Dodaj do ulubionych

Alternatywne fakty

27.01.17, 18:07
Doradca Donalda Trumpa w Białym Domu, Kellyanne Conway, ukuła nowy termin w niedzielę rano, kiedy stwierdziła, że sekretarz prasowy Białego Domu Sean Spicer nie kłamał o wielkości tłumu na inauguracji Trumpa. Conway stwierdziła, że Spicer po prostu powiedział nam "alternatywne fakty."
edition.cnn.com/2017/01/22/opinions/alternative-facts-lies-obeidallah-opinion/index.html
Chodziło o porównanie liczby osób, które zebrały się na inauguracji prezydentury Trumpa oraz na pożegnaniu prezydenta Obamy. Łatwo to sprawdzić, ponieważ są zdjęcia ewidentnie pokazujące znaczną różnicę. Co więcej, są statystyki natężenia ruchu w komunikacji miejskiej w danym obszarze. Fakty są zatem wymierne i mogą być zweryfikowane różnymi metodami.

Brzmi znajomo? W podobnym tonie wypowiadał się Rzecznik Komendy Stołecznej Policji asp. szt. Mariusz Mrozek na temat frekwencji w marszach KODu, podając – uwaga - „cyfry obiektywne”, czyli jakieś 4 razy mniejsze niż w rzeczywistości.

„Niestety, Kellyanne, ja tego nie kupuję”. "Alternatywne fakty", to nie są fakty, to są kłamstwa!" Grzmiał Chuck Todd z NBC.

No i dobra zmiana doszła do USA. Mamy do czynienia w wypowiadaniem kłamstwa prosto w twarz, bez zająknięcia, mając pełną świadomość tego co się robi, i co więcej, mając pełną świadomość, że oponent o tym wie. Doznaję pewnego Schadenfreude patrząc na USA. A jednocześnie należy uważnie obserwować: jak, czy, i kiedy sobie z tym Amerykanie poradzą. My nie daliśmy i nie dajemy rady. Ciekawe jak to będzie w starszej i bardziej instytucjonalnie stabilnej demokracji.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka