Juz nie pierwszy raz na jakims forum spotkałam sie z okresleniem, ze para najchetniej to
razem cos gotuje i pytam was ( bo wy wiecie najlepiej) jak to technicznie wyglada?
Bo ja jak cos robie to nie lubie jak mi sie ktos patrzy na rece, chłop moj to w ogole nie lubi jak patrze, bo on ma swoj system krojenia ( jak szefowie kuchni, tak ciach, ciach,ciach

)potwem układa artystycznie, tylko bym przeszkadzała.
A w ogole sobie nie wyobrazam gotowania wspolnego w typowej kuchni w bloku. U moich rodziców jak jedna osoba stoi przy kuchence to juz jest tłok