Dodaj do ulubionych

Jak będą wyglądały wyższe uczelnie za 10 lat

04.02.10, 21:14
Wymuszenie mobilności, chociaż koncepcyjnie słuszne, może być dość trudne dla
naszych naukowców. Bardziej liczyłbym na upowszechnienie współpracy uczelni z
biznesem. Wykładowcy, którzy łączą oba światy, są dużo ciekawszymi prowadzącymi.

Jestem przeciwko likwidacji stypendiów naukowych. Z jednej strony promują i
motywują najlepszych studentów, a z drugiej pozwalają im np. na kupno większej
ilości materiałów, żeby się rozwijać dodatkowo.
Popierałbym rezygnację z socjalnych, ale Polska musiałaby się mocno zmienić,
żeby się to przyjęło.
Obserwuj wątek
    • Gość: zenek Wojciech Cellary IP: *.icpnet.pl 04.02.10, 21:44
      Praca na trzech uczelniach w tym samym miescie, w tym jednej, ktora
      zbankrutowala (Francusko-Polska Wyższa Szkola Nowych Technik
      Informatyczno-Komunikacyjnych), to wyjatkowo kiepski wzor mobilnosci do
      nasladowania. Moi koledzy pracuja na dwoch uczelniach w tym samym miescie
      jednoczesnie, wiec sa jeszcze bardziej mobilni od Pana Profesora.

      Prosze zajac sie tym, co wazne w ocenie profesora (Publikacje, Organizacja
      konferencji, Panele dyskusyjne, Wykłady zaproszone, Tutoriale, Promotor rozpraw
      doktorskich, Nagrody i wyróżnienia, Komitety programowe konferencji), a nie
      wymuszac mobilnosc zakazami pracy.
      • Gość: student_EFP EFP IP: *.sta.asta-net.com.pl 05.02.10, 00:17
        Jako były student EFP stwierdzam, że ta "szkoła" była
        nieporozumieniem. To nie była szkoła! To był celowo zorganizowany
        wyścig szczurów i jeden wielki egzamin tego czego się wcześniej
        nauczyło na macierzystych uczelniach. Nie można nazwać szkołą
        praktycznie zerowy wkład dydaktyczny owiniętym w "złoty papierek"
        multimedialno-biblioteczny. Szybki cykl wykładów z transparencji, a
        zaraz potem egzamin praktyczny i to wcale nie na podstawowym
        poziomie. I tak co trzy tygodnie coś nowego. Tylko nauczanie języków
        były na poziomie i była to jedyna rzecz, której można się było tam
        nauczyć. Reszta to była farsa i kopanie ludzi. Ci którzy skończyli
        EFP i coś osiągnęli byli bardzo dobrzy zanim do tej szkoły przyszli.

        Ta szkoła musiała upaść bo ktoś z rządu obiecał koncesję dla bodajże
        France Telecom na system GSM. Pierwszą koncesję dostał plus, a potem
        era, a żabojady się wycofały z poparcia. Nie było to bankructwo bo
        studia były bezpłatne.
      • masster88 Re: Wojciech Cellary 05.02.10, 02:27
        hm, sprawdziłem... oprócz tych trzech poznańskich uczelni było jeszcze sześć
        zagranicznych, a na tym jego działalność się nie kończyła.
        biografia jest tutaj: www.kti.ue.poznan.pl/node/29
        • Gość: zenek Re: Wojciech Cellary IP: *.icpnet.pl 05.02.10, 06:10
          CV akademickie trzeba umiec czytac.

          Na tych pozostalych szesciu uczelniach pracowal jako profesor wizytujacy. To
          jest zupelnie inny rodzaj zatrudnienia niz etat na uczelni w Polsce. Czasem
          profesora wizytujacego zatrudnia sie na rok-dwa, a czasem wystarczy, jezeli
          pojawi sie na uczelni trzy razy w ciagu semestru. Mozna byc profesorem
          wizytujacym i jednoczesnie miec etat na innej uczelni, nawet w zupelnie innym
          kraju. Te dane mowia nam, ze profesor jest naukowcem cenionym za granica, ale to
          za malo, by wyciagac na tej podstawie wnioski o oszalamiajacej mobilnosci. Malo
          kto ceni pracownika, ktory 9 razy zmienial pracodawce - w swiecie akademickim
          tez ta zasada obowiazuje.
          • masster88 Re: Wojciech Cellary 05.02.10, 07:34
            w poprzednim poście zarzuciłeś mu gołosłowie i brak mobilności, z czego chyba
            już się wycofałeś.
            teraz jednak krytykujesz każde podejście do mobilności, jakie by mógł
            prezentować (i tak nie jest oszałamiająco mobilny/pracownik często zmieniający
            pracę jest nieceniony).
            czy aby się na niego po prostu nie uwziąłeś?

            zwróćmy jeszcze uwagę na istotny szczegół:
            profesor wizytujący nie zmienia swojego stałego pracodawcy...
            źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Profesor_wizytuj%C4%85cy
            • Gość: zenek Re: Wojciech Cellary IP: *.icpnet.pl 05.02.10, 09:44
              Za granica jest troche inaczej. Tu sobie poczytaj:
              en.wikipedia.org/wiki/Visiting_professor
              • masster88 Re: Wojciech Cellary 05.02.10, 22:36
                muszę przyznać, że nie znajduję fragmentu, który by poparł Twoją informację. co
                więcej, inne sugerują, że wizytujący profesor wciąż jest pracownikiem
                macierzystej uczelni.
                czy mógłbyś wskazać dokładnie ustęp, który potwierdza Twoją informację?

                ciekawostka: wizytujący profesor (najczęściej trwa to rok) często nie otrzymuje
                wynagrodzenia z uczelni, do której wyjechał.
      • Gość: lala Re: Wojciech Cellary IP: *.aiut.com.pl 05.02.10, 08:29
        I szkoda, że zbankrutowała. I to tylko dlatego, że z dnia na dzień
        straciłą sponsorów. A jednak prof. Cellary myli się. Mechanika
        płynów jest potrzebna bo jej uproszczona wersja to nic innego jak
        płynność finansowa czyli rachunkowość. Podobnie z baletem, który
        lekką stopą pozwala przejść przez zawirowania na rynku. Co do
        mobilności to niestety Cellary ma rację a praca na dwóćh etatach w
        tej samej nic wspólnego z tym nie ma. Chodzi o to by w nowym
        otoczeniu sprawdzić siebie i swoją wiedzę (tak z grubsza). W końcu
        nauka to szukanie nowości, nopwych pomysłów, itp. No i proponowałbym
        mniej jadu w wypowiedziach a więcej argumentów merytorycznych.
    • Gość: Scorq Re: Jak będą wyglądały wyższe uczelnie za 10 lat IP: *.kti.ae.poznan.pl 05.02.10, 09:41
      > Wymuszenie mobilności, chociaż koncepcyjnie słuszne, może być dość
      > trudne dla naszych naukowców.

      Popieram. Jakoś nie wyobrażam sobie świeżo upieczonego doktora, który przy tak niewielkiej pensji sprzedaje mieszkanie, zabiera rodzinę i przenosi się do innego miasta (co z nowym mieszkaniem? co z pracą dla 'drugiej połowy'?). Przy aktualnie preferowanych okresach między kolejnymi stopniami kariery naukowej oznaczałoby to nowy kredyt na nowe mieszkanie co kilka lat... Koncepcja słuszna, ale nierealna przy aktualnych możliwościach finansowych pracowników naukowych. Choćby z tego banalnego powodu, że w wielu bankach asystent/adiunkt zatrudniony na okres kilku lat nie kwalifikuje się do otrzymania kredytu hipotecznego na lat 30... O relacji kosztów wynajmu do zarobków już nawet nie wspomnę...

      Scorq
    • l.george.l Wydziały teologiczne na każdej uczelni 05.02.10, 10:45
      Sugerowałbym taką właśnie strategię.
      • Gość: jaa Re: Wydziały teologiczne na każdej uczelni IP: *.man.poznan.pl 05.02.10, 12:33
        Georg, na razienta dyskusja jest a temat, Ty do każdego wątku
        usiłujesz wtrącić coś dotyczące KK. Naprawdę tak MUSISZ?
        • Gość: ja Re: Wydziały teologiczne na każdej uczelni IP: *.man.poznan.pl 05.02.10, 12:33
          Przepraszam za literówkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka