Dodaj do ulubionych

Poznańscy kierowcy jak święte krowy

09.04.10, 13:03
To jest cały artykuł?!?
Obserwuj wątek
    • whitenabuchodonozor Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 13:13
      No i?

      Panie, tyle to my wiemy, może rozwiniesz pan myśl
      • wlodzimierz_nowak nie zgodzę się z Tobą 09.04.10, 13:40
        Każdy ma prawo wypowiedzieć swą frustrację. I jest to tym cenniejsze, że
        rządzący od 10 lat utrwalają mieszkańców w błogostanie o wspaniałym charakterze
        Poznania. Napisanie na forum nie jest równoznaczne z opinią opublikowaną w prasie.

        Prezydent Kaczmarek wprowadził europejską politykę rozwoju komunikacji w
        mieście, opracowaną przez naukowców. I zaraz potem rządy objął prezydent
        Grobelny i zaczął ją demontować, także poprzez ruchy inwestycyjne (np. zgoda na
        CH na Łacinie z 2001).

        Poznań dziś ma korki wciąż mniejsze niż duże zachodnie miasta. Wystarczy
        pojechać do Monachium, Mediolanu, Paryża, czy Londynu. Ale pamiętać trzeba o ile
        te miasta są większe, ile więcej tam jest samochodów na mieszkańca i jak
        rozwinięta i obciążona jest tam komunikacja zbiorowa oraz rowerowa odciążając
        ulice z samochodów.

        Nie jestem legalistą, nie każdy kto ma obowiązek zatrzymania się musi
        bezwzględnie w każdej sytuacji to robić. Ale niepilnowanie najsilniejszych
        uczestników ruchu, kierowców samochodów osobowych i dostawczych, sprawia, że nie
        tylko lekceważą prawa innych uczestników, to jeszcze mają roszczenia, czują się
        pokrzywdzeni (choćby dzisiejszy głos w wątku o Masie Krytycznej dla
        upamiętnienia zabitej rowerzystki pomstujący na rowerzystów i ich
        uprzywilejowanie w naszym mieście (!!!!!))
        Absolutnie skandaliczne jest notoryczne przekraczanie prędkości nie o banalne 20
        km/h, ale częste o 50 km/h np. Grunwaldzka, Krzywoustego, Niestachowska,
        Głogowska, Warszawska.
        Absolutnie skandaliczna jest obojętność policji na wjeżdżanie na czerwonym (tzw.
        "późne żółte" weszło już do żargonu miejskiego).

        Mówieniem i pisaniem o tym, być może jednego człowieka powstrzymamy. I to już
        będzie wtedy celowe.

        Ale oczywiście konkluzja jest prosta. Konieczna jest zmiana polityki prowadzonej
        przez Grobelnego ze wsparciem Kręglewskiego i Ganowicza. I lepiej skończyć się
        łudzić, że jakakolwiek deklaracja, czy nawet działanie tych ludzi może oznaczać
        szansę na inną zmianę, niż tylko fasadowa.
        • Gość: techno-log Re: nie zgodzę się z Tobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 15:14
          Wjeżdżając na zielonej strzałce przecina się zielone światło dla pieszych przed
          skrzyżowaniem, a nie skręcając w prawo, zielone światło dla pieszych przecinamy
          skręcając w prawo przy wjeździe na zielonym świetle. Ale żeby to wiedzieć trzeba
          myśleć a nie pluć. A reszta jest konsekwencją totalnego braku egzekucji
          przepisów, zwłaszcza znaków zakazu postoju i zatrzymywania. A egzekucja nie ma
          być zemstą czy działalnością komercyjną policji, ale konsekwencją logiki
          ustawienia tych znaków.
          • wlodzimierz_nowak Re: nie zgodzę się z Tobą 11.04.10, 14:54
            Trochę nie wiem do kogo to napisałeś. Mógłbyś to wyjaśnić?

            Gość portalu: techno-log napisał(a):
            > Wjeżdżając na zielonej strzałce przecina się zielone światło dla pieszych przed
            > skrzyżowaniem, a nie skręcając w prawo, zielone światło dla pieszych przecinamy
            > skręcając w prawo przy wjeździe na zielonym świetle. Ale żeby to wiedzieć trzeb
            > a
            > myśleć a nie pluć.

            A także to doprecyzować. Co masz na myśli? Do kogo to odnosisz?

            > A reszta jest konsekwencją totalnego braku egzekucji
            > przepisów, zwłaszcza znaków zakazu postoju i zatrzymywania. A egzekucja nie ma
            > być zemstą czy działalnością komercyjną policji, ale konsekwencją logiki
            > ustawienia tych znaków.

            W tym oczywiście w pełni się zgadzam. Najlepiej widać to w folgowaniu przez
            Policjantów samym sobie. Nie raz jestem świadkiem ich brawurowych zachowań na
            Rycerskiej przy komendzie oraz na Promienistej przy koszarach (często samochody
            cywilne potem skręcające do bramy koszar; zawsze można powiedzieć, że to ktoś
            przyjeżdżający w odwiedziny albo w jakiejś sprawie...).
    • miko84 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 13:13
      Przepraszam za post wyżej chyba strona mi się zawiesiła i nie wyświetliła w
      całości poza nagłówkiem artykułu.

      Rozwiązanie jest bardzo proste. Cała leserkę ze Straży Miejskiej która tylko
      bumeluje i prawie nic nie robi cały dzień wystawić na ulicę z konkretnymi
      zadaniami. Mierzenie fotoradarem prędkości w wyznaczonych punktach (lotnych)
      miasta, AKTYWNE patrolowanie ulic z nastawieniem na ułatwienie życia
      poznaniakom jak i zwracanie uwagi na łamanie i naciąganie przepisów przez
      kierowców, itd... Do momentu gdy kierowcy nie poczują bata nad głową do tej
      pory będzie sytuacja wyglądała tak jak wygląda. Oczywiście policja tez
      aktywnie powinna w tym uczestniczyć ale w dużej części powinna zostać
      odciążona przez SM. Tłumaczenia i przedstawianie super statystyk przez Pana
      Komendanta SM jest bezcelowe, bo są to tylko martwe liczby za którymi w
      rzeczywistości nic nie idzie...
      • Gość: walnij se lufe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 95.108.25.* 09.04.10, 14:13
        W całosci popieram autora tego artykułu
        Jeszcze nie widziałem ,żeby kogokolwiek zatrzymano w mieście za przekraczanie
        szybkości i niebezpieczną jazdę
        To jakieś jaja są .
        Popierdalają 80-90 km na godzinę po mieście a drogówka chyba poluje na łapówy
        poza miastem.
        Zresztą z moich obserwacji wynika ,że chyba połowa z nich kupiła prawo jazdy
        ,sądząc po sposobie jazdy
        • Gość: jak najbardziej Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 87.204.181.* 09.04.10, 14:55
          Zgoda, ale zacząć należy od zdjęcia bezsensownych ograniczeń na
          których policja uwielbia łapać. Zdjąc 70-80 z Krzywoustego, jakie
          tam jest zagrożenie? A policja i SM uwielbia tam stać, bo łatwo.
          Pozdejmować bezsensowne ograniczenia i niech policja staje tam,
          gdzie jest niebezpiecznie a nie tylko dla kasy.
        • Gość: jak najbardziej Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 87.204.181.* 09.04.10, 14:55
          Zgoda, ale zacząć należy od zdjęcia bezsensownych ograniczeń na
          których policja uwielbia łapać. Zdjąc 70-80 z Krzywoustego, jakie
          tam jest zagrożenie? A policja i SM uwielbia tam stać, bo łatwo.
          Pozdejmować bezsensowne ograniczenia i niech policja staje tam,
          gdzie jest niebezpiecznie a nie tylko dla kasy.
    • mmmmmm000 Parkingi podziemne są droższe! 09.04.10, 13:16
      Poza tym, jeśli kupię dwugozinny bilet w parkomacie, to mogę stanąć
      kilkakrotnie w centrum w różnych miejscach.
      • wlodzimierz_nowak i jednocześnie nie zdajesz sobie sprawy... 09.04.10, 13:28
        i jednocześnie nie zdajesz sobie sprawy, że krążąc po centralnej części miasta
        samochodem jeszcze pogarszasz korki...

        Właśnie tak postępującym dedykowane są w miastach Europy pomysły darmowych linii
        tramwajowych w strefie centralnej, czy dodawania do biletu (tylko na j e d n o
        miejsce parkingowe) darmowego biletu na komunikację w strefie centrum.
      • otec1 Re: Parkingi podziemne są droższe! 09.04.10, 15:00
        No i do podziemnych nie każdym autem mozna wjechać. Jak masz auto na
        LPG to najczęściej jest zakaz wjazdu na parking.
    • Gość: pepe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.et.put.poznan.pl 09.04.10, 13:22
      Proponuję, aby wszyscy piesi mieszkańcy Poznania zaopatrzyli się w solidne
      młotki i dawali na zagracających miasto samochodach upust swojej frustracji.
      • Gość: RAUBER jestem temu bliski IP: *.spray.net.pl 09.04.10, 13:38
        jestem temu bliski
      • Gość: greg wystarczy siemię lniane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 13:56
        podsypać takiemu na maskę- ptaki zrobią resztę...
      • Gość: dorian Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 14:47
        Hej hej, chyba za daleko się zagalopowałeś. Miasto to nie park, nie łąka i nie
        las. Specyfika miasta polega na tym, że są tu drogi, po których jeżdżą samochody.
        Nie rozumiem tej nagonki, która od pewnego czasu odbywa się na kierowców. Często
        się zapomina, że funkcjonowanie miasta jest możliwe również dzięki tym
        samochodom, a raczej dzięki ich kierowcom, którzy przez swoje zmotoryzowanie
        mogą lepiej i sprawniej wykonywać swoją pracę również na rzecz
        niezmotoryzowanych mieszkańców. Nie wszystko da się wykonać pieszo albo
        tramwajem, często niezbędne jest również wjechanie do ścisłego centrum. I wcale
        nie o sobie tu piszę, ponieważ grzecznie dojeżdżam do pracy rowerem.
        W każdej grupie, wśród kierowców, rowerzystów i pieszych są jednostki nastawione
        aspołecznie albo po prostu głupie i bez wyobraźni. Jako rowerzysta mogę
        pomstować nie tylko na kierowców ale również na pieszych, którzy chodzą jak
        święte krowy po ścieżkach rowerowych, stojąc na światłach przed przejściem
        zastawiają mi drogę przejazdu (bo koniecznie trzeba stać przy samym krawężniku -
        to nic że ktoś zbudował tam ścieżkę rowerową).
        Jako kierowca, którym czasem też bywam, nie znoszę innych kierowców, którzy
        wjeżdżają na skrzyżowania na późnym żółtym i zastawiają krzyżówkę tak, że nikt
        już na nią nie wjedzie, ale nie cierpię też pieszych, którzy przechodzą na
        czerwonym, albo co gorsza wchodzą sobie na jezdnię tak jakby to był chodnik (tak
        jest np na Strzeleckiej przy Kupcu poznańskim). Nie lubię też rowerzystów,
        którzy mając do dyspozycji ścieżkę rowerową postanowili akurat pojechać sobie po
        drodze zwalniając wszystkich.
        Można tak wymieniać w nieskończoność. Reasumując, uważam, że to nie samochody i
        ich kierowcy są źródłem wszelkiego złego w mieści. Zamiast walczyć z tylko jedną
        grupą zawalczmy z głupotą i brakiem wyobraźni. A jeśli ktoś nie rozumie, że
        miasto to również samochody może nich się przeprowadzi tam, gdzie ich nie ma.
        • Gość: jacek Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 15:36
          B-R-A-W-O!
        • Gość: Eco-Osholom Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 13:33
          Teza, że chamówa i głupota występują w każdej grupie użytkowników, czyli wśród
          kierowców, rowerzystów i pieszych – jest oczywista. I tu pełna zgoda.
          Natomiast w przypadku kierowców chamówa i głupota są najbardziej niebezpieczne
          dla otoczenia.
          Nie ma zgody na twierdzenie, że miasto jest dla samochodów. Miasto jest dla
          mieszkańców! Wszystkich mieszkańców! Większość wciąż korzysta z komunikacji
          publicznej!
          Tylko część samochodów jeżdżących na co dzień po Poznaniu – wykonuje swoje jazdy
          w ramach pracy albo biznesu. Ogromna większość to ludzie dojeżdżający do pracy,
          na zakupy, na uczelnie... Więc argument Twój podnoszący znaczenie tego ruchu
          samochodowego dla funkcjonowania miasta, gospodarki itd. – jest bardzo mocno
          przesadzony.
          Cała masa ludzi mogłaby się przesiąść do tramwajów, gdyby było do czego, i wielu
          na rowery, gdyby było którędy nimi jeździć.
    • Gość: www tacy kierowcy jakich pan reprezentuje są IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 13:47
      bardziej niebezpieczni na drogach niż kierowcy którzy jeżdżą szybciej ale za to
      pewniej i bezpieczniej, niech pan wróci na tą swoją wieś i lepiej nic więcej nie
      pisze, szkoda wstydu
      • Gość: anticar Re: tacy kierowcy jakich pan reprezentuje są IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 14:15
        Ta... ciekawe dla kogo "pewniej i bezpieczniej", bo na pewno nie dla pieszych i
        rowerzystow. Lepiej sam wyprowadz sie na wies, kup sobie kawal pola i bedziesz
        mogl sie po nim bujac swoim autkiem jak szybko bedziesz chcial.
        • Gość: xxx jak zwykle w tym kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 14:28
          frustratki zakompleksione się wypowiadają
          • Gość: anticar Re: jak zwykle w tym kraju IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 16:00
            Kompleksy to chyba Ty masz, ze probujesz udowodnic swoja domniemana wyzszosc na
            drodze, niestosujac sie do przepisow
        • dziodu Re: tacy kierowcy jakich pan reprezentuje są 09.04.10, 14:34
          Kiedy przed 15 laty przeprowadzałem się do Poznania...
          Zmienić na Warszawa, Łódź, Wrocław, Kraków - każde większe miasto można opisać
          tak samo.
      • drewicz Re: tacy kierowcy jakich pan reprezentuje są 09.04.10, 14:29
        Tak szybko i bezpiecznie jak to BMW na Moście Dworcowym???
    • eber Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 13:53
      Nie raz i nie dwa widziałem jak policja zatrzymywała na
      Niestachowskiej czy Lechickiej. Stoją i suszą codziennie. Powinno
      się karać kapeluszników, którzy snują się po ulicach 50-60 na
      godzinę, stwarzając tym samym niebezpieczeństwo na drogach.
      • Gość: walnij se lufe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 95.108.25.* 09.04.10, 14:16
        A ile po miescie powinno sie jeżdzić ,że tak powiem ?
    • l.george.l Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:03
      Badania dowodzą, że korki tworzą się z powodu jednego gamonia. Czy nie jest nimi
      przypadkiem autor artykułu?
      • Gość: g Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 14:13
        Gamoniu
        gdyby wszyscy jeżdzili 50-ką gamoniu to korki byłyby na pewno
        mniejsze, a ruch płynniejszy.
        Sprawdzone w D.
        Korki głownie się tworzą przez takich którzy "myślą" tylko pedałem
        przyspieszenia od świateł do świateł aby zmieścic sie jeszcze
        w "zółtym".
        • Gość: Bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 14:25
          Znaczy w "D" nie ma korkow ? Chyba, ze w inna D wchodziles w swych snach... ;)

          Masz racje, im wiecej samochodow zdazy porzejechac tym wieksze korki... ;)
          • Gość: zmoto czytaj ze zrozumieniem IP: *.ip.netia.com.pl 09.04.10, 15:29
            Drogi ignorancie,
            jak nie rozumiesz to sie nie wypowiadaj.
            Sensownosc jazdy z predkoscia 50km/h polega na PLYNNOSCI, a nie
            PREDKOSCI. Korki beda mniejsze, bo swiatla ustawione sa na predkosc
            50km/h i nie bedziesz musial natychmiast hamowac przed skrzyzowaniem
            tylko sobie wolniej, ale mimo wszystko PLYNNIE przejedziesz. Jazda z
            predkoscia 80km/h z hamowaniem co swiatla nie jest rozwiazaniem. No
            chyba, ze jestes wiesniackim dresem w bumie i musisz pokazac co
            potrafi twoja 15letnia bema z rozpadajaca sie turbina...
        • Gość: marklar Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.tktelekom.pl 09.04.10, 15:01
          alez oczywiście masz racje, wystarczy wyjechac zima podczas opadów śniegu, wtedy
          WSZYSCY jada nie więcej niż 50km/h no i jak zauważyłeś korkó wbrak :-)
      • Gość: ps Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 14:15
        W rzeczy samej. Wielokrotnie udowodniono, że jeśli 90% kierowców porusza się z
        określoną prędkością (dajmy na to 100 km/h na Witosa, zapewne mylonej przez
        autora z Niestachowską, na której ponad połowie długości obowiązuje ograniczenie
        do 70 a nie 80 km/h), wówczas najbezpieczniejsza jest jazda właśnie z taką
        prędkością, z jaką jedzie większość użytkowników. I osoba, jadąca 80 km/h musi
        sobie zdawać sprawę, iż tamując ruch powoduje większe zagrożenie dla siebie i
        innych uczestników ruchu (poprzez jego tamowanie oraz stwarzanie konieczności
        wykonywania manewru wyprzedzania dla wielu samochodów), niż gdyby jechała o te
        20 km/h szybciej.
        • l.george.l Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:23
          Nic dodać nic ująć. Proponuję przyjrzeć się sytuacji, gdy na Mieszka I pojawia
          się jakiś fiut na rowerze zamiast jechać po ścieżce rowerowej.
          Nie oszukujmy się, każdy ma ochotę go zajeb*ć, ale niestety, zmuszony jest
          wykonywać rozpaczliwe manewry, a zator się tworzy.
          • Gość: Bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 14:28
            Tym "fiutem" ja jestem, a zator jest zawsze, obojetnie czy jade rowerem czy
            samochodem. Wiec to raczej wina puszkarzy...
          • Gość: walnij se lufe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 95.108.25.* 09.04.10, 15:20
            Tam nie ma scieżki rowerowej zacznijmy od tego
            Jest tam kostka ,która jest wszystkim ale napewno nie ścieżką rowerową
          • Gość: m Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 77.252.38.* 09.04.10, 16:03
            Nawoływanie do zabójstwa jest karalne.
        • Gość: krzysiek Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 80.48.251.* 09.04.10, 14:45
          Nie, inni uczestnicy ruchu nie muszą wykonywać manewrów
          wyprzedzania, jeżeli tylko poruszają się z dopuszczalną prędkością,
          większość nie zawsze stanowi o normie, nieczęsto niestety zasługuje
          na miano marginesu
    • marek03553 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:11
      wina policji, nie interweniują, gdy samochody parkują np.
      5 cm od ogrodzenia, nie pozostawiając miejsca dla pieszych. Codziennie
      jestem w stanie dostarczyć dziesiątki zdjęć z krótkiego, 300 metrowego
      odcinka na osiedlu Smochowice w Poznaniu.
      • Gość: Bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 14:30
        A nie mozesz go obejsc z drugiej strony ?
    • Gość: x Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 14:20
      Eee, to wstęp do felietonu. A jak pisać uczyli w "Młodym Techniku"
      sprzed 40. lat.
    • bimota Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:37
      TO ODSTAW SAMOCHOD I PRZESTAN ZRZEDZIC, a najlepiej wracaj na wies. Najpierw
      ludzi wkurza wlekac sie 50 albo 80 na Niestachowskiej i pol dnia medytujac
      przy zielonej strzalce, a potem jeszcze bzdety pisze... Pozniej mamy pomysly
      by predkosc zolwia ograniczac jeszcze do predkosci slimaka...
    • pawel_boron Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:40
      Mieszkam w Poznaniu od 7 lat - od 3 poruszam się po mieście samochodem. Często jeżdżę również po Warszawie, Krakowie - rzadziej, ale również po Wrocławiu. Ten artykuł to jakaś kpina! Owszem, jak ktoś się ojeździł po Berlinie, to ma prawo kręcić nosem. Ja z czystym sumieniem mogę POCHWALIĆ poznańskich kierowców. Jak autor zauważył - mamy infrastrukturę sprzed 80 lat i sto razy więcej aut. Nieprzestrzeganie prędkości to MUS, by ruch w mieście był sprawny. Poznań w porównaniu z Warszawą, Krakowem czy Wrocławiem jest miastem, w którym świetnie się jeździ a już na pewno miastem, w którym kierowcy są o wiele przyjaźniejsi i prowadzą o wiele bardziej intuicyjnie.
      Wydaje mi się, że powyższy artykuł został napisany w przypływie emocji - jest nierzetelny i krzywdzący.

      Z poważaniem,

      P.
      • Gość: marklar Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.tktelekom.pl 09.04.10, 15:08
        zgadzam się w 100% tylko jak ktoś nie widział innych miast może tak mówić.
        W Krakowie zapomnij że ktoś cie wpuści na pas, możesz sobie godzinę stać z
        kierunkiem włączonym, nawet jak masz 'nie miejscowe' tablice. W Poznaniu zwykle
        zamknięty pas na drodze dwujezdniowej idzie szybciej niż ten otwarty.
        Nie wspomne już o Warszawie, gdzie ten lepszy co wiekszy...
    • slawczan Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:50
      A kto ma się przeciwstawić.Policja? Sami są kierowcami więc
      rozumieją sytuację.W Polsce by władza coś zrobiła dla obywatela musi
      być sama osobiście zainteresowana bo inaczej nie ma mowy o zrobieniu
      czegoś.A że kierowcy jeżdżą jak zwyrodnialcy? samochód to oznaka
      prestiżu i sukcesu a jak ktoś nim sie nie porusza to jego
      problem.PAMIĘTAJMY ZE NA ZACHODZIE CYWILIZACJA SAMOCHODOWA MA 100
      LAT W POLSCE 20.Samochodami mającymi 100 lat rozwoju za sobą jeżdżą
      ludzie których mózgi sa przystosowane do furmanek lub aut z lat 30
      XXw.Uświadomienie sobie tego faktu ułatwi zrozumienie mentalności
      tych ludzi
    • agnesa81 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 14:54
      Muszę się zgodzić z autorem odnośnie tytułu. Z resztą niestety już nie.

      Według mnie korki są powodowane poprzez:
      1) brak zielonej fali. Na odcinku 1 km mam 4 światła i na 3 zazwyczaj stoję.
      Do tego wielu kierowców w momencie zapalenia się zielonego światła wrzuca
      dopiero bieg.I ruszają się jak ślimaki, co powoduje korek.
      2) Ślimaki na lewym pasie. Kierowcy, którym się "nie śpieszy", jeżdżą lewym
      pasem. Jak chcesz jechać wspomnianą wcześniej Niestachowską 50km/h, to jedź
      prawym.
      3) Kierunkowskazy. Jeśli Państwo jesteście tak mili, wrzucajcie kierunkowskaz
      przed wykonaniem manewru. Jak wrzucisz kierunkowskaz w momencie wykonania
      manewru, to nikomu na nic nie jest on przydatny.
      Przykłady:
      ul. Grochowska - 2 pasy (na jednym często są zaparkowane samochody mimo
      zakazu). Jeden do jazdy prosto, drugi prosto i w lewo. Samochody na lewym
      pasie nie mają wrzuconego kierunkowskazu, więc inni myślą, że tamci jadą
      prosto. Co często okazuje się wielką pomyłką i próbują się wepchnąć na prawy
      pas, powodując zamieszanie. Czy to tak trudno poinformować o skręcie?

      Każda inna z 2 pasami - kierowca ma szansę wyminąć skręcający samochód nie
      powodując utrudnień, ale niestety musi się zatrzymać, bo nie wie, czemu ten
      przed nim hamuje.


      A jeśli chodzi o ruch w centrum: bardzo chętnie zaparkuję w podziemnym
      parkingu, pod warunkiem, że będzie bezpłatny. Albo rzeczywiście sensownie
      ulokowane parkingi park&ride.

      Miasto musi egzekwować prawo, ale też popracować nad światłami i innymi
      rozwiązaniami usprawniającymi ruch.
      • Gość: walnij se lufe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 95.108.25.* 09.04.10, 15:23
        Gdyby na mieszka 1 była zielona fala to zapierdalaliby 120 na godzinę
        • Gość: abcde Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 15:31
          Na Niestachowskiej nie ma akurat takiego problemu. I co komu szkodzi, jak jadą
          tam 100? Nie ma pieszych, nie ma wielkich zagrożeń.
        • Gość: teksan Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 15:46
          Przepraszam, ale skoro piszesz takie bzdety, to sam sobie chyba już walnąłeś.
          Przecież zielona fala może być dla takich którzy jadą np 80 (bo chyba taka
          prędkość jest tam dozwolona). Myśl facet zanim coś napiszesz.
    • otec1 Nie do końca autor ma rację 09.04.10, 14:57
      Jest mnóstwo skrzyżowań, gdzie są warunkowe skręty na zielonej
      strzałce, a dla pieszych nie ma wtedy wcale zielonego światła, albo
      nawet w ogóle nie ma przejścia dla pieszych np. na Winogradach jest
      takie skrzyżowanie, gdzie codziennie przejeżdżam. Porównywanie
      Poznania do Berlina też jest niestosowne, bo tam jest chyba jedna z
      najlepszych w Europie komunikacji miejskich i samochodem bardzo
      często po prostu się nie opłaca wjeżdżać do centrum, metrem czy S-
      bahnem po prostu szybciej i taniej. A w Poznaniu często samochód to
      konieczność a nie tylko wygoda, zwłaszcza jak ktoś mieszka po jednej
      stronie Poznania, a pracuje po drugiej. I taki właśnie ruch
      tranzytowy jest dużym problemem.
      • Gość: x 200 % prawdy !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 15:22
        Coraz dalej Poznaniowi do Berlina, coraz bliżej do Warszawy - jeśli chodzi o
        kulturę na jezdni ...
      • bimota Re: Nie do końca autor ma rację 10.04.10, 16:13
        Sa tez takie, gdzie nie tylko nie ma przejscia, ale tez zadnej sytuacji konflikotwej bo skrecajacy moze wykorzystac oddzielny pas, a mimo to jest durnowata zieona strzalka. Czy mozna sie dziwic, ze kierwocy nie zatrzymuja sie przed takim g... ?
    • kruk_0 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 15:00
      Podobnie jak Autorowi tekstu bliżej mi do kultury jazdy zachodniej,
      niż rosyjskiej, czy tureckiej. Sądzę, że większość Poznaniaków
      również opowiada się za wzorcami zachodnimi. W najbliższym czasie w
      Poznaniu i Wielkopolsce nastąpią istotne zmiany. Policja zareaguje
      na tak drastyczne wypadki, jak śmierć rowerzystki na Moście
      Dworcowym i policjanta, którego zabił motocyklista jadący na jednym
      kole przez miejscowość z prędkością ponad 100 km/h.
    • zdzichu_bhp Parkingi buforowe 09.04.10, 15:03
      Przydały by się jakieś parkingi buforowe na wjazdach do miasta. Mogło by to
      tak działać, że płacąc za parking automatycznie dostaje się bilet na
      tramwaj/autobus powiedzmy ważny w "godzinach pracy" - powiedzmy 10 godzin. No
      ale komunikacja do centrum musiałaby być lepsza tak, aby z parkingu do pracy
      nie jechać następne 2 godziny. Szczerze, jak mam jechać komunikacją publiczną
      autobus/pociąg/tramwaj i tracić na dojazd do pracy 2-3 godziny w jedną stronę
      to wybiorę samochód bo jest szybciej. Ekologiczne to nie jest ale 5-6 godzin
      dziennie stracone na dojazdy i powrót do pracy to dla mnie za dużo. Może ktoś
      powiedzieć, że tyłek wożę w samochodzie bo tak wygodniej i to będzie prawda.
      Do czasu jak się coś nie poprawi w ogólno pojętej komunikacji publicznej to
      nie ma szans, że zamienię samochód na ową komunikację właśnie.
      • Gość: sam Re: Parkingi buforowe IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 15:50
        100% racji! Zamiast ciągłej nagonki na kierowców, nich zrobią nagonkę na tych co
        zarządzają komunikacją miejską. Będzie sprawna to ludzie sami ja wybiorą. Nikt
        nie jeździ do miasta dla przyjemności. Czasem nie ma alternatywy.
      • Gość: neuropatia Re: Parkingi buforowe IP: *.icpnet.pl 11.04.10, 10:48
        Parkingi buforowe poza centrum plus wyższe opłaty za parkowanie w
        centrum. Ale niestety pan Grobelny, który jak widać ma monopol na
        bycie prezydentem w tym mieście, woli sprzedać ziemię deweloperowi
        niż zrobić tam jakiś parking.
    • Gość: nina Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.219.110.190.devs.futuro.pl 09.04.10, 15:05
      Gorzej jest we Warszawie !!!
    • deepblueeyed Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 15:08
      Bla, bla, bla... a za komuny to było tak pięknie... jak czytam takie wypociny
      to nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Proponuję autorowi listu, żeby:
      a. wychodził niekiedy z domu
      b. postudoiwał plan Poznania
      c. zrozumiał, że policja łapie wszędzie
      d. a jak się nie podoba to wracać na wieś i tam pisać do "Kwartalnika Mleczarza"

      Nara [czesc]
      • Gość: walnij se lufe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 95.108.25.* 09.04.10, 15:25
        Policja łapie wszedzie...
        Zaraz padne
        Na jednej ulicy w ciągu godziny wlepiłbym 50 mandatów za przekraczanie szybkości
        o 20-km na godzine
        A moze sam fiutku na wies sie przeprowadzisz
        • bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 16:46
          Na szczescie poznanska policja jest madrzejsza od ciebie, co bynajmniej nie jest
          dla niej komplementem...
    • christina38 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 15:15
      Kierowcy robią sobie, co chcą. Na ul aleje Solidarności, na
      wysokości parku Gagarina przechodnie stoją parę minut, żeby przejśc
      przez jezdnię. Stoimy na pasach i trzeba naprawdę wtargnąc na
      jezdnię, aby się przez nią przedostac. To nienormalne, proszę mi
      wierzyc. A jest to droga do szkoły dla dzieci z podstawówki.
      • Gość: As I CO Z TEGO - jakiees rozwiązania? IP: *.zero2.pl 09.04.10, 15:52
        Trudno się dziwić takim zachowaniom.
        1. Ruszanie - jak to możliwe, że stojąc pod światłami 4, lub 5 mogę ruszyć zaraz gdy zapali się zielone a 3-4 aute przede mną nie potrafią? Jadąc przez całe miasto np z piątkowa na debieg można już w centrum stracić nerwy. Nie każdy dojeżdża do pracy po 2-3 km.

        2. Niestachowska - tu przy obowiązującym tam układzie drogowym - analogicznie na krzywoustego powinno być 100 dozwolone i nie ma tematu do dyskusji bo to trasy SZYBKIEGO RUCHU a 80 ka to nie jest szybki ruch. Jeżeli ktoś chce jechac 80 - zapraszamy na prawy pas.

        3. Jazda lewym pasem, bo "za 500m skręcam" nagminne - do przemyślenia

        4. Jaka alternatywa dla auta dla dojeżdżających np. z Koziegłów - MPK? śmiech. PKP? włąśnie wczoraj "wypadł" bez ani jednego komunikatu. Pozostaje tylko własne auto. Najpewniej, najtaniej, najszybciej. Mimo korków, bałwanów śpiących na zielonym i gigantycznej ilości nauk jazdy z uporem maniaka snujących się na 3 ulicach na krzyż nawet w godzinach szczytu.

        Podsumowując - argumenty Pana autora są żadne. Jakny Maksio z Seksmisji powiedział, że "wywiady miały być". Jeździ się tak jak w większości Polskich miast, czyli fakatlnie, z tą różnica, że na jednym zielonym wg zeszłorocznych badań przejeżdża w Poznaniu najmniej osób.Ale zatrąb na takiego , zamiast się szybko zbierac i ze skrzyżowania będzie spaał i sprawdzłą, kto się ważył, bo jest wszak doskonałym kierowcą.

        Ostatni debilizm - dwa kończące się pasy lewy przechodzi w prawy.
        Zamiast jak cały świat jechac obiema i wpuszczac się na zakładkę na końcu - wszyscy stoją na jednym traktujac każdego, kto jedzie pustym za chama, który się chce wepchnąć. to , ze taki korek jest 2x dłuższy i na skrzyżowaniu wcześniej uniemożliwia przejazd w poprzek już nikogo nie interesuje.

        Tyle.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu rozwiązanie zostało nam jedno jedyne IP: *.icpnet.pl 11.04.10, 16:56
          4Gość portalu: As napisał(a):

          > Trudno się dziwić takim zachowaniom.

          Bardzo ciekaw jestem uzasadnienia.

          > 1. Ruszanie - jak to możliwe, że stojąc pod światłami 4, lub 5 mogę ruszyć zara
          > z gdy zapali się zielone a 3-4 aute przede mną nie potrafią? Jadąc przez całe m
          > iasto np z piątkowa na debieg można już w centrum stracić nerwy. Nie każdy doje
          > żdża do pracy po 2-3 km.

          Mam dla Ciebie kilka rad. Napisz jednak skąd i dokąd jeździsz.
          Primo, jak masz słabe nerwy, przesiądź się na inny środek komunikacji. Kierowcy
          MPK są dość odporni.
          Jeśli masz wiele kilometrów do pracy, to może zmień mieszkanie. Wynajmij w innej
          dzielnicy albo sprzedaj i kup inne? To też jest jakieś rozwiązanie.
          Korki w Poznaniu są małe wobec miast zachodnich i patrząc na brak środków na
          inwestycje po wydrenowaniu budżetu przez obecnego prezydenta, śmiało można
          powiedzieć, że nawet po objęciu władzy przez kogoś rozsądnego poprawa zajmie
          najmniej dekadę.
          Trochę się poprawi po otwarciu w 2012 wschodniej i zachodniej IV ramy. Ale
          niestety prezydent Grobelny blokuje budowę jej północnego odcinka, gdyż mieszka
          1 km od planowanego jej przebiegu. Inaczej już w 2012 Poznań można by objechać
          dookoła, zamiast brnąć przez miasto.

          > 2. Niestachowska - tu przy obowiązującym tam układzie drogowym - analogicznie n
          > a krzywoustego powinno być 100 dozwolone i nie ma tematu do dyskusji bo to tras
          > y SZYBKIEGO RUCHU a 80 ka to nie jest szybki ruch.

          Jesteś w błędzie. Masz rację, że nie ma tematu do dyskusji, 80 km/h to i tak za
          dużo, powinno być 70. 100 mk/h możesz jeździć na takich trasach poza terenem
          zabudowanym. Zgadza się. Ale te dwie ulice są W TERENIE ZABUDOWANYM i wokół
          mieszkają ludzie. I oni są narażeni na nadmierny hałas oraz zanieczyszczenia.
          70, czy 80 km/h to i tak ustępstwo od ogólnej reguły dla Twojej wygody.

          > 3. Jazda lewym pasem, bo "za 500m skręcam" nagminne - do
          > przemyślenia

          Koszmarny nawyk. Pełna zgoda. Co gorsza to norma także na autostradach,
          szczególnie A4.

          > 4. Jaka alternatywa dla auta dla dojeżdżających np. z Koziegłów - MPK? śmiech.
          > PKP? włąśnie wczoraj "wypadł" bez ani jednego komunikatu. Pozostaje tylko własn
          > e auto. Najpewniej, najtaniej, najszybciej. Mimo korków, bałwanów śpiących na z
          > ielonym i gigantycznej ilości nauk jazdy z uporem maniaka snujących się na 3 ul
          > icach na krzyż nawet w godzinach szczytu.

          Może jednak powinieneś zadać sobie pytanie dlaczego mieszkać w tak
          nieprzystosowanym do mieszkania obszarze jak Koziegłowy? Jeśli pracujesz w
          Czerwonaku, to ma to sens. Jeśli nie, to przecież sam podjąłeś tę decyzję. Czyż nie?

          Oczywiście to prowokacyjne pytania i wiem, że jest mnóstwo czynników, dla
          których ludzie emigrują pod Poznań. Przede wszystkim fatalna polityka gruntowa i
          inwestycyjna miasta, która sprawia, że taki sam bliźniak 1 km przed granicą,
          kosztuje czasem nawet 100% więcej niż 1 km za granicą miasta. Do tego dochodzi
          10 lat braku refleksji na temat wspólnego planowania rozwoju aglomeracji, tylko
          egoizm podpoznańskich gmin i letarg władz miasta uznających, że taki stan rzeczy
          to normalność. Dwa lata temu coś się ruszyło, ale zanim ci ludzie skończą debaty
          i dojdą do wniosków, że czas podjąć działania, to minie nam kolejna dekada
          rozlewania się miasta, na którą nikogo nie stać.

          Ale zdaj też sobie sprawę, że gminy utrzymują się głównie z podatków PIT, a Ty
          przenosząc się pod Poznań zubożyłeś kasę Poznania, wzbogaciłeś kasę swojej
          bogatej już gminy. Jak Poznań ma budować Tobie drogę, skoro się do niej nie
          dokładasz?

          > Podsumowując - argumenty Pana autora są żadne.

          Wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że też już to wiesz.

          > Jakny Maksio z Seksmisji powiedz
          > iał, że "wywiady miały być". Jeździ się tak jak w większości Polskich miast, cz
          > yli fakatlnie,

          z tą różnicą, że Poznań ma porównalnie do większości dużych polskich miast dobrą
          infrastrukturę, ale najwięcej po Warszawie samochodów na mieszkańca i najdłuższe
          drogi przejazdu w skali aglomeracji. Sami sprawiamy sobie piekło lokując miejsca
          zamieszkania i pracy w takim rozproszeniu.

          > z tą różnica, że na jednym zielonym wg zeszłorocznych badań prze
          > jeżdża w Poznaniu najmniej osób.Ale zatrąb na takiego , zamiast się szybko zbie
          > rac i ze skrzyżowania będzie spaał i sprawdzłą, kto się ważył, bo jest wszak d
          > oskonałym kierowcą.

          Nie znam badań, ale dużo jeżdżę i według moich obserwacji kierowcy w Poznaniu są
          jednymi z lepszych w Polsce. Skończyła się fala skakania po pasach, co upłynnia
          ruch. Natomiast szybkość reagowania na zielone na polskie nawyki jest dobra.
          Pojeźdź sobie po Łodzi, Bydgoszczy, czy miastach Górnego Śląska.

          > Ostatni debilizm - dwa kończące się pasy lewy przechodzi w prawy.
          > Zamiast jak cały świat jechac obiema i wpuszczac się na zakładkę na końcu - wsz
          > yscy stoją na jednym traktujac każdego, kto jedzie pustym za chama, który się c
          > hce wepchnąć. to , ze taki korek jest 2x dłuższy i na skrzyżowaniu wcześniej un
          > iemożliwia przejazd w poprzek już nikogo nie interesuje.

          Oczywiście bezdyskusyjnie słuszne spostrzeżenie na temat bezrefleksyjności
          kierowców nauczonych obyczajów drogowych w czasach komitetów kolejkowych.
          Problem polskiego społeczeństwa, a nie Poznania.

          Rozwiązanie w sytuacji obecnego chaosu organizacyjnego panującego między gminami
          aglomeracji i w samym mieście, jest propagowanie myśli o zmianie:
          - miejskiej polityki komunikacyjnej, urbanistycznej i inwestycyjnej
          - w gminach bezpośrednio przylegających do Poznania sposobu myślenia o
          aglomeracji, jako całości, a najlepiej o propagowaniu przyłączenia do miasta.
          Cały Powiat Ziemski to ok. 325 tys. mieszkańców, a wsie i miasteczka w pasie 3
          km od granicy Poznania, to prawie 200 tys. Ten pas 3 km to już dzielnice
          Poznania, tylko prawnie od niego oddzielone. Dla mnie nie ma już sensu ich
          odrębne istnienie, szczególnie gdy bardziej cenią sobie swoją odrębność, od
          służby swym mieszkańcom.
          • Gość: BIMOTA Re: rozwiązanie zostało nam jedno jedyne IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.10, 21:28
            Ty, mam nadzieje, chodzisz piechota...

            Jak mieszkancom Niestachowskiej szkodzi halas to niech sie przeprowadza za
            miasto... :P
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: rozwiązanie zostało nam jedno jedyne IP: *.icpnet.pl 12.04.10, 00:47
              Nawet nie wiem do czego się odnosisz. Trochę zbyt krótka odpowiedź na tak długi
              i wielowątkowy post. Stać Cię przecież?

              Mieszkańcy Sołacza w przyszłości będą musieli zmierzyć się z jeszcze jednym
              źródłem hałasu. Jak wreszcie pożegnamy uparciuchów od Grobelnego i PO, to
              nadejdzie czas na zbudowanie tramwaju w Niestachowskiej.
              Ale tu nie chodzi o jedną ulicę, ale o kulturę. Jak jedziesz po czyjejś ulicy to
              miej szacunek dla jej mieszkańców. Inaczej stajesz się tak samo idiotą, jak ci
              motocykliści demontujący tłumiki, by sobie ego podrasować (gdyż silniki wskutek
              takich zabiegów na mocy tracą).
              Samochód jadący 70, a 90 km/h jest dla człowieka około 50% głośniejszy, choć
              nominalnie hałas wzrasta o kilkanaście dB. Jednak człowiek słyszy hałas dopiero
              od pewnego progu. Dlatego jazda po obszarze zabudowanym powyżej 70 jest wymogiem
              kultury, a nie dostosowania się do ograniczeń.
              • Gość: Bimota Re: rozwiązanie zostało nam jedno jedyne IP: *.icpnet.pl 12.04.10, 14:07
                Odnosze sie do wszystkiego za co skrytykowales As-a.

                Argument zastosowalem taki jak ty...
                • wlodekzpoznania Re: rozwiązanie zostało nam jedno jedyne 12.04.10, 15:39
                  Gość portalu: Bimota napisał(a):

                  > Odnosze sie do wszystkiego za co skrytykowales As-a.
                  >
                  > Argument zastosowalem taki jak ty...

                  A to ciekawe. Asa skrytykowałem za chęć jeżdżenia po Niestachowskiej 100 zamiast
                  dozwolonej niegdyś 90, obecnie 80, a moim zdaniem pożądanej 70. Za nic innego go
                  nie krytykowałem i czekam na odniesienie się do moich wniosków i wyjaśnień.
                  A zatem do czego odnosisz, to że ja mam chodzić pieszo? Mieszkam na Grunwaldzie
                  jak wiadomo i ze starego Grunwaldu do centrum jeżdżę niemal wyłącznie tramwajem
                  oraz rowerem mając licząc ze służbowym 3 samochody w gospodarstwie domowym. Do
                  sklepu Piotr i Paweł oddalonego o ponad 1 km jeżdżę autobusem albo idę pieszo,
                  czasem rowerem, a najczęściej tygodniowe zakupy robię przez internet.
                  Samochodu do jeżdżeniu po mieście używam wyłącznie w dwóch przypadkach, gdy jadę
                  z całą rodziną i zabranie 4 osób jest bardziej ekonomiczne niż komunikacja
                  zbiorowa oraz gdy jestem spóźniony poza godzinami szczytu (w godzinach szczytu
                  przebrnięcie do Bałtyku zajmuje tyle czasu co dojście na przystanek i dojazd
                  tramwajem do PKS albo Zamku).

                  A jaki argument to ja zastosowałem, że Twój miał być odpowiedzią? Podyskutujmy
                  szerzej. Z tego co czytam, jesteś upartym zwolennikiem modelu miasta, który
                  jakieś 25 lat temu został uznany na Świecie za nierealizowalną utopię i od 15
                  lat starają się go wprowadzić ludzie wspierani dziś przez Grobelnego i PO.
                  Ciekaw jestem, czym kierujesz się w myśleniu o mieście.
      • Gość: ada Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 15:54
        Za to na Strzeleckiej przy Kupcu przechodnie idą przez ulicę jakby to był
        chodnik. Nie zwracają uwagi na samochody i wymuszają pierwszeństwo. Kierowcy
        przez to też stoją w parominutowym korku. Tak więc widzisz, że nie tylko
        kierowcy robią co chcą. Brak kultury widoczny jest na każdym kroku.
        • Gość: anticar Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 16:08
          Nie, tam po prostu piesi ze wzgledu na duza liczebnosc sa w stanie wyegzekwowac
          na kierowcach to czym przejscia dla pieszych byc powinny.
          • Gość: pantograf Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 17:21
            Co ty opowiadasz. Jeśli ruch pieszych jest ciągły to powinien być odpowiednio
            regulowany. Tam jest w końcu ulica a nie deptak; uważam, że powinni tam zrobić
            światła, analogicznie jak na skrzyżowaniu po drugiej stronie Kupca.
            • Gość: BIMOTA Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.10, 19:01
              To ile dni tam stales, biedaku ? ;)
              • Gość: pantograf Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 19:26
                stoję tam codziennie od pół roku, czyli odkąd mój ojciec leży w szpitalu na
                Strusia. Gdyby zliczyć ten cały czas sporo by się tego nazbierało. Chętnie
                wybierałbym inną drogę, ale wjazd na dziedziniec szpitala jest tylko od Podgórne
                i przejazd przy Kupcu to jedyna możliwa droga. Piesi są w tym miejscu
                rzeczywiście bardzo irytujący. Nikt się nie zatrzyma, każdy wchodzi na jezdnię
                jak na chodnik. Marzę o światłach na tamtym przejściu.
                • bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy 10.04.10, 16:06
                  No niech zrobia swiatla.... Beda korki na pol Strzeleckiej...

                  Podziekuj za przeznaczenie rownoleglej ulicy wylacznie dla tramwajow...
        • Gość: walnij se lufe Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: 95.108.25.* 09.04.10, 19:05
          To jest naturalne przedłużenie deptaka w kierunku starego rynku i teoretycznie
          samochodów wcale tam nie powinno być
          Podobnie jak wyjscie z deptaka koło starego browaru w kierunku wildy
          Sto osób stoi na przejściu i czeka 5 minut na zmianę świateł bo pare osób musi
          se samochodem przejechać.
          Nie liczyłem ale na moje oko piesi czekają 2 x dłużej na zielone niż samochody.
          A zaznaczam jest to deptak i chodzi tam multum ludzi
          • Gość: asia Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 19:41
            Deptak kończy się przy Santosie. A Strzelecka oprócz samochodów jeżdżą jeszcze
            tramwaje. Ostatnio widziałam tam matkę z dzieckiem w wózku, która bezmyślnie
            weszła na tory tuż przed nadjeżdżający z Podgórnej tramwaj. A co do Krakowskiej
            to już zdrowo przesadziłeś.Nie widzę żadnego powodu dla którego należałoby w tym
            miejscu dawać pieszym pozycje uprzywilejowaną. I tak co chwilę ktoś tam
            przechodzi na czerwonym świetle, powodując niemałe zagrożenie.
        • Gość: R. Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.04.10, 21:03
          Czy wiesz, co oznacza "wtargnięcie"?? Pieszy dochodząc do przejścia
          ma prawo (jak pies do zupy) WEJŚĆ na przejście od razu, a kierowca
          ma OBOWIĄZEK się zatrzymać. Tyle głosi prawo, tyle, że kierowcy mają
          to prawo w d****, a policja go w ogóle nie egzekwuje.

          A stojąc na Strzeleckiej przy kupcu i czekając aż piesi "wreszcie
          sobie pójdą" może dostrzeżesz (po jakims czasie), w ilu dziesiątkach
          miejsc (lub setkach) piesi czekają, aż ktoś sie łaskawie zatrzyma i
          wpuści ich na przejście dla pieszych, mimo, iż teoretycznie powinni
          wcxhodzić na przejście "od zaraz".
          • Gość: marta Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 09.04.10, 22:02
            Oj, a później się dziwią, że są wypadki. Najpierw drogi R się doucz, a później
            się wypowiadaj na forach, bo mając taką wiedzę tylko dezinformujesz i
            utwierdzasz niedouczonych pieszych, że mogą wchodzić na jezdnię jak sobie chcą.
            Przeczytaj kodeks drogowy - dla ułatwienia podam, że jest to ustawa Prawo o
            ruchu drogowym. Zwróć swoją szanowną uwagę zwłaszcza na art 13 i 14. Przeczytaj
            ze zrozumieniem a zapewne zweryfikujesz swoje sądy.
            W art 13 ust.1 napisane jest, że pieszy, przechodząc przez jezdnię lub
            torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność.
            Natomiast w art 14. zabrania się wchodzenia na jezdnię:
            a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
            b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi.
            Radzę sobie wziąć te przepisy do serca, żeby później nie było lamentu.
            • bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy 10.04.10, 16:10
              Sama sie naucz czytac ze zrozumieniem i nie sa to jedyne przepisy, jest m. in. taki, ktory mowi, ze pieszy ma pierwszenstwo na przejsciu.
              • Gość: patryk.ptak Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy IP: *.xdsl.centertel.pl 10.04.10, 17:48
                Ma pierwszeństwo na pasach, jak sam piszesz - a takie sformułowanie oznacza, że
                ma pierwszeństwo jak już na pasy wejdzie. Jednak za nim wejdzie musi to zrobić
                rozsądnie i zgodnie ze wskazanymi w przepisach regułami, choćby dlatego, że
                samochód nie zahamuje w miejscu; nie może wymuszać pierwszeństwa i wtargnąć
                wprost pod samochód, tak jakby pasy były przedłużeniem chodnika (a takie
                zachowanie na na Strzeleckiej jest nagminne, wiem bo codziennie tam czekam na
                tramwaj i niejedno widziałem).
                To właśnie jest napisane w przepisach i marta ma tu całkowitą rację. Nie pisz
                szanowny biomato, że pieszy może sobie wejść na pasy jak chce i kiedy chce, bo
                przeczyta to jeszcze jakieś dziecko i będziesz je miał na sumieniu.
    • cracken001 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 15:53
      Na pozastawiane chodniki mialem JEDEN sposob;ostry klucz w reku i po
      karoseriach,wsiem po rowno(chociaz tez jestem kierowca,ale takiego chamstwa
      nie trawie)
    • switalka3 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 15:57
      Co za dyrdymały. A jak wyglądają inne miasta na naszym tle??? We
      Wrocławiu jak Cie ktoś wpuści w korku to tylko na blachach PO...
      Parking pod placem?? chyba tylko dla Kulczyka. Mnie nie stać...
      Jak nie umiesz jeździć cieciu to se kup rower
      • bimota Re: Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 16:44
        Rowerem tez nie umie...
    • agba78 Poznańscy kierowcy jak święte krowy 09.04.10, 17:58
      A ja się zgadzam w 100%. Wystarczy, że człowiek jedzie wolno, bo szuka drogi,
      już go strąbią, wyprzedzają.
      A zatrzymywanie się przed przejściem dla pieszych to już niemalże ociera się o
      obelgę dla innych kierowców. Że nie wspomnę o kierowcach, którym tak się
      strasznie wszędzie spieszy, że parkują byle gdzie i byle jak, zajmując małym
      autem dwa albo trzy miejsca parkingowe, albo też zostawiając pół samochodu na
      jezdni. A niech się inni męczą.
      Przykro mi, ale nie ma w tym mieście kultury jazdy, każdy robi co chce i nikt
      nie zwraca na to uwagi.
    • cfalek HPU C213 - święta policyjna krowa przed Mc Donald 09.04.10, 20:21
      10492 numer zgłoszenia do SM, mam nadzieje, że Pan Piwecki wytłumaczy jakie to
      ścieżki edukacyjne przewiduje w tym przypadku, gdy Policjant dokonuje zakupu
      hamburgera i parkuje centralnie na chodniku, tuż obok wolnego miejsca w
      zatoczce. Na pytanie czy jest to czynność służbowa pod 986 odpowiedzieć mi nie
      umieli, a pojazd nie migał i nie wydawał dźwięków, więc na uprzywilejowany to
      mi średnio wyglądał.
      Krew człowieka zalewa jak widzi tych co porządku mają pilnować jak mają go
      centralnie w dupie.
      • Gość: czytelnik Re: HPU C213 - święta policyjna krowa przed Mc Do IP: *.beyond.pl 10.04.10, 00:20
        Po ilosci madrych wypowiedzi widac jak slabo opracowany byl artykul
        w Gazecie. Ale dzieki za wywolanie tematu. To jest wielki temat
        rzeka do opracowania dla dziennikarzy. A że w Poznaniu jeździ się
        jak w Stambule to prawda. Staż Miejska i Policja nic nie robi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka