Gość: Leoanne
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.09.05, 14:23
Dzis kupowalem lekarstwa dla zony w Aptece u Wysoczańskiej k/Savii.
Poprosilem tylko o jedna pozycje na recepcie liczac, ze na drugi dostane
odpis - przeliczylem sie. Pani zarekwirowala mi recepte (moze dlatego, ze
byla na lek, ktory maja w promocji), kiedy powiedzialem, ze chce odpis, czy
cokolwiek, z czym bede mogl przyjsc wykupic drugi lek (nota bene juz tylko do
tej samej apteki) Pani niegrzeczni powiedziala mi, ze juz przepadlo(sic!).
Zostalem bez recepty i bez mozliwosci wykupienia leku. Uwazam, ze pani jak
najbardziej mogla wykazac sie dobra wola i zrobic cos, zeby uratowac
sytuacje, a ona jak gdyby nic powiedziala "nastepny prosze". Zona pozniej
dzwonila w tej sprawie, a Pani bezczelnie odlozyla sluchawke. Odradzam zakupy
u Wysoczańskiej w Opolu...SERDECZNIE ODRADZAM...chyba, ze chcecie narazic sie
na chamstwo i utrate recept.