Kaskader, bo pomimo zagietego do wewnatrz ogrodzenia /co pozostale 4 koty
trzyma w moim ogrodku/, nawet pokonujac dystans 80 cm "do gory nogami" /na
moich oczach/, wychodzil na spacerki po osiedlu, przybiegajac w podskokach na
kazde zawolanie.
Zaginal 13-go kwietnia /Wielki Czwartek/. Choc od dawna wykastrowany, byl z
wiosna bardzo podekscytowany.Szukam go i wolam od pierwszego wieczoru,
ogloszenia ze zdjeciem w duzych ilosciach w okolicy i w lecznicach,bylam w
Azylu i na Paluchu, rozmawialam z wieloma ludzmi w okolicy...Nie widzial Go
nikt i nikt, procz najblizszych sasiadow, Go nie zna.
Moze ktos z Was wie cos o Nim?
To niespelna dwuletni buras, dosc wysoki, ale wysmukly. Cecha
charakterystyczna - bardzo dlugi ogon. Ubrany byl w ciemnoniebieska obrozke z
adresowka. Jesli ten sprzet zgubil, musi miec slad po obrozy.
Zaginal w Piasecznie, ale moze, niezauwazony, wlazl komus do samochodu i jest
calkiem gdzie indziej...?
Moze ktos z Was Go widzial, cos wie...?