Dodaj do ulubionych

Jedna karetka jeździ bez lekarza

IP: *.proxy.aol.com 03.01.07, 08:16
mydlenie oczu - jest po prostu za malo lekarzy, wyjezdzaja z kraju wiec
trzeba latac dziury, a ratownikom medycznym zrobiono kurs w listopadzie - oj
to duzo sie nauczyli i doswiadczenia zebrali. Bedziemy mieli dwie klasy
pacjentow - tych do ktorych lekarz pojedzie i tych ktorzy "niestety" w drodze
do szpitala nie przezyli decyzji ratownika.
Obserwuj wątek
    • Gość: Przerażony pacjent Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 03.01.07, 13:01
      Kilka ofiar potrzebujących fachowej pomocy (ofiar wypadku )przez to umrze, z
      powodu braku natychmiastowej, komnpetentnej osoby lekarza, i posypią się skargi
      do sądów o dszkodowania, to Ci nawiedzeni "reformatorzy" - dopiero zmądrzeją.
      Poczują co narobili, gdy dostaną po kieszeni. Ile osób musi umrzeć, z powodu
      tej reformy ? Racjonalizm i wyrachowanie pielegniarza, wypowiadajacego się w
      artykule za zmianami - są przerażające. Ten cymbał nie ma żadnych ludzkich
      uczuć.
      Pewnie jest tym który jeździ - do tzw. "przypadku", a nie z lekarska, na gwałt
      potrzebną, kompetentną pomocą o której rodzaju może zadecydować tylko lekarz.
      DO VIP-ów pewnie bedzie jeździł obligatoryjnie i zawsze. Ale do zwykłych
      ludzi..., o tym zadecyduje dyspozytorka. Śmiać się, czy płakać - tyle absuru.
      W ten sposób, NFZ - znów coś tam na nas zaoszczędzi.

      Dziś karetka pogotowia bez lekarza, to - "mały pikuś" . Czekam kiedy karetki
      będą jeździć bez kierowcy. To ci dopiero będzie - jazda.




      • Gość: gosc Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 13:37
        tylko z kad tych ratownikow wytrzasnac przeciez teraz w karetkach pogotowia sa
        ludzie po zawodowkach jezeli oni maja decydowac o chorym to skandal Kobiety
        niedlugo zamiast do ginekologa do hydraulika
        • Gość: zdunek Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:25
          No właśnie - bez lekarza, ale za to jest pokładowy mechanik - jak by się co
          zepsuło - zaraz naprawi
        • Gość: dragkong Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.07, 16:44
          Gratuluje postawy :) Skad wiadomosc iż w karetce są ludzie po zawodówce ? Mam
          wiadomosc dla autora ,w karetkach są sami ludzie z wykształceniem medycznym
          (kierowcy nie koniecznie)nie ma sanitariuszy juz od dawna, zabieg króry został
          przeprowadzony w opolskim pogotowiu kilka lat temu czyli zwolnienie
          sanitariuszy spowodował iz są sami ratownicy .
      • Gość: roots Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.zwm.punkt.pl 06.01.07, 16:56
        Przerażony, gdybyś ty wiedział ile błędów lekarskich zdaża się co
        dyżur,codzienie dziki lekarzom. Kto ci powiedział że lekarz to fachowiec w
        dzidzinie medycyny ratunkowej. Nawet ci którzy kończa specjalizacje często
        gubią sie na miejscu wezwania. Ratownicy nie tracą czasu na miejscu wezwania,
        bo nie próbują leczyć, wiedzą że do leczenia jest potrzebny sprzęt którego w
        karetce nie ma np. tomograf. Ratownik zabezpiecza pacjęta i transportuje do
        szpitala gdzie lekarze leczą. Lekarz w karetce to strata pieniędzy. Służbe
        zdrowia nie stac na takie straty.
        A co do profesjonalizmu, to zobacz jak wyglądają statystyki państw które mają
        tylko ratowników w karetce. w USA śmiertelność na miejscu zdarzenia spadła o50
        procent w ciągu pierwszych 5 lat wprowadzenia zespołów paramedycznych w ciągu
        kolejnych spadła o kolejne 10%. To mówi za siebie!

        Ci co nie znają tematu niech nie szczekają!
        Patrzcie jak profesjonaliści działają!
        • Gość: stary erkowiec Kochani Opolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:37
          Opolanie już tylko Wam współczuć jak was będzie ratował taki "Roots", facet nie
          potrafi sklecić 2 zdań po polsku ("zabezpieczyć PACJĘTA" hihihiii) a wylewa
          swoje frustracje że nie został doktorem. Powiedzcie kochani Opolanie temu
          fajfusowi że tomograf nie służy do leczenia tylko do diagnostyki. A leczy to
          lekarz. także w R-ce, to jedyna szansa by wykorzystać "złotą godzinę" na
          miejscu wypadku (leczenie wstrząsu, obrzęku mózgu, obrzęku płuc, odmy
          opłucnowej i wiele wiele innych) Pozdrawia Was sikając ze śmiechu z waszych
          domorosłych ratowników sąsiedzka Częstochowa
      • Gość: dragkong Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.07, 16:57
        Z radością informuje iz juz od jakiegoś czasu ratownicy medyczni mają mozliwość
        prowadzenia karetek i robią to ,czyli karetki juz są bez lekarzy ale i bez
        zwykłych kierowców .Jesli szanowny przerazony pacjent woli zeby do wypadku
        pojechał równie przerazony internista tylko dlatego iz jest lekarzem a nie
        wyszkolony w tym celu ratownik medyczny to przychodzi mi na mysl tylko jedno
        pytanie : czemu tak zle zyczysz ofiarom wypadków ?
        • Gość: stary erkowiec Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:40
          "Dragkong" bliźniak "Rootsa" ??? skąd w Opolu obrodziło w takich
          wywyższających się durni. W R-ce do wypadku palancie nie jedzie wystraszony
          internista z przychodni tylko anestezjolog, chirurg czy specjalista od medycyny
          ratunkowej albo OIOM-owiec, którzy zęby zjedli na ratowaniu ludzi w stanie
          zagrożenia życia. I im wszystkim możesz co najwyżej durniu buty lizać i
          rękawiczki podawać
    • Gość: Picwick Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.server.ntli.net 03.01.07, 16:43
      Panie szczerbinski-wiecej pokory, powstrzymaj pan rozbuchane ego i nieplec pan
      bzdur (wiem, takich nowych "aparatczykow" potrzebuje teraz system)
      "Ratowników, którzy mogą jeździć do wezwań samodzielnie, kwalifikuje do tego
      Stanisław Szczerbiński, koordynator ratowników w OCRM. - Spoczywa na nas wielka
      odpowiedzialność, ale nie obawiamy się tego, mamy kilkunastu doświadczonych
      ratowników, z tytułem licencjackim lub po dwuletnim studium, dadzą sobie radę -
      mówi Szczerbiński."
      Panie szczerbinski-zanim wyjechalem do Wlk Brytanii pracowac jako lekarz
      specjalista medycyny ratunkowej (z druga specjlaizacja z anestezjologii) mialem
      okazje (bo nie przyjemnosc) nauczac w takiej dwuletniej szkole (to byla moja
      praca spoleczna bo umowmy sie ze za stawke 7zl/godz zatrudnia sie ogrodnika z
      bialorusi).
      Przez to stalem sie lysy-poniewaz wiekszosc wlosow wyrwalem sobie sam prowadzac
      zajecia i egzaminy dla "ratownikow", byli np wsrod nich tacy co na 3 juz z
      kolei egzaminie poprawkowym we wstrzasie hipowolemicznym chcieli podawac
      choremu mannitol (laikom powiem, ze to tak jakby czlowiekowi, ktory stracil 2 l
      krwi upuscic w celu leczenia jeszcze z litr). Wladze szkoly perswadowaly mi, ze
      nie wolono stresowac tak uczniow.
      Fakt, sa rowniez i tacy co do prostych czynnosci po kilkuletniej pracy pod
      nadzorem lekarza by sie nadali-na mojej malej probie statystycznej (60 osob)
      byloby ich ok 3 slownie TRZECH czyli ok 5%.Reszta to rzeczywscie tow. po
      szkolach zawodowych lub z wyksztalceniem wicepremiera leppera-niepelne srednie
      (jesli takowe istnieje).
      Nawet w tak zachwalanych systemach zachodnich czesto zdarza sie, ze system
      przepuszcza jednostki, kotre ze wzgledu na niski potencjal umyslowy nalezaloby
      trzymac z dala od choprych ludzi.
      Widze jednak tez (podnoszone niejednokrotnie) zalety nowego systemu:
      -edukacja hipochondrycznej czesci spoleczenstwa, ktore traktowalo do tej pory
      karetke jak przychodnie na kolkach (chcoiaz jak znam polskie realia to potrwa
      to dosc dugo)-kazde tabu trzeba czasu zeby zlamac
      -mozliwosc zwiekszenia liczby zespolow KARETEK -dwuletnie "studia" szybko
      zalepnia polskie karetki "fachowcami"
      -przyspieszenie erozji niewydolnego systemu i obnazanie jego prawdziwej twarzy
      oraz oczywiscie wiele soczystych tematow do gazet.

      • Gość: Lejak Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 03.01.07, 20:49
        > zajecia i egzaminy dla "ratownikow", byli np wsrod nich tacy co na 3 juz z
        > kolei egzaminie poprawkowym we wstrzasie hipowolemicznym chcieli podawac
        > choremu mannitol (laikom powiem, ze to tak jakby czlowiekowi, ktory stracil 2 l

        Może trzeba było oblewać, a nie produkować niedouczonych?

        > Fakt, sa rowniez i tacy co do prostych czynnosci po kilkuletniej pracy pod
        > nadzorem lekarza by sie nadali-na mojej malej probie statystycznej (60 osob)
        > byloby ich ok 3 slownie TRZECH czyli ok 5%.Reszta to rzeczywscie tow. po
        > szkolach zawodowych lub z wyksztalceniem wicepremiera leppera-niepelne srednie
        > (jesli takowe istnieje).

        Więc może jest to kwestia złych zapisów ustawy, może powinna - jak na przykład w
        przypadku policjantów, również tych, co sprawdzają prawidłowość ułożenia
        krawężników - zastrzec odpowiedni poziom i kierunek wykształcenia.
        A co do poziomu konkretnych osób - iluż ja mógłbym wymienić lekarzy, którzy nie
        byli wcale lepsi w swojej specjalności, nuż ci wymieniani wyżej kandydaci na
        ratowników... I nie stąd mam taką opinię, że po prostu mam, tylko dlatego, że
        albo w końcu znalazłem rzeczywiście lekarzy, którzy mi pomogli, albo,,, pomogłem
        sobie sam. No, z niewielką pomocą Internetu :-) lub znajomych.

        > Nawet w tak zachwalanych systemach zachodnich czesto zdarza sie, ze system
        > przepuszcza jednostki, kotre ze wzgledu na niski potencjal umyslowy nalezaloby
        > trzymac z dala od choprych ludzi.

        Powtórzę się: o lekarzach z pogotowia też dałoby się powiedzieć dokłądnie to
        samo. Wystarczy przeszukać archiwum dwóch lokalnych dzienników prasowych z
        ostatnich kilku tygodni.

        Sam do niedawna sceptycznie byłem nastawiony do takiego stanu rzeczy, ale
        niedawno miałem bliższy kontakt z jednym z byłych ratowników pogotowia i
        przestałem się obawiać nadchodzących zmian.

        Sam też znam kilku ludzi, którzy narzekają na dosłownie wszystko, o czym tylko
        postanowią mówić. Taki typ człowieka.
        • Gość: Przerażony Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 03.01.07, 21:01
          Wprowadzajac tą "innowację" ( postep w postępie ) szybko nas Polaków , po
          kilkunastu latch będzie ok. owych ,16 mil. (docelowo )- wymarzonych
          zaplanowanych dla Polski , przez cwoków z Klubu Rzymskiego.
          Ratownik plus - pawulon, i będzie nas niedługo tylko - 16 mil.Proste ? proste!
          A ile ZUS na emeryturach i rentach - zaoszczędzi ...? Hha !
          • Gość: A Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 03.01.07, 21:56
            A najprościej poosuwać pie..ncje w tematach o których nie ma się pojęcia.
            Ja pracuje zgrupą ratownikow na co dzień i wszystkim życzę a by po wypadnieciu
            auta z drogi dojechali do Was kompetentni ratownicy a nie jakaś głąbowata
            pińcia pancia internistka dorabiająca jeszcze do niedawna w pogotowiu , albo
            słynny z łapówkarz ze specjalnością bierze za wszystko
            • Gość: pańcia Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:07
              aleś ty jest sfrustrowany C H U J
              • Gość: A Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 03.01.07, 22:13
                A..... Ja czy ty
                Profil psychologiczny twojego zapisu wskazuje ,że nie jesteś kobietą więc nie
                podpisuj się pńcia bo ci te C H U J odpadnie
                • Gość: pańcia Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 22:42
                  nadal twierdzę że jesteś sfrustrowany ch... który był zbyt tępy by skończyć
                  medycynę
                  • Gość: gosc Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 06:16
                    ludzie pogotowie to walka o zycie walczyc nauczyl sielekarz studiujac 6 lat
                    medycyne,nie chlop po zawodowce w Polsce mozna byc premierem bez wyksztalcenia
                    lekaezem nie
                    • Gość: w Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 04.01.07, 10:22
                      W Polsce można być prezydentem bez magisterki i średniego nawet wykształcenia.
                      Wystarczy być agentem, jak Bolek, czy magistrem jak Kwach.
                      Na szczęscie obecny prezydent i premier - mają habilitowane doktoraty, i
                      profesury z prawa. Ufff !

                      A ratownik w zespole, jest tylko od dźwigania rannych lub chorych. Do i z
                      karetki. O czym ten "przeszkolony" razem z dyspozytorem , może sam zadecydować,
                      no o czym ? Od leczenia i oceny zagrożenia życia w konkretnej sytuacji jest
                      tylko lekarz i pielegniarka.
                      W dupie mam wałkoniących się na dyżurze - ratowników. Precz od mego życia i
                      zdrowia.

                      • Gość: roots Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.zwm.punkt.pl 06.01.07, 16:21
                        "w" Wałkonisz sie sam a pielęgniarki moga ci tylko pielęgnować te zacną
                        czynność. Pielęgniarka jest od pielęgnowania,lekarz od leczenia, Ratownik od
                        ratowania. Gó.. wiesz o ratownikach, życze ci byś trafił/ła w ich ręce.
                        Kto nie zna tematu niech nie podnosi głosu!
    • Gość: A Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.chello.pl 04.01.07, 22:14
      Do panci:
      po przeanalizowaniu twojego tekstu doszedłem do wniosku ,ze masz rację jestem
      C H U J
      PS :twojego specjalnie napisałem z malej litery
    • Gość: Tomek(DD) Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.pools.arcor-ip.net 04.01.07, 22:35
      (...)Lekarz ma leczyć w przychodni czy w szpitalu, pielęgniarka pielęgnować, a
      ratownik jeździć karetką...a wiesmaki ( sorry: wiesniaki ) maja siedziec na
      Wiejskiej. I tak jest...a wiec wszystko w porzo:-P
      • Gość: zuza Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 10:53
        jak mozna miec i obnosic sie tytulem profesorskim nie znajac ani 1 jezyka
        obcego ?-nieprawdopodobne- jak mozna sie zgodzic aby ktos nie bedac lekarzem
        decydowal o zyciu ? RATOWNICY do karetek pod sejm i lecznic rzadowych
        • Gość: roots Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.zwm.punkt.pl 06.01.07, 16:16
          zuza jak można oceniać kogoś jak go się nie zna? nie znasz nawet tematu a
          zabierasz głos. Dumna jesteś z tego co tu na bazgrałaś?
    • Gość: dragkong Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.07, 16:07
      Idioci jesli nie wiecie kim jest ratownik to przykra sprawa, trzeba bedzie poczekac az wszyscy którzy twierdzą ze ratownik to gamoń pozdychają a dopiero wtedy bedzie dobrze na tym swiecie i ratownictwo medyczne zacznie działac jak trzeba.
    • Gość: roots Re: Jedna karetka jeździ bez lekarza IP: *.zwm.punkt.pl 06.01.07, 17:01
      Road59
      Ty niepotrzebie zabierasz głos!
      po 1wsze. Poczytaj kim jest Ratownik Medyczny, bo po kursie to może jesteś ty,
      ukończyłeś kurs dla łachudr-z loży szyderców. Bez znania tematu możesz pisać
      takie bzdury.
      po 2gie. W karetce nikt nie umiera, nie w polsce.
      po 3cie. Nikt nie jest wstanie podzielić społeczeństwa RP na lepszych i
      gorszych, no chyba że ty potrafisz,łachudro!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka