Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      zakupy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 08:57
    Zakupy jak wiadomo to jedna z większych przyjemności w naszym kobiecym życiu!
    Ale czy ta przyjemność jest odczowana przez naszego towarzysza??Jestem
    ciekawa kto pomaga wam w szarżowaniu po sklepowych półkach??Czy jest to wasz
    mąż ,chłopak ,koleżanka czy wolicie robić to same??Ja np. prawie zawsz
    zabieram ze sobą chłopaka.Biedak co on ze mną przeżywa,kiedy ja buszuję po
    jakimś wiekszym sklepie typu:h&m,zara,cubus ....itp on zniecierpliwiony
    zaczyna nawet udawać że interesuje go np. nowa kolekcja..Jak myślicie czy
    powinnyśmy tak katować naszych facetów ,zabierając ich do "kobiecych
    molochów" Przecież faceci z natury nie cierpią łażenia po sklepach a
    bynajmniej z konfekcją kobiecą.OCZYWIŚCIE bywają i tacy którzy jak my lubią
    to robić ale jest ich zaledwie garstka.CO wy o tym myślicie jak jest w waszym
    przypadku????pozdrawiam:)))))))))))))))))))))))))))))
      • izzy-pop Re: zakupy 16.02.05, 09:47
        cóż,kiedyś myślałam,że mój mężczyzna będzie w tym względzie wyjątkowy,że będzie
        podzielał moje uwielbienie do odzieży i mnie w tejże odzieży również...aaah,to
        były piękne marzenia...
        niestety rzeczywistość wygląda następująco:zazwyczaj buszuję po sklepach i
        kupuję ubrania sama(chyba,że bielizna-wtedy z nim),jeśli mam wątpliwości czy
        dobrze w czymś wyglądam,raczej nie kupuję tego,czasem pytam mężczyznę o radę
        (nie zawsze jest to mój mężczyzna:-))),czasami pytam sprzedawców(kobiety i
        mężczyzn),ale najczęściej kupuję sama,bo przecież to dla mnie!hihi
        • Gość: E. Re: zakupy IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.05, 09:52
          NIGDY nie zabieram na rajd po sklepach mojego faceta!Nie byłoby to przyjemne
          ani dla niego,ani dla mnie(po co mam oglądać jego zniecierpliwiony wyraz twarzy
          i być poganiana).Naprawdę żal mi tych facetów ze znudzeniem przestępujących z
          nogi na nogę pod sklepem w oczekiwaniu na swoją dziewczynę buszującą w
          środku.Apeluję:dziewczyny,oszczędźcie im tego!Zabierajcie
          przyjaciółkę,siostrę,mamę,idźcie same (to lubię najbardziej)a z chłopakiem
          umówcie się na później:-)
          • misae Re: zakupy 16.02.05, 09:59
            facet i rajd po sklepach = gej (to z mojego doswiadczenia)
            chodze z moim facetem do sklepu (nie PO sklepach) aby pomoc mu cos wybrac :o)
            Jesli chodzi o moje zakupy ciuchowe to robie je najczesciej sama, lub z
            kolezanka. Inaczej sie nie da! Bynajmniej ja sie z czyms takim nie spotkalam.
          • Gość: hiii Re: zakupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:25
            Gość portalu: E. napisał(a):

            > NIGDY nie zabieram na rajd po sklepach mojego faceta!Nie byłoby to przyjemne
            > ani dla niego,ani dla mnie(po co mam oglądać jego zniecierpliwiony wyraz
            twarzy
            >
            > i być poganiana).Naprawdę żal mi tych facetów ze znudzeniem przestępujących z
            > nogi na nogę pod sklepem w oczekiwaniu na swoją dziewczynę buszującą w
            > środku.Apeluję:dziewczyny,oszczędźcie im tego!Zabierajcie
            > przyjaciółkę,siostrę,mamę,idźcie same (to lubię najbardziej)a z chłopakiem
            > umówcie się na później:-)

            podpisuję się pod tym obiema rękami!!! pod każdym zdaniem, lepiej bym tego nie
            ujęła
      • lucy215 Re: zakupy 16.02.05, 10:51
        u mnie schemat jest następujący : jeśli są 2 działy to się rozdzielamy i każdy
        ogląda ciuchy dla siebie, a jeśli nie to mężczyzna czeka grzecznie na laweczce
        przed sklepem i wchodzi tylko jak coś znajdę żeby zobaczył czy sie nadaje ;)
        ale zdarza się to tylko w centrach handlowych( żeby miał gdzie poczekać) i
        bardzo rzadko (bo nie hcce go narażać na zniecierpliwiene;)
      • aniabe13 Re: zakupy 16.02.05, 11:02
        Zakupy ciuchowe robię bez faceta, sama lub z kolezanką.
        Oszczędźmy panom nudy i zniecierpliwienia w sklepach z łaszkami jeśli tego nie
        lubią. Czasami patrzę na takie pary, po jakimś czasie ona zła bo on się nudzi i
        ją popędza, ona koniecznie chce wiedzieć jak w tym wygląda, on przecież nie
        powie ze źle bo ona się obrazi itp itd.
        My też nie wiśmy im nad karkiem jeśli drugą godzinę się zastanawia nad jakąś
        męska zabawką, niech idzie sam i zanudza sprzedawcę, jest tyle ciekawszych
        rzeczy do zrobienia.
        A razem to się wybierzmy po coś, co nas oboje dotyczy z czego będziemy razem
        korzystać.
      • r.richelieu Re: zakupy 16.02.05, 14:48
        Z chłopakiem lubiłam chodzić po sklepach średnio ochoczo, a co lepsze, on
        chodził z równie średniąś ochotą niewiele mniejszą niż moja własna. A taki był
        z niego gej jak ze mnie zakonnica.

        Ale ogólnie rzecz biorąc nie cierpię towarzyszy w kupowaniu. Te wszystkie
        psiaspiółki świadczą o tym, że z kobiet są niby dupy wołowe nie potrafiące
        wybrać samemu, nie mające własnego zdania, które bez czyjejś rady są bezradne
        jak dziecko. Widać to chociażby na tym forum gdzie co i rusz któraś pyta się,
        czy dobrze w czymś wygląda.
      • daino Re: zakupy 16.02.05, 14:51
        "siama!"
        faceci chca SPACEROWAC, a ja nie mam czasu.
      • kadlubek07 Re: zakupy 16.02.05, 15:08
        Wystarczyły mi jedne zakupy z najlepszym (wtedy..) kolega i zrozumiałam, ze najlepiej kupuje sie samotnie albo z dobra kumpelą...
        podsuwał mi ciagle jakies ubrania, ale kompletnie nie w moim stylu...w końcu kupiłam co chciałam kolega nie był zadowolony, chciał byc "moim designerem ":P

        a po południu ubrałam jedna z tych bluzek i co? bardzo mu sie podobała :P

      • zettrzy Re: zakupy 16.02.05, 15:23
        glowny problem z facetem w sklepie polega na tym, ze wystarczy powiedziec "o,
        fajne buty", a on zaraz chce to kupic, wiec naprawde nie sposob niczemu sie
        lepiej przyjrzec ani wyrazic zadnej opinii
        co zas do kolezanki - ona nie czuje tego co ja czuje, wiec moze mi doradzi
        dobrze w jej mniemaniu, ale nie koniecznie w moim
        w sumie, wole byc sama, no i dobrze jesli pracownicy sklepowi sa kompetentni
    Pełna wersja