Gość: tao szatanski
IP: *.xdsl.centertel.pl
11.02.14, 21:33
pokłosiem pasikowski rzucił mnie na kolana, daleko mu do uniwersalności kieślowskiego ale stworzył film mocny, czytelny w każdej szerokości geograficznej i ..., pokazał „epizod” z dziejów mitomańskiego narodu, grupy.
prawda nas wyzwoli.
mam nadzieje.
jack strong. doskonale aktorstwo, zdjęcia, scenografia, nie przeszkadzająca muzyka. „bohater-zdrajca”. cóż trzeba więcej? uniwersalności. film jest do bólu prowincjonalny, nieczytelny poza naszym obszarem – niszowy, podobnie jak katyń wajdy,-pasikowskiego.
kukliński, jak twierdzą amerykanie, uratował świat przed trzecią wojną światową, skoro prawdą to jest to dlaczego świat nie padł przed nim na kolana. jak padać przed bzdetem? świat nie jest, nigdy nie był i nie będzie linearny. aż dziw bierze, że reżyser- scenarzysta wchodząc w ów kanał tkwił w nim do końca. dla kogo film? jeżeli dla „prawdziwych” maryjnych polaków to full sukces. gratuluje. no tak. czy polsce żyją ludzie myślący? tak ale nie dla twórcy jack strong.
tao szatanski