Dodaj do ulubionych

Ratujmy SOŁACZ

07.05.10, 16:35
Nie pozwól zniszczyć tego, co przetrwało 100 lat.
Czy chcesz, aby za 5 lat Park zamienił się w osiedle?
Powiedz głośno NIE!

Podpisz apel i wyślij swoje poparcie:
solacz.info
Obserwuj wątek
    • kontraktiren niestety za pozno 07.05.10, 17:17
      Wszystko wskazuje na to, ze najlepszym rozwiazaniem mieszkancow Solacza jest
      znalezienie sobie lepszej okolicy - moze okolice Cytadeli? I nie ma tam tej
      solackiej depresyjnej wilgoci bo na wzgorzu a nie w niecce.
      • piteruam Re: niestety za pozno 10.05.10, 14:15
        to zależy od decyzji władz.

        zła decyzja spowoduje, że straci cały poznań. przekonują o tym naukowcy i zwykli
        ludzie.
      • Gość: abc Re: niestety za pozno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 01:11
        Szanowni Państwo!

        W głośnej sprawie protestów co do miejscowego planu zagospodarowania
        przestrzennego Sołacza, nie można nie zauważyć kilku istotnych kwestii.

        SŁOWNE NADUŻYCIE – projekt planu nie likwiduje żadnego parku: Park Sołacki i
        Park Wodziczki zostają w swoich granicach. Mało tego - wynika, że zostaną one
        nieco powiększone. Pozostaje więc zapytać dlaczego mówi się o likwidacji tych
        parków? Rozumiemy, że protestującym zależy na terenach zielonych, jednak nie
        powinno się wprowadzać innych w błąd.

        Wokół planu dla Sołacza narosło wiele mitów, funkcjonujących głównie w
        internecie. Często możemy przeczytać o osiedlu, które powstanie, jeżeli nie na
        terenie samego parku to już na pewno w jego pobliżu.
        Tymczasem uchwała jest bardzo restrykcyjna, pielęgnuje willowy charakter
        dzielnicy i nawiązuje do koncepcji Josepha Stübbena. Na większości obszaru
        będzie to budownictwo jednorodzinne (jasnobrązowy kolor na rysunku MPZP).

        Jakie są FAKTY, czyli najważniejsze punkty projektu to:
        - minimalna powierzchnia działki 900 mkw.
        - powierzchnia zabudowy na działce do 25% maksymalnie 210 mkw. (garaż lub
        budynek gospodarczy max. 40 mkw.)
        - powierzchnia biologicznie czynna na działce nie mniejsza niż 50% (60% dla
        działek większych niż 900 mkw.)
        - maksymalna wysokość domu 7,0 m do 8,0 m dla dachu płaskiego lub od
        8,0 m do 10,0 m dla dachu stromego
        - zakaz lokalizacji więcej niż jednego mieszkania w domu jednorodzinnym

        Bardzo ważne jest, że w planie zapisano wymagania zapobiegające zmianie
        stosunków gruntowo-wodnych otoczenia, czyli "dopuszczenie realizacji kondygnacji
        i konstrukcji podziemnych, pod warunkiem, że ich budowa nie doprowadzi do
        destabilizacji stosunków wodnych i gruntowych" oraz "ze względu na trudne
        warunki gruntowo – wodne, dla określenia możliwości posadowienia budynków,
        konieczność wykonania wcześniejszych badań geotechnicznych gruntu."

        Uchwała porządkuje też bardzo ważne kwestie natury ekologicznej, czyli
        wykorzystanie do celów grzewczych czystych źródeł energii.

        Równie ważna jest dbałość o estetykę przestrzeni, dzięki zakazie lokalizacji
        "urządzeń reklamowych i wolno stojących szyldów" oraz przebudowie napowietrznej
        linii elektroenergetycznej 110 kV i ciepłociągu na instalacje podziemne.

        Co mamy do wyboru?
        Na pewno nie zostawienie status quo – czyli niezagospodarowanego obszaru na
        pastwę przypadkowych osób z groźbą wszelkich patologii przestrzennych (przede
        wszystkim przypadkowej zabudowy). Perspektywy są dwie: zajęcie tych terenów pod
        park lub pod willową zabudowę (dokończenie planów Stübbena). MPZP to nie tylko
        przyzwolenie na zabudowę na danych terenach ale to także, tym samym,
        ograniczenie jej formy, sprecyzowanie warunków, na jakich może powstać. Jego
        brak, powoduje zdecydowanie większą swobodę dla potencjalnych inwestorów co może
        zaoowocować zwiększeniem powierzchni i kubatury zabudowy na pobliskich terenach.

        Zapytajmy jeszcze o koszty?
        Czy stać nas na wykup tego terenu pod park i doprowadzenie go do porządnego
        stanu? Koszty są ogromne, a Sołacz ma relatywnie dużo zieleni. Tymczasem jest
        wiele innych dzielnic w mieście, których mieszkańcy nie mają ani skrawka parku,
        czy nawet jakiegoś przyzwoitego skwerku. Należy przy tym pamiętać, że urządzanie
        i utrzymanie terenów zieleni to kolejne koszty, a Poznań ma dużo różnych,
        ważnych wydatków. Może lepiej te pieniądze zainwestować w parki, ale w obszarach
        kompletnie pozbawionych zieleni?
        Cokolwiek Państwo zdecydujecie, prosimy o całkowite odsunięcie na bok demagogii.
        Wszyscy korzystamy z miasta i płacimy za jego funkcjonowanie. W podejmowaniu
        decyzji, należy brać pod uwagę konsekwencje swoich poczynań, także finansowe.
        Może warto zaprosić inwestora do partycypacji w tych kosztach, nie „wylewając”
        przysłowiowego „dziecka z kąpielą”?

        Szanowni Radni – dysponujecie losem naszych pieniędzy. Nie możemy sobie pozwolić
        na lekkomyślność. Obserwują Was dzisiaj zwyczajni Poznaniacy, którzy nie poddają
        się naciskom żadnej ze stron.
        Prosimy, bądźcie rozsądni w swoich wyborach, czego Wam serdecznie życzymy!

        P.S. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawą prezentacją:
        www.slideshare.net/tombaks/solacz-4042088

        Z wyrazami szacunku w imieniu członków stowarzyszenia „Inwestycje dla Poznania”

        Zarząd stowarzyszenia w składzie:

        Arkadiusz Borkowski, Jarosław Nehring, Tomasz Owczarczak, Paweł Sowa, Kamil
        Żmijewski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka