Dodaj do ulubionych

Stolarz czy studio kuchenne ?

15.02.07, 10:05
Muszę zabudowac kuchnię i nastawiałam się na studio kuchenne, ale może lepiej
skorzystać z usług stolarza? Jak myślicie? Co przemawia za, a co przeciw ?
Asia
Obserwuj wątek
    • Gość: klara Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.chello.pl 15.02.07, 10:15
      Właśnie niedawno miałam ten dylemat. I sprawa wyglądła tak: odiwedzilsimy duży
      salon mebli kuchennych w Trójmieście i naszą kuchnie niedużą bez zbędnych
      bajerów wyceniono na 12 tys zł, tak też podobnie było w innych studiach
      kuchennych, pojechaliśmy :na prowincję" i w borach tucholskich odnaleźlismy
      ogromna stolarnię, która robi zabudowy (nie tylko kuchenne) głównie na export
      (zwłaszcza dla Niemców bo solidnie, ładnie i taniej niż u nich). Opłacało się
      wsiąść w auto i pojechać kawałek dalej aby super kuchnie z koszami cargo i
      innymi tego typu "wspomagaczami" z najwyższej jakości dostępnych u nich
      materiałów otrzymać za 6 tys zł (cena razem z montażem oczywiście i dowozem do
      domu). te doświadczenia uczą mnie że idąc do studia kuchennego płacisz za
      ekspozycje, dzierżawę lokalu, wielu ekspednientów itp itd. jaac do
      profesjonalnej stolarni też masz szanse zovbaczyc dopiero co zrobione zestawy
      mebli...tylko w innej aranżacji i nie tak luksusowym otoczeniu:)
      • kreatywni Re: Stolarz czy studio kuchenne ? 15.02.07, 10:56
        Stolarz. Przeciez korzystanie z usług studia mebli kuchennych też sprowadzi się
        do stolarza. Ktoś te meble musi zrobić, a przecież nie robi ich ekspedientka,
        która częstuje cię kawą. W wielu przypadkach oni są tylko pośrednikami.

        Ale warto odwiedzić takie studia. Mają ładne ekspozycje, niezłe pomysły.
        Pooglądaj, zrób projekt a potem idź do stolarza.
        • Gość: autor zdecydowanie stolarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 19:39
          zdecydowanie stolarz
          po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi tez uwazam ze stolarz
          chociaz dotychczas myslałem ze meble robi hydraulik
          ale teraz widze ze na pewno stolarz

          to wogóle jakas paranoja ze meble robi hydraulik
          gabinet dentystyczny prowadzi szewc
          budowlaniec naprawia telewizory
          a strony internetowe robi rolik-małorolnik

          jestemza tym zeby meble robił stolarz
          ale to odkrywcze
              • Gość: Kasia Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.icpnet.pl 18.02.07, 20:51
                Ekipa stolarzy a właściciel studia to nie ta sama klika.Stolarze pracują za
                grosze(płacone na godzine) ,wykonując projekt zlecony przez Pana ze
                studia,który najcześciej dostarczyła mu osoba zamawiająca kuchnie.Kto zarabia ?
                Kogo musimy utrzymać płacąc cenę za kuchnie?Pana ze studia ,jego biuro i
                panienke.
                ps .Całe szczęscie ze nie dałam sie namówic na kuchnie'studyjną"
                • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:35
                  zawsze twierdzilem ze ludzie kupujacy mercedesy to durnie, przeciez wystarczy kupic sobie blache i ja odpowiednio wyklepac

                  Gość portalu: Kasia napisał(a):

                  > Stolarze pracują za
                  > grosze(płacone na godzine)

                  gdzie? chyba w fabryce (tego "pana"[cztaj firmy] ze studia ktory najpierw musial wylozyc pare setek tysiecy na maszyny i narzedzia zeby ten stolarz mial czym robic mebelki), jesli uda Ci sie do niego dotrzec ze swoim materialem i wykona Ci szafki na koszt tego "pana" po "pracy" to gratuluje zmyslu do interesow

                  dzisiejsza stolarnia to nie dziadzius z hebelkiem i mlotkiem strugajacy kolyski, to najczesciej Pan wlasnie i kilku pracownikow, nie wiem co jeszcze pan ma na utrzymaniu procz zakladu, maszyn i ludzi ale jesli wyrobil sobie marke lub po prostu jest dobry bo ma dobry sprzet i ludzi to nie jest glupi by robic za grosze, i to o tym panu mowi sie "stolarz"

                  • ryfkaa Re: Stolarz czy studio kuchenne ? 18.02.07, 23:25
                    sa stolarnie ktore maja WSPANIALE maszyny ,te stolarnie wykonuja
                    zlecenia,zapewne te ktore pan ze studia zleci tez(czytaj w watku powyzej o
                    kuchni wykonanej gdzies tam na zadupiu).wiec po co mi ten pan?sama jade do
                    stolarni albo zlecam stolarzowi.
                    • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 09:24
                      bywaja rozne studia kuchenne, z reguly sa to salony firm produkujacych meble z wlasnymi projektantami i montazystami mebli, stolarnia to nic innego jak zaklad uslugowy ktory tez niczego nie robi za darmo, oczywiscie warto unikac posrednikow jesli tylko jest to sensownie uzasadnione, w ktoryms watku napisalem juz ze placi sie za calosc, poczawszy od uzytych materialow i dodatkow, jakosci wykonania, zagospodarowania przestrzeni pod wzgledem ergonomicznym i wizualnym, obslugi, doradztwa, terminowosci, fachowosci itd itp... jesli masz projekt, kupilas plyty i blaty w hurtowni bo stolarnia doliczylaby do nich swoja marze ok30% (musisz kupic cale plyty i cale blaty, odpady to Twoja strata a wierz mi ze beda, przewiezc to na stolarnie jakims samochodem dostawczym) nie kreca Cie najnowsze rozwiazania w meblarstwie i ulatwiajce prace w kuchni gadzety ktore moglabys wykorzystac u siebie, na wyluszczenie Twoich zyczen wystarczy chwila ktora poswieci Ci wlasciciel stolarni lub jego podchmielony pomocnik (ktorzy beda operowac czasem niezrozumialymi dla Ciebie terminami) jesli jestes gotowa na przesuniecie terminu montazu ze wzgledu na costam co im akurat wypadlo itd itd to przeciez nic nie stoi na przeszkodzie by tak robic (oczywiscie wsrod stolarni bywaja i gorsze i lepsze, tak jak w studiach mebli kuchennych)
                      • Gość: Angelina Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.icpnet.pl 19.02.07, 15:27
                        Najnowsze rozwiązania kuchenne?najnowsze akcesoria?przecież to wszystko można
                        mieć bez pośredników.Wystarczy podjechać do jednego z wielkich składów
                        meblowych w którym zaopatruja się wlasciciele studia.Pracuja dokładnie na tych
                        samych maszynach .Docinają ,oklejają ,lakierują tak samo jak panom ze
                        studia.Odpady?za całą płytę płacisz mniej niz za półkę z niej zrobioną przez
                        studio kuchenne.Projekt? mało to projektantek na forum "nasze wnętrza?
                        W jednym wypadku poleciłabym zrobienie kuchni przez studio-jestem na rocznym
                        urlopie na Bahamach,chce po przyjezdzie do domu miec nową kuchnie.No i opływam
                        w kasę oczywiście.
                        • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:15
                          nie wiem jakie studia masz na mysli, bo ja takie ktorych projekty wyznaczaja trendy... nie mysl ze stolarz kiedy do niego przyjdziesz usiadzie z Toba i wspolnie zastanowicie sie jak wyposazyc szafki, w ktora strone sloje, jakiego rodzaju dac prowadnice, ktory blat, okap czy wyciag bedzie najefektyw- i najefektow-niejszy w tym konkretnym wypadku, jakie uchwyty, hamulce, okleiny i mnostwo mnostwo innych pierdul skladajacych sie na calosc...stolarnia ma, jak sama zauwazylas mnostwo zlecen, i zareczam ze wlasciciel nie padnie przed Toba na kolana, priorytetowy jest dla niego klient ktory sklada wiele konkretnych zamowien a nie jakas przypadkowa klientka z mglistym pojeciem o tym czego chce, a tym bardziej materialami i wyposazeniem pod pacha...ja nie twierdze wcale ze tak nie mozna, mowie tylko co sie z tym wiaze, a wiaze sie na pewno gorsza jakosc bo kazdego indywidualnego klienta zalatwia sie szybko a to czego w pospiechu niedopatrzyl wydzie z czasem...odpady: przykladowo metr blatu kosztuje 100zl caly blat ma 4m (400 zl), masz kuchnie w ksztalcie litery U na jeden bok potrzeba 2,7 m na drugi 3 na trzeci 1,5 w sumie 7,2m, pozostaja 3 kawaki blatu tworzace 4,8m odpadu (prawie 500zl) ktore mozesz sobie zabrac do domu (oplaci sie kupowac w hurtowni?)
                          • Gość: Kasia Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.icpnet.pl 19.02.07, 21:40
                            mb blatu 100 zl? w hurtowni?chyba z twoim (duuuuuuzym ) narzutem.Zaręczam ze
                            jest duzo taniej .Nie mąć ludziom w głowach,zaraz podam strony na których sa
                            ceny poszczególnych akcesorii kuchennych z których składa sie kuchnia robiona
                            przez studia kuchenne( ta bardzo nowoczesna)dopiero wyjdzie taniocha:)
                            • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:53
                              umiesz czytac? napisalem ze jest to cena przykladowego blatu, chcesz wmowic ludziom ze wszystkie blaty maja jedna cene? puknij sie w glowe i nie zabieraj glosu bo sama macisz, zrob sobie blat z sosnowej deski jak chcesz, mnie to malo obchodzi ale skoro sie zobowiazalas to czekam na link do hurtowni w ktorej 4cm blat z klepki jakiegos egzotycznego drzewa bedzie te duuuuuuuuuzo ponizej 100zl, i np prowadnice bluma z hamulcem pelny wysuw za jakies, a niech tam, 6,50,-
                              • Gość: autor Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:32
                                kasiu
                                jak kupujesz sobie pierscionek złoty ,to tez przeliczasz ile koszuje złoto w
                                hurtowni ?
                                albo od złodzieja ,który okrada groby ?

                                jak kupujesz samochód ,to tez wyceniasz czesci ze szrotu ?
                                jak kupujesz kiecke od Versacza ,to przeliczasz materiał z metra ile kosztuje w
                                hurtowni z beli ?

                                jak potrafisz robic tanio dobre meble to ja cie zatrudnie u siebie
                                terminy w firmach dla których projektuje to czasem ok 2 miesiecy
                                zrób to w 2 tygodnie a juz nie bedziesz miała czasu pisac głupot na forum
                                zasypie cie robotą!
                                • Gość: Kasia Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 00:14
                                  Ja nie potrafie robić mebli ,ale wiem że mozna je zrobić o wieeeeeeeeeeeeele
                                  taniej niz w studiu kuchennym.Przyjmowalam zlecenia na kuchnie w studio ,znam
                                  wsystkie sekrety.Dlaczego mam nie pomóc tym którzy marzą o wspaniałej kuchni?
                                  Ta kuchnia wcale nie musi kosztowac tyle ile żąda studio kuchenne.......I nie
                                  porównuj kawałka płyty czy blatu tudzież akcesoria meblowego nie asygnowanego
                                  do bizuterii czy designeru znanego projektanta.
                                    • Gość: autor Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:03
                                      mogę sie z toba kasiu zgodzic ,ale tylko co do tego ze sie na tym nie znasz
                                      więc jak mozesz pomóc i radzic ?

                                      w meblach i sprzecie AGG pracuja nalepsi dizajnerzy i europy i swiata
                                      ot chociazby linia Pinnifarina gorenje

                                      najlepszy stolarz nie jest od tego zeby projektowac meble
                                      nikt tak nie robi i nigdzie tak nie jest

                                      tanio to mozna zrobic kuchnie za 1000zł i do tego nie potrzebny jest i
                                      projektant i stolarz
                                      to robia maszynowo w duzych fimach i tak nikt nie gada z indywidualnym klientem

                                      wyobrazasz sobie ze facet w BRW zatrzymuje cała tasme produkcujną i idzie
                                      pogadać z jedna czy drugą klientka i uzgadnia szafki w jej kuchni
                                      tylko po to zeby kupiła kuchnie za 1000zł ?

                                      to szef firmymeblarskiej na pewno by sie cieszył ze zamiast 2000 szafek zrobił
                                      tylko 5 - ale jakich ładnych

                                      jak chcesz pomóc to nie opowiadaj głupot
                                      to juz pomozesz
                                      bo sama piszesz ze przyjmowwałas zamówienia na kuchnie
                                      nawet nie projeektowałas i nie masz pojecia jak się je robi

                                      to tak jakby magazynier w hurtowni komputerów ,przyjmujacy ze sklepów
                                      zamówienia na czesci
                                      chciał mnie pouczac jak się projektuje w auto cadzie czy robi wizualizacje albo
                                      strony internetowe
                                      tez w tym siedzi
                                      tylko co z tego ?
                                      • Gość: Kasia Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 12:56
                                        <<<<<<najlepszy stolarz nie jest od tego zeby projektowac meble
                                        nikt tak nie robi i nigdzie tak nie jest >>>>>>>>>>>
                                        w pełni sie z tym zgadzam ,tylko ze mając projekt w ręku ,wiedząc jaką chce
                                        się kuchnie idziemy do stolarza nie korzystajmy ze studia kuchennego........Tam
                                        jedynie możemy podpatrzyć rozwiązania:)),ale po co tam ? poszukajmy ich
                                        chociażby na necie....A jeśli nie na necie to są projektanci,działajacy na
                                        rynku ,nie majacy nic wspolnego z cwaniakami włascicielami "studia".Od czego
                                        mamy lokalną "panorame firm"? Szukamy:"akcesoria meblowe","fronty
                                        kuchenne" "płyty meblowe" "lakierowanie
                                        mebli",blaty ,zawiasy ,prowadnice ,listwy maskujące ,uchwyty i tego typu
                                        duperele na które składa sie kuchnia ,wszystko jest dostępne na rynku.Mozna tez
                                        kliknąc w necie.Powodzenia!
                                        • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:36
                                          no a gdzie te obiecane linki?

                                          kobieto, nawet u fryzjera nie ma tak ze wytniesz zdjecie Britnej i zrobi Ci takie wlosy!

                                          Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                          > mając projekt w ręku ,wiedząc jaką chce
                                          > się kuchnie idziemy do stolarza nie korzystajmy ze studia kuchennego

                                          wszystko cacy...ale:
                                          1- trzeba wiedziec dokladnie, a z doswiadczenia wiem ze 90% klientow nie jest przekonanych w 100% do tego czego chca, zobacza gdzies "fajna" kuchnie i wydaje im sie ze w ich pomieszczeniu bedzie sie podobny zestaw prezentowal rownie doskonale...potrzebny ktos kto im w tej materii doradzi bo stolarz tego nie zrobi
                                          2- projekt musi byc rozrysowany na poszczegolne elementy co do milimetra, uwzgledniac kazdy zawias i srubke, kazdy rodzaj polaczenia (jesli ktos robi takowe darmo to chetnie skorzystam) stolarz nie zrobi Ci kuchni "ze zdjecia"...potrzebny ktos kto sie na tym zna i to zrobi
                                          3- wejdziesz do hurtowni z akcesoriami i co powiesz? pani pokaze Ci 40 rodzajow zawiasow jednej tylko firmy drugie tyle prowadnic nie mowiac o mocowaniach listwach nozkach duperelach, bedziesz sie zastanawiac az ludzie w kolejce dostana bialej goraczki?...potrzebny ktos kto wszystko uwzgledni w specyfikacji

                                          nie bede wymienial dalej, Ty liznelas temat i wiesz co w trawie piszczy, ale jak poradzic ma sobie ktos kto nie odroznia plyty wiorowej od mdfu?



                              • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 23:09
                                nie jestem wcale za tym zeby nie zalatwiac wszystkiego na stolarni, staram sie byc obiektywny i trzymac sie tego czego dotyczy watek...najwazniejszymi klientami stolarni sa duze firmy jak hotele, banki, sieci aptek, biur, sklepow itp, pozniej ludzie ktorzy uslugowo wykonuja u nich swoje zlecenia i na koncu tacy jak Wy, ktorzy zajrza tam raz w zyciu, pisze to z pozycji osoby ze srodka tej listy i pamietam jak traktowano mnie za pierwszym razem a jak wyglada to teraz, kiedy widze ze cos nie jest tak(a zdarza sie, oj zdarza) to mi to poprawia, Wam powiedza ze tak musi byc, zgadnijcie jak potraktuja ewentualnego wlasciciela salonu dla ktorego mieliby wykonywac meble... zeby umiec ocenic jakosc trzeba miec chocby minimum wiedzy na temat co z czym i jak zeby moc tego wymagac, by nie patrzec pozniej na przekrzywione, odstajace drzwi, odchodzaca okleine i puchnace od wody fronty, laczenie blatow niedokladnie spasowane lub przykryte listwa pod ktora latami zbiera sie brud i rozmnazaja bakterie...nie sadze by cos takiego mialo miejsce przy zamawianych w studio meblach, ale jak mowie Wasze pieniadze Wasz wybor, powodzenia
                          • Gość: Daro Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: 193.24.24.* 20.02.07, 16:48
                            Opisujesz ideał...którego ja akurat nie spotkałem.
                            Szukaliśmy z żoną studia kuchennego, które zrobi projekt i wykona kuchnie.
                            Studia firm zachodnich odpadły z uwagi na ceny..pozostyały takie np z
                            Bartyckiej (wawa)... i inen jakie znajdywaliśmy w Warszawwie.
                            W sumie zwiedziliśmy ich koło 20...
                            indywidualne podejście do klienta??? ooo tak jeśłi chodzi o wciskanie
                            najdrożych rzeczy to fakt.
                            Projekty?
                            Daj spokój ...cudaki wymyślali różne dziwy..tyle tylko, ze my chcieliśmy mieć
                            kuchnie praktyczną, a nie na wystawę.
                            W końcu sami zrobiliśmy projekt ..prosty..bez udziwnień.. bo zależało nam na
                            prostocie i funkcjonalności.
                            Połaziliśmy po sklepach..wystawach..poznaliśmy rodzaje zawiasów..gałki ..itp
                            itd.. liznelismy temat
                            Zaczeliśmy zatem znowu wycieczki..z projektem po wyceny.
                            Jak nam wyceniali...
                            od 8 000 do 35 000 ... ten sam projekt..
                            Moze materiały miały być inne??? Może i tak..nie wiem.
                            Wiem jedno.
                            Kiedy w końcu sami rozrysowaliśmy szafki, zamówiliśmy w "składzie meblowym" -
                            tak to nazywam..ale chodzi o taki sklep z akcesoriammi do szaf, szafek...mebli
                            itp itd.
                            Poszliśmy na zakupy. I śmiesznie było gdy w sklepach po kórych chodzilismy
                            spotykaliśmy tych co to wyceniali nam kuchnie na 25000 czy 15 000...kupowali to
                            co my.
                            Ostateczny koszt naszej kuchni...45000 i dużo czasuuuuu jaki na to
                            poświęciliśmy.
                            Czy się opłacało..moim zdaniem tak.
                            Czy innym polecam?? Hmm zależy co kto lubi...., co kto umie, ile ma kasy i ile
                            może poświęcić czasu!!!!!!
                            Nikt mnie jednak nie przekona do teorii, że w studiu kuchennym jest lepiej, że
                            podejście indywidualne, że pokażą wytłumaczą i doradzą - oni mają zarobić na
                            siebie!!!!.
                            Że dużo czasu stracviliśmy??Hmm to fakt..ale produktywnie..za to wszyscy
                            znajomi, jacy korzystali z usług tych super firm..stracili tyle samo czasu i
                            nerwów..na użeraniu się z wykonawcami..bo do momentu złożenia zamówienia jest
                            cacy...ale wpłać kasę.... i potem spróbuj wymagać ... powodzenia

                            Pewnie są studia i lepsze i gorsze... my na te lepsze widać nie trafiliśmy.

                            Wszystko jest kwestią czasu, kasy, umiejętności i chęci



                                  • ziuta-g Samosia. 21.02.07, 10:04
                                    Czytam coście napisli i po zastanowieniu stwierdzam,że:
                                    1. zaczynam chodowac owce,potem je ostrzygę,uprzędę wełnę,wezmę druty i zrobię
                                    sobie sweterek taki sam jak u Diora i jaki tani*
                                    2.jutro kupię na targu nożyczki,bo tam najtaniej i przestanę chodzić do
                                    fryzjera.Sama będę się strzygła,nie dam sie okradać fryzjerce.
                                    3.prócz owiec będę chodować 1 krowę będę miała swoje mleko i będę robiła sama
                                    wszystkie przetwory mleczne...jogurty,kefiry,sery,masło....nie dam sie okradać
                                    właścicielom sklepów spożywczych.
                                    4.świnie też będę chodować,własne szynki,kiełbasy salcesony..... mniam.Nie
                                    będzie masarz zarabiał na mnie szmalu i jeździł mercedesem.
                                    5.Garnitur dla męża też uszyję*i to w ręku,bo ci od maszyn do szycia też chcą
                                    mnie oskubać i wciskają mi bajery,jak to cudownie szyje ta najdroższa
                                    maszyna.Tej taniej tez nie kupię bo nie nadaje się do grubych tkanin.
                                    6.firanki do domu zamówię u tkacza wyjdzie mi dużo taniej niż gotowe.
                                    7.buty tylko u szewca dam mu skórę którą kupiłam za psie pieniądze i będę miała
                                    buty.że ho,ho i to na miarę i skórzane.....
                                    8.muszę wyposażyć dom w sprzęt rtv i agd,potrzebny też drugi komputer.Od jutra
                                    zaczynam kupować części...złożę sama,wyjdzie taniej i będę miała taki jak chcę
                                    bez bajerów prosty i funkcjonalny.W tych specjalistycznych salonach wciskają mi
                                    jakieś super funkcje,których ja wcale nie potrzebuję*nie dam się cwaniakom.
                                    9.myślę o budowie domu.....cegłę wypalę sama,glina przecież wyjdzie mi taniej
                                    niż gotowe cegły,okna,drzwi co to za problem.Tyle jest składów desek,hurtowni
                                    szkła i okuć.......
                                    10.meble też zrobię sobie sama.Nawet polakieruję,okleję to żadna
                                    filozofia.Stolarzowi nie zlecę,bo po co mam mu dać zarobić.
                                    11.potrzebny mi nowy samochód to już pestka tyle jest miejsc,gdzie mogę kupić
                                    wszystkie części.W tych salonach to za nowy samochód chcą bajońskie pieniądze.I
                                    za co? Za to że tak elegancko wystawiają?Pójdę do paru,podpatrzę co i jak zrobię
                                    sobie sama.

                                    Do wszystkich tych prac będe szukała rady fachowców w internecie,oni świetnie
                                    wszystko wiedzą i wytłumaczą co i jak.

                                    tylko kiedy znajdę czas na to wszystko?Kiedy będę pracować,by jednak zarobić
                                    bodaj na te cząści do komputera?I czy napewno zrobię wszystko tak jak
                                    profesjonaliści?Czy aby napewno podjełam właściwe decyzje? Bo to wszystko można
                                    przecież zrobić tanio ale czy napewno dobrze?Mam wątpliwości...........chyba
                                    jednak dam zarobić innym.....
                                    • Gość: autor Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:55
                                      ziuta
                                      ja bym poszedł dalej
                                      po co kupowac czesci ,zeby złozyc samochód
                                      po co dawać zarabiac wytwórom czesci
                                      zrób sama
                                      nawet stal na te czesci mozna wytapiac

