Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
22.11.14, 12:58
zakupiło bilety na Pindolino, pragnąc się przejechać wahadłem, jako pierwsi. Rozumiem pęd ludzi, którzy walą na premierę filmu by jako pierwsi mogli obejrzeć dzieło i brylowac w towarzystwie, że już widzieli, opowiadać o wrażeniach a reszta siedzi i słucha z gembami rozdziawionymi, no bo nie widzieli. W kinie jednak nie ryzykujemy życiem a ładując się do włoskiego cudeńka co ma jeździc po polskich torach ryzyko jest porównywalne do jazdy Ferrari po powiatowej drodze. Tory nie są przygotowane do jazdy. Sam pojazd też nie został do końca przetestowany i systemy sterowania komputerowego tego pocisku również. Nasze wahadło ma polegać na tym, że pociąg będzie rozpędzany do wielkich prędkości i zwalniany do minimalnych. Mechanicy prowadzący składy po trasach po których za miesiąc pojedzie Pędolino dzisiaj dostają 65 rozkazów, czyli ostrzeżeń gdzie na trasie są utrudnienia, zwolnienia biegu, roboty drogowe, jazda jednym torem itd. Nie przepadam szczególnie za lataniem ale do zajęcia miejsca w lotowskim drymlajnerze długo nikt mnie nie zacheci nawet ceną zbliżoną do zera, bo te samoloty nie wyczerpały jeszcze limitu usterek. Do tego porę startu na polskich torach tego cuda techniki kolejowej wybrano niefortunnie, bo sorki ale jaki klimat mamy to Polacy doskonale wiedzą, że nie jest on łaskawy dla pojazdów kołowych, do tego szynowych. Zaspy, zamarzające zwrotnice(rozjazdy) czy ekstrema w postaci pękających szyn mogą spowodować, że stanie w zaspach czy w polu w luksusowym ciepłym wnętrzu może się okazać przyjemniejsze niż w tradycyjnych pojazdach szynowych ale nie zrekompensuje prędkości pokonywanych kilometrów o czym marzą pasażerowie kolei.Zapewne na bezpieczeństwo poruszania się Pendolinem nie ma fakt, że Pendolino to pociąg nie na polskie tory - przyznał rzecznik Komisji Europejskiej, tłumacząc dlaczego Komisja obcięła dofinansowanie dla POlski na zakup tego pociągu. Bruksela podjęła właśnie decyzję o wstrzymaniu wypłaty na ten cel 14 mln euro.
Zdaniem Komisji Europejskiej poziom polskiej infrastruktury kolejowej nie odpowiada właściwościom pociągów typu Pendolino. Komisja stwierdziła jednoznacznie, że kupujemy za drogie pociągi w stosunku do możliwości, które osiągną na polskich torach. Tym samym podważony został sens zakupu tej francusko-włoskiej produkcji, która w normalnych warunkach rozwija prędkość 250 km/h, tymczasem w Polsce na większości z tras nie przekroczy nawet 160 km/h.