Dodaj do ulubionych

Mobbinngowany możesz być i Ty!!!!!!!!!!!!!

IP: *.zwm.punkt.pl / *.punkt.pl 20.06.04, 21:51
Jak czytam to forum to momentami myślę że piszą na nim ludzie, którzy nie
mają pojęcia jakie skutki dla zdrowia psychicznego i fizycznego może wywołać
mobbing. Przykładem może być przecież samobójstwo urzędniczki. To prawda, kto
nie przeżył tego na własnej skórze to nie zrozumie jak czuje się zaszczuty i
odosobniony człowiek. Który wysiada psychiczne i fizycznie i nikt mu nie może
pomóc. Inni patrzą spokojnie na to co się z nim dzieje ale albo boją sie
interweniować albo nie chcą się narażać szefowi, albo ich to po prostu nie
obchodzi, mają to gdzieś im przecież jest dobrze. Takie postawy niestety
dominują w zakładach pracy, szkołach, urzędach.Nikomu tego nie życzę ale i
Wam może się to niestety przydarzyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: jola Re: Panie Zembaczyński w spółkach tak się dzieje.. IP: *.zwm.punkt.pl / *.punkt.pl 21.06.04, 07:20
      To pana koledzy panie zambaczyński, ludzie "wykształceni" tak postepują z
      pracownikami uczciwymi. Bo ci którzy mają układy z dzefostwem żyją jak
      prezesowie. Pan utrzymuje ich na stanowiskach.
      Masz racje, przyzywam to na własnej skórze, na każdym kroku, w białych
      rękawiczkach, z usmiechem na twarzy niszczona jest moja osobowośc, moje
      poczucie wartości przez szefostwo spółki w której pracuję. Izolują mnie od
      pozostałych pracowników jak tylko mogą. Jestem jednym kłebkiem nerwów. Mam
      myśli samobójcze.
      Za co ? za prawdę wypowiedziana bezpośrenio przelożonym , za wytknięcie
      niegodspodarnosci jestem szkanowana i psychicznie niszczone. Składane na ich
      ręce moje propozycje poprawy funkcjnowania sółki są odrzucane jako niedobre a
      następnie po paru dniach wdrażane, lecz autorem jest kto inny.
      Ludzie ludziom gotują taki los?
      • Gość: belfer Re: Panie Zembaczyński w spółkach tak się dzieje. IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.06.04, 17:49
        Mobbing jest nie tylko w urzędach ale i w szkołach jak napisał poprzednik. A
        ludzie z ratusza odpowiedzialni za oświatę w Opolu, rękami i nogami bronią
        dyrektorów, którzy stosują mobbing w swoich placówkach. Dają im szanse poprawy,
        śmiechu warte, bo jak ktoś niszczy ludzi bo mu to sprawia przyjemność i robi to
        przez kilka conajmniej lat to w ciągu 1 czy 2 miesięcy poprawi się ?. Nie - on
        robi dokładnie to samo ale jeszcze mści się i podejmuje działania aby tych nie
        wygodnych i donoszących jak najszybciej się pozbyć, zniszczyć.
        • sien Re: Panie Zembaczyński w spółkach tak się dzieje. 21.06.04, 17:57
          Dokładnie sprawia to im przyjemnośc. Im władza Ichnia wbiła w głowe ze są
          wybrańczmi losu.I urzedy swoje mogą pełnic do końca swoich dni(dokumenty sa tak
          zresztą spreparowane). Nikt nie śmie ich ściągnąć ze stanowiska. Łapówki,
          niekorzystne umowy, wódeczki, członkostwo w innych spółkach, przekupowanie
          członków Rad Nadzorczych.
          Oni to chamstwo o pseudointeligenckich łbach, nie warte jest by wziąć je na
          widły i wrzucić do gnoju. Bo smród od nich bije gorszy niż z gnojownicy.

    • Gość: MIeszaniec Bounty IP: *.pl / 217.173.202.* 21.06.04, 18:56
      Nie należy bagatelizować problemu.
      Istnieje naturalna skłonność przełożonych (i organów kontrolnych) do
      niedoceniania pracochłonności i złożoności przydzielanych zadań i trudności
      problemów.
      Jedno z praw Murphy'ego mówi, że najłatwiejsza jest praca, której się nie
      wykonuje samemu. Inne zaś mówi, że najłatwiejszy problem to ten, który już
      został rozwiązany.
      Jeżeli dochodzi do sytuacji, kiedy doświadczony pracownik, od którego w sumie
      nie wymagana się opanowania jakichś szczególnych nowych umiejętności, pod
      presją przełożonych lub też, jak w tym przypadku organów kontroli wewnętrznej,
      bierze pracę do domu, przychodzi do pracy w wolne soboty bez dodatkowego
      wynagrodzenia, a na koniec popełnia samobójstwo, to należy się nad tym głęboko
      pochylić.
      W historii najlepszym przykładem mobbingu z tragicznymi skutkami było
      zachowanie kapitania Bligh (kwiecień 1789) z okrętu Jej Królewskiej
      Mości "Bounty", które doprowadziło do buntu załogi pod przewodnictwem
      pierwszego oficera. Przykład ten został wielokrotne sfilmowany, a chyba
      najlepszą ekranizacją była ta z Marlonem Brando w roli pierwszego oficera
      Christiana. W tamtych czasach w marynarce brytyjskiej obowiązywała totalna
      władza przełożonych, surowy regulamin i cały repertuar kar cielesnych.
      Uważano, że tak radykalne narzędzia są potrzebne, by zapanować nad załogą w
      ekstremalnych warunkach na morzu.
      Jednocześnie, ponieważ kapitana wyposażano w tak szeroką władzę, starano się
      rekrutować oficerów marynarki spośród dżentelmenów, a słowo to znaczyło wtedy
      to samo co dziś. Królewski Sąd Marynarki wydając surowy wyrok na sprawców buntu
      wydał jednocześnie oświadczenie, że kapitan Bligh we względzie przynależności
      do klasy dżentelmenów zawiódł pokładane w nim nadzieje.
      Dzisiaj władza przełożonych, szczególnie najwyższego szczebla ulega procesowi
      totalizacji, co jej spowodowane złą sytuacją na rynku pracy, brakiem ochrony
      związkowej, zmianami prawa pracy i amerykanizacją stosunków pracy.
      Jednocześnie dokonuje się naturalny w tych warunkach proces selekcji
      negatywnej, a dżentelmenów wśród przełożonych i pracodawców szukać teraz ze
      świecą.
      Miejmy nadzieję, że pan Prezydent Zembaczyński jest jednak dżentelmenem i nie
      zbagatelizuje sprawy.

      • Gość: koleś Mobbing IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.06.04, 17:31
        Jakoś dziwnie się składa że narażeni na mobbing są ludzie dobrze i bardzo
        dobrze wykonujący swoją pracę, uznawani przez swoich kolegów ale właśnie
        dlatego znienawidzeni przez szefa. Nikt przecież nie może być od niego lepszy,
        bardziej kompetentny. Więc trzeba mu pokazać gdzie jest jego miejsce i szybko
        się go pozbyć, szukając pretekstów do kar, nagan. A inni to tylko obserwują i
        modlą sią aby ich to nie spotkało i wolą takich upokarzanych omijać z daleka
        aby broń boże szef ich nie zobaczył, bo pomyśli ze się z nim solidaryzują. To
        niestety tzw, judasze, ktorzy zrobią wszystko dla szefa, aby sią jemu
        przypodobać a to że krzywdzą przy tym swoich kolegów to ich nie obchodzi.
        Wstyd, że tacy ludzie istnieją a kilku nawet znam.
        • Gość: MIeszaniec Koleś mało wiesz o mobbingu IP: *.pl / 217.173.202.* 22.06.04, 18:16
          To co piszesz wynika widać z Twoich obserwacji, ale dalece nie wyczerpuje
          pojęcia mobbingu. Ja to też znam z własnego doświadczenia. Niestety.
          Różne formy szykan ze strony szefa skierowane na podwładnych rzeczywiście
          dotykają najczęściej najlepszych pracowników, bo z reguły ci najlepsi są po
          prostu grzeczni i rewanżują się tym samym.
          Poza tym działa tu ten sam mechanizm społeczny co w szkole, gdzie klasa ma
          jakąś swoją ofiarę, czy też kilka ofiar. Jak się dobrze przyjrzeć, to nie klasa
          ma ofiarę klasową, tylko jest jeden lub kilku uczniów, którzy pastwią się nad
          ofermą, a reszta w sposób milczący to akceptuje.
          Natomiast pracownicy mogą "mobbingować", jeśli tak wolno powiedzieć szefa, oraz
          pracownicy mogą "mobbingować" się nawzajem.
          To jest równie dokuczliwe. Jeśli pracownicy wyczują, że szef jest miękki,
          potrafią mu nieźle życie obrzydzić. I znów jest Twoja kolesiu zasada, że ofiarą
          mobbingu pada najlepszy człowiek. Tak samo to działa w relacjach równorzędnych.
          Nieźle ci kolesie mogą krwi napsuć. Będą Cię obrabiać głośno.
          • Gość: Do mieszańca Re: Mobbing IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.06.04, 18:42
            Może i masz racje, ale nie słyszałem jeszcze aby to pracownicy mobbingowali
            szefa / możesz podać przykład/ bo prasa jak na razie podaje tylko przykłady
            szefów mobberów jak choćby słynnny "Sokół". To właśnie nadużywanie władzy w
            stosunku do pracowników, "ja jestem pan i władca" a ty masz mnie słuchaĆ jak
            ci się nie podoba to wynocha.Na tym forum już sporo osób wypowiadało się na
            temat swoich przeżyć i kłopotów z szefami mobberami. Ale niestety oni mają
            układy towarzysko-rodzinno-kumpelskie i trudno z nimi walczyć, co nie znaczy że
            trzeba się im poddać!!!!!!!! A co do szkoły to odrębna sprawa tam mobbing
            stosuje się również w stosunku do uczniów, znam taką.
            • Gość: MIeszaniec Re: Mobbing IP: *.pl / 217.197.72.* 22.06.04, 20:03
              Pod koniec lat osiemdziesiąt była sprawa kiedy szef podał do sądu swoich
              podwładnych, bo ci wykorzystując jego nieznajomość angielskiego, jawnie sobie
              przy nim dowcipkowali na jego temat, obrabiali mu tyłek, umawiali sięjak go
              zrobić w balona i jakie jeszcze mu kłody pod nogi podrzucaći jaką jeszcze
              świnię podłożyć. Facet nagrał ich rozmowy (odbywane w jego obecności) na
              magnetofon i sprawę wygrał.
              Rzadko to się zadarza, ale wierz mi, choć nie jestem szefem i mój mnie
              ewidentnie "mobbinguje" to mam takich "kolegów", co to szefa ewidentnie robią w
              balona i zawalają tematy, przez co szef dostaje w tyłek od wyższego
              przełożonego. Myślę, że w tej chwili robią to bezwiednie, ale ci akurat byliby
              zdolni do podobnego działania naumyślnego.

              W Opolu rzeczywiście mobbing jest chyba bardziej rozpowszechniony niż gdzie
              indziej, bo nie znam takiego miejsca, gdzie nie słyszałbym o chamskim
              szykanach, wprost nie do pomyślenia za "komuny". Zakłady pracy, prywatne,
              komunalne, państwowe, szkoły, urzędy. Szok!
              • Gość: mobber Re: Mobbing IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.06.04, 20:25
                Masz rację. Potwierdzam Twoje obserwacje. W Opolu jakość zarządzania w ciągu
                ostatniej dekady obniżyła się dramatycznie. Wg mnie winne jest:
                - wysokie bezrobocie; ponieważ ludzie w obawie przed utratą pracy zmilczą każde
                chamskie zachowania szefów a Ci wobec tego nie napotykając na opór rozwijają
                swoje talenty do n-tej potęgi
                - wielkie zróżnicowanie płac; jeśli szefowie zarabiają zbyt znacznie, czyli n
                razy jak pracownik, to zaczynają wierzyć, że są n razy od pracowników
                mądrzejsi i wartościowi a więc stają się nieomylni; jednocześnie czują, że ich
                zarobek jest na tle innych wysoki a więc w imię utrzymanie swojego statusu i
                zarobków trzymają się pazurami i popełnią każdą niegodziwość szczególnie tam
                gdzie bycie szefem nie zależy od wyników tylko od tzw szerokiego otoczenia
                - zauważalny od wielu lat negatywny mechanizm kadrowy po prostu kolejne
                generacje szefów są głupsze i bardziej chamskie od poprzedników adekwatnie do
                jakości władzy w ogóle w Polsce
                W tej sytuacji perspektywy rozwoju mobbingu w Polsce są nieograniczone.
              • Gość: jola Re: Mobbing IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.06.04, 20:26
                Nie mniej jednak drogi Mleszańcu w większości przypadków to szefowie spółek
                stosuja mobbing w stosunku do przełożonych. Jawi im sie to podłe działanie jako
                przedłuzenie władzy nadanej dozgonnie. Dopóki bedą żyli to mścic sie bedą na
                swoich pracownikach właśnie zato ,ze ich podwładni są inteligentni, mądrzejsi,
                kulturalni,maja takt i dobre maniery oraz potencjał wiedzy i kreatywności.
                • Gość: MIeszaniec Re: Mobbing IP: *.pl / 217.173.202.* 22.06.04, 22:58
                  Masz absolutną rację!
                  Ja tylko podałem przykłady mobbingu oddolnego i poziomego, który też istnieje.
                  Znam niestety ludzi, którzy uskuteczniają mobbing poziomy i takich, którzy
                  stosują mobbing oddolny.
                  Sam jestem mobbingowany (jeśli można użyć takiego czasownika) nie tyle przez
                  bezpośredniego przełożonego, ile przez szefa firmy. Jest to straszny cham.
                  Chociaż jestem jednym z jego najlepszych pracowników, jak on sam twierdzi do
                  ludzi na zewnątrz, to do mnie, że przynoszę mu tylko straty i generuję
                  problemy. Rączką mu nie zadrży, żeby mi przy najmniejszej okazji zabrać premię,
                  publicznie zwyzywać ciężkimi słowy, zagrozić rękoczynami i zamachem na życie,
                  itp.
                  Szuka pretekstu, żeby mi coś wytknąć, lub przymówić. W miarę wolnego czasu
                  pozwala sobie na wtrącanie się w moje sprawy prywatne, komentuje złośliwie mój
                  wygląd, puszcza różnego rodzaju niewybredne uwagi.
                  Nawet pozytywy komentuje z przekąsem, żeby tylko mi dopiec.
                  Dopieka mi zresztą przy każdej okazji pod dowolnym pretekstem, n.p. z okazji
                  urodzin, lub innych moich prywatnych spraw o których się przypadkiem dowiaduje.
                  Oczywiście zablokował mi wszystkie drogi awansu.
                  Żeby było jasne - dzisiaj o pracę nie łatwo i muszę się tam męczyć zużywając
                  się w tempie przyśpieszonym. Nie pytajcie gdzie pracuję, bo i tak wam nie
                  powiem z wiadomych względów. Poza tym znam co najmniej 2 inne miejsca w Opolu,
                  gdzie się szykanuje ludzi w podobny, mało wyrafinowany sposób. Zresztą jak
                  wiecie w innych miejscach jest to samo, ale może metody nie są tak prostackie.
                  • Gość: robol Re: Mobbing IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.06.04, 21:34
                    Kiedy czytam to forum ma nieodparte wrażenie że problem mobbingu zaczyna
                    dotyczyć coraz to większej liczby ludzi- pracowników. Przyczyniło się przede
                    wszystkim bezrobocie i grożba utraty pracy co wykorzystują dokładnie
                    przełożeni. A ludzie wolą w sobie nosić żal, upokorzenie, bo nie mają oparcia,
                    nie ma kogoś kto mógłby im pomóć. Organizacje antymobbingowe też nic nie
                    zdziałają. Dopóki na stanowiskach są obstawieni ludzie z powiązaniami, będzie
                    tak jak jest. Tylko nieliczni decydują się na akt desperacji, podanie do sądu
                    mobbera. Ale sprawa może toczyć się latami, a mobberowi w to graj.!!!!
    • Gość: poinformowany http://www.nomobbing.pl/ IP: *.autocom.pl 23.06.04, 12:04
      info o mobbingu www.nomobbing.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka