Opole idealne dla rowerów

IP: 77.252.18.* 05.09.08, 20:24
Przez 5 lat studiów mieszkałem we Wrocławiu, sporo się tam najeździłem. Mając
jakieś tam porównanie mogę spokojnie powiedzieć, że opole jest przyjazne
rowerom. Oczywiście jest wiele nonsensów, ale mimo wszystko nie jest źle. No i
najważniejsze. Lasy obok!!
    • Gość: Urzędnik Opole idealne dla rowerów IP: *.gprs.plus.pl 05.09.08, 20:47
      Jestem tym jednym z niewielu urzędników którzy codziennie jeżdżą do
      pracy rowerem w koszuli.

      Żeby sie spocić trzeba jeździć jak wariat. Jeżdżąc spokojnie, bez
      żadnego problemu wchodzę do pracy i spotykam się z ludźmi.

      Przyznam że w większości jeżdżę po chodniku bo stan opolskich ulic i
      kultura kierowców jest daremna (szczególnie polecam "szeroki" most
      koło Papy Musiała i opolski rynek który trzeba przefrunąć lub złamać
      przepisy). Tym bardziej na rowerze z dzieckiem, patrząc na to co sie
      dzieje człowiekowi włosy dęba stają. Wystarczyło by pouczyć opolan
      zachowania na drodze, na ścieżkach rowerowych (zreszta rowerzystów
      też) itd... troche wiecej tolerancji i wszystkim bedzie lepiej, a
      władze możemy tylko zmuszać do tego żeby o nas myślały. Tylko jak?
      Wydają nasze pieniądze i co ... ? Znowu je wybierzemy bo naobiecują
      kolejnych gruszek na wierzbie lub bedą udawać że problemów nie ma, a
      nam zostanie dalej łamanie przepisów, zastanawianie się z której
      strony stuknie nas auto, lub słuchawki na uszy i inhalacja na
      ulicach.
    • Gość: rento Opole idealne dla rowerów IP: 77.252.18.* 05.09.08, 22:08
      Też jeżdżę rowerem do pracy. Jazdę rowerem mogę porównać do stania na
      przystanku. Moim zdaniem zdrowiej jest przewietrzyć się w upał jadąc rowerem niż
      piec się na słońcu i w autobusie. Podobnie zimną jesienią i ciepłą zimą -
      zamiast marznąć na przystanku po prostu jadę i jest mi ciepło. Prędkość jazdy
      rowerem dostosowana do warunków atomsferycznych to coś lepszego niż klimatyzacja
      w samochodzie.

      Wrocław też jest OK na rowery. Najbardziej jednak podobał mi się Poznań. Opole
      nie jest wcale takie złe. trzeba jeździć aby przyzwyczaić się i przekonać.
      Czasem trzeba z prędkością pieszego ale co w tym złego gdy w innych miejscach
      jest szybciej niż samochodem? :-)
    • Gość: x_Wojtek Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 08:41
      Ale nasi jaśnie oświeceni ratuszowi ciągle nie pamiętają o tym, że istnieje taki
      wynalazek jak rower. Przebudowali niedawno pół Ozimskiej i jej skrzyżowanie z
      Plebiscytową, czy na odcinku Tesco-Plebiscytowa jest gdzieś droga dla rowerów? A
      czy coś takiego robili na non stop remontowanej Partyzanckiej?
      Po wojnie było w naszym mieście dość sporo dróg rowerowych, prawie wszystkie
      zostały pochłonięte przez poszerzane jezdnie lub chodniki. Kilka śladów jeszcze
      zostało, ale naprawdę trzeba się ich naszukać.
      • Gość: behemot Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.punkt.pl 06.09.08, 09:47
        Gdzie można nabyć opony zimowe do roweru? Pytam miłośników dwóch
        pedałów i łańcucha z miasta idealnego dla rowerów?
        • Gość: Raid Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.punkt.pl 06.09.08, 12:46
          czyżbym wyczuwał lekką ironię? jak ktoś chce to i zima mu nie straszna na dwóch
          kołach
          www.wrower.pl/porady/zima/index.php
    • Gość: Mieszkaniec Groszo Opole idealne dla rowerów IP: 217.153.98.* 06.09.08, 10:05
      Jako mieszkaniec Groszowic uważam .że Ilejest to najbardziej
      zaniedbana dziielnica Opola. Brak ścieżek rowerowych,dziurawe
      chodniki i beznadziejne drogi, jeżeli ktoś uważa że Opole jest
      przyjazne dla rowerzystów to zapraszam na przejażdżke do
      Groszowic.Pomiędzy przejazdami (bolko) a Nutricią wzdłuż torów jest
      super miejsce na ścieżkę rowerową lub chodnik-po niewielkich
      kosztach ale ze strony kolejnych zarządzających Opolem konsekwentny
      brak dobrej woli chyba że zamieszka w Groszowicach jakiś VIP to może
      coś się zmieni.Ilu pieszych i rowerzysów jeszcze musi zginąć w
      wypadkach żeby się zmieniło na lepsze.
      • Gość: alex klark Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.punkt.pl 06.09.08, 10:31
        przeprowadz się
      • Gość: Ghost Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 13:54
        To akurat prawda. Dojeżdżam w drugą stronę i najgorszy odcinek całej mojej trasy
        to droga od mostu na Struga do Groszowic, pomijając fragmenty nowego asfaltu, bo
        jechać można rzecz jasny tylko jezdnią. Chodniki i pobocza są na całej długości
        nieprzejezdne.

        A wracając do artykułu - to fakt, opolscy urzędnicy nie wpadną na pomysł budowy
        ścieżek rowerowych, ponieważ to zbyt proste rozwiązanie na korki w mieście.
        Lepiej zmarnotrawić pieniądze na kolejki gondolowe...
    • Gość: ;-) Drogi rowerowe! IP: *.mobile.playmobile.pl 06.09.08, 11:07
      Nie ma "ścieżek rowerowych", są "drogi dla rowerów"! Znak drogowy C-13: Droga
      dla rowerów, pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Znak_C13.svg .

      A swoją drogą, Opole jest miastem nieprzyjaznym dla wszystkich użytkowników
      dróg i tyle.
      • Gość: ? Re: Drogi rowerowe! IP: *.punkt.pl 06.09.08, 11:24
        A może to forum jest nieprzyjazne Opolu?
      • Gość: łopolanin Re: Drogi rowerowe! IP: *.airmax.pl 06.09.08, 21:00
        A po co ścieżki rowerowe > Będziemy przecież mieli KOLEJKĘ GONDOLOWĄ !!!
    • Gość: ania Opole idealne dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 13:19
      Trafiłeś w sedno, Michał! Przyłączam się do Twojej opinii. Dodam jeszcze, że
      rowerem jest niejednokrotnie szybciej niż samochodem - sprawdziłam (i to nie
      tylko w ścisłych godzinach szczytu) na trasie Zaodrze - Katowicka. Choć faktem
      też jest, że samochodem na pewno wygodniej przemieszczać się z większym bagażem
      (np. wielką torbą z książkami;). Problem braku dróg dla rowerów jest
      wtórny,podstawowa sprawa to kultura jazdy i (sytuacyjne) relacje kierowcy -
      rowerzyści. Na porządku dziennym jest wyprzedzanie rowerzysty "na centymetry" (a
      w najlepszym razie na szerokość lusterka). Polecam iść / jechać za radą starych
      kolarzy: utzymywać co najmniej 1-metrową odległość od krawężnika (skrajni
      jezdni)- jeśli droga jest wąska kierowcy na ogół wolą wtedy poczekać aż samochód
      z naprzeciwka przejedzie. Poza tym nie zalicza się wtedy wszystkich dziur i
      studzienek na poboczu.
    • Gość: Michal Opole idealne dla rowerów IP: *.airmax.pl 07.09.08, 09:15
      Opole jest idealne dla rowerow ze wzgledu na to, ze to po prostu male miasto i
      nie trzeba najezdzic sie, zeby byc w pracy, nawet dojezdzajac z rozrastajacych
      sie suburbii, wciaz mowimy o odcinku <15km, to jest godzinie spokojnej jazdy.

      To, co usilowalem podkreslic to dwa problemy - na poziomie infrastruktury i kultury.

      W pierwszym przypadku miastu ewidentnie brak jakiegos perspektywicznego planu,
      bo inwestycje sa realizowane chaotycznie, nikt nie pomyslal 'hej, moze nawet za
      30 lat wszystkie glowne ulice w miescie beda odnowione, wiec dzis rozrysujmy
      drogi dla rowerow i wszedzie tam, gdzie robimy remont, robmy tez kawalek
      sciezki!" - plynnie wlaczonej w ruch, nie takiej jak 500m drogi z nikad do nikad
      przy nowym T*sco. Zreszta, nie trzeba od razu budowac drog rowerowych, mozna
      pasy "pod prad" w ulicach jednokierunkowch albo stosowac inne rozwiazania,
      zwlaszcza tzw. miekkie - np kampanie spoleczne. W Anglii, panstwie, ktore juz
      dawno zauwazylo, ze musi walczyc z otyloscia swoich obywateli, istnieja nawet
      programy refundujace czesc kosztow zakupu roweru tym, ktorzy udokumentuja
      wykorzystywanie ich w dostawaniu sie do pracy.

      Wlasnie na drugim poziomie, kultury, problem z jezdzeniem w Opolu jest chyba
      nawet jeszcze wiekszy. Kierowcy w naszym kraju nie sa chyba uczeni poruszania
      sie z jednosladami, nie ma zwyczaju zagladania w prawe lusterko, rower
      traktowany jest z pozycji sily, 'czemu niby mialbym ustapic pierwszenstwa czemus
      tak malemu?'. Ewidentnie brakuje wyobrazni.

      Z drugiej strony potencjalni rowerzysci mysla, ze nie wypada pojechac do pracy
      na rowerze w koszuli. Mamy konserwatywny (spiety) dress code z jednej strony no
      i brak rozmachu w ubieraniu sie z drugiej, polecam
      www.copenhagencyclechic.com , zeby przekonac sie, ze na rowerze jest
      wiecej mozliwosci do dobrego ubrania sie niz w pieciu sezonach Sex And the City.

      A przede wszystkim nie mamy w Polsce tradycji ruchu. WFy to w szkolach czesto
      nieprzyjemny obowiazek, pijemy browar przed Tancem z Tancami i co bedziemy sie
      ruszac. Tutaj uwaga dla bojacych sie pocenia: im lepsza kondycja tym mniej potu,
      zasadniczo.

      Nawet pogoda nie jest problemem, mamy lagodne zimy, troche deszczu jesienia i
      tyle. Jak ktos nie jest die hard rowerzysta, moze wtedy wrocic do
      auta/komunikacji publicznej, ale wystarcza jedne porzadne zakupy ubran przeciwko
      deszczowi i chlodowi i jestesmy niezalezni od pogody. Mamy 2008 rok, spece z
      NASA juz dawno wymyslili tkaniny, ktore chronia przed zimnem i woda, a
      odprowadzaja nasze cieplo na zewnatrz!

      Mysle, ze jesli miasto lub jakis zainteresowany sponsor ma ochote, to ja i nasi
      studenci socjologii jestesmy gotowi przeprowadzic w Opolu badania nad cala
      kwestia rowerowa, zeby pokazac, co trzeba zrobic, zeby mieszkancy mogli
      skorzystac z faktu, ze zyja w miescie, gdzie wszedzie jest blisko.

      Tym bardziej, ze okolice Opola sa swietne na rower, Bory Stobrawskie, glupia
      przejazdzka do turawy przez lasy, Gory Opawskie - mozna jezdzic naprawde duzo.
      Nie polecam tylko korzystania z uslug PKP, zeby wrocic np z wyjazdu w gory, bo
      poza szynobusami przewoz rowerow skutecznie popsuje caly dzien jazdy.
      • Gość: cannabis Re: Opole idealne dla rowerów IP: 83.30.210.* 07.09.08, 11:01
        Do Michała;
        Nie zgadzam się z Tobą, ze Opole jest idealne dla rowerów. Jeszcze nie. Ale
        niebawem może być. Jestem przekonany. INNEJ DROGI NIE MA.
        Owszem, Opole jest idealnym miastem, aby rozwinąć tu komunikację i kulturę rowerową.
        Mamy na razie za mało dróg rowerowych, bo tylko 15 km.
        Wrocław ma 150 km, a Trójmiasto 1500 km dróg rowerowych. Kumasz sambę?
        Pociesza mnie fakt, że Pan Prezydent, radni i ratuszowi urzędole zrozumieli
        [wreszcie] potrzebę budowania dróg rowerowych.

        Przykładem tego jest budowa drogi rowerowej na opolską Silesię.
        W sezonie ruch rowerowy jest tam ogromny. Taka droga rowerowa zwiększy
        bezpieczeństwo na tym odcinku. W ten prosty sposób uratujemy czyjeś życie. Może
        niejedno.
        Czekamy na dalsze drogi rowerowe w Opolu i okolicy.

        P.S. Wczoraj przejechałem rowerem ponad 50 km. Czuję się znakomicie i żyć się
        chce jeszcze bardziej:)
        Pozdrawiam Michała i wszystkich opolskich bikerów, sorki, rowerzystów.
        Darz bór!
        • Gość: Michal Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.airmax.pl 07.09.08, 11:27
          Zeby bylo jasne: idealne dla rowerow to sa Kopenhaga, Bornholm, Malmoe,
          Amsterdam itd. Opole jest potencjalnie idealnym, jest niewielkie, nie trzeba
          robic 50km. Jak napisalem, nie jest idealne, bo nie ma infrastruktury i klimatu
          dla rowerow.

          A jesli w 15km drog rowerowych wpisujesz idiotyczne 500m na Ozimskiej albo 100m
          na moscie piastowskim albo pare km na Wroclawskiej poprzecinane kraweznikami to
          to tez nie ma sensu.

          Mysle, ze jest duzo za pozno, zeby urzednicy mieli cokolwiek teraz rozumiec,
          alternatywna komunikacja, a zwlaszcza ruch rowerowy to absolutny standard i tu
          nie trzeba niczego rozumiec, trzeba to uwzglednic w planach zagospodarowania
          przestrzennego czy w jakiejstam polityce komunikacji miasta i sukcesywnie
          realizowac drogi rowerowe itd, w miare modernizowania ulic w miescie.

          Nie potrafie zrozumiec, dlaczego to miasto wydaje sie nie miec takiego planu.
          Nie mowie zreszta nawet tylko o drogach, cale zagospodarowanie przestrzenne
          wyglada jakby mialo perspektywe paru lat do konca kadencji. Tak jakby nikt nie
          potrafil przewidziec rozwoju miasta w ciagu np. 30 lat albo 50 lat. To nie do
          pomyslenia, sa dwie powazne uczelnie z naukowcami, ktorzy zajmuja sie podobnymi
          zagadnieniami, dlaczego miasto nie zleca porzadnych, wybiegajacych w przyszlosc
          ekspertyz?

          Albo zadam to pytanie inaczej: dlaczego my, mieszkancy nie potrafimy skarcic
          urzednikow, ktorych horyzonty sa krotkie?

          Zrobilo sie to polityczne, ale wlasnie o to chodzi: najpierw przesiadzmy sie na
          rowery, a potem pilnujmy politykow, zeby porzadnie dla nas pracowali za nasze
          pieniadze. Jesli nie potrafia, wybierzmy innych, dajac im do zrozumienia, ze
          dobrze wiemy, czego nam potrzeba. W tym przypadku: dalekiej perspektywy w
          biezacych dzialaniach.

          A w miedzyczasie korzystajmy z tego, ze Opole jest male i wszedzie blisko. Ja
          tam glosuje pedalami.
      • Gość: AS Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.punkt.pl 07.09.08, 11:25
        Co do szynobusów się nie zgadzam. Zwykle miejsca dla rowerów są zajęte przez
        siedzących na rozkładanych siedzeniach, a taką osobę trudno przegonić. Na rowery
        najlepsze są żółte ETZ i piętrusy.
        • Gość: Michal Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.airmax.pl 07.09.08, 11:30
          Haha, no tak, to znowu pokazuje wyzszosc kultury nad infrastruktura. Najlepszy
          jest pietrowy z Nysy, jesli tylko nie trzeba wysluchiwac komentarzy konduktorow,
          zebym se ten rower wzial i wsadzil, a nie do pociagu mu z nim...
          • Gość: opolanka Re: Opole idealne dla rowerów IP: 217.173.192.* 08.09.08, 09:14
            Miałam dwa wypadki na rowerze, jeden na drodze do Turawy (3-4 lata
            temu), drugi na Pl. Kopernika (2-3 lata temu)i sądzę, że jeszcze
            dalako u nas do ideału. Po 2 latach znów zaczęłam jeździć, ale
            okazjonalnie w weekendy i chodnikami, bo ulicą się boję. Dla
            kierowców jestem zawalidrogą. ścieżki rowerowe zaczynaja sie i
            kończą a pomiędzy nimi nie ma nic. Tylko muszę uważać na
            przechodniów, bo często chodniki są wąskie i nie ma jak sie minąć.
            Ja w Opolu nie czuję się bezpiecznie mna rowerze, choć jestem
            entuzjastką jazdy i aktywnego życia. Pozdrawiam.

            • Gość: MIchal Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.airmax.pl 08.09.08, 09:50
              Ja dziele dni na uczelni, kiedy nie zostala mi zajechana droga/nie zostalem
              zepchniety przez autobus na chodnik i na te, kiedy przyjezdzam wsciekly, bo
              znowu jakis duren nie popatrzyl sie w lusterko albo zabraklo mu wyobrazni, zeby
              wziac pod uwage rowerzyste.

              To czesc problemu na poziomie spolecznym, tak dlugo jak nikt nic z tym nie
              zrobi, nie zacznie klasc do glow kierowcom, zeby zaczeli myslec, zeby zaczeli
              przewidywac, zeby przestali traktowac jazde samochodem jak wsciekly wyscig,
              gdzie trzeba potwierdzic swoja supremacje aka leczyc kompleksy i wetowac sobie
              niepowodzenia w zyciu.

              Dobry przyklad na Ozimskiej w strone od miasta, za skrzyzowaniem z Wiejska: lewy
              pas zanika, wystarczyloby rozgladnac sie i jechac po kolei na tzw. suwak, ale
              nie, wszyscy MUSZA tam przyspieszyc, zeby nie dac sie wyprzedzic za wszelka
              cene, juz w miejscu, gdzie sa dwa pasy (po jednym w kazdym kierunku) ciagle
              wciskaja sie 3 samochody i jeszcze ja po prawej stronie, tzn ja i wielka dziura
              ze studzienka.

              To jest bardzo dobre pytanie badawcze, moze nie tylko dla socjologow, ale tez
              dla psychologow: dlaczego w tym kraju dla sporej liczby kierujacych samochodami
              jazda jest ciaglym udowadnianiem swojej wartosci?

              A najgorsi sa ci leasingowanymi samochodami, przedstawiciele handlowi, ktorzy
              nie musza martwic sie o *zajechanie* silnika na smierc, bo to nie ich wlasnosc.

              Wszystko to nie zmienia faktu, ze w Opolu jest wszedzie blisko i jazda do pracy
              na rowerze ma sens. Polecam metode z paru postow wyzej, najlepsza obrona to atak.
              • tiresias Re: Opole idealne dla rowerów 08.09.08, 10:28
                ja własnie przesiadam się z szosówki na jakiś trek, bo mam dość nieustannej
                jazdy w zagrożeniu. miałem już kolizję z jednym idiotą na skrzyżowaniu
                żeromskiego i kośnego, na drodze z ozimka parę razy 'zdmuchnięto' mnie do rowu.
                drogi rowerowe w tej pipidówce to kompletna pomyłka.
                ps. czy ktoś wie, jak postępuje proces tego bandyty, który zabił rowerzystę na
                oleskiej koło uczelni, bodaj w zeszłym roku?
                • Gość: ania Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.chello.pl 08.09.08, 12:02
                  Fakt - jazda szosówką po mieście mimo niewątpliwych zalet (szybki i bardziej
                  zwrotny rower) jest ryzykowna - przede wszystkim hamulce w porównaniu z mtb i
                  trekingami są hmm... symboliczne.
                  • Gość: Michal Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.airmax.pl 08.09.08, 17:55
                    Podsumowujac: trzeba dobrej diagnozy i porzadnego programu dla tego miasta, zeby
                    wykorzystalo swoje atuty w kwestii rowerowej. Teraz musimy tylko zorganizowac
                    cale plemie rowerzystow, zeby wplyneli na decydentow. Podobno nadszedl czas
                    plemion, nieprawdaz?
                • Gość: cez Re: Opole idealne dla rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 12:49
                  Rowerem jeżdzę od liceum czyli prawie 20 lat. Najpierw do szkoły a teraz do
                  pracy. Wstrzymują mnie tylko większe deszcze i ciężkie sniegi.
                  Najlepszy rower na jazdę po mieście to damka, ewentualnie jakiś mniejszy góral z
                  niską ramą. Z damki stosunkowo łatwo się wyswobodzić i to mi się już kiedyś
                  przydało.
                  Też już zaliczyłem jeden solidy wypadek i wylądowałem w szpitalu (pani kierowca
                  mnie nie zauważyła). Na szczęście miałem tylko rozbitą głowę i kilka mniejszych
                  skaleczeń.
                  Ścieżki rowerowe w Opolu niby są, ale tak naprawdę mało przydatne. A jeśli już
                  są to nie na głównych szlakach komunikacyjnych.
                  Jeździłem ostatnio w Trójmieście rowerem. Ścieżka rowerowa wzdłuż morza to istne
                  cudo. Rzeczywiście mają sporo ścieżek, które gdzieś dojeżdzają a nie kończą się
                  znienacka i bez sensu.
                  Czy u nas będzie lepiej? Poczekamy, zobaczymy. Podstawowy problem to brak
                  ścieżek w centrum miasta. Nie wiem czy jest miejsce na ich utworzenie. Chociaż
                  patrząc się jak to wygląda np w Stuttgarcie to jak się dobrze pomyśli to
                  znajdzie się miejsce także na ścieżki. Tylko z myśleniem to u nas chyba jest
                  najgorzej, patrząc na to co robi w Opolu ZDM.
                  • mirax6 Opole nie daje szans dla cyklistów 09.09.08, 23:08
                    W Opolu już nie powstaną żadne ścieżki rowerowe - chyba tylko takie
                    jak wokół rond koło koło Castoramy.
                    Gdyby Pan Prezydent dojeżdżał rowerem do Ratusza, to Malinka
                    doczekałaby się skomunikowania rowerowego z centrum.
                    Ale niestety pan Prezydent nie umie jeździć rowerem, bowiem inaczej
                    starałby się o ich realizację.Pan Rybczyński ma w nosie cyklistów
                    jak i dojazd MZK do ZOO.
                    Opole jest nietolerancyjnym miastem , niegospodarnym,
                    zabałaganionym - jacy kieszkańcy - takie miasto i ratusz.
                    Wstyd przed przyjezdnymi, krajem i zagranicą.
                    W innych państwach mozna jeździć wzdłuż rzek, pokonywac trasy w
                    górach. Ale cóż tutaj rządzą sami emeryci - im tylko laska i wózek
                    inwalidzki, a i tak nie dojadą do ZOO, a o powrocie to już nie ma
                    mowy - bo zabraknie im sił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja