plocczanin0
04.12.09, 17:38
Kiedy tak oglądam kolejne kartki z nowej książki, wzruszenie ściska
gardło. Oto widzimy setki płocczan w życiu codziennym. Każda epoka ,
każde pokolenie ma swoje Żywoty. Pragnienia , chwile wesołości i
zmagań codziennych. Jednak trudno rozeznać w kalejdoskopie naszych
Losów Spełnienie.
Puste półki, znikome płace. Licha odzież i to poczucie martwoty w
działaniu . Jak w malignie sennej. To wszystko widzimy w nowej książce
Mirosława Łakomskiego. Ksiązka powstała dzięki zbiorowemu przekazowi
fotogarfii a więc jest przeglądem naszego istnienia zbiorowego i
osobistego. Książka dała chwile uniesień i Jedności z postaciami,
ktore rozesłane zostaną we wszystkie strony świata. Postaci nie znikną
lecz zawsze będa za nami , pośród nas. Na koniec ..żal zamknąc
książkę i ciśnie się pytanie ...dlaczego tak mało ... czekamy na
nastepne. Księga zatknięta jak i nasze Losy. Nasza młodośc , może
chmurna ale NASZA. Zamnięte kadry otworzą i ci , którzy po nas przyjdą.
I to jest potęga zamysłu Serii wydawanych książek. Podziękowanie
Autorowi - A tam z Wysoka nasi bliscy. Odeszli już, również patrzą i są
z nami . Na zawsze.