Troszkę Wam tu pomarudzę
Kiedyś pisałam na Waszym forum... Mam 29lat, jestem mamą 3,5rocznego chłopca .
Od września synek zaczął chodzić do przedszkola.
Zastanawiamy się z mężem nad drugim dzieckiem, ale ..jestem chyba najbardziej
niezdecydowaną osobą na świecie.
Nie pracuję od urodzenia dziecka, bo w mojej firmie były zwolnienia grupowe i
zaraz po zakończonym macierzyńskim zwolniono mnie. W miedzyczasie skonczyłam
studia magisterskie zaocznie i teraz zastanawiam się co dalej. "Poświęcać się"
dla kolejnego dziecka czy zacząć szukać pracy. Boję sie,że jesli teraz urodzę
kolejne dziecko, potem już nigdzie nie znajdę pracy i do konca życia zostanę
"kurą domową".
Z drugiej strony bardzo chciałąbym mieć drugie dziecko i chciałabym ,żeby
róznica wieku nie była duża,żeby rodzeństwo było zżyte ze sobą.
Może któraś z mam miała podobne rozterki i jakoś sobie z nimi poradziła...
Zazdroszczę Wam, które piszecie tutaj,że macie (moim zdaniem wszystko) tzn.
pracę i przynajmniej trójkę dzieci.