Dodaj do ulubionych

ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie!

19.02.06, 21:34
Nasz azyl, nasz pełen miłości dom, odzyskana nadzieja, jej ręce, cichy głos,
spojrzenie, ciepło, szczęście...
Pomocna dłoń wyciągnięta w naszą stronę, zawsze...
Kroki, cichutkie stukanie na klatce, ona, ukochana, jedyna, ta, która zawsze
przytula, całuje...
Obiecała, że już nigdy nikomu z nas nie stanie się krzywda, że możemy
spokojnie spać, ufać, nie bać się niczego...
Obiecała, że tamte dni nie wrócą...


Chciałam napisać tę historię wkładając w to mnóstwo serca, zrobić wszystko,
co możliwe by pomóc. Siedzę i tak naprawdę nie wiem, od czego zacząć a na
czym skończyć. Nie potrafię ubrać w słowa, wczuć się nie potrafię, nie umiem,
nie chcę, nikomu nie życzę… Ogarnia mnie bezradność i ilekroć pomyślę ściska
mnie gardło, gdybym to ja, to nie wiem. Proszę tylko o jedno, o pomoc, choć
wiem, że jest ich tak wiele, kiedy pomyślę, że mogłoby się stać to mnie czy
Tobie przechodzą mnie dreszcze, bo przecież one mają tylko nas…
Pani Ela od lat pomaga bezdomnym zwierzętom, jak Ty czy ja, leczy, oddaje,
tych, które nie mogły odejść jest siedem, odchuchanych, dopieszczonych
grubasów, wpatrzonych w nią, otulających wdzięcznymi ciałkami, kochających.
Każdy z nich zbyt dużo już przeszedł by pójść dalej, powinien zostać i żyć
szczęśliwie do końca swych kocich dni, ale nie może… Los nie wybiera, a może
wybiera, nie wiem, na jakiej zasadzie, nie rozumiem. Pani Ela musi wybierać
pomiędzy tymi, których kocha a sobą i żaden wybór nie jest dobry. Ściska się
serce… Pani Ela musi oddać swoją szczęśliwą siódemkę by móc żyć…po chemii,
radioterapii, z bardzo zaawansowaną astmą, ze skierowaniem na operację stoi
rozdarta pomiędzy domem, w którym nie może mieszkać i nimi a sobą… Ona nie
chce, ale musi, musi, bo inaczej już jej nie będzie, a wtedy one zostaną
same…
Błagam o pomoc, o domy, nawet te tymczasowe, o to byśmy pomogli ocalić je, by
nie straciły zaufania, by tak jak obiecała im ich wybawicielka już nigdy nie
musiały cierpieć, by mogły dożyć końca swoich dni szczęśliwie, bez kocich
trosk, boleści, cierpienia... Błagam, bo chodzi o ludzkie życie, życie
kobiety o tak wielkim sercu, dzięki której setki kocich istnień nie cierpi,
uśmiecha się na jej wspomnienie...Proszę wczujcie się w tą historię, Wy
osoby, które na codzień pomagacie przetrwać malutkim kocim duszyczkom...
Obserwuj wątek
    • paulina.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 19.02.06, 21:39
      Czarny
      Czarny jest szczególnym darem losu, został znaleziony 3 lata temu w Mikołaja
      pod choinką, ot taki prezent dla kociego nieszczęścia. Wielki, dostojny kocur,
      śmiesznie skrzeczący, pogoniony przez przywódcę kociego stadka przyszedł się
      poskarżyć, skradając się wcześniej niczym pantera robił ogromnie złą minę
      Indywidualista, uwielbia surową wołowinę, głaskany po główce pomrukiwał
      cichutko trzymając jednak fason-co by nie było, że po 5 minutach jest w stanie
      oddać mi serduszko, o nie, nie tak łatwo Po 10 jednak rozkładał się już na
      fotelu
      Czarny boi się burzy i wystrzałów, ale to zdradzam po cichutku, bo jeszcze kto
      pomyśl, że nie jest 100% facetem


      Bayeczka
      Bayeczka jako młoda karmiąca matka została wyrzucona na bruk z dziećmi, bo
      przecież kto to słyszał by panna dzieci miała...Jej człowiek dał jej kartonowe
      pudełko i uznał, że zrobił dla niej wszystko co najlepsze. Jakże się mylił.
      Bayeczce trudno to zapomnieć, trudno zrozumieć, boi się obcych i jest nieufna,
      nie może wybaczyć, boi się zaufać do końca - w końcu już raz to zrobiła... Ma
      około 4 lat. Bała się podejść, ukradkiem dotknęłam jej aksamitnego futerka.
      Jest podoba do mojej Satynki, też skrzywdzonej.


      Borys
      Borys jak na władcę i przywódcę przystało jest największy i najsilniejszy i
      najśmielszy podobno, choć dziś nie miał ochoty na spoufalanie się z dwójką
      wstrętnych bab świecących po oczach Na jego widok obie z Iwcią
      wytrzeszczyłyśmy oczy Jest ogromny, piekny, buro-rudo-biały, ze śmiesznymi
      skarpetami i bucikami, zawadiackim spojrzeniem. Posturą przypomina Mariusza
      Pudzianowskiego Bardzo elegancki ochroniarzv ;)

      fotki
      1. czarny
      2 bajeczka
      3 borys





    • paulina.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 19.02.06, 21:42
      cd...

      Broduś
      Kawaler najpierw obcenił mnie i Iwcię, powąchał a stwierdziwszy obecność
      kociego futerka na naszych wierzchnich okryciach, postanowił wykorzystać
      Wpakowawszy się na Iwcine kolana, przeganiał innych chętnych bezczelnie
      siadając im na głowach. Wił sie jak piskosz i był w siódmym niebie. Bardzo
      pieszczotliwy facet
      Broduś trafił do pani Eli przychodząc sumiennie na jej balkon przez trzy
      miesiące, poznawszy terytorium, zwyczaje, jadłospis postanowił któregoś dnia
      pozostać, no co w końcu wybrał sobie najlepsze miejsce na ziemi - zupełnie
      świadomie. Brodus jest przekochany i piękny bo marmurkowo - biały Ma około 3-
      4 lat i swoja własną narzeczoną Pończoszkę


      Pończoszka
      Pończoszkę przygarnął tak naprawdę Broduś, przyprowadził ją i pozwolił
      pozostać. Pani Ela nie miała tu za dużo do powiedzenia, Broduś to w końcu
      dorosły kawaler i ma prawo posiadać dziewczynę przecież Pończoszka nie ma
      jednego kiełka przez co wyraz twarzy ma ciut zdegustowany, co nie przeszkadza
      jej być uroczą i siedząc na parapecie błyszczeć jak gwiazda. A ma czym
      błyszczeć ma oczy cudnie zielone jak Broduś i marmurkowe plecki. wprawdzie o
      wieku kobiet mówić a tym bardziej pisać się nie powinno, ale powiem po cichu,
      ze Pończoszka ma ok. 3 lat, czyli młódka jeszcze



      Koralik
      Koralik jako najmłodszy w rodzinie nie dawał nam spokoju Piękny czarny kawaler
      o oczach elektryzująco zielonych z uporem maniaka przeglądał Iwciną torebkę
      zwracając szczególną uwagę na jej rękawiczki Grzebał bez skrępowania W życiu
      nie powiedziałabym, że przeszedł tak wiele. Ściągnięty z autostrady, z połamaną
      miednicą i łapkami prawie się poddał. Lekarze nie dawali mu szans, po poważnej
      rozmowie z panią Elą postanowił chłopaczyna się pozbierać i wyzdrowiał, ma
      śmieszny ogon, taki rozczapierzony i jest wszędobylski. Piękny Koralik


      1. brodus
      2 ponczoszka
      3. koralik






    • paulina.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 19.02.06, 21:51
      wstawilam zdiecia mam nadzieje ze sie szybko pojawia:)
      • paulina.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 19.02.06, 21:52
        i ostatni

        Sasza
        Saszę ktoś po prostu wyrzucił, pozbył się jak niepotrzebnej rzeczy, Sasza nie
        mógł tego zrozumieć, przez trzy lata chodził do miejsca w którym go porzucono
        by sprawdzić czy jego ukochany pan na niego nie czeka. Nie czekał, Sasza
        zrozumiał to dopiero po tak długim okresie, dopiero wtedy uwierzył, ze jednak
        jego pan go zostawił. Sasza nas zauroczył, bo chyba nie ma takiej osoby, której
        by nie ujął swoją urodą, swoim wdziękiem. To taki duży, pluszowy miś, aż mi się
        nie chciało wierzyć jak usłyszałam, ze Borys jest jeszcze większy! Sasza jest
        ogromny, rudo-buro-biały z śliczną mordeczką i rudą plamką na nosku. Cud-miód
        kawaler


        1. sasza
        2 tez sasza
        3.jeszcze raz borys





    • p.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 20.02.06, 08:48
      kontakt na mail gazetowy: p.galli@gazeta.pl lub paulina.galli@gazeta.pl
      • p.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 20.02.06, 08:53
        albo BEZPOSREDNIO do Magdy - autorki apelu o pomoc

        mac_magija@o2.pl

        www.kociambry.go.pl/
        • paulina.galli Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! 22.02.06, 10:02
          na razie cisza:(
        • Gość: mada Re: ZAJRZYJ PROSZE!!! znow koty w potrzebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 13:56
          czemu nigdzie nie ma twojego numeru tel meile dlugo chodza :( widzialam kotke
          Krówke felicje chciala bym o niej porozmawiac moje gg 5034189 wieczorem
          powinnam juz byc dostepna lub moj meil mada380@msn.com
          • Gość: mada Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:55
            juz znalazlam kotke, tez na tej stronie :))
            • paulina.galli Re: 22.02.06, 15:03
              podałam najpierw mail do osoby ktora sie kotkami opiekuje (tel do niej nie mam)
              wiec to najszybsza droga do uzyskania info o kotkach
              ale jaby co to moj nr 507 015 735

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka