przygarnę

10.09.07, 23:41
ja wiem, że tu się nie wybrzydza, i jeśli chce się Kotka, to się po prostu
adoptuje jakiegoś, ale mi bardzo, bardzo zależy, żeby ten Kotek... przypominał
mi moją zmarła przed tygodniem Księżniczkę.
rudo-biała
długowłosa
krzaczaste wąsy
złote oczy

najważniejsze to te dwa pierwsze warunki...
proszę, jeśli ktoś będzie wiedział o takim Kotku do oddania, niech da mi znać.

województwo mazowieckie

    • mysiam1 Re: przygarnę 11.09.07, 08:55
      zajrzyj na forum www.miau.pl - tam jest mnóstwo kotów do adopcji.

      zle_wychowanie napisała:

      > ja wiem, że tu się nie wybrzydza, i jeśli chce się Kotka, to się
      po prostu
      > adoptuje jakiegoś, ale mi bardzo, bardzo zależy, żeby ten Kotek...
      przypominał
      > mi moją zmarła przed tygodniem Księżniczkę.
      > rudo-biała
      > długowłosa
      > krzaczaste wąsy
      > złote oczy
      >
      > najważniejsze to te dwa pierwsze warunki...
      > proszę, jeśli ktoś będzie wiedział o takim Kotku do oddania, niech
      da mi znać.
      >
      > województwo mazowieckie
      • zle_wychowanie Re: przygarnę 11.09.07, 17:23
        zaglądałam. na wiele innych też. sprawdzam codziennie. ale niestety nie ma
        takich. dlatego utworzyłam wątek tutaj.
        ale dziękuję za odpowiedź. :]
    • Gość: annskr może ta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.07, 13:32
      Wiem, ze nie ruda, ale za to jaka śliczna.
      Może chwyci Cię za serce
      • zle_wychowanie Re: może ta? 13.09.07, 14:24
        aaale... ale ja tu nic nie widzę...
        • login_niedostepny Re: może ta? 14.09.07, 13:22
          a zajrzyj tutaj
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=68641448
          • zle_wychowanie Re: może ta? 16.09.07, 19:12
            dziękuję, już napisałam maila.
    • baremi Re: przygarnę 14.09.07, 18:55
      Nie jest to rada, tylko taka mała uwaga. Twoja Księżniczka była jedna jedyna, drugiej takiej nie ma i nie będzie. Ciesz się tym co przeżyłaś przy niej - wszystkimi miłymi chwilami. Zrobiłam kiedyś błąd - po śmierci mojej ukochanej suczki, kupiłam bardzo podobną. I chcąc nie chcąc porównywałam z tamtą Bogu ducha winnego psiaka. Nie umiałam kochać jej tak jak na to zasługiwała i w końcu oddałam za darmo psa, który koztował ponad 2 tys., razem z jego rodowodem, ale za to ludziom, którzy pokochali suczkę i jest jej tam wspaniale. Oczywiście zrobisz jak zechcesz, pamiętaj tylko, że nie znajdziesz Księżniczki. Ona zrobiła miejsce innemu zwierzątku. Miejsce mojej suczki wypełniła ..... kotka, cudowny dachowiec. Jest ze mną już prawie 12 lat, a wcześniej nigdy nie miałam kotów. Życzę DOBREGO wyboru. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja