IP: *.c151.petrotel.pl 21.09.05, 07:50
Witam!Czy możecie mi doradzic, czy warto mieć opłaconą położną podczas porodu?
A poza tym w którym szpitalu w Płocku lepiej rodzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: Połozna IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.05, 08:10
      Żona rodziła dwa razy na starym szpitalu. Za pierwszym razem wszystko było
      super. Obsługa prawie jak z bajki. Przy drugim porodzie wszystko diametralnie
      się zmieniło. Lekarze zachowywali się tak, jakby pracowali tam za karę. Żadnych
      informacji, lekceważenie ze strony personelu wyższego (pielęgniarki i położna
      były OK). Ogólnie stary szpital schodzi na psy. Nie polecam. O winiarach
      słyszałem dużo więcej dobrego.
    • ziva Re: Połozna 21.09.05, 08:29
      Martyno, ja rodziłam w tym roku na Winiarach i ( przynajmniej po
      doświadczeniach moich i kilku znajomych rodzących wcześniej w obu szpitalach ) -
      zdecydowanie polecam Winiary. Chodziłam do szkoły rodzenia w tym szpitalu, w
      jej zajęciach uczestniczą prawie wszystkie położne, kiedy przyszłam do porodu -
      od razu zostałam rozpoznana. Nie opłacałam nikogo, zajęto się mną naprawdę w
      pełni profesjonalnie ( cześć i chwała oddziałowi ). Dodatkowym argumentem
      przemawiającym za Winiarami jest istniejący w tym szpitalu OIOM dla
      dzieciaczków - w razie kłopotów z maluszkiem ( a czasem nawet i przy
      spodziewanym cięższym porodzie - spotkałam się z takim przypadkiem ) i tak
      znajdziesz się na Winiarach, więc po co robić sobie więcej kłopotu. Przeciwko
      Winiarom przemawiają warunki - na starym jest wszystko odświeżone, ale w końcu
      najważniejsze jest zdrowie Twoje i Maluszka. Życzę Wam wszystkiego najlepszego !
      • Gość: Krzysiek Re: Połozna IP: *.ump.pl / *.ump.pl 21.09.05, 08:59
        Podobnie jak Ziva polecam Winiary Moja żona rodziała tam 11 września i było jak
        w prywatnej klinice, kulturka miłe podejście do pacjentki. Fakt jak pierwszy
        raz wszedłem na ten oddział to zapachniało mi wczesnym Gierkiem i klimat na
        starym wydaje się być bardziej przyjazny ale późniejsza "obsługa" zniwelowała
        wszelkie wątpliwości. Faktycznie warto chodzić na szkołę rodzenia bo można
        się "oswoić" z położnymi i potem to procentuje (albo w szoku okołoporodowym ma
        się takie wrażenie) Aha jakby przy porodzie miał być Ojciec dziecka to w razie
        czego nim też się zajmą. Wiem to po sobie;-)) A co do prywatnej położnej to
        różnie mówią My sie zdecydowlaiśmy choć wkurza mnie że płacąc razem z żoną
        rocznie 7000 zł na NFZ musieliśmy jeszcze załatwiać coś prywatnie, choć akurat
        na Winiarach przy tamtej ekipie to było chyba bardziej dla spokoju
        psychicznego;-)))
        Pozdrawiam
        • Gość: mania Re: Połozna IP: *.c155.petrotel.pl 21.09.05, 09:51
          My "wspólnie" z mężem rodziliśmy w starym szpitalu i szczerze go polecam. Sale
          porodowe bardzo dobrze wyposażone, nowoczesne łóżka, obsługa bardzo sympatyczna
          i na każde zawołanie (gdy ja rodziłam, w salach obok rodziły jeszcze dwie
          panie).Ogólnie miło wspominam poród. Wspomnę jeszcze, że nie opłacaliśmy
          położnej, nawet nie chciała przyjąć słodyczy w ramach podziękowania. Późniejsza
          opieka na oddziale noworodkowym również satysfokcjonujaca. Pielegniarki miłe,
          służą pomocą "świeżo upieczonej" mamie.
          Pozdrawiam.
          • Gość: martyna Re: Połozna IP: *.c151.petrotel.pl 21.09.05, 10:23
            Czyli wniosek z tego taki,że nie opłaca się wydawać kasy na prywatna położną...
      • Gość: zigi Re: Połozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 21:10
        Nie da się tego czytać. Wszystko zależy od humoru i dnia pań położnych i reszty personelu. Bywają owszem pracownicy z powołanie, lecz coraz rzadziej. Moja siostra rodziła na Winiarach i gdyby przypadkiem nie przyszła znajoma położna na opłacony przez kogoś zupełnie innego poród córcia urodziłaby się z niedotlenieniem. Po porodzie położna płakała jak bóbr ze szczęścia że się udało. To chyba mówi samo za siebie. Ludzie całe te nasze Winiary są do d.... każdy oddział ma jakieś ewenementy w składzie. Należałoby po prostu zwolnić wszystkich niezadowolonych a zatrudnić ludzi którzy marzą o pomocy innym. Wstyd!!!!!!!
    • mika_p Re: Połozna 21.09.05, 13:05
      Zapraszam na forum Ciąża i Poród:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585
      Tam temat oplacania położnej lub nie jest dość często wałkowany.

      Osobiście uważam, że indywidualna pomoc jest bezcenna, zwłaszcza pod koniec I
      fazy porodu, gdy człowiek jest już zmęczony i zaczyna się gubić, a ból wrzuca
      najwyższy bieg.

      Dwa razy w życiu rodziłam na Winiarach, jestem zadowolona.
      • Gość: gosia Re: Połozna IP: *.c151.petrotel.pl 23.09.05, 10:37
        To chyba wszystko zależy na jaka zmiane się trafia i jak przebiega poród. Jak
        wszystko jest ok to nie trzeba opłacic,ale koleżanka, która miała oplaconą
        miała cesarskie cięcie, jest bardzo zadowolona, bo gdyby nie ta połozna jej
        poród przeciągnąłby sie jeszcze sporo
        • Gość: lidka Re: Połozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:21
          Jeszcze nie mam za sobą porodu, ale w rodzinie było już kilka. I z przykrością
          muszę stwierdzić, że bez opłaconej położnej poród trwał nawet 12 godz. po czym
          stwierdzono, że lepiej zrobić cesarskie cięcie. Moja siostra miała "swoją"
          położną i twierdzi, że gdyby nie ona, to nie wie, jak by sobie poradziła.
          Słyszałam też, że personel jest milszy na Winiarach(pielęgniarki i położne),
          ale lekarze lepsi są na starym szpitalu. Prawda jest jednak taka, że jak się
          opłaci położną, to wszędzie bedzie nam dobrze. Poza tym wiele też zależy od
          lekarza prowadzącego, bo spotkałam się z takim, który nawet nie odwiedził
          swojej pacjentki na oddziale, chociaż leżała 2 tyg. przed porodem, bo jak
          powiedział, on był na położnym, a ona leżała na ginekologicznym. To już chyba
          przesada z jego strony. Nie polecem takich typów.
    • Gość: Lusia Re: Połozna IP: *.c152.petrotel.pl 23.09.05, 14:36
      Nie wiem. Nie rodziłam
      • Gość: karolina Re: Połozna IP: *.c151.petrotel.pl 26.09.05, 07:47
        Warto opłacić.Opieka jest inna
        • tuptus10 Re: Połozna 26.09.05, 12:06
          Rodziłam na starym , położnej nie opłacałam a opiekę i pomoc miałam jak w
          prywatnej klinice. Wszystkie położne , z którymi miałam do czynienia były
          bardzo miłe i pomocne. Polecam .
    • rybka62 Re: Połozna 26.09.05, 14:57
      Nie polecam porodów w Płocku. Być może z opłaconą połozną lub lekarzem odbywają
      się inaczej. Nie zapłaciliśmy nikomu, bo jak nas prowadzący lekarz uspokajał,
      samo to, że ma się taki zawód do czegoś zobowiązuje. Poza tym miało być bez
      problemów. Rodziłam na starym szpitalu i Bogu dziękuje, że moje dziecko jest
      żyje i jest normalne. Błedy przy porodzie kosztowały nas dużo wyrzeczeń,
      pieniędzy i czasu. Jak się okazało nie tylko nas, ale jest wiele takich
      przypadków szczególnie na starym szpitalu.
      Moja koleżanka dla odmiany rodziła na Winiarach tydzień później ode mnie. Ma
      wadę serca. Dopiero po 12 godzinach porodu zdecydowano, że jednak sama nie
      urodzi i trzeba zrobić cesarkę.
      Nigdy nie zdecyduję sie przy drugim porodzie na Płock.
    • Gość: siostra basen Re: Połozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 21:06
      oba szpitale sa dobre od lat
      pracuję to wiem i widze to od drugiej strony
      • Gość: natalia Re: Połozna IP: *.c151.petrotel.pl 01.10.05, 06:29
        Słyszałam,że się sporo zmieniło na lepsze.
        • Gość: bodzio Re: Połozna IP: *.c151.petrotel.pl 12.10.05, 12:26
          Żona nie opłacała, rodziła na Winiarach, opieka super,a swoje trzeba odcierpieć
    • Gość: maw Re: Połozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 19:29
      tylko "stary" szpital a dziewczyny i tak g... zarabiaja
      • Gość: babcia Re: Połozna IP: *.125.c74.petrotel.pl 27.09.13, 22:00
        Moja córka pierwszą dziewczynkę urodziła na starym. Chodziła do lekarza prywatnie, nawet nie wszedł do niej a leżała tydzień wcześniej, miała opłaconą położną, to tylko dzięki tej kobiecie nie zrobiono jej wacum. Wycierpiała co niemiara. Długo nie decydowała się na drugie dzieckie, jednak tak okazało się że jest w ciąży z czego wszyscy cieszyliśmy się jak małe dzieci. Poród odbył się na Winiarach, gdyż na stary powiedziała, że nigdy w zyciu nie pójdzie rodzić. Oczywiście opłaciliśmy położoną, przyjechała z domu nocą, poród odbył się bardzo szybko. Rodziła razem z mężem. Tu natomiast lekarz prowadzący wizytował córkę dwa razy dziennie w szpitalu. A zatem wniosek jest jeden nie wszyscy sa tacy żli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka