plockier
22.07.02, 09:12
Jesteśmy już po otwarciu centrum handlowego ECHO.
Odwiedziłem większość punktów handlowych w nim działających. Jedne z
ciekawości, inne z konieczności (np. muszę kupić nowy aparat telefoniczny i
lodówkę).
I jestem negatywnie zaskoczony. Nie chodzi mi oczywiście o ceny (chyba tylko
wariat spodziewałby się super niskich, cudownych cen) - każdy sprzedaje po
tyle po ile tylko ktoś chce jeszce kupować. A udało mi się znaleźć kilka
produktów których cena mnie poraziła wywołując zniechęcenie do takiego
handlowca (Champion).
Zaskoczył mnie kompletny brak kompetencji personelu. Dam przykład - nie chcę
być oskarżony o gołosłowie. Sprzedawca (a nawet chyba był to menadżer stoiska)
w EuroRTVAgd starał się wytłumaczyć mi, że akumulator w telefonie
bezprzewodowym wytrzyma mi 6 miesięcy jeżeli będzie często doładowywany.
Przekazałem mu, że mój stary Panasonic przez 9 lat wymagał wymiany
akumulatora 3 razy, a chcę kupić nowy bo zużyłem gumową klawiaturę.
Stwierdzenie: "nie będę z panem na ten temat dyskutował" zakończyło rozmowę.
Tyleż grzeczne co i bezczelne. Facecik chyba nie zorientował się, że ma
zdecydowanego kupca którego właście wygonił ze sklepu. Zamiast dawać przykład
dla sprzedawców zachował się wbrew wielu zasadom dobrego handlowca.
Reszta sprzedawców praktycznie niewiele wie o oferowanym przez Euro
asortymencie. Wystraszeni i tak nie wychylają się poza własne stoisko.
Poza tym sporo innych drobnych punktów handlowo-usługowych, które można
spotkać w innych miejscach miasta.
Jedynie co dobre to fakt, że tego typu centra cywilizują handel stoiskowy.
Osobiście cierpię na awersję do Taygera, Stodoły. Są konkurencją dla
tych "małych i średnich", mam nadzieję że popchną ich do działania we
właściwym kierunku. Spokojnie mogą rywalizować ceną i poziomem obsługi
klienta. Jeżeli tego nie zrozumieją to naprawdę będzie z nimi tragicznie źle
(osobiście nie czuję do nich sentymentu, mam po nich wiele negatywnych
odczuć).
Czasy łatwego handlu skończyły się, oprócz towaru na półce trzeba dać coś
więcej. Macie szansę, chyba ostatnią.