Historia kotów w skrócie wygląda tak: Kotka urodziła w kanale, jest
najprawdopodobniej kotem domowym - ufna, korzysta z kuwety, taka przylepa.
Wyjęliśmy ją z dzieciakiem z kanału, odpchliliśmy, odrobaczyliśmy i szukamy
dla nich domu.
Mamy w domu kocura z którym narazie żyją w zgodzie ale metraż naszego
mieszkania uniemożliwia takie stan osobowy (mąż musi już spać na podłodze :)).
Koty oddamy ludziom, którzy nie będą nimi karmić swoich węży, tresować na
nich psów etc.
Dla mamuśki udało mi się załatwić kupon rabatowy na sterylizację.
Czekamy!
Mieszkamy w Warszawie