Dodaj do ulubionych

nauczyciele

IP: *.rzeczpospolita.pl 06.10.03, 15:16
Napiszcie prosze kogo uwazacie za najlepszego nauczyciela w Kedzierzynie-
Kozlu. Sama skonczylam liceum juz kilka lat temu i ciekawa jestem jak ich
wspominacie i jacy nowi fajni sie pojawili
Obserwuj wątek
    • Gość: Kamka Re: nauczyciele IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 18:52
      Co prawda jestem w ogólniaku dopiero od miesiąca, ale największe wrażenie wywarł na mnie prof. Marczyński. Może ktoś go kojarzy- ma niezły staż jako nauczyciel. Rozbroił mnie hasłem: do kończa została nam jeszcze minuta i osiemdziesiąt sekund! Albo: "i tak wygramy wojnę". To nic, że trochę przynudza!
    • Gość: ex-licealista Re: nauczyciele IP: 213.25.194.* 09.10.03, 20:27
      A pamiętacie p. Wędzichę z geografii ? "Chodź Mazur, zapytam cię na dwóję."
      Choć wielu było gorszych, bardziej zawziętych, niesprawiedliwych, kierujących
      się uprzedzeniami, jak np. p. Otrębowicz. Prawdziwym nauczycielem był śp. Jan
      Kałuża, choć i jemu można co nieco wypomnieć. A Marczyński ? Dusza człowiek,
      choć chyba nie bardzo na swoim miejscu. Pozdrowenia.
      • Gość: Edyta Re: nauczyciele IP: 213.25.194.* 12.10.03, 17:41
        Dla mnie najlepszym nauczycielem był Jan Jeński .U Niego zdawałam maturę z
        muzuki, po wszystkim powiedział mi, że śpiewałam solfeż na "trzy", taktowałam
        na "cztery" ale komisja się nie kapnęła więc on też milczał. Drugim moim
        ulubieńcem był profesor Marczyński, mój wychowawca. Wycieczki z nim były
        dopracowane jak w wojsku - do minuty. A lekcje na których rzucaliśmy granatami
        albo uczyliśmy się sztucznego oddychania nie zapomnę nigdy.
    • kulka_ Re: nauczyciele 12.10.03, 16:07
      O jak fajnie jest powspomianć nauczycieli!!
      Z panem Marczyńskim też miałam, za skórę mi nie zalazł, ale byli tacy, którym
      utrudniał życie. Lepiej mu nie podpaść, bo potem przechlapane do końca
      liceum... A panią z historii, o której pisze Kamka, tez znam. Miałam ten
      przedmiot z nią 4 lata i musze powiedzieć,że choć juz jestem ponad 10 lat po
      maturze dalej czasem budze oblana zimnym potem, bo śni mi sie że stoje u niej
      przed tablicą, brrr. A podobno najwieksze "kosy" wspomina sie najmilej, ja
      niestety odwrotnie..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka