Dodaj do ulubionych

Połamać można sobie nogi na nieodśnieżanych

11.01.10, 22:29
Jak to jest -miasto ma w wielkim poszanowaniu drogi i chodniki do
niego należące - od momentu pierwszych śniegów nie było NIKOGO ze
służb miasta co by je odśnieżał , zwały śniegu, bryi, za chwilę to
zamarznie i będzie ślizgawica, Straż Miejska kontroluje miejsca
należące do prywatnych właścicieli i wlepia mandaty,--
Obserwuj wątek
    • kiks4 Re: Połamać można sobie nogi na nieodśnieżanych 11.01.10, 23:12
      Jest zima, a zima zawsze leżał śnieg i ludzie byli do tego przygotowani.
      Odpowiednia odzież i buty pozwalały w miarę komfortowo poruszać się po otwartym
      terenie. Niestety ostatnie ciepłe zimy "rozpuściły " nas i oczekujemy, że da się
      ten okres przetrwać bez zmiany przyzwyczajeń.
    • Gość: marek.es Re: Połamać można sobie nogi na nieodśnieżanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 00:28
      W Monachium nie odśnieża się niczego poza przelotówkami.
      Jak jest zima i pada śnieg, normalnym jest,że trzeba jeździć wolniej
      i uważniej. Naszym kieowcom wydaje się,że służby miejskie muszą
      zrobić wszystko, aby jeździło się jak latem. Osiedlowe drogi i
      chodniki należą do miasta? Są takie? Chodniki (masz na myśli to, co
      kiedyś było klepiskiem zastawionym autami) są w dalszym ciągu
      własnością s-pni. Mylę się?
      • piter_wlkp To nie tak 12.01.10, 08:33
        zgodnie z tą logiką dojdziemy do wniosku, że służby niczego nie
        muszą za wyjątkiem pobierania pensji. Podobnie kiedyś jak ludzie
        chorowali , to zwykle umierali, czy w związku z tym powinniśmy uznać
        że medycyna działa wbrew naturze i wydatki na nią są zbędne ?
        Utrzymanie dróg i chodników we właściwym stanie jest w interesie nas
        wszystkich i nie traktujmy zimy jako usprawiedliwienia dla służb,
        które do tego celu zostały powołane i za to biorą pieniądze
        • Gość: marek.es Re: To nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 09:50
          Nie napisałem,że służby niczego nie muszą. Są priorytety. Sam
          piszesz,że utrzymanie dróg i chodników we właściwym stanie jest w
          interesie nas wszystkich. Położyłbym nacisk na sowo "chodników". Co
          na to dozorcy i administratorzy nieruchomości? Nic. Zawsze winne są
          służby miejskie, a to że idąc pieszo, brodzę w brei, to drobiazg.
          • Gość: kiks dobra wiadomość IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.10, 10:30
            dobra wiadomość:
            wiadomosci.onet.pl/2109169,12,za_fale_chlodow_odpowiada_rzadkie_zjawisko,item.html
            Jeszcze tylko miesiąc, półtora a potem na 50 lat mamy spokój.

            A na poważnie- myślmy pozytywnie i starajmy się sami radzić z zimą, nie
            czekać na cudzą pomoc. Mieszkam "na wsi" i nikt tu nie narzeka na zimę, choć
            śniegu więcej a wiatr tworzy miejscami zaspy ( w mieście raczej tego nie ma).
            Jeden z sąsiadów- rolników wziął oponę traktorową, zaczepił do ciągnika i
            pięknie przetarł drogę do sklepu. I czego więcej trzeba? Zapas drewna każdy
            przygotował jesienią, świeczki są na wszelki wypadek jakby prąd siadł więc nie
            boimy się niczego. No chyba że nagłych roztopów- wtedy robi się nieprzyjemnie,
            zmarznięta ziemia nie wchłania wody i trochę się topimy. Wtedy jest rzeczywiście
            gorzej niż w mieście. Ale do tego jeszcze daleko więc czemu martwić się na zapas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka