Dodaj do ulubionych

Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę

    • Gość: do olewus1 Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.anonymouse.org 26.11.08, 14:29
      ciekawe czy jakby zabil kogos z twojej rodziny i by dostal 7 lat a ty bys
      stracil np. mame to czy tez bys mowil ze dobry wyrok i ze on wczesniej nie byl
      bandyta??
      on nawet nie okazal skruchy wyjdzie z wiezienia i dlaej bedzie szpanowal moze
      akurat padnie na ciebie.
      • Gość: olewus1 Re: Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzyst IP: 80.50.68.* 26.11.08, 17:33
        Zapewne wtedy nie myslalbym obiektywnie a to jest niezbedne bo inaczej za
        pobicie dawalibysmy kare smierci. Jaby odsiedzial cale 7 lat to byloby to wlasciwe.
        • Gość: d Re: Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzyst IP: *.sdl.vectranet.pl 26.11.08, 19:19
          ale człowieku, pomyśl, przecież ten drań potrącił człowieka i nie
          udzieliwszy mu pomocy zostawił go na drodze i uciekł.Za takie
          zachowanie dodatkowo powinni mu dołożyć.
    • Gość: aaaaaa Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.11.08, 14:46
      7 lat to jak na polski standard to i tak dużo. Ale można mieć wątpliwości , czy
      nie za mało.
      Na 10 lat odebrane prawojazdy - to mnie najbardziej w... .
      Za ucieczkę i zacieranie śladów obligatoryjnie zabronienie prowadzenia pojazdów
      na drogach publicznych dożywotnio.
      Ale co innego mnie wkurza jeszcze bardziej, taki drań może wybierać z więzienia
      prezydenta, a po wyjściu z więzienia być wybranym na prezydenta.
      Sąd i tylko są może to uniemożliwić, a nie korzysta nigdy z tych uprawnień.



    • Gość: bumi/stewie Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 15:28
      prawo to prawo i ciężko by było sędziemu a wlasciwie prokuratorowi podciągnąc to
      pod umyślne spowodowanie śmierci...
    • mokradlo5 Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę 26.11.08, 15:33
      uwazam,ze powinien zostac rozjechany, w podobny sposob
    • Gość: tylko pytam a gdyby na rowerze jechała córka Tuska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 15:41
    • mieszaniec-zopola No właśnie 26.11.08, 16:02
      Gdyby rowerzystą był syn jakiegoś sędziego lub prokuratora?
      Niby prawo, a niesprawiedliwość.
      W takim razie wypuście POgana. On tylko brał łapówki.
      Nikogo nie skrzywdził!
    • patriot1 Re: Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzyst 26.11.08, 16:06
      o jednej rzeczy zapominacie drodzy komentatorzy.to g...no,skazane na
      te kilka lat wyjdzie przed trzydziestką i najlepsze jest to,że
      prawko stracił tylko na 10 lat.ten morderca wyjdzie i może jeszcze
      zapolować na kogoś jadącego poboczem-wiadomo,król życia,sportowe
      auto i chęć przećwiczenia refleksu na jakimś bidoku pomykającym
      rowerem.może kolejny rodzić nie doczeka powrotu dziecka do domu..
    • Gość: JKM Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.chello.pl 26.11.08, 16:30
      dlaczego podano nazwisko rowerzysty, a nie podano nazwiska tego śmiecia, który go zabił???
    • Gość: REMI Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.48.87-79.rev.gaoland.net 26.11.08, 17:39
      DOZYWOCIE DLA SZUBRAWCA
    • Gość: gosc USA Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.itt.com 26.11.08, 17:49
      to sedzia po tej tyradzie znalazl wiele okolicznosci lagodzacyh,
      bardzo ciekawe ze w Polsce zycie ludzkie warte jest 7 lat wiezienia
      dla zabojcy, to jezeli ktos komu wybije oko to moze wyjdzie z
      pierdla po dwoch tygodniach, niech zyja polscy zabojcy!!
    • Gość: kierowca Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: 88.197.174.* 26.11.08, 19:05
      Skandal !!!
      Za taki czyn - tylko i wylacznie dozywocie, lub przynajmniej 25 lat !!!
      Prawo w Polsce jest do dupy !!!
    • Gość: krzyh Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: 62.233.211.* 26.11.08, 19:19
      Kolegi kuzyna rozjebal pijany kierowca POLICJANT i dzisiaj oglosili wyrok!!
      dostal 1,5roku w zawieszeniu na 3 lata!! nic tylko wsiasc w auto i rozjebac
      tego pyciaza bo przeciez nic za to nie grozi!!!
      ku... rece opadaja!
    • Gość: jarzyna Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.toya.net.pl 26.11.08, 19:59
      śmierć za śmierć
    • yanfhowah Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę 26.11.08, 20:54
      TAKIEGO GNOJKA POWINNO SIE W BIALY DZIEN POWIESIC NA PLACU W
      SRODKU MIASTA,,,,,,,,,,,
    • Gość: Kelner Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: *.acn.waw.pl 26.11.08, 20:57
      Kara jest za mała
    • Gość: vinner Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę IP: 78.8.141.* 26.11.08, 21:09
      Ja na miejscu ojca poczekał bym sobie na tego ,,kozaczka,, i w lesie z nim sie pobawił.
    • ya-nek Popisywał się przed kolegami, zabił rowerzystę 27.11.08, 01:35
      W polskich sadach pracuja sami jajcarze. Za morderstwo z
      premedytacja, bo tak je trzeba ocenic, 7 lat? Nic tylko mordowac...
    • batory555 Do tych, co twierdzą, że wyrok jest za łagodny 27.11.08, 12:04
      Według mnie sprawca tego przestępstwa otrzymał niemalże najwyższy dopuszczalny wymiar kary w tej sprawie. Może brzmieć to niewiarygodnie, ale przemawiają za tym następujące okoliczności:

      1) Sprawca był prawdopodobnie skazany za przestępstwo z art. 177 par. 2 kodeksu karnego (bo nie udało się udowodnić tego, że był pod wpływem narkotyków) i wymierzono mu karę bliską górnej ustawowej granicy jej wymiaru (górna to 8 lat). Sąd wskazał, że jedyną okolicznością łagodzacą była dotychczasowa niekaralność sprawcy.

      2) Za nieumyślne spowodowanie śmierci dopuszczalny wymiar kary jest niższy (do 5 lat o ile pamiętam).

      3) Gdyby próbować udowodnić sprawcy zabójstwo (art. 148 par. 2 pkt. 3 k.k.), w grę wchodziłby zamiar ewentualny. Zabójstwo jest opisane jako przestępstwo umyślne - więc gdyby obrońcy udało się podważyć umyślność działania sprawcy (co nie byłoby moim zdaniem takie trudne), mogłoby skończyć się na uniewinnieniu (!). A wtedy dopiero podniósłby się wrzask odonośnie łagodności naszego prawa... Prokurator zachował się w tej sprawie bardzo rozsądnie.

      Życie rowerzysty nie jest warte siedmiu lat pozbawienia wolności. Ani trzech. Ani trzynastu. Ani nawet czterdziestu siedmiu. Żadna kara nie odwróci zaistniałych skutków, żadna kara nie zwróci życia ofierze.

      Poza tym - jeśli wydaje się, że 7 lat bezwzględnego pozbawienia wolności to niewiele - proponuję zastanowić się nad tym jeszcze raz. To bardzo wysoki wyrok. Poza tym proponuję przemyśleć dodatkowe konsekwencje wynikające z semgo faktu, że sprawca został ukarany i trafił do więzienia. Przez własną głupotę zniszczył sobie przyszłość...

      Jeżeli ktoś chce ze mną polemizować - proszę o merytoryczne argumenty. Nie będę odpowiadał na inwektywy, nie będę polemizował z ludźmi, którzy nie mają nic do powiedzenia, ale za to są święcie przekonani że mają rację i prawo do obrażaia wszystkich, którzy myślą inaczej.

      Pozdrawiam, zapraszam do dyskusji.
      • phlora Tak twierdzę 29.11.08, 13:44
        miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,5967055,Jaka_kara_za_zycie_Marcina.html
        Z artykułu powyższego wynika, że maksymalny dopuszczalny wymiar kary jaki mógł
        dostać to 12 lat... Osiem to jednak dużo mniej.
    • pamejudd Siedem?! 27.11.08, 17:17
      Dobrze, ze wyemigrowałem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka