Dodaj do ulubionych

Wspolne gotowanie

09.01.13, 20:29
Juz nie pierwszy raz na jakims forum spotkałam sie z okresleniem, ze para najchetniej to razem cos gotuje i pytam was ( bo wy wiecie najlepiej) jak to technicznie wyglada?
Bo ja jak cos robie to nie lubie jak mi sie ktos patrzy na rece, chłop moj to w ogole nie lubi jak patrze, bo on ma swoj system krojenia ( jak szefowie kuchni, tak ciach, ciach,ciachwink )potwem układa artystycznie, tylko bym przeszkadzała.
A w ogole sobie nie wyobrazam gotowania wspolnego w typowej kuchni w bloku. U moich rodziców jak jedna osoba stoi przy kuchence to juz jest tłokwink
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 20:53
      mimo że nie mam blokowej kuchni, to nie lubię jak mi się pod ręka kręcą domownicy.
      mogą se przy bufecie usiąść i kibicować, ewentualnie coś podać czy przytrzymać, ale razem przy jednym blacie to nie.
      trochę mam kiepsko zaprojektowaną kuchnię, więc wspólne gotowanie polega na tym, że jedna osoba w garach tańcuje, a druga zza bufetu kibicuje.
      i drinki dolewa wink
    • majawrzosowa Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 20:59
      bo to taka. łamerykańska moda z filmów. łon i łona stoją razem przy blacie kuchennym, łon kroi, łona miesza, uśmiechają się radośnie, wyjadają sobie z dziubków, nic im się nie rozlewa, rozrywa, tłucze. a jak im się coś sfajczy to śmieją się radośnie i uprawiają seks.
      i niektórzy myślą że to takie szeksy, tak razem gotować.
      a u nas, w szarej codzienności wygląda to tak: ty obierz ziemniaki i skocz po śmietanę a ja gotuję.
      czasem coś razem gotujemy. a najczęściej to jedno gotuje a drugie sprząta po posiłku. ale my jesteśmy dinozaury i się nie znamy
    • mamolka1 Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 21:11
      Wspólne gotowanie hehehe
      Jak mój szanowny stwierdza że gotuje to ja z kuchni ( a dużą mam ) spieprzam aż gwiżdże.
      Nienawidzę gotować i muszę uczciwie przyznać że słońce jedyne pod postacią mojego męża obecnie więcej gotuje niż ja . Ja za to sprzątam po jego radosnej twórczości i tak wygląda wspólne gotowanie tongue_out
      • aqua48 Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 21:18
        Nie gotujemy z mężem wspólnie. Z nikim nie potrafię wspólnie gotować. Oprócz jednej przyjaciółki. Z nią robimy wspólnie torty i tylko to...
    • fajnyrobal Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 21:21
      A w życiu! Nie cierpię, jak ktoś mi się szwenda po kuchni kiedy gotuję.
      • sewa.49 Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 21:43
        Wspolne gotowanie z corka tak, jak najbardziej.
        Z malzonkiem nigdy w zyciu. Podejrzewam ze nawet nie wie gdzie ziemniaki trzymam suspicious
    • dziennik-niecodziennik Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 22:11
      u nas wspólne gotowanie wygląda przeważnie tak ze jedno robi, a drugie siedzi i zabawia rozmową, ewentualnie podaje coś tam co zostao poza zasięgiem ręki.
      ewentualnie tak że jedno wykonuje obróbkę wstępną (obieranie, krojenie itd), a drugie zasadnicze gotowanie.
      ale wolę gotować sama, moj pomysł na danie to i moje wykonanie smile
    • hamerykanka Re: Wspolne gotowanie 09.01.13, 22:23
      U mnie kuchnia spora i w galerii, ale gotowac razem nie gotujemy-przedw wszystkim dlatego ze pan maz nie znosi gotowania uncertain
      Zwykle ja odmrazam jakis stek czyco do grillowania, ktore on uskutecznia na zewnatrz, a ja w tym czasie gotuje do tego makaron/ryz/inne zapychacze.
      Co prawda, ostatnio uslyszalam tez ze nie znosi grillowania...
      • asiaiwona_1 Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 08:43
        co to jest kuchnia w galerii? Bo nie wiem...

        U nas wspólne gotowanie polega na tym, że jak ja gotuje to mąż zabawia/wysikuje dzieci. A jak gotujemy w drugiej opcji to mąż jest niby głównym wykonawcą - czyli miesza, doprawia itp, a ja jestem czarnuchem od brudnej roboty w stylu umycia mięsa/obrania ziemniaków/pokrojenia wszystkiego big_grin
        • hamerykanka Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 18:44
          To typ kuchni, gdzie szafki i blaty masz w dwoch rownoleglych rzedach. Jak znak = smile
          U mnie kuchnia jest pomieszczeniem przechodnim, z jednej strony sa drzwi do wejscia, z drugiej strony otwiera sie na salon.
    • ceres9 Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 08:52
      nie wem jak z gotowaniem bo gotuje zazwyczaj ja ale kanapki czesto robimy razem
      moj L zawsze kroi cebulebig_grin
      • schiraz Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 11:09
        Nie gotuję z mężem bo on nie lubi i nie umie a ja wręcz przeciwnie. Ja nie lubię bawić się z dziećmi za to on jest w tym niezastąpiony więc to są dwie czynności, co do których jest sztywny podział. Reszta obowiązków około domowych i około dzieciowych jest wykonywana przez tego, kto kto chce i ma akurat czas. Szczerze mówiąc nawet nie życzę sobie jego obecności w kuchni jak gotuję, bo ja przy gotowaniu sobie tańczę i śpiewam (często) a przy kimś, nawet jeśli to mąż, się głupio czuję.
    • dziewczyna_bosmana Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 11:40
      Nie mam miejsca w kuchni i wkurza mnie od zawsze jak ktoś mi pod łokcie podchodzi. Albo gotuje ja albo mąż.
      • kanga_roo Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 11:51
        zdecydowanie wole sama, zwłaszcza jeśli to przygotowywanie konkretnego posiłku na konkretna godzinę. natomiast większą część ostatnich Świąt spędziliśmy z mężem w kuchni, pichcąc, wypróbowując przepisy i przygotowując sobie mniej lub bardziej wymyślne jedzenie, i był to fajnie spędzony czas. każdy niby robił swoje, ale jakoś tak razem smile
        wspólnie przygotowywać jedną potrawę mogę tylko z dziećmi, a i to dlatego, że one lubią. choć nie ukrywam, że to procentuje, bo potrafią zrobić coraz więcej samodzielnie.
    • mme_marsupilami Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 12:10
      NIENAWIDZE ! Nienawidze jak ktos mi wlazi do kuchni jak gotuje (szczegolnie maluchy, ale tu chodzi o bezpieczenstwo). Nie trawie zagladania do garnkow, mieszania, podjadania (szczegolnie jak pokrojone), pytan w stylu "sprawdzilas czy ziemniaczki juz ugotowane?". Lubie i gotowac i serwowac, wiec oczekuje od domownikow, ze przygotuja sztucce i zasiada do stolu w oczekiwaniu na gotowe danie, zjedza, pochwala i odniosa do zmywarki.
      Wyjatkiem sa ciasteczka robione z dziecmi i pomoc np. w otwarciu sloika.
    • marghe_72 Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 14:39
      Od czasu do czasu lubię jak mąż przeistacza się w pomoc kuchenną wink
      a to posieka, a to zamiesza.. a przede wszystkim POSPRZĄTA po gotowaniu.

      Córka od małego urzęduje ze mną w kuchni.
    • guderianka Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 17:03
      My dosłownie razem-ramię w ramię- robimy tylko pączki serowe-on lepi i rzuca na olej a ja wyciągam. winkPotrzebne sa przy tym dwie pary rąk wink
      • bei Re: Wspolne gotowanie 10.01.13, 18:16
        U nas jest tak- A kroi wszystko do salatek (jakaz to wygodna zsypywac wszystko w jedno, do mnie anlezy juz tylko kompozycja salatek warstwowychsmile, walkuje ciasta (stolnicowe) lub masy do okladania tortow w stylu ang.
        Trzyma mikser i ubija smietany, masy, ciasta, wyrabia mikserem ciasta drożdzowe, myje naczynia przy przygotowywaniu posilkow, obiera warzywa. wyciera naczynia, zbiera, sklada do szafek, pakuje do zmywarki itd.
        Jest taką moją podkuchennąsmile-robi mi kawki i herbatki.

        Ja dyryguję, on szykuje- wspaniale tak razem dzialac a poźniej splendor spada na "kierownika"smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka