Gość: pytanie
IP: *.idea.pl
18.06.05, 00:49
Dlaczego szefa marginalnej partii nazywa sie baronem, a takiego
Korzeniowskiego z PO nie? Przeciez jesli chodzi o styl sprawowania wladzy, to
niczym sie on nie rozni od stylu Szteligi, w czasach kiedy faktycznie byl
baronem, czyli wtedy kiedy SLD cos znaczyla.