                                      ja będe tylko robił scyzoryki-macgajwery
                                      zeby mozna było sobie wszystko zrobić
                                      chyba ze ktos i scyzoryk sobie sam zrobi
                                    • Gość: Gość: michał Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:51
                                      Jestem stolarzem od ponad 30 lat ,z wykształcenia i z zamiłowania.Pracowałem w
                                      bardzo dużych zakładach przemysłu meblarskiego,w warsztatach
                                      stolarskich,dużych,małych i malutkich.Był czas kiedy sam miałem
                                      stolarnię,robiłem meble z litego drewna i z płyty,drzwi,schody.Jednym słowem
                                      mogę pochwalić się naprawdę dużym doświadczeniem i wiedzą (popartą wyższym
                                      wykształceniem) w tej dziedzinie. Moje zdanie jest takie.Żadna,absolutnie żadna
                                      mała stolarnia nie ma odpowiednich maszyn i urządzeń do bardzo starannej obróbki
                                      płyty wiórowej (MDF to też płyta wiórowa*).Jest to kwestia dokładności rzazów
                                      bez wyrwań na krawędziach,trzymania kąta,oprzyrządowania typu piła,wkrętak,frez
                                      i wiele innych.Im lepsze te oprzyrządowanie tym dokładniej przycięta
                                      płyta,nafrezowane otwory pod zawiasy,półki,uhcwyty,prowadnice itd.Ta dokładność
                                      gwzrantuje potem efekt końcowy.Wszystkie drzwi są idealnie równe co do
                                      mm.Wszystkie zawiasy na tym samym poziomie i w tej samej odległości od
                                      krawędzi.Wszystkie krawędzie wszelkich przycięć,nacięć,otworów,wpustów mają
                                      bardzo równe krawędzie, co gwarantuje,że w trakcie wieloletniej eksploatacji w
                                      tych najbardziej newralgicznych punktach mebli nic się nie dzieje.
                                      Dlaczego stolarnie nie mają?Bo są to bardzo drogie automaty,na które nie stać
                                      małej stolarni.Takie małe stolarnie pracują również przy wszelkiego rodzaju
                                      hurtowniach płyt.Temat okuć do mebli to temat rzeka.Są zawiasy za 1,50 i za 7,00
                                      różnica w cenie to różnica jakości.Głównie chodzi o żywotność poszczególnych
                                      elementów zawias na wielokrotne otwierania i zamykanie drzwi. Mógłbym wiele
                                      pisać o różnicach jakościowych mebli wynikających z jakości materiałów
                                      stosowanych do ich wyrobu,jak również o różnicach jakościowych końcowego wyrobu
                                      wynikających z możliwości technologicznych wykonawcy.Jedno wiem.Zawsze wyrób
                                      dużego,renomowanego producenta jest wyzszej jakości niż wykonany z dokładnie
                                      tych samych matriałów przez stolarnię tzn.stolarza.Natomiast ci duzi producenci
                                      nie wykonują swoich mebli na zamówienie końcowego klienta lecz sprzedają za
                                      pośrednictwem studii kuchennych,w których prezentowane są ich mozliwości
                                      produkcyjne.
                                      Niewątpliwie taka sprzedaż to sprzedaż przez pośrednika handlowego,co niesie za
                                      soba wyższe ceny.Ale to studio bierze na siebie odpowiedzialność za efekt
                                      końcowy kuchni.Łącznie z wszelkiemi późniejszymi gwarancjami.Stolarz najczęściej
                                      robi bez rachunku unikając w ten sposób fiskusa i haraczu na ZUS.Ale potem
                                      trudniej jest wyegzekwować od niego np.prawa rękojmi za ukryte wady
                                      materiałowe.( do 3 lat ma takie prawo nabywca towaru).
                                      Podsumowując stwierdzam,że można korzystać z usług szarej strefy bo jest
                                      najtańsza,można skorzystać z małej stolarni,bo też jest taniej ale już mamy
                                      jakąś gwarancję,mozna też wyposażyć kuchnię za pośrednictwem studia kuchennego
                                      znanej firmy meblarskiej.Najdrożej,ale za to z pełnymi gwarancjami,rachunkami i
                                      najlepszą jakością tych samych materiałów co pozostali tu wymienieni
                                      wykonawcy.Wybór należy do ostatecznego klienta,który powinien świadomie
                                      podejmować decyzje stosując np.zasadę,że cena najczęściej odzwierciedla jakość
                                      wyrobu, i nie nie brać pod uwagę tylko jego pozornie taki sam wygląd zewnętrzny.
                                      Wszystko jest kwestią potrzeb i możliwości
                                      • Gość: miastus Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:39
                                        wszyscy zdaja sobie sprawe ze w wiekszosci wypadkow cena podyktowana jest jakoscia, problem w tym jak te jakosc rozpoznac ma przecietny klient, czy sposrod na pozor takich samych frontow drzwiowych bedzie potrafil rozpoznac ten wart swojej ceny, czy nie majac wyksztalcenia w tym kierunku powinien bezwzglednie zaufac sprzedawcy, czy zamawiajac kuchnie ktora zrobia nam we wloszech za cene luksusowej limuzyny mozemy miec pewnosc ze sie nie zniszczy, ze lakier sie nie porysuje a drzwiczki nie urwia? ile taka kuchnia wytrzyma, 5, 10, 30 lat? czy my wytrzymamy tyle czasu z ta kuchnia (biorac pod uwage mode i szybkosc z jaka wkraczaja na rynek nowe technologie czy design)? wreszcie czy istnieje recepta na 100% zadowolenie?
                                        • Gość: michał Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 13:47
                                          Wszystko się niszczy.Nie ma "wiecznych" rzeczy.Czy oczekujesz,że lakier w
                                          Mercedesie nie będzie się rysował,a najnowszej generacji komputer za trzy lata
                                          nie będzie przestarzały moralnie? Chyba nie.Tu chodzi raczej o to,że Mercedesem
                                          pojeździsz dłużej,a komputer będzie nadal dobrze ci służył na miarę twoich
                                          potrzeb.Jednak jeden i drugi ma gwarancję,jest serwis.To samo jest z meblami do
                                          kuchni.Tych nie kupujesz na rok ani na 5 lat.Najczęściej oczekujemy by służyły
                                          nam ok 15 lat,a bywa i dłużej.My Polacy niechętnie zmieniamy wygląd kuchni i
                                          łazienki.
                                          Bo to zawsze sporo kosztuje i wymaga ruiny w mieszkaniu.Dlatego uważam,że należy
                                          sięgać po meble tych producentów,którzy na rynku istnieją co najmniej 5-10
                                          lat.Pytać jakiej firmy meble studio oferuje.Poczytać w internecie o tym
                                          producencie.Czy robi meble tylko dla okolicy czy też ma współpracę ze studiami
                                          na terenie całej Polski.Czy robi na eksport na rynki zachodnie,do Stanów.
                                          To daje jakąś podstawę do osądu jakości w stosunku do ceny proponowanego mebla.
                                          Drugą sprawą jest design.Nie wszystkie technologie są w Polsce stosowane.Choć
                                          przemysł meblarski chyba najlepiej się w Polsce rozwija w porównaniu z innymi
                                          dziedzinami gospodarki.Dlatego tez są w Polsce studia kuchenne oferujące meble
                                          włoskie,niemieckie.Jest wąska grupa społeczna,która chce mieć coś czego nie ma
                                          przeciętny Kowalski.Czasem jest to sprawa prestiżu.Nie będzie przecież prezes
                                          dużej prywatnej firmy jeździł Fiatem.To samo tyczy wyposażenia kuchni do której
                                          mogą zajrzeć jego goście...
                                          jeśli zaś chodzi o studia kuchenne w Polsce.Są różne,nie przeczę.Warto popytać
                                          ile czasu takie studio istnieje w tym samym miejscu,kto dla niego robi meble czy
                                          znana firma czy może robią sami i nie podają producenta,kto montuje zamówione u
                                          nich meble,czy jakaś ekipa,czy też może sam właściciel nadzoruje montaż i bierze
                                          na siebie całą odpowiedzialność za całość.Złe studio samo zbankrutuje, bo
                                          klienci szybko zrobią mu złą reklamę i nie dadzą żyć.Przyznaję,że małe studia
                                          poza Warszawą są czasem tańsze niż w samej stolicy.To samo tyczy innych dużych
                                          aglomeracji miejskich.Tu w grę wchodzą koszty utrzymania,ale to inna sprawa.
                                          Nie ma recepty na 100% zadowolenie.Nikt takiej nigdy nie da,ale kupując meble
                                          solidnej firmy w solidnym punkcie sprzedaży możemy mieć 99% pewności,że kupujemy
                                          dobry wyrób w przyzwoitej cenie o jakości adekwatnej do wydanych pieniędzy.
                                          • Gość: miastus Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 15:08
                                            wiec wlasnie, jezeli wszystko sie niszczy to czy waro placic za to bajonskie sumy? nie wiem czy sledziles przebieg dyskusji...kazdy chcialby miec mercedesa, ale o ile z mercedesem sprawa jest prosta o tyle z meblami juz nie, nikt nie zrobi nam samochodu wygladajacego jak mercedes za cene "malucha", a meble owszem, stad dylemat czy warto korzystac z renomowanego salonu skoro wspomniany przez Ciebie prezes i tak nie bedzie w stanie wykazac wyzszosci jego wloskich mebli nad meblami "robionymi pod wloskie" w kuchni jego pracownika (zakladajac ze obie kuchnie maja podobny metraz:o))... czy warto placic za jakosc i swiadomosc posiadania oryginalu, czy lepiej gdy zostanie nam w kieszeni parenascie tysiecy zl?...bo do tego, w sumie, sprowadza sie pytanie z tytulu watku
                                            • Gość: michał Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 17:02
                                              Ty mówisz o wyglądzie.Ja o jakości i trwałości.I jeszcze jedno.Są ludzie,którzy
                                              natychmiast odróżnią czy gdańska szafa w domu prezesa to oryginał czy
                                              falsyfikat,choćby najlepiej zrobiony.To samo dotyczy
                                              ubrań,butów,perfum,kosmetyków,mebli i wielu,wielu innych przedmiotów.
                                              Różnica polega na tym,że do różnych spraw różni ludzie przywiązują wagę.Jedni
                                              kupują tylko oryginalne płyty z muzyką, inni te same utwory ściągają z internetu
                                              lub kupują pirackie.Niby to samo,ale nie takie samo.Każdy powinien sam
                                              zdecydować co dla niego jest najważniejsze.
                                              Jeśli tylko ważne jest jak najtańsze wykonanie zabudowy kuchennej to jasne,że
                                              nie ma jak zrobić samemu z tanich materiałów za pomocą zaprzyjaźnionego stolarza
                                              który dorabia po cichu bez rejestrowania działalności.W końcu nie jest ważne w
                                              jakiej jakości szafce schowamy garnek.Byle było co do niego włożyć.
                                      • ryfkaa Re: Samosia. 22.02.07, 20:03
                                        Płyty ,fronty blaty tniesz i obrabiarz w DUZYCH STOLARNIACH ,gdzie mają
                                        nowoczesne maszyny komputerowo sterowane.Tam tez jeżdzą stolarze pracujący dla
                                        sudio.Nikt tu nie pisze o takich jak ty,dłubiaących 30 lat w drewnie
                                        • Gość: miastus Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 20:34
                                          taaaak ryfka, wszyscy mozemy byc stolarzami(?) meblarzami(?) dupami(?), niech sie wlosi kopytami nakryja...zeby wprowadzic Cie troszke w tajniki powiem ze pila tarczowa i jej zeby sa duuuuuuuzo wazniejsze niz przymocowany do drugiego konca maszyny komputer, i zebys miala pojecie o skali to ten niepozorny krazek blachy potafi byc od tego komputera duuuuzo drozszy
                                        • Gość: michał Re: Samosia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 00:28
                                          Dłubię? 30lat doświadczeń i wyższe wykształcenie.Dla kogoś to dłubanie.Mnie
                                          jednak się wydaje,że to jest wiedza*. Wiedza większa niż wiedza przeciętnego
                                          nabywcy mebli.Wiedza ceniona przez producentów mebli.Zdziwiła byś się Pani ryfka
                                          jak duże pieniądze za taką wiedzę płacą te "duże stolarnie*.Ale to zupełnie inny
                                          temat.
                                          Jeszcze raz,na zakończenie,twierdzę,że cena mebli wiąże się przede wszystkim z
                                          jakością materiałów i technologią ich obróbki.Warto o tym pamiętać podejmując
                                          decyzję o ich zakupie.A piła pile nie równa nawet jeśli obie sterowane komputerowo.
    • Gość: lazzar Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.chello.pl 19.02.07, 00:15
      witaj Asiu jestem architektem wnętrz i prowadze pracownie meblarskom
      jeśli chodzi o studia kuchenne mają wielka zalete , gdy niewiesz gdzie znaleźć
      porządnom firme która wykona i zaprojektuje twoje meble stódjo bierze równierz
      odpowiedzialność za żetelne wywiązanie się z projektu
      czasami współpracuje ze studjami jako wykonawca mają one zasadniczom wade duży
      nażut cenowy od 50 nawet do 100% wartości mebli
      jeśli miałabyś jakieś pytania to zadzwoń mogę pomóc 603757711
      powodzenia pozdrawiam Kuba
    • Gość: stolarz Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.toya.net.pl 14.03.07, 21:01
      Witam
      Akurat przeglądam forum w poszukiwaniu informacji na temat panoramy firm (
      zostałem oszukany przez tą firmę) i natknąłem się na twoje pytanie.
      Jeżeli znajdziesz dobrego stolarza to zrobi Ci meble tej samej jakości co
      studio, lecz bez narzucenia marży. Marże w studiach są kosmiczne dla przykładu
      ta sama kuchnia wyceni=ona w jednym ze studiów w ttw opex w wawie jest ok.
      15tys. tańsza u stolarza. stolarz bierze 18 tys. studio 32 tys.
      Tak naprawde to niektore studia współpracuja ze stolarzami firmując ich produkt.
      • Gość: miastus Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 08:13
        omijajcie stolarzy szerokim lukiem, nie wierzcie w to ze zrobia wam cacy za poldarmo, nigdy nie bedziecie w stanie ocenic czy to co wcisnal Wam stolarz jest warte pieniedzy jakie zaplacice, a ile biora za usluge podam na przykladzie:

        chcialem zrobic nogi do stolu ogrodowego, kupilem cztery kantowki po 10zl szt ale byly troche za dlugie i za grube, podjechalem na (polecona i okazala)stolarnie by je skrocic o pare centymetrow i zestrugac z dwoch bokow, stolarz zapewnial ze nie bedzie drogo po czym przystapil do ciecia (pozniej okazalo sie ze sa uciete nierowno), strugania, (i wbrew moim protestom) szlifowania ("a co tam, zrobie panu jak nalezy" powiedzial), wszystko to trwalo jakies 10min za co kazal sobie zaplacic 60zl czyli 150% wartosci materialu, kiedy zwrocilem uwage ze to drozej niz zaplacilem za drewno wymienil mi maszyny ktore musial uruchomic, wyciagi ("wszystko to zre prad panie"), i jego drogocenny czas ktory poswiecil mi, zagubionemu konsumentowi ktory mial kaprys dorobic nogi do blatu...ale to drobiazg, widzialem np 10 drewnianych schodow za ktore moj kolega zaplacil 4 tys (dwa dni pracy innego stolarza)...niestety, prawda jest taka ze nikt procz stolarza nie zrobi mebli itp (co gorsza, stolarz o tym wie), dlatego nie liczcie na jakies rewelacyjnie niskie ceny, stolarze nie sa durniami i wiedza dokladnie ile mozna zedrzec z frajera, a jesli ceny rzeczywiscie sa niskie to odbije sie to na jakosci uzytych materialow
    • Gość: Ewka Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: *.crowley.pl 21.03.07, 11:01
      Proponuję stolarza, gdyz studia biorą więcej kasy.
      Stolarz wykona meble na wymiar, z projektem, i w uzgodnienieniu
      ze zleceniodawcą, co ma być w środku szafek. Tak ja miałam.
      Proponuję stolarza w Warszawie tel.do niego 0603-193-555. Robi wiele
      mebli kuchennych, pokojowych i garderoby. Serdecznie polecam
      • Gość: gość Re: Stolarz czy studio kuchenne ? IP: 80.50.255.* 24.03.07, 21:51
        nalepiej znależć producenta,i zlecić wykonanie bezpośrednio.
        nie zgadzam się z wypowiedzią że małe zakłady nie mają profesjonalnych narzędzi
        i maszyn.Prowadzę maleńką firmę i takowe posiadam.
        Co do wypowiedzi MIASTUSA odnośnie tych 4 nóg do blatu-przecież ten stolarz
        wiedział ile będzie roboty-powinien wycenić,jeżeli tego nie uczynił,należało
        poszukać kogoś kto wykona wycenę usługi.Ja zawsze wyceniam,i nie mam takich
        problemów z klientami,a wyceniam tyle aby wyjść na swoje.Przez 3 lata chciałem
        nawiązać współprace z jakimkolwiek studiem kuchennym i żadne się nie skusiło-raz
        uzyskałem odpowiedź że nic nie zarobie,a nawet dopłacę do swojej roboty,bo za
        nisko wyceniam swój wyrób,współpracuje z drobnymi stolarzami,którzy nażucają
        minimalną marże około 5% mojej wyceny,a jeden nie nażuca nic,po prostu
        przekazuje mi klienta.Od klientów się dowiaduje zwykle po skończonym montażu ile
        wyceniają studia kuchenne,no i włos się jeży.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka