Dodaj do ulubionych

"Niezależny"Balcerowicz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 10:48
Jesteśmy aktualnie świadkami wojny o Narodowy Bank Polski. Jednocześnie przy
okazji kłótni NBP z parlamentem na nowo rozgorzała dyskusja o postaci
profesora Leszka Balcerowicza, problematyka prywatyzacji banków i kapitału
zagranicznego. Po raz kolejny możemy obalić mnóstwo mitów na temat tego
niezwykle istotnego sektora gospodarki.
Jedna ważna nauka, która wynika wprost z niedawnego zamieszania, to fakt, że
niejaka "niezależność banku centralnego" nie jest niczym innym, jak tylko
zwykłym straszakiem i mrzonką stosowaną w sposób sprytny przez jedną ze stron
sporu. Czy tego chcemy, czy nie bank centralny jest instytucją wybieraną
przez polityków. Profesor Leszek Balcerowicz jest osobą, która była ściśle
związana z pierwszym rządem III RP i rządem AWS-u. To prezydent Aleksander
Kwaśniewski wyznaczył go na kandydata na prezesa NBP i to nikt inny jak układ
rządzący AWS -UW wybrał Leszka Balcerowicza.

Proces wyboru prezesa NBP jest od początku do końca decyzją sterowaną
politycznie. Najpierw kandydata wyznacza instytucja polityczna – prezydent, a
następnie zatwierdza go instytucja polityczna – władza ustawodawcza. Między
bajki należy wsadzić opowiastki o tym, że Narodowy Bank Polski jest
niezależny od polityków. Jest zależny i zawsze zależny będzie.

Pojawiły się głosy o tym, że nowy prezydent, Lech Kaczyński, nie wyznaczy
ponownie Leszka Balcerowicza na kandydata na prezesa NBP. Nie wiedzieć czemu
niektórzy podnieśli w tym momencie krzyk, że bank centralny utraci
swoją "niezależność". Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z
typową moralnością Kalego. Kiedy prezydent Kwaśniewski wyznacza kandydata i
zatwierdza go AWS-UW, wtedy instytucja jest "niezależna". Kiedy prezydent
Kaczyński czyni to samo, a jego "drużyna A" to zatwierdza, wtedy instytucja
ma przestać być "niezależna".

Niektórym ludziom tak bardzo przesłania oczy mit i legenda profesora
Balcerowicza, że nie widzą prostego faktu: NBP jest zależny od polityków,
ponieważ tak jest skonstruowany system prawny. Tym bardziej zaskakujące są
tezy Donalda Tuska, który mówi o tym, że Jarosław Kaczyński i jego drużyna
chcą takiego prezesa NBP, który im będzie odpowiadał, a to stanowić
ma "zamach na niezależność NBP". A czyż prezydent Kwaśniewski i wcześniejszy
układ rządzący nie powoływali prezesa, który im "odpowiadał"? Mamy rozumieć,
że poprzedni prezydent wybrał kandydata wbrew swojej woli?

Ostatnimi czasy zostaliśmy zbombardowani przez media, europejskich ekspertów,
polityków Platformy, UE i etatystycznych think tanków tezą o konieczności
zachowania "niezależności NBP". "Niezależność" to, "niezależność"
tamto, "fundamenty demokracji", "stabilność państwa prawa" i takie tam inne.
Szkoda tylko, że nikt z nich nigdzie mi wyraźnie nie zdefiniował, czym jest
owa "niezależność". I tutaj mamy dwie możliwości. Jeżeli jest ona definiowana
w sposób instytucjonalny, wtedy o "niezależności" decyduje układ prawny
między poszczególnymi władzami, regulowany przez konstytucję. Przyjmując taką
definicję "niezależności", trudno dojść do wniosku, że rycerze z PiSu próbują
rozpocząć jakikolwiek zamach na "niezależność". Z tego, co mi wiadomo, nie
planują oni zmian w tej mierze, a "jedyne", z czego chcą skorzystać, to
właśnie z aktualnych rozwiązań prawnych wyznaczenia innego prezesa. Z tych
samych rozwiązań prawnych, które pozwoliły wybrać Leszka Balcerowicza.

Możemy jednak przyjąć inna definicję "niezależności" – definicję personalną:
niezależny jest Leszek Balcerowicz, powołany przez prezydenta Kwaśniewskiego
i poprzedni układ rządzący, a ktoś powołany przez innych ludzi przestanie już
być niezależny. Ta definicja jednak sprowadza się do zwyczajnej mentalności
Kalego. Kiedy my powołujemy naszych, wtedy jesteśmy niezależni. Kiedy inni
skorzystają z tych samych przywilejów, które nam przysługiwały, wtedy już nie
ma "niezależności". A zatem "niezależni" to po prostu "nasi".

Nie wiadomo zatem do końca, na czym owa "niezależność" ma polegać, chociaż
jesteśmy nią terroryzowani niemal codziennie. Wygląda na to raczej, że
sprowadza się do odpowiedniej kwestii marketingowej. Miło zawsze rzucić w
kogoś hasłem o "niezależności" od polityki, mimo że jest to instytucja
stworzona przez polityków, regulowana przez polityków, jej prezes jest
politykiem, wybranym przez prezydenta i przez partię rządzącą. No, ale
oczywiście, tak poza tym to jest "niezależny" od polityki. A żaba ma sierść.


Obserwuj wątek
    • Gość: Jary Re: "Niezależny"Balcerowicz IP: *.c241.petrotel.pl 29.03.06, 11:24
      "Produkowanie przyzwolenia". Tak w skrócie nazywa się cała machina usłużnie
      produkująca "niepodważalne" tezy na użytek określonej opcji. No i masz rację na
      całej linii.
      Pozdrawiam.
    • Gość: rael Balcerowicz to przedstawiciel UW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:14
      UW tj. partii jednej z mniejszości w Polsce, ale chcącej utrzymać władzę nad
      większością.
      • Gość: maja Re: Balcerowicz to przedstawiciel UW IP: *.c155.petrotel.pl 29.03.06, 12:55
        Ponieważ poprzedni dyskutanci nierozumieją kompetnie istoty niezależności NBP
        i usiłują zabierać głos w sprawach, o których nie mają pojęcia, rzucając li
        tylko propagandowe hasła , uprzejmie wyjaśniam :

        • Gość: maja Re: Balcerowicz to przedstawiciel UW IP: *.c155.petrotel.pl 29.03.06, 13:05
          Istota niezależności NBP polega na tym , iż to bank centralny, a nie minister
          finansów jest odpowiedzialny za politykę monetarną państwa, to NBP wyznacza i
          realizacuje cel inflacyjny,posiadając wolną rękę w doborze instrumentów . Rząd
          zaś odpowiada za politykę fiskalną.
          • Gość: maja Re: Balcerowicz to przedstawiciel UW IP: *.c155.petrotel.pl 29.03.06, 13:14
            Zaś co do sposobu wyboru prezesa NBP - podobnie można dywagować o niezależności
            Trybunału Konstytucyjnego, którego sędziowie są wybierani przez Sejm oraz
            niezależności innych organów państwa.
            Tylko , że jest to dyskusja bez sensu.
    • gibki Re: "Niezależny"Balcerowicz 29.03.06, 13:36
      Ty jakis niedoinformowany jestes?

      Kazimierz Marcinkiewicz - ZChN
      Jarosław i Lech Kaczyńscy - Porozumienie Centrum
      Obie partkie współtworzyły AWS
      AWS miał Balcerowicza w rządzie i gdy ówczesna lewica chciała go odwołać
      AWS stwierdziła, że nie wyobraża sobie aby opozycja dyktowała zmiany personalne
      w rządzie
      następnie AWS (w której byli Marcinkiewicz i Kaczyńscy) powołali Balcerowicza
      na prezesa NBP
      hmmmm..
      o czymś zapomniałem?
      a może nie znasz historii swojego kraju?
      PiS = Porozumienie Centrum = AWS = Balcerowicz
      • Gość: do gibkiego Re: "Niezależny"Balcerowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 20:20
        gibki, ty chyba ćwiczyłeś podnoszenie ciężarów, bo z twoich wypocin wynika, że
        nie masz jaj.
        • gibki Re: "Niezależny"Balcerowicz 30.03.06, 07:55
          widze ze masz problemy z tożsamością
          czyżby powiedzenie że prawda w oczy kole sprawdziła się w tym przypadku
          no tak historia to dziwka i kto jest przy władzy myśli że może ją zmienić
          faktów mój niedorozwinięty oponencie nie zmienisz
          przełknij tę pigułkę szczęścia
          i doucz się
          poczytaj trochę historii
          • Gość: Jary Re: "Niezależny"Balcerowicz IP: *.c241.petrotel.pl 30.03.06, 10:21
            "dyskutanci nierozumieją kompetnie istoty ..........nie mają
            pojęcia.......można dywagować o niezależności...innych organów państwa....to
            dyskusja bez sensu"
            Maja przeczytaj swoje posty jeszcze raz i odpowiedz sobie na pytanie, kto tu
            komu narzuca światopogląd.
            Pozdrawiam
            • Gość: maja Re: "Niezależny"Balcerowicz IP: *.c153.petrotel.pl 31.03.06, 12:49
              Nie narzucam nikomu światopoglądu,próbowałam jedynie prosto wyjaśnić, na czym w
              zasadzie polega niezależność NBP i tyle. A poprzednie posty, to jedynie
              spekulacje i manipulacje, za pomocą których, dla własnych potrzeb, można
              podważyć wiarygodność dowolnej instytucji państwa i osób nią kierujących.
              • Gość: Hej nau Re: "Niezależny"Balcerowicz IP: *.warszawa.ap.gov.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 15:51
                Trochę się ubawiłem czytając posty. Czy wam chodzi o to by gospodarka się
                rozwijała - czy żeby komuś przyp...? To są (powinny być) dwie różne rzeczy.
                Żeby komuś przyp... nie trzeba od razu rozwalać finansów i gospodarki. To że
                mamy taką inflację jest wynikiem pracy RPP i NBP. To że mamy kiepską gospodarkę
                wynikiem prac rządów przez ostatnie 16 lat, wzrostu demograficznego i długu z
                PRL. Jakie ma znaczenie gdzie - kto był wtedy. Dzisiaj jest piątek - polecam
                piwo i okłady z lodu!!!
                • Gość: lekmed Re: "Niezależny"Balcerowicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 17:26
                  nie chrzań o długu PRL, bo Gierek przez 10 lat zaciągnął 10 mld USD kredytów,
                  reszta to lichwa lichwiarzy. Ten kredyt został wielokrotnie spłacony. Problemem
                  jest obecny dług i to, że nie ma już zysków z polskiej gospodarki, bo zyski idą
                  do właścieli którzy przejęli ją za bezcen, głównie na wschodnie wybrzeże USA i
                  Niemiec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka