grubyfacio 26.02.13, 12:39 No PROSZĘ. Pełna kultura.Nie wiem,o co się czepiają. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: polanka Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 13:14 Zarządzam zespołem 9 pracownic, gdzie większość jest dużo starsza ode mnie. Przez gardło by mi nie przeszły takie słowa. Na litość boską - więcej szacunku dla podwładnych panie marszałku. To że ktoś jest kierowcą, sprzątaczką czy urzędnikiem niższym rangą nie znaczy żeby traktować go (nawet w żartach) jak śmiecia. Słowa: proszę, dziękuję, świetna robota, proszę się nie fatygować :-) powinny być na porządku dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Costuś Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.play-internet.pl 26.02.13, 13:24 proszę mnie nie wku...ać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karny k. Kostuś jest wporzo, grzecznie sie wyrazał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 18:14 czystą, profesorską polszczyzną, a kierowcy to k.wa same ku.asy, pani Basia ma racje, posłuchajta: adult only :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.13, 13:28 Bardziej intrygujaca i "frapujaca" jest kwestia, czy obywatel Kostus farbuje wlosy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.13, 13:32 A w/g mnie to wyjatkowo chamskie odezwanie i zadne tlumaczenia tego nie zmieniaja-to dyskwalifikuje Pana Marszalka i jako szefa i jako przedstawiciela wladzy i jako czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypo Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 16:19 A w/g mnie to wyjatkowo chamskie odezwanie i zadne tlumaczenia tego nie zmienia > ja-to dyskwalifikuje Pana Marszalka i jako szefa i jako przedstawiciela wladzy > i jako czlowieka. Ale nie dyskwalifikuje jako członka PO!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof. Sawczuk Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 13:53 Nie jest fajnie się tak głupio czepiać! p. wicemarszałka, tym bardziej, że wyraził się piękną polszczyzną używając jednego ze znaczeń słowa "waruj". Bynajmniej nie dotyczy ono wyłącznie psa, odnosi się, używane bywa w literaturze, do opisu różnych zachowań czlowieka w znaczeniu "pilnować czego", "czekać na co", "zabezpioeczyć sobie co", "uzyskać gwarancję czego", "zastrzegać sobie co". Szczegóły dla gorliwych w ocenach: Stanisław Skorupka, Słownik frazeologiczny jezyka polskiego, Warszawa 1985, s. 508. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 55 Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.punkt.opole.pl 26.02.13, 14:43 pan Sawczuk to człowiek starej daty, totalnie niereformowalny. Jego próby zamiany chamstwa w neutralne zachowanie świadczy o braku zrozumienia pojęcia kultury zachowania na wysokim stanowisku, gdzie łatwo popaść w megalomanię i przeświadczenie, że mi więcej wolno niż innym ludziom. Proszę sobie przypomnieć swój obrzydliwy język na tym forum w stosunku Kaczyńskiego, którego osobiście, politycznie nie lubię. Profesor, a taki wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody69 Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 15:00 podwójny piątkowiczu strasznie wysilone to co tam sobie piszesz , starasz się wyżej podskoczyć niż siły intelektu pozwalaja (a raczej nie pozwalają), jeszcze moment a puścisz bąka z wysiłku..., a i ze.rać się możesz w swe starcze gacie.. n'exageront pas stary durniu! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 55 Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.punkt.opole.pl 27.02.13, 14:53 To jest profesorska kultura języka. Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kult-ura! Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.13, 14:57 jaki profesor taka kulturwa :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.internetia.net.pl 26.02.13, 16:10 A ja popieram pana profesora, gdyż znam polszczyznę i interesuję się nią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek 666 Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.02.13, 21:42 widocznie padła komenda... Sawczuk daj głos ...hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emiter Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 16:37 "No i waruje nam tu Sawczuk by wtącić swoje pięc groszy dla ratowania kolegi" I co? miło i akceptowalnie Panie profesorze? No bo dlaczego nie? Tak po staropolsku przecie.A mie ruszałoby Pana, gdyby szef /pracodawca, zleceniodawca/ ot tak żartobliwie do Pana się zwracał? A po drodze gdyby z samochodu wystawił? Oj profesoru,profesoru. Można być otwartym i tolerancyjnym na najdziwniejsze nawet poglądy, ale co do standardów zachowania, zwłaszcza wobec personelu, to od profesora chciałoby się wymagać więcej i zdecydowaie mniejszej tolerancji odbiegającej od norm. Dotyczy to także marszałka glównego i politycznych mocodawców, którzy pokazali wlasną klasę. Niską klasę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof. Sawczuk Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 16:56 Nikt mi nie zawarował tu prawa do zabierania głosu, jestem uzależniony wyłącznie od postawy administratora. Gdybym zaś był pracodawcą, to mowiłbym swemu kierowcy idąc na ważne posiedzenie: Zenek waruj tu, nie rozglądaj się za d..ami, bo moge wrocić w ciagu 10 lub 15 minut. A jeśli juz musisz spotkać się z Zosią, to zawaruj sobie by ci dała...w weekend szanse.. A gdyby mój kierowca wlókł się jak flaki z olejem, to spiesząc się na ważne posiedzenie mógłbym mu powiedzieć: stary jeszcze pięc minut takiej jazdy a wysadzę cię na pobocze...i sam poprowadzę, a ty wrocisz autostopem do Opola.. Wszystko zalezy od kontekstu, od stopnia zaprzyjaźnienia, poufałosci nabytej przez lata wspólnego spedzanego w samochodzie czasu.... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu 26.02.13, 17:30 Gość portalu: Prof. Sawczuk napisał(a): > A gdyby mój kierowca wlókł się j > ak flaki z olejem, to spiesząc się na ważne posiedzenie mógłbym mu powiedzieć: > stary jeszcze pięc minut takiej jazdy a wysadzę cię na pobocze...i sam poprowad > zę, a ty wrocisz autostopem do Opola.. Wszystko zalezy od kontekstu, od stopnia > zaprzyjaźnienia, poufałosci nabytej przez lata wspólnego spedzanego w samochod > zie czasu.... Tak się zastanawiam, jak bliska musi być przyjaźń z kierowcą i nabyta przez lata poufałość, żeby potem chwalić się wysadzeniem kierowcy przed reporterem telewizji. A jeśli chodzi o sam incydent, to znam trochę drogę nr 45 do Raciborza, między Polską Cerekwią a Szonowicami jest odcinek, gdzie poza terenem zabudowanym, między polami i lasami postawiono ograniczenie do 50 kmh. Może to tam pan wicemarszałek stracił cierpliwość? Ale czy ma on prawo wymagać od kierowcy przekraczania dozwolonej znakami prędkości? Z tego, co wiem, to limuzyna pana wicemarszałka nie ma statusu pojazdu uprzywilejowanego. I jeszcze tylko taka ogólna rada, że na ważne posiedzenie warto po prostu wyjść wcześniej z domu, żeby później nie gonić, bo to szkodzi na zdrowie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emiter Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 18:21 fajnie być dysponentem kierowcy. A kierowcą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 55 Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.punkt.opole.pl 27.02.13, 14:58 Pogadaj sobie profesorze w takim stylu ze swoim przełożonym jak Ty proponujesz ze swoim "kierowcą". Premia będzie gwizdana. Taka to jest kultura profesora S. Faktycznie. to są dowody, że człowiek ten nic nie rozumie.Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.13, 08:39 Szanowny Panie Profesorze byc moze Pan jako osoba swiatla i wyksztalcona uwaza takie odzywki za normalne mnie raza wulgaryzmy byc moze dlatego ze dawno wyjechalem i nie znam jezyka dzisiejszych prominentow(Pan tez powinien czasem zastanowic sie jakiego jezyka Pan uzywa-7-my krzyzyk niczego nie tlumaczy). A Panski pupilek jako osoba publiczna nawet jak go ktos prowokuje powinien umiec wybrnac z sytuacji-"wyksztalcony cham" jak juz ktos napisal wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolek warować IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 26.02.13, 14:23 Ale to jest przecież jedynie obronna wypowiedź Pana Wicemarszałka. Z początku twierdził,że nic takiego nie powiedział. Teraz powiedział,że powiedział ale w formie żartobliwej. Ciekawe czy tak samo potraktowałby ten wielce żartobliwy zwrot wobec siebie. Jednak warto poczekać na sprawę w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: 88.220.76.* 26.02.13, 14:32 nie chcę bronić marszałka ale ciekawa jestem ilu z was (nie)zdarzyło się powiedzieć tak do swoioch żon... sami święci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolek traktowanie żon IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 26.02.13, 14:39 Czy naprawdę nie widzisz różnicy w traktowaniu żony a traktowaniu podwładnego ? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: traktowanie żon 26.02.13, 14:43 Gość portalu: opolek napisał(a): > Czy naprawdę nie widzisz różnicy w traktowaniu żony a traktowaniu podwładnego ? Myślę, że i żonie, i podwładnemu należy się szacunek. Tyle, że z bliską osobą można sobie pozwolić na żarty, natomiast w stosunkach służbowych, lepiej z takimi żartami uważać. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu 26.02.13, 14:41 Gość portalu: gość napisał(a): > nie chcę bronić marszałka ale ciekawa jestem ilu z was (nie)zdarzyło się powied > zieć tak do swoioch żon... sami święci. Sugerujesz, że kierowca był dla pana wicemarszałka niczym żona? Nie powiem, odważna sugestia :) Jura P.S. Nie uważam się za świętego, ale nigdy nie zdarzyło mi się powiedzieć do mojej żony, żeby warowała. Zaraz pewnie pan profesor stwierdzi, że to dlatego, że moja polszczyzna jest uboga :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polanka Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 15:16 Za przeproszeniem..... mój mąż tylko raz powiedziałby "proszę tu warować"..... I to byłyby ostatnie słowa w jego życiu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warnik Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 15:21 normalny mąż nigdy nie powie do ukochanej żony "proszę tu warować", tylko zwyczajnie: "waruj stara", albo dla przykładu "waruj tu Aneczko", ale w czułym, przyjacielskim tonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator koń by się uśmiał z takiego tłumaczenia)))) IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 14:38 Zaczyna się rżnięcie głupa czyli kwadratura koła, a słoma z butów jak wystawała tak dalej wystaje i po wsze czasy będzie już wystawać - POstkomuchy to mają nabyte od swych protoplastów z PZPR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wernyhora Re: koń by się uśmiał z takiego tłumaczenia)))) IP: *.centertel.pl 26.02.13, 15:20 Do dymisji ordynusa! i basta ! w rzeczy samej dobrali sie panowie...no cóz rzadzi nami inteligencja powiatowa ..UNI TO WIĄ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kreol Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 15:30 to całe zamieszanie i obraza to przez to, że na Oppelnszczyźnie panuje uproszczona polszczyzna i freliczki a synkowie z podopolskich wiosek co to dostały się do pracy w urzędzie mówią basic polish ograniczonym do 500-1000 słów, z naciskiem na 10 podstawowych, gdzie króluję "ja to pie...", "wyciepać", "za.ebać", "wsadzić do zyci", "merc", "beemwica", "wypie...m do Efu" i temu podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojnie Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: *.internetia.net.pl 26.02.13, 16:06 I co pieseczki, mina wam zrzedła? Nici z odwołania i z zaszkodzenia. Vicemarszałek się obroni przed tymi kłamliwymi zarzutami. Opolski bagienko do osuszenia i pozamiatania. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234 Re: Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu IP: *.xdsl.centertel.pl 26.02.13, 18:34 kłamliwymi? przecież on z biegiem czasu do wszystkiego zaczyna się przyznawać. Powiem Wam że widziałem też żałosny kabaret na YT. Szczena opada z wrażenia jak się słyszy co wygadują. Ale spoko... myslenie że ciemny lud wszystko kupi jest dziś dużym błędem. Koniec PO w Opolu nadchodzi coraz większymi krokami. Takiego grania wariata ludzie im nie darują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małymiki a Kostuś siedzi przed lapkiem i czyta.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 18:38 ...te Wasze wypociny i komentarze. Może dotrze do użytkowników tego forum fakt, że wg. władz NIC się nie stało i nie będzie żadncyh konsekwencji jeśłi łudzicie się ,że Wasze pieprzenie na forum GW coś zmieni to jesteście w błędzie Kostuś czyta i zaśmiewa się po pachy a wy bijecie pianę jak naiwni Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: a Kostuś siedzi przed lapkiem i czyta.... 26.02.13, 19:00 Gość portalu: małymiki napisał(a): > Kostuś czyta i zaśmiewa się po pachy > a wy bijecie pianę jak naiwni Uważaj, żeby pan wicemarszałek nie pozwał Cię do sądu za wypisywanie kłamstw na temat jego osoby. No chyba, że to prawda i rzeczywiście jest takim arogantem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ákos Kutás Profesor S. to taki staropolski ozdobnik forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 19:15 szmuklerska ozdoba postaci pędzla z nici lub sznureczków na końcu sznura, przypinanego do pasa jako element dekoracyjny. Często stanowi dolne wykończenie co bogatszych szamerunków stosowanych w mundurach wojskowych. Także element ozdobny niektórych rodzajów czapek (np. szlafmycy) i zasłon. Jest to także określenie odnoszące się do współczesnych frędzli i pomponów. Innymi słowy pompon, frędzel, chwost, coś, co może się huśtać, dyndać, zwisać. ------- J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki Słownik Języka Polskiego, Warszawa 1902, t. II s. 651. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do prof. Sawczenki Re: Profesor S. to taki staropolski ozdobnik for IP: *.citymedia.pl 26.02.13, 19:50 On się w TVP Opole nie chwalił dla samego chwalenia się, że wywalił kierowcę (to jak już to z kumplami VIP-ami przy wódzie), ale on przed kamerą wyprzedzał cios, załatwiwszy sobie u szefa TVP Opole materiał-alibi, bo wiedział już że NTO węszy i podpytuje ludzi z urzędu. To taka ucieczka do przodu przy pomocy państwowych dziennikarzy. Czy ktoś spyta TVP Opole, dlaczego w tym materiale nawet nie próbowała dotrzeć do kierowcy? Bo od razu polecieli do wicemarszałka. Trochę to taki Putinowski materiał, ale po to właśnie politycy wybrali sobie takiego szefuńcia telewizorków. Siad! Waruj! Do budy! Obejrzyjcie te groteske i płaćcie dalej abonament! www.tvp.pl/opole/informacja/kurier-opolski/wideo/4-lutego-2013-r/9982039 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Profesor S. to taki staropolski ozdobnik for IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 00:58 Ciekawe jakby kolnet Profesor zareagował gdyby student wyraził zachwyt nad jegi czapką z pomponem: Ale ma Pan na głowie pięknego kutasa. Jakiż to okazały kutas zdobi Pańską czapkę i przy tym Skorupka się zasłaniał. Pal sześć studenta ale gdyby tak się wyraził młody, młodszy przełożony profa? Przecież we współczesnej polszczyźnie słowa kutas i waruj używane sa w zupełnie innym znaczeniu. Kutas to chooj a waruj to komenda dla psa znacząca tyle co pilnuj. Ze względu na to znaczenie mało kto wyrazi zachwyt w sposób: ale masz piękne kutasy u firan, czy zasłon, u czapki. Podobnie nikt nie poprosi kogokolwiek : pan mi powaruje walizki albo powaruje przy walizce a ja pójdę do toalety. Kolnet chyba chciał sie pochwalic posiadaniem słownika i poszerzyc wiedze forowiczów ale uczynił to bardzo niezgrabnie, delikatnie mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof. Sawczuk Re: Profesor S. to taki staropolski ozdobnik for IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 07:25 Lubie behemota, więc odpowiem tak: studenci a w szczególności studentki potrafią niejedno powiedzieć, a zwłaszcza zrobić! O czym może zaświadczyć pewien profesor, socjolog z Wrocławia. Z imprezy sprzed lat, towarzyskiej i zapewne milej dla obu stron, jak to wśród ludzi doroslych, nagle gdy facio ma klandydować na prezydenta miasta, i ma szanse, robi sie "straszna afera na całą Polskę", ale o dziwo rozmowa tylem do kamery nie daje ani zdźbła sztofu aferalnego, zreszta sąd umarza sprawe z braku jakichkolwiek dowodów na doniesienie prokuratury. Tak więc, z tym kutasem to różnie bywa... Wszystko zależy z kim się obcuje. Gdy jest to osoba wielce kulturalna, to śmiało można jej frędzle u firan nazwać kutasikami, i nie obrazi sie. Ja na dictum studenta o moim birecie usmiechne się i powiem: masz bracie racje i bystre oko ! Bo liczy się dowcip, jajo, wdzięk i urok jędrnego języka ! Wiem behemocie, że jesteś oczytany i posiadanie słownika to dla ciebie nie sensacja, ale wydaje mi sie, że nie masz racji, bo nie o słownik tu chodzi. Tu chodzi o gorliwe, zupełnie niepotrzebnie dosrywanie człowiekowi, owszem eksponowanemu, w sumie w błahej sprawie, wyrastającej bardziej z politycznych pobudek i uwarunkowań, niż z brutalnego kaleczenia norm moralnych czy towarzyskich. Dla mnie to zwykła polityczna, opolska chucpa, jakich widzialem wiele, a na tym forum zwłaszcza. Podkręcana przez lokalne media, które często goniąc w piętkę żywią się g.wnem! zamiast poważnymi tematami. Z góry przepraszam koneserów i wytwornisiów natychmiast cierpiacych, chwytajacych za klawiaturę, gdy tylko padnie, jak to wśrod dorosłych, włochate słówko na różne litery... Bye! Ja wracam do mojej recenzji habilitacyjnej dla UWarszawskiego ! Nadeszło też zaproszenie na panel z UW. Ja się cieszę jako człowiek podchodzący pod 7 krzyżyk, że już w grudniu 2014 na takie eventy bedę pędził Pendolino, będziemy pędzić dzięki PO i jej rzadom. To sa fakty. A blady chuderlawy Nico (prof. G) bedzie musiał wystartować w normalnych wyborach i normalnie poddać się osądowi wyborców, a nie tak boczkiem, boczkiem, żeby nie powiedzieć chytrze siegać po frucha bedące udziałem innych.. Czekam z niecierpliwością na ten cyrk na początku marca, żeby zobaczyć zbolałą minkę prezesa i usłyszeć stosowny bonmocik pana h... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Profesor S. to taki staropolski ozdobnik for 27.02.13, 08:01 Gość portalu: Prof. Sawczuk napisał(a): > Dla mnie to zwykła polity > czna, opolska chucpa, jakich widzialem wiele, a na tym forum zwłaszcza. Podkręc > ana przez lokalne media, które często goniąc w piętkę żywią się g.wnem! zamiast > poważnymi tematami. No właśnie, nie to co telewizja opolska, która zaprasza pana wicemarszałka do skomentowania tak ważkiego tematu jak zbyt wolna (jego zdaniem) jazda służbowego kierowcy pana marszałka. To są poważne tematy, a nie takie gó..., jakim żywią się pozostałe opolskie lokalne media. Jura P.S. Szyfrujesz pan, panie profesorze, jak nie przymierzając ta enigma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolejorz Re: Profesor S. to taki staropolski ozdobnik for IP: *.citymedia.pl 27.02.13, 08:09 Profesor Sawczenko napisał: Nadeszło też zaproszenie na panel z UW. Ja się cieszę jako człowiek podchodzący pod 7 krzyżyk, że już w grudniu 2014 na takie eventy bedę pędził Pendolino, będziemy pędzić dzięki PO i jej rzadom. To sa fakty. Cudnowne... Dzięki PO i jej rządom będzie pędził Pendolino... Wzięli państwo właściciele raba pańszczyźnianego na dorożkę i dali mu się przejechać za wzgórze, a on do nóg im padł potem. Profesura - aż cierpnie skóra. A może by profesor tak spróbował pociągiem do Rzeszowa? Do Olsztyna? Do Kołobrzegu? I nam tu opisze wrażenia, ceny, temperaturę w przedziałach, czystośc, zapachy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kolejorza Re: Kolejorz jak stoczniowiec mądry po szkodzie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 08:20 Kolejorzu, czy to przystoi tak s.ać w swoje gniazdo, wszak to tacy jak ty durnie doprowadzili polską kolej do zapaści dziejowej. Wstyd. Milcz gnojku, oszczędź obciachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 55 Re: Kolejorz jak stoczniowiec mądry po szkodzie.. IP: *.punkt.opole.pl 27.02.13, 15:15 Styl profesorski czuć z daleka a kultura języka taka sama. I po co to "milcz gnoju". Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolek problem IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 26.02.13, 20:56 A czy pan Wicemarszałek ma prawo prowadzic samochód słuzbowy? Zgode otrzymał,nie miał wymaganych prawem badań. Czy w momencie wysadzenia kierowcy samochód stał sie prywatnym czy nadal był słuzbowym? Czy marszałkowie nie musza robic badań? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: problem 26.02.13, 21:51 Gość portalu: opolek napisał(a): > A czy pan Wicemarszałek ma prawo prowadzic samochód słuzbowy? Jeśli o to chodzi, to ten obowiązek badań, żeby prowadzić zwykły samochód osobowy, tylko dlatego, że samochód ten jest służbowy, podczas gdy bez żadnych badań wolno prowadzić małą ciężarówkę, jest tak samo głupi i biurokratyczny, jak przepis, który powodował, że dodanie kratki do malucha robiło z tego malucha ciężarówkę. Jak dla mnie, jest to szukanie dziury w całym. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Temida Re: problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 22:19 Ludzie jaja sobie robicie !!?? za samochód służbowy odpowiada kierowca - ma wystawioną delegację, musi się rozliczyć z przejechanych kilometrów i zużytego paliwa !! odpowiada za stan techniczny (Pan wice treser nalał benzyny do diesla niszcząc silnik)!! Pan Kostucha pozbawił kierowcę stanowiska pracy nie mając do tego uprawnień !! kierowcy sa zatrudnieni w pionie administracyjnym i podlegają pod Dyrektora Generalnego !! ps. Panie SAWCZUK !! Pana tytuły naukowe nie mają nic wspólnego z językiem polskim - wykazał Pan dosadnie w swych "wycieczkach interpretacyjnych" swoją skrajną niewiedzę w zakresie zakresu semantycznego pojęć i ich interpretacji (Pańskie rumakowanie wg.językoznawcy to "innowacja funkcjonalnie nieuzasadniona . Proszę zatem pozostać ekspertem w takich dziedzinach jak: Organizacja pochodu pierwszomajowego, ideologiczne podstawy marksizmu i leninizmu itd. ps. w nicku Prof. i to wielką literą - mega wiocha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolek dziura w całym IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 27.02.13, 09:58 No nie bardzo. Skoro ktos stworzył przepis to chyba nalezy go przestrzegac. Tym bardziej,że jest się przełożonym,który ma miedzy innymi dbac o przestrzeganie prawa. W Kodeksie Karnym jest wiele przepisów które są głupie a ludzie dostają wyroki. No to trzeba się zdecydowac. Czy wszyscy przestrzegamy przepisów czy traktujemy to jak dziure w całym. Jesli tak to proponuje zacząc od prawa o ruchu drogowych. Można też sporządzić katalog przepisów,które muszą być respektowane przez pracopwników i odrebny tych,których nie musi przestrzegac przełozony. Jeszcze troche to poczytamy,że prawa jazdy prominenci nie muszą mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: dziura w całym 27.02.13, 10:17 Nie nawołuję do nieprzestrzegania przepisu, wyrażam swoją opinię o tym przepisie, że jest głupie jest wymaganie badań do prowadzenia osobówki, podczas gdy duży samochód dostawczy wolno prowadzić bez żadnych specjalnych badań. Wolno mi mieć własną opinię? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolek Wolno!!!! IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 27.02.13, 10:43 Wolno:) jesteś jedną z osób,które wypowiadają się w temacie rozsądnie. Może źle Cie zrozumiałem. Odczytałem to jako bagatelizowanie faktu,że wicemarszałek wysadził kierowcę który jest odpowiedzialny za pojazd - (marszałek jaest jedynie dysponentem,nie odpowiada za nic w samochodzie) i pojechał sobie słuzbowym bez ważnych badan ( bo nie doczytałem ,że miał) czyli gwałcąc obowiązujące przepisy. Gdyby zdarzył sie wypadek lub kolizja nie byłoby wesoło.Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef Re: problem IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 21:53 tym się właśnie rózni firma prywatna od państwowej. ja bym swojego kierowcę wypie...l na pysk gdyby celowo sabotował jazde na zasadzie strajku włoskiego i na tym sprawa by się skończyła. W państwowej firmie to szef jest cały posrany i boi się swojego cienia czy nie zakabluje go portier , kierowca a moze zastępca. Dlatgo państwowe zawsze przegrywa z prywatnym.A poza tym - jak cie ktoś obraża to sie zwolnij z takiej roboty a nie skomlej jak pies do gazety bo tylko udowadniasz że marszałek mial rację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolek firma prywatna IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 27.02.13, 10:01 A jak myslisz? Gdyby zostali zatrzymani przez drogówkę to mandacik kto będzie płacił? Nie kierowca ustala limity prędkości.Kierowca ma ich przestrzegać. Bez względu na to czy jeździ w firmie prywatnej czy państwowej. Pierwszy raz słyszę,że jazda zgodna z przepisami jest strajkiem włoskim. To raczej jest przestrzeganie polskiego prawa. No ale tu mogę sie mylic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 21:56 Nowy zwrot naszej "elity" politycznej "proszę warować". Ciekawe gdzie marszałek nauczył się tego wyrafinowanego zwrotu - dom, szkoła podstawowa, gimnazjum a może WSZiA? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola A może jednak ... 26.02.13, 22:10 Sam doświadczyłem chamstwa w pracy wielokrotnie. Szczytem było kiedy pan dyrektor powiedział przy całej załodze o mnie "niech się ch... nie wypowiada, jak nie zna sprawy". Oczywiście mógłbym pójść do sądu, ale guzik ugrałbym, bo nikt ze świadków nie zgodziłby się zeznawać. Ten bydlak stał mi na drodze jeszcze wiele lat, w końcu go wywalili na zbitą twarz, bynajmniej nie za chamstwo, ale za to, że był niekompetentny. Dlatego też nie dziwi mnie chamstwo w miejscu pracy. Jednakowoż istnieje jeszcze inna możliwość. Są takie zespoły ludzkie, w których panuje powszechne rozprężenie i lenistwo. Przychodzi szef z zewnątrz i szlag go trafia, jak widzi, to co widzi. Tak było w przypadku sprawy doktora G. Kto wie czy tu nie było też takiej sytuacji, a że facet miał temperament, to nie strzymywał. Nie twierdzę, że tak było, ale tak też bywa. Widziałem i takie sytuacje. Przyszedł facet z jajami, nie używał żadnych bluzgów, tylko wymagał, i to wcale w moim pojęciu nie były wygórowane wymagania. Opór materii spędzającej czas pracy na naradach, robieniu prezentacji i plotkowaniu przykawie był taki, że kablowali na faceta, że ciężki, ryli pod nim non-stop. A że miał nie tylko sukcesy, to go góra wywaliła. Rezultat jest taki, że organizacja bez niego zdycha. Kiedyś piastowałem kierownicze stanowisko w EO, to mi tam jeden obibok powiedział mi, że jak mu obetnę premię, to naśle na mnie kolegów. A jeśli takich lebrów jest więcej w zespole? Warto pamiętać, że pojęcie mobbing nie dotyczy tylko prześladowania podwładnych przez przełożonych. Podwładni też potrafią mobingować szefa. Może nie należy zbyt szybko oceniać ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terminator Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 23:21 Na sprostowanie Kostuś ma 21 dni licząc od 15 lutego. No to szybciutko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Wicemarszałek Kostuś: powiedziałem "proszę tu w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.13, 00:20 Pogrążasz się "Nie zwracałem się do pracowników urzędu słowami "siadaj", "daj głos" Przecież to człowiek stąd usiąść potrafi i mówić a ponieważ miałeś go za psa to miał warować bo tego człowiek nie potrafi :-) Pomyśl dwa razy, gdy czytasz lub odpisujesz tutaj posty, bo proces z nto pogrąży cię do reszty Odpowiedz Link Zgłoś
cornelius-ltd Przeciez ten zalosny Kostus to jest menel... 27.02.13, 08:51 Warowac,to tak,jakby mu powiedzial"Zaraz tu wroce i cie zgwalce...".Zatrudnijcie jako vicemarszalka kogos z klasa,a nie menela... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolejorz Re: Przeciez ten zalosny Kostus to jest menel... IP: *.citymedia.pl 27.02.13, 09:07 Ja tylko bilety sprawdzam, nie doprowadzam kolei do zapaści. Raz zdarzyło mi się tylko nie skasować wyjątkowego nieszczęśnika, który w pociągu schronił się przed mrozem, ale to chyba nie przez to jest zapaść w mojej branży? Moja pensja top 70 proc. średniej krajowej, z darmowych biletów nie korzystam. Chodzę do pracy czysty, trzeźwy, mam obcięte paznokcie, a do pasażerów nie mówię: siad itepe. PKP ma 136 dyrektorów, większość po partyjnych koneksjach, tacy Kostusiopodobni, może to do nich pretensje, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Królowa angielska te kierowce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.13, 13:09 kiedyś tez chciałam podczas my visit to Poland wyrzucic waszego (polish) drajwera, wyimaginujcie sobie on jechać całkiem wrong side of the street means po right zamiast left Taki fool szynka (ham) z niego Odpowiedz Link Zgłoś