lalecznik-7
07.11.17, 19:55
19 października 2017 roku, pod Pałacem Kultury i Nauki, podpalił się człowiek. Zrobił to w proteście politycznym. Zostawił manifest. Zmarł 10 dni później. Nazywał się PIOTR SZCZĘSNY.
Opinie na temat jego czynu są różne. Ja nie rozumiem. I nie popieram. Natomiast zwróciłem uwagę na jedną rzecz. Media wszystkich opcji opisywały wydarzenie podając dane człowieka jako Piotr S. Dlaczego? Skoro taki był jego polityczny manifest – zrobił to w najbardziej spektakularny i zwracający na siebie uwagę jaki można sobie wyobrazić – to nie istnieją przesłanki, aby jego nazwisko ukrywać. Tym bardziej, że inicjał człowieka jest podawany w sytuacjach negatywnych. Na przykład w informacjach o przestępcy. Czy ten człowiek jest przestępcą? Popełnił zbrodnię? W jakim szeregu go redaktor – ten, czy ów – stawia? Z przestępcami? Nie ma tutaj choć minimum refleksji?