Dodaj do ulubionych

Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby

26.02.10, 20:15
Protesty są w modzie. Każdy chce mieszkąć sam w otoczeniu zieleni, z
dala od ludzi. Każdy chce mieć prąd i luksusy, ale linie wysokiego
napięcia mają stać u sąsiada. A za Parkiem Sołackim, gdzie miało
powstać osiedle domków są bagna, którymi nikt nie chodzi. No ale
byłoby więcej mieszkańców "zabytkowej dzielnicy"
Obserwuj wątek
    • Gość: zet śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:37
      sam mieszkam przy parku sołackim i jakoś nie odczuwam braków terenów
      rekreacyjnych, jest park, jest golęcin, totalnie zaniedbany park wodziczko, a
      dalej jest jeszcze cytadela. Co oni chcą wykupu przez miasto prywatnych terenów
      i przerobienie ich na park? śmieszne.
      • Gość: Eco-Osholom Re: śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 03:30
        jak masz taka bezprzedmiotową i przymusową śmieszność w sobie, w organizmie dość
        często, i to w różnych okolicznościach, to wymaga wizyty u specjalisty...

        na razie chodzi o zabezpieczenie za pomocą prawa miejscowego terenu przed
        zabudową mieszkaniową, pod zieleń i rekreację..

        być może wykup w przyszłości nie będzie konieczny, jeśli inwestor zrobi np.
        korty albo inne obiekty rekreacyjne..

        gdyby wykup był konieczny, to po cenie zielonego nieużytku, bo taki to teren, a
        jeśli masz z tego powodu śmieszność, patrz zdanie pierwsze...

        Mr red. Wybieralski w konkluzji stawia sprawę trafnie: jedynym powodem, dla
        którego poznańscy wodzowie (Grobelny, Kręglewski i Ganowicz oraz ich wasale)
        chcą za wszelką cenę uchwalić ten plan, to fakt, że jeden z drugim inwestor
        chciałby tam budować, a to jest wola najważniejsza w Poznaniu, prawotwórcza.
        Inwestor-spekulant chce, to być musi i staniemy na głowie, ale ten kawałek
        zielonego Poznania, klina zieleni, otuliny najcudniejszego parku w Poznaniu
        zabudujemy.

        Nie przemawia za tym żaden interes społeczny, miejski albo potrzeba, w Poznaniu
        jest mnóstwo miejsca pod zabudowę a mieszkań pełno, i to pustych, bo są
        generalnie za drogie, a te na Sołaczu będą bardzo drogie.. sam urząd nie może
        sprzedać swoich kamienic, czyli podaż drogich mieszkań jest wielka

        gra idzie o to, żeby w ogóle dopuścić zabudowę w tym miejscu, potem zrobi się
        budynki większe, w nich firmy powstawia, które będzie stać na tę drożyznę, bo
        miejsce atrakcyjne to się opłaci i Sołacz zostanie rozjechany przez ich
        pracowników i klientów...
        • dr.remix Re: śmieszne 27.02.10, 10:23
          Eco-Osholom, trochę realizmu i o popyt się nie bój - jak developer wywala
          pieniądze na inwestycję to znaczy, że chętni się znajdą i mieszkania kupią. I
          bardzo dobrze! Ja rozumiem, że zieleń - też jestem za - ale inną troską miasta
          jest np. migracja ludzi do innych gmin i odpływ podatków. W mieście mają miszkać
          ludzie do cholery a nie paść się krowy. A te okolice wokół Soałacza są
          zapuszczone i tyle.
        • Gość: kontemplator07 Re: śmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 13:36
          Chcesz dowalić władzy to dowalaj. Ale mi też się nie podoba formuła
          niezahudowanej cześci Sołacza. W planie Stubena zabudowa tam była,
          ale niemcy nie zdążyli tego zrealizować. Ludzie prof. Czarneckiego
          osuszyli juz ten teren (było tam niezłe bagiennko i śmietnisko) i
          zdążyli zrobić pływalnię (chyba M. Spychalski był jej projektantem) -
          reszty nie zdążyli. Zaproponowana formuła zabudowy w aktualnym
          projekcie planu mi się podoba. Jeżeli mieszkańcy Sołacza mieli by
          rację - to nalezało by zlikwidować zabudowę przy Litewskiej, ale
          tego też nie chcą i coś mi się wydaje, że z Litewskiej jest
          najwiekszy odpór mieszkańców.
          • Gość: Eco-Osholom Re: śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 17:02
            Argumenty historyczne są zwodnicze, tzn. nie są bezwzględnie słuszne albo
            niesłuszne. Bo kiedyś były mury obronne i był mniejszy ruch na autostradach (za
            cesarza) miejskich itd. Tu Stuebben, tam Czarnecki, naszym zadaniem jest ocenić
            ich DZISIEJSZY sens dla PRZYSZŁEGO rozwoju i zweryfikować przeszłe koncepcje.

            Co do popytu i deweloperów, to ja się o nich nie martwię, tylko o miasto, które
            zostało podporządkowane ich interesom prowadzonym z monopolistycznej pozycji. I
            tu wskazuję na stronniczość władzy publicznej, która dba o te ich interesy
            kosztem interesów rozwoju miasta jako całości. Kawałek dalej na Strzeszynie jest
            wielkie puste pole, na którym Aumiller z Nickelem mogą wybudować nowy, drugi
            Sołacz, plan miejscowy jest właśnie opracowywany. Ale oni kupili nieużytki za
            grosze (albo kupili od kogoś, kto kupił bagienka) i chcą skonsumować przebicie
            na zmianie przeznaczenia terenu.

            Moja wizja jest taka, żeby w perspektywie wieloletniej cały teren południowego
            Sołacza zamienić na tereny zielone i otworzyć je na Jeżyce za pomocą kładek
            pieszo-rowerowych co 200 metrów nad torami i przyszłą trasą szybkiego ruchu
            wzdłuż Św. Wawrzyńca. Atrakcyjność Jeżyc zdecydowanie się podniesie i będzie
            szansa na uruchomienie procesów rewitalizacji tej upadłej dzielnicy,
            potencjalnie perły Poznania (secesja). Ale do tego trzeba wizji rozwoju miasta,
            a nie wysługiwania się kilku geszefciarzom.
    • 0_gonia123 Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 26.02.10, 22:45
      Bardzo dobry artykuł.Jako uczestnik środowej debaty(pseudo_debaty)po stronie
      społecznej,oczywiście ,przyznaję,że mam takie same odczucia.
      Do moich przedmówców:jeżeli teren parku jest zaniedbany-czyja to wina?
      Miasta, które konsekwentnie realizuje jeden cel-nie dba o teren, a potem
      twierdzi,że jedyna możliwość, aby go zagospodarować-to zabudować go a przedtem
      sprzedać.Nie jestem mieszkańcem Sołacza,ale korzystam z jego pięknych terenów
      i chciałabym aby został dla moich wnuków taki,jaki jest.I nie chodzi tu o
      to,że mieszkańcy Sołacza nie chcą tu nikogo innego,tylko że sam proces budowy
      (cięzki sprzęt,transporty cegieł, robotnicy , WC-ety)rozjeździ te tereny.Sama
      budowałam dwa domy i sama wiem,że nie ma ekipy idealnej, dbającej o
      okolice.Ponadto park Sołacki ma teren nie nadajacy sie do budowy, o czym mówi
      sama analiza MPU, trzeba użyć specjalnych technologii, które przez swoją
      głębokośc spowodują (skracając to)wyschnięcie stawu sołackiego itp.
      A więc to nie problem kilku dodatkowych rodzin , ale być albo nie byc dla
      parku sołackiego.Weźcie to, moi drodzy pod uwagę.
    • sheryff Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 26.02.10, 23:06
      sou łacz and czek dem, e strejt foruard guj ryczard dżi end his pryty f.kin
      selfspoken gangsta band
    • Gość: ja prosze odrzucic ten plan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 23:08
      Szanowni Panstwo Radni. Prosze odrzucic ten plan
      • Gość: wybory_kosztują Re: prosze odrzucic ten plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 00:26
        cienka sprawa, potrzebna kasa, żeby ludek wiedział, kogo wybrał ...
    • przemo-a Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 26.02.10, 23:38
      Bez parków miasto będzie znikać w smrodzie i spalinach, na prawdę tego chcecie??
    • Gość: dymisja natychmiastowa dymisja IP: *.ae.poznan.pl 27.02.10, 10:39
      za "kwestie społeczne nie są ważne przy tworzeniu planu" i nieznajomosc karty
      Lipskiej i tyle
    • czlowiekzsolacza Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 27.02.10, 11:57
      Kwestie społeczne są bardzo ważne przy tworzeniu planów. Ale od
      dłuższego czasu mówi się o wyludnianiu sie Poznania zwłaszcza z osób
      z grubymi portfelami. Ci budują domy pod miastem mając ograniczone
      tego możliwości w samym mieście. Podatki więc z Poznania odpływają.
      Radny Kręglewski na zebraniu w Gazeta Cafe tydzień temu powiedział,
      że w okolicach ul. Grunwaldzkiej na Junikowie jest ok. 80 ha działek
      budowlanych, które miasto nie chce na razie przekazać pod zadbudowę
      jednorodzinną z powodu trudności komunikacyjnych, które by spotkały
      przyszłych mieszkańców tychże terenow. Troskliwość niespotykana. Tak
      więc tereny pod zabudowę sa w mieście.
      A co do Sołacza. Czy w końcu ktoś kompetentny nie mógłby sie
      wypowiedzieć na temat tego ewentualnego "wyschnięcia" jeziorka
      sołackiego. Jakim sposobem miałoby to nastąpić ?. Dlaczego powstanie
      domków (rezydencji) między ulicami Niestachowską, Litewską,
      Grudzieńcem mialoby zagrozić jeziorku ? Domy na Litewskiej nie
      zagrażają ? Tam gdyby powstało troche eleganckich domów nic by sie
      nie stało. Nie bliźniaki, nie szeregówki, nie bloki, ale domy
      jednorodzinne. Dlatego proponowałbym troche umiaru w dyskusji. Jeśli
      nie ma zagrożenia, że wybudują tam jakieś duże budynki niepasujące
      do okolicy to należy tam zewolić na postawienie czegoś co
      kontynuowałoby architektonicznie Litewską. Co by uzupełniło
      harmonijnie Sołacz, a nie go zdeformowało.
      • Gość: Eco-Osholom Re: Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na nib IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 17:23
        Kwestia terenów pod zabudowę jest trafna, poza Junikowem i Strzeszynem masz
        Morasko, Szczepankowo i w końcu lotnisko Ławica, które długo nie pociągnie, plus
        pół Nowego Miasta
        W drugiej kwestii się zdecyduj: pytasz czy twierdzisz? Jeśli pytasz, to
        odpowiedź jest w Analizie Ekofizjograficznej oraz w Prognozie oddziaływania
        ustaleń planu na środowisko. Ten ostatni dokument ma wnioski (budować!)
        sprzeczne z opisem (same zagrożenia i trudności), ale MPU kompletnie ignoruje
        ten zarzut. Jeśli twierdzisz coś wręcz przeciwnego, to poza powałaniem się na
        parę chałup przy Litewskiej, wskaż argumenty i ich podstawę.
        • Gość: Człowiek zSołacza Re: Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na nib IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 18:22
          > Jeśli twierdzisz coś wręcz przeciwnego, to poza powałaniem się na
          > parę chałup przy Litewskiej, wskaż argumenty i ich podstawę.<

          Te parę chałup na Litewskiej do 20 całkiem sporych domów.
          Warte są kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset milionów złotych.
          Twój plan otwarcia "parkowego Sołacza" dla Jeżyc jest całkiem
          ciekawy i podoba mi się, ale zastanawiam sie nad realiami takiego
          przedsięwzięcia. Co rozumiesz przez południowy Sołacz ? Czy wszystko
          co na południe od Małopolskiej i Wielkopolskiej do nasypu
          kolejowego ? Co znaczy, że chcesz to zamienic w tereny zielone.
          Przecież tej zabudowy na Grudzieńcu i Litewskiej nikt nie ruszy.
          Choćby ze względu na koszty. A kilka przejść przez nasyp kolejowy od
          Niestachowskiej do Kościelnej i dalej to dobry pomysł, tylko kto i
          kiedy i za co to zrealizuje ?
          P.S. Nowej trasie Św. WAwrzyńca wzdłużn nasypu jestem przeciwny.
          Przeniesie tylko korki ze skrzyżowania z Żeromskiego na Kościelną i
          dalej, nie rozwiązując wiele problemów komunikacyjnych w mieście.
          Poza tym zasmrodzi Jeżyce, te które chcesz (i słusznie)
          rewitalizować.
          • Gość: Eco-Osholom Re: Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na nib IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 23:53
            Nowa Św.Wawrzyńca ma udrożnić Dąbrowskiego, przejmując z niej ruch, więc
            powinna "odsmrodzić" Jeżyce.
            Otwarcie Jeżyc na Sołacz to pewna idea, jasne że nie skasuje się zabudowanego
            kwartału przy Grudzieńcu.... nie chodzi o to, żeby rozwalać wartościową
            zabudowę, tylko nie stawiać nowej, zabezpieczając tereny pod zieleń
            wiem, że domy przy Litewskiej koło parku mają problemy techniczne w związku z
            podłożem, pękają osiadają itd., to że one tam są w niewielkiej liczbie nie jest
            dowodem, że wielokrotnie bardziej intensywna zabudowa nie zaszkodzi ekosystemowi
            parku, fachowcy mają inne zdanie i jest to w analizach dla planu, ale zostały
            one zinorowane
      • Gość: watcher Re: Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na nib IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 17:29
        człowieku sołacza juz ci odpowiadam dlaczego istniejace domy niespowodowaly wyschniecia jeziorka: to jest mniej wiecej tak jak rabie sie drzewo -raz czy dwa to sie nie zlamie, jak 5 czy 10 to pada- prosta konkluzja dla prostego czlowieka-jeszcze nie wyschlo. W okolicy łokietka byl spory stawek w dolinie mini rezerwatu utworzonego dla roslinnosvi bagiwnnehj w 50 latatach. os. lokietka i batorego w jego poblizu wybud w 80 '-staw przez 20 lat byl stabilny. kiedy jednak po 2000 roku zamkieto pierscien zabudowy blokami i 'willami' -staw zniknal w ciagu kilku lat-do sucha! kazda zabudowa powoduje destabilizacjre stos wodnych
    • ok74 Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 27.02.10, 12:59
      Nie wszyscy mają świadomość, jak dalece jest tu NAGINANE (by nie
      rzec ŁAMANE!!!) PRAWO! Działki nie mają dostępu do drogi miejskiej.
      [b][b]Południowa zewnętrzna aleja parku NIE JEST ULICĄ!!! Ulica
      LITEWSKA KOŃCZY SIĘ W POŁOWIE PARKU - na wysokości Meridiana - i
      NIGDY NIE BYŁA DŁUŻSZA!!! Usunięcie tzw.chaszczy to WYCINTA
      ponad TRZYDZIESTOLETNICH DRZEW w ilości zbliżonej do tej, która
      jest w przylegającej części Parku Sołackiego. Niech nikt nie mówi,
      że nie zachwieje to ekosystemu - może nie pamiętacie Państwo ile
      drzew "padło" po spuszczeniu wody w stawach, które były oczyszczane.
      ABSOLUTNIE NIEZROZUMIAŁE jest stanowisko wybranego przez
      mieszkańców PREZYDENTA,który powinien mieć na uwadze DIBRO OGÓŁU a
      który z uporem broni deweloperów i to w czasie, gdy na pobliskiej
      ul.Kościelnej powstaje potężne osiedle i w czasie gdzie
      budynki "Bamberskiego Dworu" pewnie dysponują jeszcze wolnymi
      mieszkaniami. Mam wrażenie, że działania Prezydenta są zaprzeczeniem
      hasła: "tu warto żyć" - raczej "TU CORAZ MNIEJ CHCE SIĘ ŻYĆ" a
      Prezydent "know how" = wie jak to zrobić:
      - W pierwszym pólroczu wyprowadziło się z Poznania ok.6 tys.osób,
      - żyjemy w mieście, które wśród badanych 36 miast znalazło się na
      23 MIEJSCU pod WZGLĘDEM JAKOŚCI ŻYCIA,
      - pod względem opłat jesteśmy najdroższym dla mieszkańców miastem!!!
      Wniosek: Pan Prezydent rządząc dyktatorsko w Poznaniu stracił z pola
      widzenia CZŁOWIEKA, LUDZI, którzy mu zaufali ...
    • cfalek prezydent miasta nie edukuje swoich pracownikow? 27.02.10, 16:51

      www.abc.com.pl/problem/1682/4
    • norvid Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 27.02.10, 18:01
      www.DemokracjaBezposrednia.PL
      Istniejemy i działamy poto, aby demokracja bezpośrednia była naprawdę, a nie na niby!
      Dołącz do nas! Walczmy o swoje!

    • norvid www.DemokracjaBezposrednia.PL 27.02.10, 18:06
      www.DemokracjaBezposrednia.PL

      Istniejemy i działamy poto, aby demokracja bezpośrednia była naprawdę, a nie na niby!
      Dołącz do nas! Walczmy o swoje!
    • airamwiak Sołacz, czyli demokracja uczestnicząca na niby 28.02.10, 17:17
      No cóż wybraliśmy sobie takiego prezydenta.Może czas przyjżeć się
      rodzinnemu majątkowi i zagranicznym kontom!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka