Dodaj do ulubionych

Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła dz...

28.04.10, 21:12
Tragiczne. Szkoda, że dziewczyna została ze wszystkim sama...
Mała, kragła... pewnie pod względem urody żadna tam ekstraklasa...
Podręcznikowy cel z poradnika dla szczyli pt. "Jaki typ panny
wybrać, aby wcześnie zaliczyć".
Tragiczne, że nikt z mniej urodziwymi dziewczynami nie porusza
takich tematów - że dziewczyne najłatwiej wziąć na "miłość" a w
takie słowa ciut mniej urodziwa i rzadziej adorowana panna łatwiej
uwierzy niż ślicznotka. Dawcę spermy trza by też ścignąć. Mam tylko
nadzieję, że dziewczyna na dokładke nie doświadczyła przemocy
seksualnej od kogoś bliskiego...

wygląda to tak, jakby ototczenie miało ją głęboko w d00pie - i to
jest najgorsze:/
Obserwuj wątek
    • Gość: pinola Re: Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła IP: *.171.36.210.static.crowley.pl 28.04.10, 23:39
      Nie rozumiem czemu nie zaniosła dziecka do szpitala i nie zrzekła się praw do
      niego?????? Też nikt by nie wiedział...
      Panie Boże wybacz i pomóż jej bo z takim bagażem wkroczyła w dorosłe życie. Ile
      razy czytam o takim przypadku zastanawiam się skąd się taki ciemnogród bierze.
      Przerażające...
      • hellbert Ty jesteś głupia, czy tylko udajesz? 29.04.10, 06:53
        Miała być silna niczym "Siłaczka", trzeźwo ocenić sytuację, oddać
        dziecko, posprzatać po sobie i z powrotem do nauki?
        Wygląda na to, że całae otoczenia miało ją głęboko w d00pie.
        Proponuje teraz obrzucać ją kamieniami, zlinczować, odwalić kilka
        zdrowasiek i zacząć się użalać nad sobą , jaką to zołza
        wsztystkim "we wsi" traume i wstyd zgotowała. Ty pustaku z
        ciemnogrodu!
        O czymś takim jak wsparcie słyszałą, pustaku! Fajnie się na nią
        pluje, pustaku! To leć, odwal kilka zdrowasiek i pluj dalej do woli,
        pustaku.
        Prawdziwą tragedię przeżywa tutaj na pewno ta dziewczyna - cała
        reszta tylko cyrki odwala:/
    • pinola Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła dz... 29.04.10, 08:29
      No cóż poziom wypowiedzi dość jasno pokazuje w którym miejscu kryje się
      'pustak'...
      Z emocjonalnego tonu wnioskuję, że dziewczynę znasz więc zastanawiam się gdzie
      byłeś/aś w tym czasie kiedy wszyscy mieli ją tam gdzie piszesz?
      Na trzeźwą ocenę i zorientowanie się w możliwościach ta dziewczyna miała 9, no
      może 8 miesięcy. I nie ma ona, dla przypomnienia, 13 lat - w dobie internetu,
      telefonów zaufania i takich częstych przypadków pokazywanych w TV, trzeba po
      prostu chcieć wiedzieć i chcieć znaleźć sensowne wyjście a nie wypierać
      rzeczywistość zaprzeczając faktom.

      Co dziewczynę teraz czeka - nie wiem i szczerze współczuję jej wyboru,którego
      dokonała. Nie mam zamiaru jej linczować bo skrzywdziła nie mnie "tylko" swoje
      dziecko, którego już nie ma.
      Tragedia tym większa, że w prosty sposób można było jej zapobiec - i na wybór
      lepszego rozwiązania było mnóstwo czasu a nie jak sugerujesz - godziny po
      porodzie.
      To jest dla mnie przerażające, że przy każdej takiej "okazji" omawianej w TV
      mówi się o tym, że matka może się zrzec praw do dziecka. Jeśli kobieta w wieku
      lat 15+ tego nie wie to dla mnie ciemnogród. Powtórzę się jednak kolejny raz -
      można się o tym dowiedzieć w 5 minut - JEŚLI SIĘ CHCE!
      A 'zdrowaśki', które wyśmiewasz chyba jej nie zaszkodzą - jak sądzisz?
      • Gość: anna Re: Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła IP: *.icpnet.pl 29.04.10, 10:19
        A gdzie można sie o tym dowiedzieć w 5 minut? Chyba jestem
        ciemnogrod bo mimo dostępu do internetu, ogladaniu programow na ten
        temat miałabym problem będąc 18-latką.
        Wstyd w szkole, strach powiedzieć w domu w domu (oburzenie, może
        wyrzucenie), dopytywanie o ojca dziecka. Przede wszystkim winię
        rodziców którzy nie są zadnym wsparciem dla tej dziewczyny,
        zwyczajnie się ich bała i ze strachu zrobiła co zrobiła.
        Zrzeczenie się praw do dziecka nie jest takie bezproblemowe i moze
        dobrze by było gdybyś spróbowała na ten temat dowiedzieć się więcej
        a nie ulegać hasełkom programów telewizyjnych. Nie wszystko co na
        pozór wydaje się proste, w naszej rzeczywistości jest bardziej
        skomplikowane. Pozdrawiam i życzę pogłebienia tematu i myslenia
        kategoriami: co zrobiłabym ja dzisiaj w takiej sytuacji bez pomocy
        rodziców. Ale konkretnie jaka instytucja, pod jakim adresem w moim
        mieście ,lub w najbliższym dużym jeżeli mieszkam na wsi, udzieli mi
        pomocy.
    • pinola Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła dz... 29.04.10, 13:39
      Wrzuciłam na google "ciąża telefon zaufania" i mam wynik w sekundę. Wykonać
      telefon - 5minut.
      Poza tym dziewczyna chodzi do liceum - chyba ma jakiegoś sensownego, zaufanego
      nauczyciela (niekoniecznie wychowawcę)z którym mogła pogadać? Koleżankę, mamę
      koleżanki, kuzynkę...?
      Co do zostawiania dzieci w szpitalu to znam osobiście położną która mi o
      takich przypadkach opowiadała. W normalnym tonie, traktowała to jako pomoc
      dziewczynom i dzieciom. Bez żadnych bulwersacji i analiz kto i dlaczego. I
      raczej nie rozumiem co nasz na myśli mówiąc ze to nie takie proste - to, ze
      trzeba 3 razy się pojawić i podpisać dokumenty?
      Zastanawiam się czy ta dziewczyna przez 8 miesięcy chciała "rozwiązać ten
      problem" w taki sposób?
      Nie wieszam na niej psów i zdaję sobie sprawę,że na pewno solidnego wsparcia w
      rodzicach i w otoczeniu nie miała. Ale jeśli już naprawdę nie miała do kogo z
      tym pójść przez ten długi czas - to mogła zadzwonić na telefon zaufania/wejść
      na forum.
      Proszę nie wmawiajcie mi ze zdrowa psychicznie 17latka nie myśli w ogóle i ze
      to wina wszystkich poza nią.
      Nadal upieram się, że chcieć to móc nawet w małej wsi.
      • Gość: nn Re: Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 17:24
        Jeśli dziewczyna boi się powiedzieć rodzicom o ciaży do tego
        stopnia, że przez 9 miesięcy ukrywa brzuch, a potem rodzi w szkolnej
        toalecie, to chyba coś tu jest bardzo nie w porządku, i to raczej z
        rodzicami, niż z nią.

        Szkoła teoretycznie powinna zapewnić wsparcie, ale jeśli to wsparcie
        sprowadzało sie do publicznego, na forum klasy zadanego przez
        nauczycielkę pytania: "Czy ty nie jesteś przypadkiem w ciąży?", to
        wcale nie dziwię się, że dziewczyna nie szukała tam pomocy.

        Oddanie dziecka jest proste ze strony formalno - prawnej ("trzeba 3
        razy się pojawić i podpisać dokumenty"), ale żeby to zrobić
        dziewczyna musiałaby przyznać się w domu do ciąży (czego się z
        jakichś powodów panicznie obawiała), bo jak inaczej miałoby to
        wyglądać? Pierworódka miałaby rozpoznać kiedy zaczyna się poród,
        zwolnić się z lekcji i pojechać do szpitala?

        Jeśli oddałaby dziecko rodzice mogliby zrobić jeszcze wiekszy sajgon
        niż po otrzymaniu informacji o ciąży, w wielu szkołach wyrzuca się
        ciężarne uczennice, no ludzie, naprawdę wasza wyobraźnia ogranicza
        się do tego, co piszą w ulotkach??
        • Gość: do nn Re: Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.10, 21:56
          nic dodać,nic ując-bardzo mądre słowa
    • Gość: kaja Re: Tragedia w Trzciance. Czy licealistka zabiła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.10, 14:58
      zgadzam sie z toba,szkoda dziewczyny.Musiala byc naprawde samotna i strasznie
      sie bac,szkod ze nie zwierzyla sie nikomu.A prasa pokazuje jeszcze jej zdjecia i
      wypisuja straszne zeczy....jak tak mozna???
      • Gość: Pepe Tak sobie czekam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 21:41
        aż ktoś w tym wątku napisze o związku tej tragedii z brakiem
        edukacji seksualnej oraz obskurantyzmem wynikającym z oficjalnego
        promowania w polskich szkołach pewnej jednej z wielu możliwych
        religii.

        Czy tylko mnie ten brak doskwiera?

        Pozdro,
        • Gość: li Re: Tak sobie czekam IP: *.aster.pl 03.05.10, 23:59
          No właśnie!
          Matka wezwana do szkoły zaprzeczyła i odsunęła podejrzenia, nie porozmawiała z
          córką, nie wypytała, nie pomogła ...
          A co zrobiły pedagog czy pielęgniarka szkolna ?
          Prokurator ma sporo pracy teraz.
          I kuratorium, bo musi sprawdzić, jak realizowany był w tej szkole program
          wychowania seksualnego.
          • Gość: S. Re: Tak sobie czytam IP: *.centertel.pl 09.05.10, 10:21
            Czytam wszystkie komentarze w związku ta tragedia i dziwie się dlaczego w ogóle
            jakoś komentowane jest jej zachowanie,nikt z nas nie wie jaka była prawda,co ona
            sobie myślala,co musiała przeżywac,że gdzieś tam sama urodziła swoje dziecko i
            najważniejsze,że mimo wszystko musiała je kocha skoro nosiła je ze sobą a nie
            gdzieś na śmietnik wyrzuciła.Sama jestem matką i jestem daleka od oceniania tego
            typu zachowań,wiem jak zmienia się psychika kobiet w ciąży a zawłaszcza tak
            młodej kobietki.Miejmy tylko nadzieję,że podobne historie nie będą już miały
            miejsca,a ta konkretna dziewczyna otrzyma należytą pomoc.Co do reszty nie
            wypowiem się bo nie chcę nikogo urazic,ani rodziców(chociaż zasługują na to)ani
            pedagogów-teraz właśnie widac jak bardzo obserwują uczniów i jak zależy im na
            nich-i ojcie cdziecka,czy nawet teraz nie ma odwgi sie nikt przyzna??????Wiem,że
            sex w dzisiejszych czasach jest uprawieny coraz to w młodszym wieku,ale w dobie
            i nternetu i juz nie ciemności nauki to matka powinna pomysle i iś już nawet z
            13-latką do ginekologa i powoli oswaja ja z tym lekarzem,a on powinien małymi
            krokami uświadamia ją jak to robc,żeby nie zostac rodzicem w zbyt młodym wieku.
            Można tak wiele pisac,ale czy jest sens?Za kilka tyg.wszycy o tym i tak zapomną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka