Gość: nie przesadzać
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.01.13, 08:31
Stanowisko prof. Nicieji w obronie tej części roli Uniwersytetu jako centrum naukowo-kulturalnego jest wytłumaczalne, ale chyba jednak zbyt skrajne. Zresztą tak jak stanowisko rektora Tukiendorfa w zupełnie przeciwną stronę - produkcji konkretnych fachowców pod klucz, jest przesadne.
Nie ulega wątpliwości że bez rynku pracy, na miarę liczby produkowanych absolewntów, które będzie w stanie ich wchłaniać, zaczyna być niewesoło. Czy to nie jest powodem że część absolwentów szkół średnich chce opuścić region.
Bo co to znaczy miasto akademickie, bez porządnego przemysłu, firm innowacyjnych. Właściwie jako ostatnie miasto wojewódzkie niedawno zauważyliśmy że nie ma parku technologicznego. Dobrze że juz zaczyna się coś dziać. Dobrze że coś dzieje się w sprawie aglomeracji bo to szansa na pokazanie inwestorom że potencjał staje się bardziej atrakcyjny.
Ważne przy tym aby PR nie zdominował faktycznych działań, bo to brak szacunku dla drugiej strony - to łatwo zuważyć i wyraźnie osłabia ofertę.