Dodaj do ulubionych

Schetyna już był, na Tuska wciąż czekają

IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.06.09, 18:52
teraz będzie czas na CUD tzn program odra 2009
Obserwuj wątek
    • Gość: urzędas Tuskowe oszczędności IP: 83.19.67.* 29.06.09, 20:26
      Zakaz używania wentylatorów przez pracowników jednego z opolskich urzędów
      • Gość: Marko Przyjechał , z gospodarską troskliwoscią spojrzał. IP: *.cable.ubr01.uddi.blueyonder.co.uk 30.06.09, 18:22
        A tuskomatołki będą go jeszcze bardziej kochać.
    • Gość: powodzianin Re: Schetyna już był, na Tuska wciąż czekają IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 19:26
      Pamiętam 1997. Też premier przyjechał. Też z wojewodą (wtedy Zembaczyński)
      umartwiał się, gospodarko doglądał. I pojechał. A potem spłynął (w sensie
      przenośnym) wolą wyborców na polityczny aut. A gdzie byliscie, gdy wały trzeba
      było budować????????? Teraz się mądrzycie? Od wczoraj wiadomo, że zalewa akurat
      tu????????? A co po 97 gadaliście? A co pisano, że zrobią, bo to honorowy
      obowiązek? I co jest? Czy który za to odpowiedział (poza czerwoną kartką
      wyborców)? To wszystko na ten temat
      • Gość: Marko Z Dziennika IP: *.cable.ubr01.uddi.blueyonder.co.uk 30.06.09, 21:39
        Tak Eryk Mistewicz komentuje "wycieczki" polityków do powodzian:

        Reakcje polityków na coraz mocniej dającą się Polakom we znaki powódź to kolejny
        znak, że polska polityka wyzbywa się programów i idei, stawiając na perfekcję w
        komunikacji społecznej. Kluczem do sukcesu przestało być pisanie ideowych
        manifestów i wygłaszanie kilkugodzinnych przemówień, rywalizacja idei, lecz
        monitoring paska TVN 24 i impulsowe reagowanie na pojawiające się na nim wydarzenia.

        To właśnie dlatego wszyscy politycy nagle przywołują wspomnienia z pierwszych
        prywatek i wizyty w Warszawie Michaela Jacksona. To dlatego tematem aktywności
        polityków, zarówno rządu, jak i opozycji, staje się nagle – z zaburzeniem
        hierarchii ich planowych działań – atak nowego szczepu grypy albo odwołanie po
        raz 287. ministra infrastruktury.

        I dlatego też na hasło „powódź” odpowiedź brzmi: „anulujemy spa, jedziemy do
        powodzian”. Niepodporządkowanie się paskowi TVN 24 oznaczałoby bowiem polityczne
        samobójstwo. Wynalezienie przez polityków własnego tematu, którego nie ujmuje
        hierarchia telewizyjnego paska, pozostanie zaś niezauważonym.

        Politycy zdali sobie sprawę, że przegrali wyścig na kreowanie wydarzeń,
        narzucanie mediom „tematów dnia”. Nie pozostaje im nic innego jak szybkie
        przemieszczanie się w ślad za kamerami stacji informacyjnej i „Błękitnym 24”,
        flagowym helikopterem wytyczającym marszrutę polskiej polityki.

        To, że „Błękitny 24” startuje do Kamienia Pomorskiego, gdzie płonie dom opieki
        społecznej i giną ludzie, stanowiło przed kilkoma miesiącami informację
        generującą serię politycznych zdarzeń. W ślad za helikopterem TVN 24 ruszył
        premier Donald Tusk z szefem MSWiA. Dopiero rano, także z TVN 24, o pożarze
        dowiedziała się Kancelaria Prezydenta i sam prezydent. Kolejna kawalkada, tym
        razem z panem prezydentem, ruszyła do dogaszanego pogorzeliska. Urzędnik
        Kancelarii Prezydenta nie zdzierżył: „premier nie poinformował prezydenta”. I
        odpowiedź szefa kancelarii premiera: „przynajmniej jeden z 600 urzędników w
        pałacu mógłby mieć włączony telewizor”.

        Od tego czasu odrobiono kolejną z lekcji nowoczesnego PR. W gabinetach
        wszystkich szefów klubów parlamentarnych, u wszystkich ministrów – zarówno rządu
        Donalda Tuska, jak i kancelarii Lecha Kaczyńskiego – TVN 24 włączony jest od
        rana do późnej nocy. Aplikację z informacjami wprost ze stacji zainstalowali na
        laptopach asystenci. Pasek TVN 24 programować zaczął aktywność polskich
        polityków i wytyczać hierarchię problemów, którymi się zajmują. Kto przepuści
        istotną informację, a przede wszystkim kto źle odczyta hierarchię zdarzeń, ten
        oddaje pole konkurencji.

        Politycy już wiedzą, że przegrali. To nie oni będą odtąd narzucać „agendę dnia”.
        Stracili fascynującą szansę budowy świata opisanego przez teoretyków komunikacji
        społecznej przed ponad 30 laty – przytrzymywania opinii publicznej na wybranych
        wydarzeniach i pomijaniu innych. Zasada McCombsa i Shawa z 1972 r.: „nie mówić
        ludziom, co mają myśleć, lecz na czym powinni skoncentrować swoją uwagę”,
        zdefiniowała na kilka dziesięcioleci kierunek komunikacji politycznej. Politycy
        zaczęli żyć w przekonaniu, że ramię w ramię z mediami, manipulując nimi i
        spinując je, razem formatują umysły odbiorców. Judith Lazar jeszcze w 1992 r.
        konstatowała „zbieżność hierarchii wydarzeń przedstawianych w mediach z
        hierarchią wydarzeń uznawanych za ważne ze strony polityków, a co za tym idzie –
        publiczności”. Szybko okazało się jednak, że dynamika zmian w świecie mediów,
        rosnąca konkurencja nadawców, presja natłoku informacji u odbiorców, wreszcie
        kryzys wywołany presją nowych technik i eksplozją internetową spowodowały, że to
        media uznały, że są korpusem psa, politykom przeznaczając pośledniejszą rolę
        jego ogona.

        I rzeczywiście, dziś większość polityków pozostaje bierna w czekaniu na narrację
        przygotowywaną przez media, rozpalającą emocje i dającą widzom wrażenie
        uczestnictwa w wydarzeniach. To TVN 24 – znów ona, bowiem jak żadna inna stacja
        w Polsce nie zdefiniowała i nie realizuje swej roli zgodnie z najnowszymi
        osiągnięciami teorii i praktyki komunikacji masowej – wskaże liderom sceny
        politycznej bohaterów powodzi. Reporterki i reporterzy TVN 24 już przecież
        szukają fascynujących narracji, emocjonujących stories. Politycy używający
        Twittera mogą śledzić zainteresowania dziennikarzy – i być o krok przed
        konkurencją. Dowiedzieć się, że jutro, pojutrze fala powodziowa opisywana dotąd
        poprzez liczbę zalanych gmin przybierze formę historii o odważnym strażaku lub –
        lepiej – pięknej studentce, która w środku nocy uratowała z powodzi trójkę
        dzieci i dwa wystraszone kotki.

        Rasowemu liderowi nowoczesnej polityki nie pozostanie wówczas nic innego jak
        dotrzeć do pięknej i bohaterskiej studentki, nagrodzić ją uściskiem dłoni i
        zapowiedzią stypendium gwarantującego dalsze kształcenie. Telewizja informacyjna
        zaś dołoży szansę występu w którymś z show, od Ewy Drzyzgi poprzez „Milionerów”
        aż po „Taniec z gwiazdami”. O tym zaś, do którego domu trafią dwa kotki
        uratowane z powodzi, zadecyduje debata telewizyjna polityków koalicji i
        opozycji, która stać się zresztą może najważniejszym wydarzeniem w polskiej
        polityce tego lata.

        Eryk Mistewicz
    • Gość: 4.5% Re: Schetyna już był, na Tuska wciąż czekają IP: *.chello.pl 01.07.09, 15:21
      Wczoraj (we wtorek) około godz. 16 w Wiejskim Domu Kultury w
      Dziewiętlicach rozpoczęto wypłatę po 2.5 tys. zł. dla najbardziej
      poszkodowanych rodzin. Rozdawane były środki czystości i żywność
      (chleb, woda, konserwy). Straż Miejska jeżdżąc po wsi, przez
      megafony informowała o tym fakcie mieszkańców zajętych usuwaniem
      zniszczeń. W przyległych do Dziewiętlic czeskich Bernaticach wojsko
      (czeskie) i kilkanaście samochodów z ciężkim sprzętem rozpoczęło
      odbudowę zniszczonych dróg i mostów. Tam straty materialne są
      większe, zginęli ludzie. Czesi ze smutnym uśmiechem żartują, że jak
      woda opadnie, pójdą do Polski "chledat" swego dobytku, mostów i dróg.
    • Gość: ryk Schetyna już był, na Tuska wciąż czekają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 14:30
      Niedługo Czeesława Bochniarz dorobi sobie aureolkę nad głową i wyniesi sie na ołtarze. Nie jest ona tak wspaniałomyślna, życzliwa i pomocna jak twierdzi sama o sobie. Po pierwsze to nie ona zorganizowała psychologa tylko inna osoba która na ten temat rozmawiała z premierem. Pani sołtys zjawia się tylko tam gdzie ma jakiś cel i zysk dla siebie. Większośc mieszkańców się na niej poznało. Nie wszystko złoto co się świeci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka