Dodaj do ulubionych

Katastrofa Airbusa

26.03.15, 18:14
A gdzie się podział nasz ekspert od wypadków lotniczych – Macierewicz? Przecież to jest niemożliwe, żeby pilot doprowadził do katastrofy. I jak to w ogóle możliwe, żeby Francuzi mogli prowadzić sprawę niemieckiego samolotu???? I już po 2 dniach ogłosić przyczynę – wina pilota? No to jest grubymi nićmi szyte! Dodatkowo wszystko na podstawie odczytu czarnej skrzynki? W mediach „eksperci” od zespołu Laska "analizują", "opisują", "wyjaśniają", a EKSPERCI z komisji Macierewicza milczą? Gdzie modele wybuchów analizowane na parówkach, wgniecenia konstrukcji samolotu pokazywane na puszkach z piwem, zdjęcia satelitarne ukazujące rozrzut szczątków samolotu, który rozpadł się na tysiące kawałków?? To przecież niemożliwe żeby po zderzeniu się z górą nic z niego nie zostało! Przecież nawet przy czołowym zderzeniu samochodów nie rozpadają się, ale wgniatają!!! Jeżeli puszkę z piwem rzucicie o kamień, to się wgniecie a nie rozpadnie na kawałki! Jak można być tak głupim, aby tego nie widzieć! Niemcy to jakieś głupie są, że dają się jak lemingi rolować Francuzom. Od razu widać że TO BYŁ ZAMACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: cair Re: Katastrofa Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.15, 18:52
      A gdzie się podział nasz ekspert od wypadków lotniczych – Macierewicz?

      a gdzie się podział nasz ekspert od wypadków lotniczych - Raduś Sikorski ,który już w dwadzieścia minut po katastrowie smoleńskiej wydzwaniał do J.Kaczyńskiego oznajmiając mu że to wina polskich pilotów.

      P.S. zwróć uwagę barania głowo kiedy sowieci podali do wiadomości publicznej odczyty z czarnych skrzynek a jak ta sama historia wygląda w przypadku Francuzów.
      • lalecznik-7 Re: Katastrofa Airbusa 26.03.15, 19:47
        Jednej skrzynki! Tylko jednej czarnej skrzynki, bo drugą jeszcze szukają! I jaki to poziom profesjonalizmu?
        • Gość: ... Re: Katastrofa Airbusa IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.15, 20:40
          dwóch palantów pieprzy o czymś o czym nie mają pojęcia
        • Gość: cair do lalecznik- 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.15, 22:30
          sam sobie durniu odpowiedziałeś na swoje pytanie nie będąc tego świadom.Na tym kończe z tobą dyskusje bo na palantów szkoda mi czasu - bye bye
    • Gość: behemot Re: Katastrofa Airbusa IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.15, 22:28
      Wyczuwam ironię ale ona jest zupełnie nie na miejscu. Po pierwsze, zainteresowani (Niemcy, Francja, Hiszpania) należą do UE, Nato, Schengen itd. , co da się powiedzieć o Polsce a czego nie da się powiedzieć o Rosji. Dwa przeciwstawne światy. Samolot Germanwings był samolotem cywilnym, rejsowym, zaś TU-154 M 101 to samolot wojskowy. Kto oddał prowadzenie dochodzenia, badania katastrofy w ręce Rosjan tego trzeba będzie dochodzić. Francuska technika stoi wyżej niż sowiecka (tam był wyprodukowany tu 154M) i Francuzi potrafią odczytać skrzynkę nagrań z kabiny pilotów zaraz po odnalezieniu. Ponieważ tu154 był produkowany w sowietach więc Rosja miała jakieś poważne trudności z odczytaniem treści z nie swojego produktu. Dopiero po kilku tygodniach od odnalezienia skrzynek można było odczytać co zostało na nich nagrane, miejmy nadzieję, że w ostatnich minutach lotu a nie w pierwszych dniach po odnalezieniu. Skrzynek tych strona Polska, podobnie jak i wraku nie ma do dziś. Zamontowane dodatkowe skrzynki polskiej produkcji, rejestrujące parametry lotu, Rosjanie szybko oddali, bo nie potrafili ich odczytać jak i zniszczyć. Z resztą dodatkowe są mniej ważne niż fabryczne.Jak się okazuje najważniejsze są te nagrywające głosy z kabiny. Jedne pokazały obecność pijanego generała próbującego dowodzić lądowaniem a drugie miarowy cichy oddech II pilota,który sprowadzał samolot do zderzenia z Alpami czy dobijanie się kapitana do drzwi kokpitu. Francuzi są daleko za Rosjanami, bowiem dziś stwierdzili, że identyfikacja ofiar zajmie kilka tygodni. Anatomopatolodzy rosyjscy + Kopacz są bezkonkurencyjni, bowiem identyfikacja 96 ofiar zajęła im zaledwie kilka dni i to z wykorzystaniem badań DNA. No ale oni mieli łatwiej bo samolot rozbił się na nizinach a nie w Alpach na wysokości ca 1500 m. Zawsze to łatwiej przekopać 1 ha na głębokość 1,5 m, niż przeszukać 2 ha w terenie alpejskim na wysokości 1,5 km.
      Tupolew 101 miał 20 lat i latał jako samolot wojskowy z przeznaczeniem dla obsługi rządu,prezydenta, sejmu, senatu..Miał zapewne mniej wylatanych godzin niż 24 letni Airbus w służbie lini lotniczych. Ale nie od dziś wiadomo, że lepszy 10 letni Peugot, czy Renault niż 5 letnia Łada czy Moskwicz.
      • Gość: cair Re: Katastrofa Airbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.15, 22:40
        . Kto oddał prowadzenie dochodzenia, badania katastrofy w ręce
        > Rosjan tego trzeba będzie dochodzić.

        Twój kolega D. Tusk z kolesiami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ,TY IDIOTO !!!!!!!!!!!!!




      • Gość: czytacz Re: Katastrofa Airbusa IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.15, 22:54
        Miałem ja ładę samarę hatchback. Dobry wóz! Rozpadł się po piętnastu latach niedbania:) Silnik padł, bo tak to wszystko hulało. I bez problemu się to auto obsługiwało, a teraz w zachodniej furze żarówkę wymieniam godzinę, a potem i tak muszę jechać na ustawianie świateł:/
        • Gość: behemot Re: Katastrofa Airbusa IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.15, 23:34
          To zamień tę zachodnią furę z żarówką a jakaś Samarę, Żyguli, Niwę. W okolicach Donbasu chodzą tanio.
      • lalecznik-7 Re: Katastrofa Airbusa 27.03.15, 16:51
        Jednak ciągle nie tłumaczy to pośpiechu prokuratury francuskiej. Podano prawdopodobne przyczyny katastrofy koncentrując się już praktycznie tylko na pilocie. Nie wzięto pod uwagę czynników atmosferycznych. Może była mgła? Nie wzięto pod uwagę działania osób trzecich. Nie zbadano wraku na obecność materiałów wybuchowych. Nie zbadano ciał ofiar pod względem możliwego nagłego wzrostu ciśnienia (wybuch). Nie zbadano ciał ofiar pod względem zawartości innych substancji (np. trucizn, środków psychotropowych). Nie zadano sobie trudu znalezienia możliwych świadków katastrofy. Tylko od razu – bach – wina pilota! To przecież jakiś szwindel jest. Poza tym, w jakim kierunku idzie to śledztwo? Zawód miłosny! No, proszę państwa, nikt nie zabija od razu 150 osób, ponieważ go dziewczyna rzuciła. Gdyby tak było, pełno by było wypadków, czołowych zderzeń, kierowców, maszynistów, operatorów sprzętu ciężkiego. Wręcz tygodnia nie byłoby bez katastrofy! Słyszeliście o czymś takim? Od razu widać, że to bzdura. Nawet jeżeli to była wina pilota, to podawanie już jedynej wersji świadczy o stronniczości prokuratury francuskiej! Nie zadano sobie trudu, żeby sprawdzić gdzie był i co robił pilot, szczególnie w czasie tych 6 miesięcy „rekonwalescencji”. Warto by sprawdzić, w jakich krajach lądował (kacapy, arabusy, żydki). Czy jego słabość nie została wykorzystania do wyprania mu mózgu, tak aby w postaci tzw. agenta śpiocha, podjął się samobójczej misji pod wpływem określonego indukowanego bodźca. Proszę państwa, to są podstawowe pytania. Gdyby Francuzi czy Niemcy mieli taką komisję parlamentarną jak My, z pewnością by te kwestie zostały podniesione!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: behemot Re: Katastrofa Airbusa IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.15, 22:41
          W państwie istniejącym faktycznie (Francja) jego organy sprawnie działają i nie są potrzebne żadne komisje parlamentarne. W Polsce, której organy państwa istnieją teoretycznie ( co bez ogródek wyraził szef MSW Sienkiewicz) powstawanie komisji parlamentarnych jest odpowiedzią na indolencję Państwa. 5 lat mija a przyczyny katastrofy są mgliste jak aura nad Smoleńskiem 10.04,10 r. Katastrofa Airbusa i błyskawiczne podanie przyczyn, pokazuje jak nam daleko do państw europejskich a Rosja to już w tym przypadku inna planeta i w dodatku rządzona przed dyktaturę.
          • lalecznik-7 A przesłanki akustyczne? 28.03.15, 11:40
            A co z przesłankami akustycznymi Chrisa Cieszewskiego? Dlaczego nie szukają świadków zdarzenia, którzy by widzieli lub nawet słyszeli katastrofę? Przecież w Alpach zawsze ktoś jest, jak nie tubylec, to turysta!

            Gdyby usłyszał: iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, a potem …. BUM! – to by potwierdziło wersje prokuratury.

            Ale może było słychać: BUM! … a potem iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, i na koniec … ŁUP! – no to by świadczyło o czymś zupełnie innym!

            A kto wie, może było: BUM! … a potem sssssssssssszzzzzzzzzzzzzzzzzz (lecące szczątki) … i na koniec …Łup! Łup! Łup! Łup! Łup! (szczątki upadają) – no to … o w mordę … to by znaczyło już tylko jedno!
    • lalecznik-7 A osmalenia? 29.03.15, 12:54
      Czy prokuratura francuska badała osmalenia szczątków samolotu, tak jak robili to polscy archeolodzy pod kierownictwem nieocenionego Posła Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej Wielce Szanownego Antoniego Macierewicza?
      niezalezna.pl/65501-macierewicz-obnaza-propagandowy-charakter-informacji-npw
      Przecież to oczywista oczywistość, że osmalenia byłyby dowodem na eksplozję!!!!!

      A liczba szczątków??? To też coś znaczy! Ile szczątków samolotu znaleziono, i jaki ich jest rozrzut. No proszę państwa, to są podstawowe pytania!

      A krater??? Tam musi być krater po uderzeniu kilkudziesięciu-tonowego samolotu! A jeżeli nie ma lub jest bardzo mały, to też o czymś świadczy! Warto by się zwrócić do Wielce Szanownego Profesora Biniendy z prośbą o dokonanie wiarygodnych i absolutnie bezsprzecznych obliczeń, jako eksperta, jak duży ma być krater od uderzenia w porównaniu z tym, co rzeczywiście jest!

      Obecnie ustalenia prokuratury francuskiej bazują na jednej(!) czarnej skrzynce oraz zeznaniami wystraszonej dziewczyny pilota, która za przyczynę podaje wady wzroku chłopaka. Tak jakby z tego powodu ludzie zabijali! Bzdura. Widać wyraźnie, że chcą coś ukryć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: gośc Re: A osmalenia? IP: *.arbitrary.ch 29.03.15, 13:13
        lala-7 się wymądrza i kpi z żyda Maciarewicza i innych żydów.
        i może czytał to:
        wolna-polska.pl/wiadomosci/ta-katastrofa-nie-jest-w-zaden-sposob-ani-w-zadnej-postaci-wiarygodnym-wypadkiem-czy-samobojstwem-2015-03
        • lalecznik-7 Re: A osmalenia? 29.03.15, 16:58
          A kto wie czy nie miał wszczepionego czipa! Mógł być nim sterowany lub nastąpiła jego dysfunkcja. Ale oczywiście nie zostało to zbadane. Wyraźnie brakuje odpowiedniej komisji w przy parlamencie europejskim. Moglibyśmy naszego posła Antoniego oddelegować do tej jakże istotnej funkcji. Byłby to nasz doniosły wkład w dorobek UE i utrzymanie jej stabilności. Z bulem serca, ale oddalibyśmy go dla dobra sprawy!
          Co do żydowskich korzeni posła to nie wiem …. te wyniosłe czoło … profil Dzierżyńskiego czy Lenina … no i przede wszystkim ten umysł! Ja bym stawiał, że tak. Ale trzeba by było zasięgnąć jeszcze opinii Behemota. On to ostatnio jawi się jako ekspert w tych sprawach.
    • lalecznik-7 Chciałem przeprosić 07.04.15, 22:22
      Chciałem przeprosić za formę, w jakiej założyłem niniejszy wątek. Testowałem paranoidalny styl, w jakim podchodzi się do analogicznej katastrofy smoleńskiej. Muszę Państwu powiedzieć, że pisanie wedle tego stylu - emocjonalnie, z wykrzyknikami, snucie wielu wątków i możliwości - jest bardzo łatwe, przyjemne, łatwo też zdominować dyskusję. Przytoczone przeze mnie „argumenty” czy możliwe „opcje” można bardzo łatwo podważyć – są niezgodne z zapisem czarnej skrzynki. Tylko jednej czarnej skrzynki, ale to wystarczy. Dorobkiem naszej europejskiej cywilizacji, do której się z dumą odnosimy, i która pozwoliła na niewyobrażalny postęp ostatnich 300 lat jest racjonalizm i empiryzm. Możemy sobie wymyślać różne rzeczy, nawet spójne logiczne, co nie oznacza, że są prawdą. Weryfikuje je doświadczenie lub zebrane dane. Czarna skrzynka, czyli rejestrator parametrów lotu dostarcza właśnie takich danych. I dlatego prokuratura francuska mogła na konferencji podać z dużą odpowiedzialnością przebieg i przyczynę katastrofy. Analogicznie jest w przypadku katastrofy z udziałem naszego samolotu w Smoleńsku, gdzie zapisy 3 skrzynek (!) w tym jednej polskiej produkcji i odczytanej w Polsce przez polskich specjalistów okazały się być zgodne.
      Umieszczam ten wpis dlatego, iż mam obawy że moja zabawa, dosyć makabryczna, mogła być przez niektórych przyjęta. Takie pogrywanie sobie jest jednak jak majstrowanie przy zawleczce granatu. Mamy niedługo kolejną miesięcznicę katastrofy, ostatnią przed wyborami. Antoni M ma podać kolejne elementy swojej Teorii Wielkiego Wybuchu i nawet znalazł jednego Niemca co się z nim zgadza. RMF FM bawi się jakimiś taśmami (kiedyś były teczki). Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie? … ano będzie … się działo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka