Dodaj do ulubionych

W Wielkopolsce Natura się rozszerza

23.11.09, 21:37
I bardzo dobrze. Przy okazji - nie warto słuchać baranów z PiS-u, którzy
domagają się zawieszenia programu Natura 2000. Ten program nie uniemożliwia
rozwoju - Hiszpania ma 1/4 obszaru kraju objętą programem, a drogi i koleje
buduje na potęgę! Tylko że utworzenie obszarów wymaga od urzędasów wysiłku
intelektualnego, bo muszą pamiętać o dostosowaniu planów do wymogów ochrony
przyrody.
Obserwuj wątek
    • zdzichu_bhp Dobre planowanie 24.11.09, 06:53
      Fajnie, że jest coraz więcej obszarów objętych ochroną ale fajnie też by było
      jakby całe działania ekologiczne i rozwojowe były jakoś skoordynowane, aby nie
      okazało się za rok czy dwa, że przez środek jakiegoś tam obszaru miała iść
      trasa szybkiego ruchu a nikt o tym wcześniej nie wiedział. Niech się wszyscy,
      którzy decydują i o ekologi i o infrastrukturze zbiorą i przedyskutują (władze
      gmin, powiatów, organizacji ekologicznych itp.) To tak niewiele a można będzie
      w najbliższej a może nawet dalszej przyszłości uniknąć konfliktów na tym tle.
      Patrz "Rospuda".
      • antypolityk1 To się właśnie robi 24.11.09, 12:53
        To się właśnie robi. I ekologi i inweściaki ustalają gdzie można
        budować, a gdzie nie. Koordynuje to Ministerstwo Środowiska. Dlatego
        powstała Natura 2000.

        Problem jest gdzie indziej. Przecież jak już zabuduje się wszystko
        co się da, to wtedy co? Inweściaki zostawią Naturę 2000? Gdzie tam.
        Ruszą na nią. Bo interes doraźny jest najważniejszy.
        Dopóki rozwój gospodarczy będzie miał charakter rabunkowy dopóty
        przyroda będzie ginąć.
        • Gość: Ekolog Re: To się właśnie robi IP: *.icpnet.pl 25.11.09, 08:44
          Boję się dyskusji na temat- kto to jest EKOLOG.Najbardziej
          jasny,encyklopedyczny to "osoba zajmująca się ochroną naturalnych
          zasobów Ziemi- obrońca przyrody". I tym się zajmujmy. Chrońmy tą
          ziemię,NASZA ziemię,chrońmy przed ekologiczną zagładą-to słowa
          naszego Papieża. Może warto przypomnieć niektóre homilie?
          Co robimy w Poznaniu. Ile hektarów klinów zieleni,parków oddała
          obecna ekipa developerom. Co robimy z drzewami. Około 1000 szt. w
          rejonie Wałbrzyskiej, Ptasiej ma być wycięte. Rozpacz ,co dalej???
          Pierwszy punkt Misji Miasta Poznania,która wisi w każdym pokoju
          Urzędu Miasta" Poprawa warunków życia mieszkańców i stanu
          środowiska..
          POZNANIACY,protestujmy przeciwko grabieży NASZEGO MIASTA!!!
          Sprawdzą się chyba słowa"..Po nas choćby i beton"Viva Grobelizm!!
          • antypolityk1 To co się dzieje w Poznaniu 25.11.09, 12:10
            i nie tylko to jest działanie czysto antyekologiczne, wymierzone w
            niszczenie przyrody. Rzeczy należy nazywać po imieniu. Niestety
            politycy i biznes uważają że robią słusznie. Często nawet cynicznie
            oznajmiają, że ich działania są proekologiczne.
            Problemem na ogromną skalę jest to, że termin „ekologia” i
            przedrostek „eko-” został w brutalny sposób zgwałcony i przerobiony
            w celach medialno-marketingowyc. Na zmianę mentalności biznesmenów i
            polityków nie ma co liczyć. Dlatego przede wszystkim należy dążyć do
            ukazania ich obłudy i przyznania się, że przyroda ich w ogóle nie
            interesuje.
    • Gość: ałtur Re: W Wielkopolsce Natura się rozszerza IP: *.icpnet.pl 24.11.09, 07:45
      powiedział bym nawet że fakt objęcia obszaru Naturą 2000 działa prorozwojowo bo
      można to wykorzystać na zdobycie kasy na budowę NOWOCZESNEJ infrastruktury.
      Kanalizacja, drogi z głową planowane, dopłaty dla rolników itd. A tym czasem w
      PL w wszelakich samorządach wszyscy się srają z tą naturą co najmniej tak jak by
      3/4 gminy mieli im objąć rezerwatem ścisłym.
      • antypolityk1 A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 12:55
        Polacy to jednak głupi naród
        • wiktor_l Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 13:14
          Z jednej strony cieszy planowanie, ale nikt nie zauważa drugiej strony.
          Dotychczas Naturę robiło się gdzie popadnie, bo było to modne i wygodne, nie
          patrząc, czy będzie np tędy szła A2.

          i ważne żeby zajmowali się tym ludzie zainteresowani i znający się na ochronie
          przyrody, a nie eko-terroryści, jak w wielu przypadkach.

