Gość: Kaja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.01.04, 08:36
chcę dołożyć swoją cegiełkę do opinii na temat KOM-KARTY,
którą "uszczęśliwiło" nas MPK. Kolejki jak były tak są. Jest w nich spora
liczba osób,które składają wniosek o KOM-KARTE dopiero teraz. Natomiast
informacja jakoby można było doładowywać KOM-KARTE także w wybranych
EUROkioskach jest jak zwykle niepełna. Okazuje się, że pierwsze załadowanie
np. liniówki musi odbyć się w dużym punkcie np. na Rondzie Rataje lub na
ul.Głogowwsiej, gdyż wpisanie trasy można dokonać tylko tam. Doładowanie w
EUROKIOSKU jest możliwe jeśli taka trasa została już wpisana. Tak więc tak
czy tak trzeba stanąć w kilometrowej kolejce. Wczoraj na Rondzie Rataje
ludzie stali 3 godz.! Dodam, że w EUROKIOSKU na Os. Lecha nie jest obecnie
możliwe doładowanie liniówki z powodu niesprawności urządzenia. Jak się
okazuje MPK nadal nie liczy się z mieszkańcami, nie zrobiło rzetelnej
kalkulacji i rozeznania, nie otworzyło na czas wystarczającej liczby punktów
i nie przeszkoliło wystarczającej liczby pracowników do tego zadania. Nic
się nie zmieniło. Ludzie nadal skazani są na korzystanie z usług MPK i
uszczęśliwiani są na siłę wynalazkami typu KOM-KARTA. Ciekawe jak długo to
potrwa?