Dodaj do ulubionych

Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i...

    • bobby61 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 18:57
      A może ptrącac im diety za kay poroniony pomysl. W końcu to z naszych podatków te osobniki żyją i żerują na nas.
    • Gość: m. Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.warszawa.mm.pl 14.11.12, 18:59
      Hyła, "ekspert" który wymyślił żeby zlikwidować zakaz wtargnięcia na przejazd bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, ale pozostawić przepis iż rower na przejeździe ma pierwszeństwo.
      Takie rozwiązanie jest niezgodne z Konwencją Wiedeńską, która daje rowerom pierwszeństwo tylko przed pojazdami skręcającymi (zgodnie z tą samą logiką, w/g której skręcając w lewo ustępuje się jadącym prosto). Nie ma w KW ogólnego pierwszeństwa na każdym przejeździe!! Parę osób uprzedzało, że taka nowelizacja zbierze krwawe żniwo. Obecna nowelizacja jednak zamiast to wyprostować, wprowadza tylko jeszcze większe zamieszanie.
      • Gość: Boddoxx PoRD mówi: IP: 194.8.126.* 16.11.12, 14:03
        "Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.

        1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. "

        Jak widzisz, jest pierwszeństwo dla roweru, gdy pojazd skręca, co słusznie zauważasz, jest logiczne. Jest także pierwszeństwo, gdy rowerzysta już znajduje się na przejeździe. Istniało także przed nowelizacją. To w końcu tylko zakaz rozjeżdżania rowerzystów na przejazdach, bardzo logiczny.

        Rowerzysta nie musi mieć natomiast pierwszeństwa, gdy dojeżdża po ddr do jezdni. Tu brak pierwszeństwa lub jego istnienie jest rozstrzygane na zasadach ogólnych, przy czym wjazd na jezdnię z ddr, gdy ta się kończy, jest traktowany jako włączenie się do ruchu (moim zdaniem - logiczne).

        Kwestia pierwszeństwa dla rowerzystów lub jego braku bardzo przypomina pierwszeństwo pieszych przed samochodami z art.26 PoRD. Nie może to nikogo dziwić, gdyż i piesi, i rowerzyści są niechronieni w ruchu drogowym (np. przez konstrukcję pojazdu), więc powinni mieć dodatkową ochronę prawną.

        Nawiasem mówiąc, przepis o tym, że pieszy nie może wtargnąć bezpośrednio przed pojazd nie istnieje w Konwencji Wiedeńskiej, która mówi wyłącznie o tym, że pieszy nie może wejść na jezdnię bez upewnienia się do co prędkości nadjeżdżającego pojazdu i jego odległości od pieszego. Powinien zostać dodatkowo wprowadzony przepis, że pieszy ma na przejściu dla pieszych bez sygnalizacji zawsze pierwszeństwo przed pojazdem, co może trochę ucywilizuje styl jazdy polskich kierowców.

        Wprowadzenie nowych przepisów powinno było być związane z większą kampanią informacyjną w mediach - co wolno, czego nie wolno. Kampania powinna być skierowana i do rowerzystów, i do kierowców. Dziś niektórzy rowerzyści (kierowcy też zresztą, sam się z tym spotkałem) uważają, że mogą jeździć po chodniku zawsze (ubiegłoroczna nowelizacja dodała tylko możliwość jazdy po chodniku w przypadku znaczącej niepogody), że mogą jechać po chodniku, jeśli droga jest fragmentem obwodnicy - człowiek (mój znajomy), który wygłosił taki pogląd, ma prawo jazdy, więc nie jest rowerzystą bez dokumentu potwierdzającego znajomość przepisów (żywy dowód na to, że posiadanie prawa jazdy nie gwarantuje znajomości przepisów). Niektórzy kierowcy nie wiedzą zaś, jakie jest oznakowanie drogi dla rowerów - niedawno jeden kierowca wmawiał mi, że mam się przenieść na ddr przy jezdni, chociaż została ona zakończona wcześniej znakiem C-13a; uważał, skoro chodnik jest z czerwonej kostki (spotykanej często na ddr), to można tam jeździć rowerem.
    • mieszkam_w_w-wie Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:00
      Poroniony pomysł...
    • Gość: red_ek Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.multimo.pl 14.11.12, 19:00
      To ten sam zespół posłów, który chce, żeby właściciel prywatnego samochodu zapisywał w dzienniczku, kto, kiedy i o której godzinie używał jego samochodu. I żeby miał obowiązek przechowywać ten dzienniczek przez dwa lata. Oni się chyba bardzo nudzą w tym zespole...
    • antyna-zista Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:01
      Bradzo cenna inicjatywa z punktu widzenia kierowców.
      Są w Warszawie miejsca gdzie dość ruchliwa ulica krzyżuje się ze ścieżką w sytuacji gdy kierowca podc zas prawidłowego skrętu na zielonym świetle nie widzi prawidłowo nadjeżdżacego rowerzysty na ścieżce, który według KD ma PIERWSZENSTWO. W tej sytuacji kierowca ma ograniczoną możliwość obserwacji
      Przykłady
      Warszawa
      al. Ujazdoowskie Piękna
      Warszawa Powiśle pod mostem
      • Gość: Boddoxx Taki kierowca musi zatem zachować szczególnie IP: 194.8.126.* 16.11.12, 14:05
        szczególną ostrożność. Kierowanie pojazdem to nie tylko przyjemność, to także pewne obowiązki - tym większe, im większą szkodę można wyrządzić komus innemu.
    • Gość: knupie I nagle IP: 94.75.114.* 14.11.12, 19:05
      I nagle się okaże, że nikt nie będzie jeździł po ścieżkach rowerowych i nie trzeba będzie rozbudowywać infrastruktury rowerowej :/
    • Gość: Andrzej Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 19:06
      A może wrócić do dawnych czasów kiedy rowerzysta musiał posiadać przynajmniej kartę rowerową i znać przepisy ruchu drogowego. Obecnie 70% z nich nie ma o przepisach zielonego pojęcia.
      • Gość: egzamin Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.12, 20:45
        Bardzo dobry pomysł. Na drogach zbyt wielu jest szaleńców, którzy nie mają jakiegokolwiek pojęcia o zasadach ruchu drogowego. Ponadto obowiązkowe OC, przykładowo w Szwajcarii jest taki obowiązek.
        • jureek Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla 14.11.12, 20:52
          Gość portalu: egzamin napisał(a):

          > Ponadto obowiązkowe OC, przykład
          > owo w Szwajcarii jest taki obowiązek.

          Nie jest, a był taki obowiązek, bo od tego roku go zniesiono.
          Jura
      • zgryz3 Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla 14.11.12, 21:46
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > A może wrócić do dawnych czasów kiedy rowerzysta musiał posiadać przynajmniej k
        > artę rowerową i znać przepisy ruchu drogowego. Obecnie 70% z nich nie ma o prze
        > pisach zielonego pojęcia.
        Wszyscy kierowcy mają pojęcie o przepisach - i co z tego? To oni zabijają.
        • pijak.i.zlodziej Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla 14.11.12, 21:51

          > Wszyscy kierowcy mają pojęcie o przepisach - i co z tego? To oni zabijają.

          Typowy argument "cyklisty idioty".
          Po co tworzyć prawo skoro są osoby które i tak go nie przestrzegają?
          • zgryz3 Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla 14.11.12, 22:23
            pijak.i.zlodziej napisała:

            >
            > > Wszyscy kierowcy mają pojęcie o przepisach - i co z tego? To oni zabijają
            > .
            >
            > Typowy argument "cyklisty idioty".
            > Po co tworzyć prawo skoro są osoby które i tak go nie przestrzegają?
            Imputujesz, dzieciaku, jakieś bzdety i reagujesz nie na temat. Mowa była o karcie rowerowej. Kierowcy mają coś więcej niż karta, a jednak to oni są głównymi sprawcami tragedii. Egzaminy i karty nie są żadnym remedium. Wstępem do tworzenia kultury poruszania się po drogach mają być nie zafajdane karty. lecz przemyślanie, oszczędne, jasne prawo, którego powinny od najmłodszych lata nauczać szkoły. Kartami i egzaminami można sobie tyłek podetrzeć.
          • Gość: Boddoxx Pisze prawdę. Rowerzyści zabijają IP: 194.8.126.* 15.11.12, 17:32
            samych siebie. Bardzo rzadko zdarza się, że ktoś ginie z winy rowerzysty (pomijając samych rowerzystów-winowajców). W ubiegłym roku z winy rowerzystów zginęła jdna osoba, a dziesięć zostało cięzko rannych (nie liczę rowerzystów-winowajców).

            Kierowcy co roku powodują w Polsce śmierć kilku tysięcy osób, a kilka razy więcej osób odnosi cięzkie obrażenia. I to pomimo posiadania prawa jazdy. Niestety, dobre 80% kierowców jeździ tak, jakby za wszelką enę chcieli udowodnić, że prawo jazdy kupili na targowisku za flaszkę.
      • Gość: Boddoxx "70% z nich nie ma o przepisach zielonego pojęcia" IP: 194.8.126.* 15.11.12, 17:27
        Dotyczy to także kierowców, niestety. Posiadanie jakiegokolwiek dokumentu nie daje gwarancji, że ktoś zna przepisy.
    • Gość: elektorat Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.free.aero2.net.pl 14.11.12, 19:08
      Mieli pierwsze miejsca na listach (kolesie) dostali się, a teraz rządzą. Tylko pojęcia nie mają czym. Zima idzie, może by się lepiej jak Dyzma do śniegu najeli. Mało to naszemu krajowi wstydu narobili, banda nieuków i oszołomów.
    • zgryz3 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:11
      Jestem za prostotą i jasnością, a nie za tworzeniem lasu znaków i dżungli przepisów. Od zawsze, jako rowerzysta, zatrzymuję się dla rozejrzenia się w sytuacji, kiedy mam przejeżdżać przez ulicę - gdyby nie ta ostrożność, byłbym setki razy zabity. Od zawsze przejeżdżam po pasach na czerwonym, jeśli w dużym promieniu nie ma żadnego pojazdu. Obowiązujące prawo jest durne, bo nie daje człowiekowi możliwości użycia oczu i rozumu. A poza tym, mimo rygorystycznego prawa, ludzie i tak są na pasach zabijani przez kierowców. Więc bardziej trzeba się przyglądać kierowcom niż rowerzystom i wprowadzić wreszcie, jak w Niemczech, kategoryczny nakaz zatrzymywania się pojazdów przed przejściami dla pieszych i przed skrzyżowaniami ze ścieżkami rowerowymi, jeśli w pobliżu tych skrzyżowań widać ludzi. Ci, którzy zabijają, czyli samochodziarze, nie mają obowiązku zatrzymywania się przed pasami i ścieżkami, ale rowerzysta - ma, nawet na zielonym. Kierowcy zostawia się wolny wybór, rowerzyście - nie. Rasizm, cholera, czy co? Skrzyżowania ze światłami robią z ludzi bezwolne manekiny. Coraz więcej jest rond bez świateł, gdzie człowiek może w dużym stopniu się posłużyć głową. I co - wzrosła na nich liczba zabitych? Zostawić takie rzeczy do decydowania pierdzistołkom lub parlamentarzystom o mentalności pierdzistołków...gwarantowane katastrofy. Las znaków przy szosach, ulicach i skrzyżowaniach, których najbardziej sokole oka nie odczyta to świadectwo pozorowania aktywności przez pierdzistołków, a nie ruszania głową. A kiedy już ruszą głową, to - jak martwe cielę ogonem.
      • Gość: Boddoxx Zgadzam się. W pewnym holenderskim IP: 194.8.126.* 16.11.12, 14:10
        mieście przebudowano skrzyżowanie, gdyż było bardzo niebezpieczne zdaniem Holendrów - 8 poważnych wypadków w ciągu 4 lat.

        Zlikwidowano sygnalizację świetlną, zlikwidowano znaki drogowe, poziom chodników i ddr zrównano z poziomem jezdni (lub na odwrót - na jedno wyszło). Wprowadzono trzy zasady: ograniczonego zaufania, bezwzględnego pierwszeństwa pieszych przed pojazdami i zasadę prawej ręki. W ciągu 4 lat od przebudowy liczba wypadków na tym skrzyżowaniu spadła do zera.

        Trzeba dać ludziom myśleć. Sygnalizacja świetlna i nadmiar znaków powodują, że wielu kierujących pojazdami przestaje myśleć.
    • Gość: Janusz Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.salbis.petroinform.com 14.11.12, 19:12
      Jeżdżę i rowerem i samochodem. I jednym i drugim zatrzymuję się w takich przypadkach. Ale widzę czasami jak rowerzyści zupełnie bezmyślnie pędzą i nawet się nie oglądają w miejscach, gdzie są skrzyżowania. Ja jednak jestem wierny zasadzie ograniczonego zaufania. Przede wszystkim do siebie, ale także i do innych kierowców ruchu. Jakiś czas temu skręcałem w jedną z ulic, w prawo. Bacznie się rozglądałem i nagle gdy już niemal ruszyłem wyskoczył mi rowerzysta, który pędził na złamanie karku. Niestety widoczność nie była zbyt dobra, ciemno i do tego krzaki wzdłuż chodnika i ścieżki rowerowej. Gdyby jechał normalną prędkością i gdyby nawet nie zatrzymał się, ale zwolnił to bym go wcześniej dostrzegł. Nic się nie stało, on zahamował ja zahamowałem. Ona zatrzymał się przed moim samochodem (przed nie obok, żeby była jasność) i zaczął się drzeć. Nic nie mówiłem, a on odjechał. Szybko.

      Z drugiej strony rzeczywiście zdarza się, że jak się zatrzymuję przed przejściem to auta próbują wymusić pierwszeństwo, ale zazwyczaj jadą wolno, więc ładuję się im bezczelnie i wtedy hamują. Ja mam odruch, nawet jak przechodzę przez drogę na zielonym świetle rozglądam się. Po prostu dla własnego bezpieczeństwa. Tak samo czynię z rowerem. Dla mnie to nie jest uwstecznianie, ale chyba jednak głos rozsądku. Wiem, wiem, wiem zaraz ktoś mnie zakrzyczy. Trudno, ja i tak będę się zatrzymywał. Bo tak jest po prostu rozsądniej. Nie każdy kierowca ma złą wolę, ale może się zdarzyć, że się zagapi, zamyśli. Zdarza się. Lepiej więc być ostrożnym. Tylko tyle.
      • Gość: Janusz Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: *.salbis.petroinform.com 14.11.12, 19:15
        I jeszcze drobny ps. to zdarzenie z rowerzystą miało miejsce na skrzyżowaniu na którym nie było świateł. Zwykłe skrzyżowanie z przejściem dla pieszych i drogą rowerową. Zatrzymałem się, rozejrzałem i.... Moja wina...
        • Gość: barklu Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.12, 21:08
          Ja też się zatrzymuję, jak widzę że kierowca wymusza pierwszeństwo.
          W proponowanych przepisach widzę jednak inny problem: to, ze w 95% przypadków nie trzeba się zatrzymywać, aby ocenić sytuację. Czasem trzeba tylko zwolnić... a czasem przyspieszyć, żeby przejechać skrzyżowanie zanim samochód zacznie skręcać. Zdarza się też, że akurat nikogo nie ma na kursie kolizyjnym i można spokojnie jechać.
          A teraz za takie coś groziłby mandat od jakiegoś nadgorliwego.
          • Gość: Boddoxx Rowerzyści "pędzą" na swoich rumakach, więc IP: 194.8.126.* 15.11.12, 17:44
            muszą się zatrzymać, żeby ocenić sytuację. Przecież przy "pędzieniu" rowerem z prędkością 15km/h (80% rowerzystów nie jedzie szybciej) ciężko jest zarejestrować cokolwiek, co dzieje się wokół rowerzysty.

            Co innego, jak jedzie się samochodem 70km/h przez ruchliwą ulicę z licznymi przejściami dla pieszych, skryżowaniami, przystankami, wyjazdami z posesji czy parkingów. Przy tak powolnej jeździe samochodem człowiek jest w stanie ogarnąć absolutnie wszystko dokoła, jest w stanie zobaczyć małe dziecko, ledwie wystające zza kosza na śmieci.
      • Gość: Boddoxx Ile pędzą? 20km/h? Nie ośmieszaj się. IP: 194.8.126.* 15.11.12, 17:37
        Jak jadę rowerem 20km/h, to bardzo rzadko zdarza się, że jakiś rowerzysta mnie wyprzedza, za to ja wyprzedzam prawie każdego. Większość jedzie 10-15km/h. Trudno powiedzieć o nich, że pędzą. Gdyby jechali takim tempem na jezdni, to pewnie powiedziałbyś, że blokują ruch.

    • mt7 To niezupełnie jest tak, jak piszą, że wystarczy 14.11.12, 19:12
      się rozejrzeć. Dam przykład. Przejazd przy Rondzie Wolnego Tybetu, dojeżdża się ul. Wolską z górki. Jadę prawym chodnikiem i widzę stojący samochód przy skrzyżowaniu po prawej stronie jezdni mojego kierunku ruchu. Mam zielone światło, nic jedzie, dociskam pedały, żeby zdążyć śmignąć przez jezdnię i wpadam na samochód, którego kierowca nie widząc mnie z tyłu na chodniku, postanowił skorzystać z zielonej strzałki i właśnie ruszył skręcając w prawo.

      Nie wiem, kto według was powinien uważać, ale w zderzeniu z samochodem mam małe szanse, ten akurat nie nabrał jeszcze szybkości i miał refleks.
      • dzielanski a kierowca nie miał lusterka? 14.11.12, 19:25
        Co z tego, że jedziesz z tyłu? Czy przy zmianie pasa kierowca nie musi uważać na znajdujący się nieco z tyłu, ale jadący szybciej od niego drugi samochód?
        To prawda, że większość kierowców wciąż nie ogląda się do tyłu, przecinając ścieżkę rowerową, ale skoro ja się tego nauczyłem (po mieście jeżdżę głównie samochodem, rowerem wolę jeździć poza miasto) to inni chyba też mogą. Może należałoby zacząć stawiać znaki ostrzegające przed skrzyżowaniem z drogą dla rowerów, może wyczulić na ten problem policję drogową. W każdym razie na pewno NIE NAUCZYMY kierowców właściwych zachowań, jeśli będziemy nakazywali rowerzystom zatrzymanie się przed każdym skrzyżowaniem.
        • mt7 Tam na Wolskiej jest szeroki chodnik i dosyć 14.11.12, 20:09
          stromy zjazd, nie wie, mógł spojrzeć.
          Ja też mogłam zauważyć, nie pamiętam, że wolno skręca.
          Nieraz jest tak, że kierowcy na zielonej strzałce skręcają, ale zatrzymują się się pasami, a nieraz śmigają przed nosem.
          Chociaż ostatnio obserwuję wzrost kultury na jezdni kierowców w stosunku do pieszych i kompletną bezmyślność i brawurę rowerzystów na przejściach dla pieszych, gdzie powinni zsiadać z rowerów (brak ścieżki).
      • Gość: Boddoxx Tylko cioty jeżdżą rowerem po chodniku. IP: 194.8.126.* 15.11.12, 17:01
        Po chodniku można jeździć tylko w ściśle określonych warunkach. Inaczej jezdnia lub ddr (czyli na 99% jezdnia).

        Ten wypadek to Twoja wina.

        PS. Jestem aktywnym rowerzystą, jeżdżę na rowerze samodzielnie po jezdni od 35 lat. Jeździ się dużo wygodniej niż o chodniku.
    • kum.z.antalowki po rowerzystach - inwalidom na wózkach 14.11.12, 19:12
      oraz rodzicom, babciom i dziadkom z niemowlakami w wózkach posłowie powinni czegoś zabronić (albo coś nakazać). Rzecz jasna też dla ich dobra.
      • Gość: Gość2012 Re: po rowerzystach - inwalidom na wózkach IP: *.hsi7.kabel-badenwuerttemberg.de 14.11.12, 19:20
        Już nie mogę, Unia i Polska. Co jeszcze wymyślą?
    • Gość: kamro Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: *.korbank.pl 14.11.12, 19:13
      KONIECZNIE!!! wprowadzić trzeci lub na dużych sygnalizatorach czwarty kolor (taki czerwono-pomarańczowo-zielony, taka TĘCZA a co!). SPECJALNIE dla przewodniczącej zespołu. Ja pier... na zielonym stop.
    • ko_menta_tors Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:14
      Wreszcie!!!

      jestem kierowcą i chętnie ustapię pierszewństwa rowerzystce (-ście), o ile mam ją w zasięgu wzroku gdy skręcam (na "strzałce"). Niestety, zdarza się, ze trafiam na fiuta, kóry postanawia sprawdzić, czy miałby szanse w jeździe indywidualnej na czas... Zapie... na przejście (przejazd) jak wariat, bo ma przecież zielone... No pewnie, że ma...

      ...ale jak to jest, że pieszemu nie wolno(!) wbiegać na pasy a rowerzysta może - ile siły w pedałach- tam się wpieprzać z prędkoscią ok 20 km /godz (5 m/sekundę!!!)
      • Gość: wini Re: Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla IP: 195.150.224.* 14.11.12, 20:31
        > ...ale jak to jest, że pieszemu nie wolno(!) wbiegać na pasy a rowerzysta może
        > - ile siły w pedałach- tam się wpieprzać z prędkoscią ok 20 km /godz (5 m/sekun
        > dę!!!)

        Taak.. rowerzysta "wpieprza się 20km/h" a ty "mizdżu kierofnicy' z jaką prędkością jedziesz jak masz zielone? 50 czy 80?
      • Gość: Boddoxx Mówisz nie na temat. IP: 194.8.126.* 16.11.12, 14:22
        Bublance chodzi o zatrzymywanie się rowerem na zielonym przed przejazdem rowerowym, a nie przed przejściem dla pieszych, jazd wdłuż po którym jest zabroniona pojazdom.

        A na "strzałce" masz obowiązek zatrzymać pojazd. Jeśli za "strzałką" jest przejazd dla rowerów, po którym rowerzyści mają prawo jeździć, to musisz mu ustąpić pierwszeństwo nawet, gdy wjedzie z prędkością 20km/h (90% rowerzystów jedzie i tak wolniej), która jest przecież niewielka w porównaniu ze standardowymi prędkościami samochodów; musisz go przepuścić także wtedy, gdy dopiero dojeżdża do przejazdu - w końcu on ma zielone, a Ty czerwone.
    • ndof Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:21
      Moim zdaniem pani poseł Beata Bublewicz swoim dotychczasowym - trzeba przyznać, że nierzadko cokolwiek kuriozalnym - dorobkiem dość wyraźnie pokazała, że nie za bardzo ma pojęcie o brd. Co z kolei stawia pod znakiem zapytania jej działalność w parlamentarnym zespole ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, tym bardziej kierowanie tym zespołem. Mam nadzieję, że większość przemyśleń pani poseł nie wyjdzie poza zespół...
      Żeby nie było, że ja jakiś uprzedzony czy coś: byłem fanem Mariana Bublewicza, nie wieszam psów na po z powodu bo tak.
      Imponująco wyglądają posiedzenia zespołu pani Bublewicz:
      www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=POSIEDZENIAZESP&Zesp=105
      i prowadzone prace:
      1. Czytelniejsze pierwszeństwo pieszego na przejściu dla pieszych
      2. Przejazdy dla rowerzystów
      3. Wprowadzenie obowiązku używania opon zimowych.
      4. Wprowadzenie obowiązkowych nalepek potwierdzających ubezpieczenie OC oraz
      badania techniczne pojazdu
      5. Konieczność wyposażenia motocykli w tablice rejestracyjne zapewniające ich pękanie
      przy próbie deformacji
      6. Doprecyzowanie przepisów o obowiązku właściciela pojazdu polegającego na
      wskazaniu uprawnionym organom kto w danym momencie użytkował jego pojazd.
      7. Doprecyzowanie uprawnień Straży Gminnych w zakresie kompetencji straży do
      kierowania spraw do sądów.
      8. Poprawa przepisów o funkcjonowaniu Centrum Automatycznego Nadzoru nad
      Ruchem Drogowym.
      9. Potrzeba zmiany delegacji w art. 129h ust.5 Prd (fotoradary: tolerancja pomiaru prędkości i puste skrzynki na fotoradar)
      10. Zmiana ustawy o dowodach osobistych – wprowadzenie w dowodzie grupy krwi.
      11. Waloryzacja grzywien za wykroczenia drogowe.
      12. Odpowiedzialność za błędy w oznakowaniu dróg.

      Bez komentarza...
      • Gość: artur Idioci wszystkich krajów, łączcie się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 21:04
        Niepotrzebnie w artykule jest położony nacisk na fakt, że jest to posłanka PO. Przecież idioci zasiadają w ławach wszystkich klubów a akurat w PO i SLD jest ich akurat najmniej.
        • ndof Re: Idioci wszystkich krajów, łączcie się! 14.11.12, 21:35
          Pewnie masz rację, ale z drugiej strony jaki to problem sprawdzić samemu? Jak najbardziej uważam, że niekompetencja nie ma barw partyjnych, może dotknąć i dotyka każde ugrupowanie.
          Głosowałem na PO. Ale to w tym przypadku nie ma znaczenia, pani poseł Bublewicz po prostu nie ma o brd pojęcia większego, niż przeciętny kierowca. Jest socjologiem, filologiem i ma coś wspólnego z PR. Może dlatego większość z prac jej zespołu nawiązuje do szeroko pojętego dyscyplinowania kierowców karami, reszta to też większe lub mniejsze ograniczenia albo pomysły od czapy (np. grupa krwi w dowodzie). Wg mnie na uwagę zasługuje właściwie tylko jeden temat z dwunastu, ten dotyczący ustępowania pierwszeństwa pieszym. Nie od razu Kraków zbudowali, ale od czegoś trzeba zacząć.
    • Gość: do tego wyżej zamiast szukać źdźbła w oku kierowców czy pieszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 19:23
      zobacz najpierw belkę w swoim, rowerzysto.

      99% z was nie stosuje się do PORD bo "nie musi"

      NALEŻY PRZYWRÓCIĆ EGZAMIN Z PRZEPISÓW NA TZW. KARTĘ ROWEROWĄ

      a do tego czasu dobry i ten proponowany przepis. Niech terrorwerzyści zdejmą szanowny tyłek z siodełek, a nie wpadają pędem na przejście dla pieszych (to najczęściej łamany przepis, a gdy policja czy SM przywali słusznie za to mandat, powoduje to wielki wrzask , aj, waj, giewałt.

      • Gość: Boddoxx Duby smalone bredzisz. IP: *.smgr.pl 14.11.12, 21:08
        Rowerzyści MUSZĄ stosować się do przepisów PoRD. Tak mówi samo PoRD. Nie muszą jedynie mieć potwierdzenia znajomości przepisów. W żadnym znanym mi kraju od rowerzystów nie wymaga się jakichkolwiek dokumentów w stylu karty rowerowej.

        Zresztą, posiadania prawa jazdy nie gwarantuje, że osoba zna przepisy. Większość polskich kiwerowców zachowuje się na drogach tak, jakby prawo jazdy kupili za litr wódki.

        Jestem i rowerzystą, i kierowcą. Obydwie grupy użytkowników nie są święte, obydwie nie przestrzegają często przepisów, ale rowerzysta nie stanowi dla mnie żadnego zagrożenia; kierowca - tak i to duże. Zdecydowanie bardziej należy skupić się na nieprzestrzeganiu przepisów przez kierowców.
      • Gość: barklu Re: zamiast szukać źdźbła w oku kierowców czy pie IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.12, 21:12
        I co tego że będzie egzamin na boisku, jak niczego nie uczy? Należy wprowadzić na wzór holenderski egzamin na kartę rowerową w normalnym ruchu ulicznym.
        • polimerek7 Re: zamiast szukać źdźbła w oku kierowców czy pie 15.11.12, 21:00
          W Holandii nie ma kart rowerowych. Dzieci tam przechodzą w wieku 12 lat tzw. test rowerowy - po jego zdaniu dostają dyplom, ale ten dyplom nie uprawnia do niczego. Można jeździć rowerem od 12 roku życia samodzielnie po jezdniach z tym dyplomem jak i bez niego. Jedyna kara za oblanie testu to trochę wstydu i ew. sygnał dla rodzica, że dziecko nie jest jeszcze gotowe samodzielnie jeździć.
          • Gość: Boddoxx Nigdzie nie ma kart rowerowych. IP: 194.8.126.* 16.11.12, 14:27
            Tylko w Polsce dla nieletnich.

            Poruszanie tematu kart rowerowych i OC dla rowerzystów to temat zastępczy, odciągający uwagę od brutalności wielu kierowców wobec rowerzystów.
    • Gość: vladek Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... IP: *.aztw.cable.virginmedia.com 14.11.12, 19:25
      Chodzi o to, by kierowca wiedział, że musi ustąpić pierwszeństwa, ale piesi i rowerzyści również zachowali ostrożność.

      - spowoduje to tylko tyle ze rowerzysta zatrzymujac sie na zielonym swietle niejako 'zacheci' kierowce do wymuszenia pierszenstwa. I znajdziemy sie w sytuacji ze sygnalizacja bedzie tylko prad ciagnac bo czy czerwone czy zielone to i tak samochod pierwszenstwo de facto bedzie mial. A moze by tak panowie oslowie skuteczniej scigac kierowcow lamiacych przepisy? Zawsze jak slysze o policji ktora stoi przy zielonej strzalce i lapie SETKI kierowcow ktorzy sie nie zatrzymuja, i to tylko w ciagu kilku godzin, to dziwie sie ze patrole nie stoja tam ZAWSZE! Przeciez w takich miejscach dzien w dzien dochodzi do dziesiatek wymuszen na pieszych i rowerzystach. Chyba nikt nie jest taki naiwny zeby sadzil ze jak patrol znika to magicznie wszyscy sie tam do przepisow stosuja?? Postuluje by odwalic sie od pijanych rowerzystow i przestac nekac ludzi ktorzy parkuja jak debile a zaczac lapac i karac tych ktorzy sa potencjalnymi zabojcami.
    • stemi48 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:27
      Ja myślę, że dla bezpieczeństwa należy zakazać poruszania się rowerami, motocyklami samochodami, wózkami inwalidzkimi, hulajnogami, na wrotkach, deskorolkach oraz biegania (można się przecież zderzyć), a prędkość pieszych ograniczyć do 1 m/s (3,6 km/h) i wtedy będzie bezpiecznie. I nie ma mowy o poruszaniu się konno, za pomocą psich zaprzęgów, zaprzęganiu bydła do wozów, bo przecież nie można zapominać o prawach zwierząt.
    • cin1977 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:40
      Dla ich dobra, czy dla "płynności ruchu"?. Jak to przejdzie (w co wątpię), będę jeździł tylko jezdniami i pie...ł płynnośc ruchu. Jak wiadomo policja nie jest w stanie zatrzymać większości rowerzystów, więc o zasobność swojego portfela się nie martwię.
    • Gość: HH Sam jestem głównie kierowcą samochodu, ale... IP: *.silesiamultimedia.com.pl 14.11.12, 19:40
      ... nie wyobrażam sobie bym nie zatrzymał się przed rowerzysta czy przed pieszym!
      To oni są najsłabszymi uczestnikami ruchu i to ja będąc w aucie mam zasrany obowiązek zatrzymać się i dać im pierwszeństwo przejścia czy przejazdu.
      W Niemczech jeżdżę sporo czasu i to jest NORMALNE, że kierowca jedzie OSTATNI!
    • Gość: Zenek R Adam Jasiński IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 19:42
      "Adam Jasiński, [...] odpowiada: - Polska to nie zachód Europy. Tu panuje inna mentalność na drodze i musimy pod tym kątem zmieniać nasze przepisy."

      Czytam i nie wierzę, że ten człowiek to powiedział. Przecież to kpina w żywe oczy!

      Proponuje jeszcze wycofać się z przepisów o dręczeniu zwierząt i tych o przeciwdziałaniu przemocy domowej, bo "przecież u nas panuje inna mentalność". Żenada.
      • tomjani Re: Adam Jasiński 14.11.12, 22:59
        Gość portalu: Zenek R napisał(a):

        > "Adam Jasiński, [...] odpowiada: - Polska to nie zachód Europy. Tu panuje inna
        > mentalność na drodze i musimy pod tym kątem zmieniać nasze przepisy."
        >
        > Czytam i nie wierzę, że ten człowiek to powiedział. Przecież to kpina w żywe oczy!

        Takim kreaturom należy splunąć na buty, bo to co mają między uszami jest zbyt odrażające. Zapamiętajmy tego głaba, tak jak żeglarze zapamiętali Tomasza Głupiego Malarza kroczącego na pasku leśnych dziadków z PZŻ.
    • kaercm Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:43
      Siedzą takie głąby w tym parlamencie i decydują. Jeździ jeden z drugim służbowymi furami i im ludzie na rowerach zaczęli przeszkadzać. Dziady...

      Pani posłanka Wolak. Ja tej Pani gratuluję mądrego podejścia do sprawy. Brawo!
    • Gość: olo PO i eksperci zmienili przepisy - skutek zmian to IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.11.12, 19:45
      więcej wypadków i więcej ofiar śmiertelnych.
      • Gość: Boddoxx To skutek nieprzestrzegania przepisów przez IP: *.smgr.pl 14.11.12, 21:02
        kierowców.

    • rjk555 Posłowie chcą utrudnić życie rowerzystom. Dla i... 14.11.12, 19:48
      Cykliści – grupa ludzi poruszających się za pomocą rowerów. Knują przeciw IV RP razem z Żydami i masonami. Choć ich udział w zbrodniczym spisku nie jest udowodniony, to wszyscy dokładnie wiemy, że „wszystkiemu winni są Żydzi, masoni i cykliści”. (źródło: Nonsensopedia)

      W wielu miejscach Europy rowerzyści jeżdżą sobie tam gdzie jest im wygodnie: po ulicy, po parku, po chodnikach w pełnej zgodzie z pieszymi i kierowcami. A w Polsce nie mogą!
      Bo prawo nie pozwala. Bo policja musi wyrobić limity. Bo homo homini lupus, pieszy rowerzyście, kierowca pieszemu, rowerzysta kierowcy i nawzajem. Bo media napuszczają jednych na drugich.

      Trzeba przyznać mediom, że poza szczuciem i wygłaszaniem bezmyślnych poglądów od pewnego czasu piszą rozsądnie dyskredytując porządek prawny i społeczny, w którym rowerzystę za piwo wsadza się do więzienia, każe mu się jeździć po ścieżkach rowerowych prowadzących do nikąd i wymaga przestrzegania przepisów pełnych megaabsurdów. Kiedy jednak pojawi się sensowny artykuł to na forach aż wrze od nienawiści: zamknąć, ukarać, mandat, won z chodnika itp. Wbrew obiegowym opiniom większa część forumowiczów to nie młokosy a zawzięte dziadki, którzy system etyczny wynieśli ze stalinowskich szkół.

      Jechałem letnim niedzielnym porankiem ulicą Nałęczowską, a właściwie nie ulicą a chodnikiem wzdłuż tej ulicy. Każdy lublinianin wie, że w niedzielę rano tą wąską i bez poboczy drogą w stronę Kazimierza i Nałęczowa prawym pasem sunie potok samochodów a na lewym trwa wyścig. Tylko wariat pojedzie rowerem jezdnią. Tymczasem na chodniku ominąłem zaledwie jednego pieszego. Zachowałem się zgodnie ze zdrowym rozsądkiem? Chyba tak. A zgodnie z prawem? Oczywiście, że nie. Wedle wszelkich zasad logiki postąpiłem słusznie, ale mam dyskomfort, że łamię prawo i że narażam się na niemiłe spotkanie z policjantem. Kiedy byłem dzieckiem kodeks drogowy nie zauważał prawie wcale rowerzystów. Zdarzało się, że milicjant wykręcił wentylki jeśli ktoś przeholował. Dzisiaj co rusz mamy nowe coraz bardziej skomplikowane i kompromitujące autorów przepisy, policji każą biegać za rowerzystami z alkomatem ale czy jest lepiej i bezpieczniej. Prawodawców czyli polityków i prawników można podejrzewać albo o złą wolę albo głupotę. Sądzę, że to pierwsze. Prawnicy mają interes w tym, aby mnożyć i komplikować przepisy. Nadmierna kodyfikacja prawa nie jest problemem wyłącznie rowerzystów. Ustawodawca kodyfikuje najdrobniejsze szczególiki wszystkich dziedzin życia. Prawo pozbawiające ludzi możliwości wyboru jest antyprawem zachęcającym do jego łamania. Najłatwiej stanowić zakazy, nakazy i restrykcje aby potem łupić. I nie mam tu pretensji do rządu tego czy tamtego. To lobby prawnicze. Prawnicy obok lekarzy są obecnie najszybciej bogacącą się grupa zawodową w Polsce. Tymczasem polski wymiar sprawiedliwości skompromitowany jest do cna, afera goni aferę, wieści z sal sądowych trącą groteską. Jest takie przysłowie o rybaku i mętnej wodzie.
      Za represyjność polskiego „wymiaru sprawiedliwości” nie można obwiniać wyłącznie cwaniactwa (a może głupoty) ustawodawców. Oni artykułują światopogląd znacznej części społeczeństwa. Twoje dzieci nie chodzą na religię, jeździsz rowerem po chodniku, palisz zioło – już masz przechlapane. Polskie kołtuństwo ma się dobrze, sto lat temu panoszyły się panie Dulskie, dzisiaj mohery.

      W naszym kraju upadek prawa jest widoczny gołym okiem, ale nie tylko my mamy z tym problem. W sieci jest tak wiele informacji o licznych kuriozalnych wyrokach w krajach z tradycjami demokratycznymi by pokusić się o tezę, że prawo nie nadąża za cywilizacją. Kultura i technika przeobraziły świat w ciągu dwóch stuleci w sposób zadziwiający, tymczasem prawo tkwi nogami w starożytnym Rzymie a ostatnie poważniejsze osiągnięcia miało na początku XIX wieku. XIX, ten najbardziej owocny dla ludzkości wiek zrewolucjonizował wszystkie dziedziny życia, ale prawo stoi w miejscu i zamiast chronić przed patologiami samo jest bardzo na nie podatne.
      Powyższe sformułowania to moja osobista teoria, można się z nią nie zgadzać, ale wiem na pewno, że rowerem jeżdżę 50 lat, bardzo często wbrew przepisom, ale zawsze zdroworązsądkowo i ani sobie ani nikomu krzywdy nie zrobiłem. (Pomijam oczywiście wiek durny i chmurny – z tamtego czasu mam blizny na wszystkich kończynach.) Po co te wszystkie zakazy, wystarczy trochę wyobraźni, kultury i przestrzeganie kilku zasad: na chodniku jestem gościem - pieszy ma prawo czuć się bezpiecznie, na jezdni nie mam szans z jakimkolwiek pojazdem, na ścieżce rowerowej pieszy jest wprawdzie intruzem ale wcale nie znaczy, że trzeba za to go rozjechać.

      Zamiast restrykcji więcej edukacji. Nie wiem czy w szkołach uczą teraz zasad bezpieczeństwa na drodze i zasad kultury społecznej i etyki. Polskie społeczeństwo potrzebuje zmian, młodzież trzeba uczyć tolerancji, wyrozumiałości, hamować ich agresje i chamstwo. Może już jesteśmy na dobrej drodze. Czterdzieści parę lat temu jadąc rowerem wiejską drogą byłem obserwowany przez stadka dzieci z rozdziawionymi gębami, te trochę starsze rzucały kamieniami zza płotu. Dzisiaj wszystkie wiejskie dzieci kłaniają się, są skore do rozmowy i pomocy. Optymistyczne, prawda?

      Wracając do rowerów – chciałoby się, aby rowerem można było dojechać WSZĘDZIE tak jak jest to w Padwie, Tartu, czy Amsterdamie, bez obawy o restrykcje.

      Na koniec anegdotka o pewnym dziennikarzu z tego ostatniego miasta. Historia wydarzyła się w czasie Euro 2012, Holendrzy odpadli z imprezy bardzo szybko i tematem numer jeden w ich kraju była przygoda owego dziennikarza. Pan ten będąc w Krakowie holenderskim zwyczajem pojechał do knajpy rowerem. Tam wypił trzy piwa i chciał wrócić do domu rowerem oczywiście. Nasi dzielni stróże widząc rower przed knajpą wytrwale czekali na przestępcę, wsadzili go do aresztu. Cała Holandia była zbulwersowana nie mogąc pojąć zwyczajów panujących w tym barbarzyńskim kraju na skraju EU.

      Refleksje te naszły mnie w Padwie. Jeśli chcesz zobaczyć jak tam wygląda koegzystencja rowerzystów z pieszymi i kierowcami zajrzyj tutaj: tarasy.of.pl/geo/ju2 lub relacja z Tartu: tarasy.of.pl/geo/baltic
    • Gość: fff Re:Po moim trupie.... Rosja w umysłach ciągle żywa IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 14.11.12, 19:51
      Po moim trupie. Rosja w umysłach ciągle żywa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka