blum
20.01.05, 10:19
Podziwiam Twoj profesjonalizm, moze i mnie udzielisz rady...Nie bedziemy sami
odnawiac mebla, bo moj maz artysta-malarz ma na co dzien dosc pracy
fizycznej. Komaoda ma ze 2,5m długosci i jest pochlapana klejem kostnym,
forni czy tez politura oblazi jak łuszczaca sie skora, jak sie popatrzy pod
swiatlo to widac jakby nacieki - moze z kleju kostnego. Jest tez stol z
poczatku wieku, ktory moj maz kazal zeszklifowac cyklinarka i polakierowac
tym samym lakierem co podloge, lakier mail byc supertawrdy skandynawski,
drogi do hal sportowych, na podlodze i na stole zachowuje sie beznadziejnie!
zE STOLU JUZ ZŁAZI, AHA UBYTKI W BLACIE ZOSTALY ZALATANE MIESZANKA VICOLU Z
OPILKAMI BLATU PO SZLIFOWANIU.
mOJE PYTANIE Brzmi: jak ratowac blat stolu, ile moze kosztowac pokrycie
politura wielkiego kredensu, jest stary i piekny i jest najwiekszym meblem w
30m. pokoju w miedzywojennym mieszkaniu, nie chcemy jakiegos fajansu i blysku
jak z desy... o jaki fornir poprosic. Mamy dobrego stolarza-tapicera, ale
jego uczniowie wbili nam w nogi starej sofy gwaozdzie - przybili tak filc-
efekt dziury i porysowany parkiet Dzieki za pomoc.
b.