          Ze zacytuję kolegę - ekolodzy mordowali by dziewice i chronili smoki ;)
          • pozmigun Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 13:34
            "Zainteresowani i znający się na ochronie przyrody"? Czyli kto? Np. leśnicy,
            którzy tak znają się na ochronie przyrody, że najchętniej wyrżnęliby całą
            Puszczę Białowieską i zasadzili nowy, sosnowy lasek?

            Poza tym - gdzie niby "Naturę robiło się gdzie popadnie"? Jakiś konkretny,
            udokumentowany przykład poproszę.
            • wiktor_l Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 13:53
              nie mam niestety czasu, przepraszam.

              www.firma.egospodarka.pl/32255,Budowa-autostrad-kolejne-komplikacje,1,11,1.html
              Nie jest to konkretny przykład, ale konkretny jest nam bliski - gdy już znany
              był projekt A2 (zreszta od kilkudziesieciu lat), chwilę przed budową wprowadzono
              obszar Natura 2000 na bodajże 7 km trasy. Koszty przez to wzrosły znacząco.

              Więc ochrona tak, ale skoordynowana z planami wykorzystania terenu. Bardzo mi
              miło, że jest zielono, ale mniej miło mi jest że zyję w kraju zapóźnionym
              komunikacyjnie. Odwieczna walka o rolę przyrody w życiu człowieka.

              A co do obrońców - tak, leśnicy. Największym zagrożeniem dla przyrody są
              pseudoekolodzy-krzykacze, bo utrudniają poźniej społeczną percepcje dobro-zło w
              przyrodzie.

              na koniec z humorem

              www.youtube.com/watch?v=-CaIqW1WfPI
              • pozmigun Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 14:57
                No, faktycznie szkoda, że nie ma konkretnego przykładu, tylko artykuł o jakimś apelu jakiejś konfederacji. Na litość boską - czy pracodawcy prywatni są jakimkolwiek autorytetem w dziedzinie ochrony przyrody?

                Zresztą ich opinia to kompletny absurd. "Przy wyznaczaniu obszarów, na których przyroda traktowana jest szczególnie, nie uwzględniono planowanej sieci komunikacyjnej". Czyli należy dostosować przyrodę do planów? To jest właśnie problem tępych polskich urzędasów - robią sobie plany, nie zważając na rzeczywistość, bo najwyżej rzeczywistość dopasuje się do planów.

                Idealny przykład takiego (bez)myślenia prosto ze stolycy (świeżutka sprawa, z tego roku): forum.zm.org.pl/viewtopic.php?p=9025#p9025

                Najpierw projektant, nie wychodząc z biura i nie oglądając na własne oczy, jak naprawdę wygląda sytuacja w terenie, zaprojektował chodnik. Nie zwrócił uwagi na stojące tam drzewa i wytyczył trotuar w tej samej linii, choć mógł zostawić drzewa na pasie zieleni i przesunąć chodnik o kilka metrów (jest miejsce!).

                Następnie wykonawca obudował drzewa betonem. Nikt nie pomyślał przed ułożeniem chodnika, żeby drzewa usunąć z korzeniami wcześniej, a obok od razu posadzić nowe (nadmieniam na wszelki wypadek, że w przypadku przyrody dzikiej tak się często nie da :)

                Potem okazało się, że drzewa przeszkadzają, więc je wycięto.

                Teraz straszą dziury w chodniku i pieńki, których nie da się usunąć, oraz łysy trawnik po prawej stronie.

                Bo inteligentne planowanie polega na tym, żeby przewidywać. A nie z powodu umysłowego lenistwa wytyczać najprostszy przebieg, a potem zaorywać i zarzynać wszystko naokoło, żeby dostosować rzeczywistość do własnych, prymitywnych założeń.

                I bardzo proszę, żeby nie stosować kalki "pseudoekolodzy-krzykacze" czy "ekoterroryści", bo nie na tym polega dyskusja :)

                PS. A leśnicy znają się na leśnictwie, a nie na ochronie przyrody!
                PPS. Carlina znam :)
                • antypolityk1 Dokładnie 24.11.09, 15:01
                  W Polsce na razie decyduje urzędnik
              • antypolityk1 Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 14:58
                Przeciętny inwestor uważa Naturę 2000 za zakałę. Ach gdyby nie ta
                ochrona przyrody. Przeciętny inwestor nie bawi się w rozważania o
                odwiecznej walce o rolę przyrody w życiu człowieka. Dla niego
                przyroda jest WYŁĄCZNIE przedmiotem do czerpania korzyści.
                Oczywiście szef takiej firmy sam ma ranczo na łonie natury ogrodzone
                z tabliczką: WSTĘP WZBRONIONY - TEREN PRYWATNY, gdzie wypoczywa po
                trudach walki z przyrodą.

                >Nie jest to konkretny przykład, ale konkretny jest nam bliski - gdy
                już znany był projekt A2 (zreszta od kilkudziesieciu lat), chwilę
                przed budową wprowadzon o obszar Natura 2000 na bodajże 7 km trasy.
                Koszty przez to wzrosły znacząco.<

                Ochrona przyrody nigdy nie będzie się opłacać. Zawsze ekologia
                będzie w opozycji do ekonomii, bo dbanie o środowisko to coś więcej
                aniżeli gra rynkowa. To kwestia świadomości, a nie kasy.


                >Więc ochrona tak, ale skoordynowana z planami wykorzystania terenu.
                Bardzo mi miło, że jest zielono, ale mniej miło mi jest że zyję w
                kraju zapóźnionym komunikacyjnie<

                Jest to kwestia względna i wymaga kompromisu, bo co to jest
                skoordynowanie z planami wykorzystania terenu? Czy ważniejsza jest
                autostrada, czy rzadki gatunek żaby lub wyjątkowy krajobraz? Dla
                jednego ten krajobraz, albo ta żaba warta jest wszelkich zaniechań.
                Dla drugiego każda forma przyrody stanowi przeszkodę w rozwoju
                (rabunkowym) i każdy kto będzie bronił choćby ostatniego egzemplarza-
                przedstawiciela ginącego gatunku będzie określany przez tego
                drugiego mianem lewaka i ekooszołoma.
                Zresztą ten wspaniały Zachód, poza Skandynawią, już tak zniszczył
                swoją przyrodę, że nie musimy popełniać wielu jego błędów. Tym
                bardziej, że korki i tak tam rosną.

                >A co do obrońców - tak, leśnicy. Największym zagrożeniem dla
                przyrody są pseudoekolodzy-krzykacze, bo utrudniają poźniej
                społeczną percepcje dobro-zło w przyrodzie.<

                Leśnicy prowadzą gospodarkę leśną i też chronią przyrodę. Wystarczy
                jednak lasy sprywatyzować i już ochrony nie będzie. Las dziś jest
                jedynym gwarantem, że żadna hiena deweloperska nie pobuduje się na
                tym terenie.
                Co do pseudoekologów? Jakie organizacje uważasz za pseudoekologów?

                • pozmigun Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 15:44
                  > Jest to kwestia względna i wymaga kompromisu, bo co to jest
                  > skoordynowanie z planami wykorzystania terenu? Czy ważniejsza jest
                  > autostrada, czy rzadki gatunek żaby lub wyjątkowy krajobraz? Dla
                  > jednego ten krajobraz, albo ta żaba warta jest wszelkich zaniechań.

                  Pamiętajmy jeszcze o jednym - autostrady zawsze zdążymy zbudować. Ja wiem,
                  chcielibyśmy szybko, natychmiast, już. Ale niektórych szkód wyrządzonych
                  środowisku NIGDY już nie da się odrobić. Próbujmy patrzeć nieco dalej niż w
                  perspektywie najbliższego roku, dwóch. Miejmy pamięć i zdolność przewidywania
                  dłuższe niż jętka.

                  Co nie znaczy, podkreślam z całą mocą, że autostrad w ogóle nie należy budować.
                  Budujmy, ale myślmy o wszystkich aspektach. Da się pogodzić rozwój gospodarczy i
                  infrastrukturalny z ochroną środowiska. Ale to wymaga dialogu i intelektualnego
                  wysiłku.

                  Na marginesie - dobrym ćwiczeniem intelektualnym jest odnoszenie bogactw
                  przyrodniczych do zabytków kultury. Czy zgodzilibyśmy się zburzyć Wawel, żeby
                  poprowadzić w tym miejscu autostradę? A może chcielibyśmy zrekompensować
                  likwidację naszego ratusza - wybudować go od nowa na Świerczewie, bo przez Stary
                  Rynek lepiej poprowadzić szybką kolej?

                  Niektóre nasze bogactwa przyrodnicze warte są więcej niż Wawel, bo w odróżnieniu
                  od krakowskiego zabytku nie mają sobie równych w całej Europie. I w odróżnieniu
                  od warszawskiej Starówki - po zniszczeniu nigdy już nie uda się ich odtworzyć.
                  • antypolityk1 Re: A PiS nawet chce znieść Naturę 2000 24.11.09, 16:34
                    Wszystko prawda, ale przeciętny Polak, ba, przeciętny mieszkaniec
                    ziemi nie myśli co będzie za 20 lat. Dla inwestorów liczy się zawsze
                    tu i teraz. Dla inwestora nie ma pojęcia >ginący gatunek< czy
                    >nieodwracalna zmiana krajobrazu<. Dopiero jak wytnie ostatnie
                    drzewo to stwierdzi, że nie można jeść pieniędzy.

                    Najważniejszy jest rozwój - rzekł wódz Rapa Nui, wycinając ostatnie
                    drzewo na Wyspie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka