Dodaj do ulubionych

Ratujmy Sołacz!

08.05.10, 11:32
Szanowni Państwo,


11 maja br. Radni miasta Poznania zdecydują na posiedzeniu sesji rady miasta o
losach Sołacza.


Od 7 lat prowadzimy ostrą, merytoryczną walkę o ochronę tej dzielnicy. Zostało
nam kilka dni. Zróbmy co w naszej mocy, aby przekonać radnych o głosowaniu
przeciwko uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego w takiej postaci:
solacz.info/
Obserwuj wątek
    • piter_wlkp Rozumiem że nie chcecie mieć nowych sąsiadów 08.05.10, 13:51
      i oto cały spór idzie. Nie jestem przekonany czy ten protest jest
      warty poparcia
      • Gość: x y z Re: Rozumiem że nie chcecie mieć nowych sąsiadów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.10, 14:35
        Dokładnie tak. I jeszcze chcieliby, żeby za publiczne pieniądze założyć im park
        pod domem
        • wlodzimierz_nowak piter, jesteś doprawdy wyjątkowy 08.05.10, 15:39
          Nie da się znaleźć żadnej Twojej wypowiedzi, w której cokolwiek by się Tobie nie
          podobało w decyzjach władz miasta. Aż trudno o wierniejszego od Ciebie wyborcę.
          Tacy się w rzeczywistości praktycznie nie zdarzają. Zawsze komuś choćby coś
          małego nie pasuje, nawet jeśli popiera danego polityka.
          • piter_wlkp Re: piter, jesteś doprawdy wyjątkowy 08.05.10, 19:21
            Włodku , nie będę cytował sam siebie, aby zaprzeczyć Twoim tezom.
            Mogę Cię tylko zachęcić do uważnego czytania moich wcześniejszych
            wypowiedzi , znajdziesz w nich wiele uwag krytycznych , również
            wobec miejscowych władz. Staram się nie negować określonych
            pomysłów, tylko dlatego że stoi za nimi nielubiany prezydent lub
            jakiś biskup, i jednocześnie nie przyjmuję dogmatu , że te postacie
            są nieomylne. Interesują mnie konkrety, a nie tani populizm i
            mydlenie oczu.

            Wróćmy do tematu Sołacza
            Jak widać plan zagodpodarowania proponuje zabudowę mieszkaniową w
            miejscu dotychczasowych nieużytków w pobliżu parku i terenów
            ogródków działkowych. Sam Park Sołacki ma zostać nietknięty ,
            więc o jakiej stracie piszą rzekomi obrońcy Sołacza? Czy chodzi o to
            że ich dzielnica przez to może utracić nimb ekskluzywnosci czy coś w
            tym stylu ? Rozumiem że co niektórym może nie podobać się , że
            przybędzie trochę sąsiadów i samochodów , ale to raczej kiepski
            argument na rzecz pozostawienia nieużytków , które na stronie
            solacz.info eufemistycznie nazywają "zielenią spontaniczną".
            Włodku , Ty sam często rozpisujesz się o tym , że miasto traci
            mieszkańców, którzy wynoszą się na dalekie peryferia i następnie
            zapychają drogi dojazdowe do centrum. Oto przykład działania ,
            które pozwala ulokować zabudowę mieszkaniową całkiem blisko centrum
            i w niebrzydkim otoczeniu. Ludzie którzy tam zamieszkają będą płacić
            podatki w Poznaniu (zamiast w sąsiednich gminach) i istnieje małe
            prawdopodobieństwo że będą zapychać drogi dojazdowe z peryferii do
            centrum. Włodku , czyż właśnie nie o to wytrwale i z pełnym podziwu
            zapałem walczysz słowem na tym forum ?
            Nowa zabudowa zdaje się ma również rozwiązać problem squatu
            Rozbrat , można tylko się cieszyć że na jego miejscu zamieszkają
            wreszcie ludzie płacący podatki od legalnie posiadanej własności,
            czy dostrzegasz tu jakąś stratę dla miasta ?
            Jeszcze tylko spojrzałem sobie okiem na plan Poznania z 1917r.
            Sołacz jest na skraju ówczesnego miasta , a obok ówczesnych ulic
            Bismarck Alee (al Wielkopolska) i Furst Bullow Alee (Litewska) są
            naszkicowane planowane wówczas uliczki , mniej więcej zgodne z tym
            co zawiera obecny plan zagospodarowania tego terenu. Zabudowa taka
            była tam planowana już prawie 100 lat temu. Może już wielki czas
            urzeczywistnić te plany

            • wlodzimierz_nowak kilka punktów 10.05.10, 01:02
              > Interesują mnie konkrety, a nie tani populizm i
              > mydlenie oczu.

              Mnie również. Dlatego, jeśli zbyt surowo Cię oceniłem na podstawie szczątkowej
              znajomości Twoich myśli tu z forum, to zaocznie Cię przepraszam. Oby tak właśnie
              było.

              > Wróćmy do tematu Sołacza
              > Jak widać plan zagodpodarowania proponuje zabudowę mieszkaniową w
              > miejscu dotychczasowych nieużytków w pobliżu parku i terenów
              > ogródków działkowych. Sam Park Sołacki ma zostać nietknięty

              Bezdyskusyjne.

              > więc o jakiej stracie piszą rzekomi obrońcy Sołacza? Czy chodzi o to
              > że ich dzielnica przez to może utracić nimb ekskluzywnosci czy coś w
              > tym stylu ?

              Populizm.

              > argument na rzecz pozostawienia nieużytków , które na stronie
              > solacz.info eufemistycznie nazywają "zielenią spontaniczną".

              Jak pisałem już kiedyś, też nie jestem zwolennikiem dominacji terenów zielonych
              w postaci nieużytków niejasnego pochodzenia w środku miasta. Ale.... Jest spore Ale.

              > Włodku , Ty sam często rozpisujesz się o tym , że miasto traci
              > mieszkańców, którzy wynoszą się na dalekie peryferia i następnie
              > zapychają drogi dojazdowe do centrum. Oto przykład działania ,
              > które pozwala ulokować zabudowę mieszkaniową całkiem blisko centrum
              > i w niebrzydkim otoczeniu. Ludzie którzy tam zamieszkają będą płacić
              > podatki w Poznaniu (zamiast w sąsiednich gminach) i istnieje małe
              > prawdopodobieństwo że będą zapychać drogi dojazdowe z peryferii do
              > centrum. Włodku , czyż właśnie nie o to wytrwale i z pełnym podziwu
              > zapałem walczysz słowem na tym forum ?

              Tak.

              > Nowa zabudowa zdaje się ma również rozwiązać problem squatu
              > Rozbrat , można tylko się cieszyć że na jego miejscu zamieszkają
              > wreszcie ludzie płacący podatki od legalnie posiadanej własności,
              > czy dostrzegasz tu jakąś stratę dla miasta ?

              Tak, gdyż na dziś squatowi nie przedstawia się ze strony publicznej żadnej
              alternatywy. A nikt myślący i wiedzący, że jesteśmy w Europie, która rok 1968 i
              wczesne lata 70-te ma już za sobą, nie może mieć złudzeń, że zajmowanie
              pustostanów i tworzenie zbiorowisk kultury alternatywnej nie będzie tematem, że
              ci ludzie nie będą nam towarzyszyli, że konflikty nie będą wybuchały.
              Porzundnictwo XIX wieczne prezydenta Grobelnego, który niczym Dulska zamknął swe
              oczęta na "nieprawość", nie załatwi sprawy. Teren na którym Rozbrat się ulokował
              to porzucony na kilkanaście lat teren prywatny (przypominam, że w całym
              prawodawstwie cywilnym na kontynencie porzucona nieruchomość przechodzi na
              własność okupującego po ok. 30 latach od zajęcia-nie chcę się wymądrzać, czy to
              norma napoleońska, czy rzymska). Ok. Ale my powinniśmy być gotowi dać coś w
              zamian, szukać rozwiązania, a nie udawać że tematu nie ma. Podpisuję się pod
              słowami Andreasa Billerta w tej sprawie.

              > Jeszcze tylko spojrzałem sobie okiem na plan Poznania z 1917r.
              > Sołacz jest na skraju ówczesnego miasta , a obok ówczesnych ulic
              > Bismarck Alee (al Wielkopolska) i Furst Bullow Alee (Litewska) są
              > naszkicowane planowane wówczas uliczki , mniej więcej zgodne z tym
              > co zawiera obecny plan zagospodarowania tego terenu. Zabudowa taka
              > była tam planowana już prawie 100 lat temu. Może już wielki czas
              > urzeczywistnić te plany

              Też wyrażam taki pogląd. Wiesz jednak w czym problem? W tym, że procedowanie
              planu po raz kolejny pokazuje jak bardzo Władze Poznania są zdeterminowane nie
              prawym rządzeniem i porządkiem, ale jakimś dziwnym oportunizmem. To sprawia, że
              dążąc do - znów brak komunikacji ze społeczeństwem się kłania - sforsowania
              oporu gotowi są ignorować ekspertyzy mówiące o nietypowym układzie wód
              gruntowych w tym miejscu, który może doprowadzić park do ruiny. Wszystko brzmi
              jak by to było robione na siłę, pod czyjeś oczekiwanie. Zarzucić władzom miasta
              nieumiejętność? Nie można tego z całą pewnością powiedzieć o tak sprawnych
              intelektualnie i społecznie ludziach.
              my-poznaniacy.org/index.php?option=com_content&task=view&id=377&Itemid=114
              Jeśli jednak ten obszar między Litewską, a Grudzieniec mógłby zostać zabudowany
              bez szkody dla środowiska, to po uwzględnieniu przyszłej możliwej rozbudowy
              torowiska pod stację kolei aglomeracyjnej, nie miał bym nic przeciw zabudowie
              jednorodzinnej (maks. dwa mieszkania) w tym miejscu. Oczywiście, jeśli plan
              jasno zakazałby prowadzenia działalności gospodarczej na tym terenie (co powinno
              być także zakazane na dzisiejszym Sołaczu, Ogrodach, Starym Grunwaldzie i innych
              dzielnicach willowych). Niestety plan w dzisiejszym kształcie budzi taką masę
              wątpliwości, a władze działają pośpiesznie i bez dialogu nie tylko z sąsiadami,
              czy ekologami, ale urbanistami i innymi naukowcami krytycznymi w ogóle, że temu
              planowi trzeba się przeciwstawić.

              Ale ta pierwsza część to bułka z masłem. Gorzej jest dalej. We wschodniej części
              widać dopiero oportunizm władz miasta. Ta część Poznania ma dwa mankamenty:
              - jest terenem niejednolitym łączy w sobie klin zieleni, starą dzielnicę willową
              i dogodne tereny do zabudowy wielorodzinnej.
              - jest terenem blokującym rozwój struktur komunikacyjnych na linii
              północny-zachód a centrum.

              Plan wschodniej części nie rozwiązuje żadnego z problemów.
              Urbanistycznie jest poszatkowany. Zamiast tworzyć spójną strukturę okolic
              Urbanowskiej i Drzymały, to on jedynie sankcjonuje wsadzenie tam dodatkowego
              tysiąca mieszkańców bez zapewnienia tym ludziom infrastruktury. Zapewne w
              pośpiechu przed wyborami (takiego tempa prac nad planami od nowelizacji ustawy w
              początku dekady chyba nie było) z obawy przed protestami i koniecznością
              uzgodnień chce się przepchnąć to co ma deweloper, o którego inicjatorom planu
              chodzi. Ot po prostu.
              Komunikacyjnie również nic nie zmienia, a jest kilka kwestii kluczowych. Dojazd
              samochodem z Mieszka do Roosvelta przez Pułaskiego to absurd. Pułaskiego
              należałoby wyciszyć podobnie jak Winogrady, a uruchomić ulicę wzdłuż PST do
              Dworkowej. To już i tak jest silnie naznaczona ruchem arteria.
              Drugi zator to komunikacja z Strzeszyna (dzielnicy, która będzie się coraz
              bardziej zaludniała) do Centrum. Aż się prosi o połączenie Urbanowskiej i
              Mieszka. Niestety nie wiadomo dlaczego tego nie zaplanowano (tam zamieszka
              zapewne tysiąc nowych mieszkańców i ich samochodów), na pytania nie ma
              zwyczajnie odpowiedzi. Nie bo nie. I znów wracamy do stylu uprawiania polityki i
              wiarygodności tych władz.
              Trzeci zator to brak planu na przystanek PST dla tego tysiąca ludzi i ludzi tam
              już mieszkających. Bloki, które tam powstaną nie będą miały żadnego dostępu do
              komunikacji zbiorowej - 600 metrów spaceru do PST Słowiańska bez możliwości
              dojazdu autobusem. Czyli praktycznie nieatrakcyjne logistycznie.

              Albo żadnych bloków, albo od razu porządnie. A słusznie zauważasz, że to miejsce
              powinno zostać otoczone zabudową, z parkiem wzdłuż Bogdanki. Jedyną konsekwencją
              tego planu będzie stworzenie potężnych korków na Wojska Polskiego i nad
              Wierzbakiem. Kolejny przyczynek do degeneracji prestiżowych dzielnic Poznania i
              uatrakcyjnienia Puszczykowa, Chybów, Suchego Lasu, czy wreszcie...Moraska.

              Dlatego zamierzam protestować przeciw takiemu partactwu władz miasta. To nie
              jest poznański sposób działania.
              • alfalfa Re: kilka punktów 14.05.10, 21:01
                wlodzimierz_nowak napisał:
                Teren na którym Rozbrat się ulokowa
                > ł
                > to porzucony na kilkanaście lat teren prywatny (przypominam, że w
                całym
                > prawodawstwie cywilnym na kontynencie porzucona nieruchomość
                przechodzi na
                > własność okupującego po ok. 30 latach od zajęcia-nie chcę się
                wymądrzać, czy to
                > norma napoleońska, czy rzymska). Ok. Ale my powinniśmy być gotowi
                dać coś w
                > zamian, szukać rozwiązania, a nie udawać że tematu nie ma.
                Podpisuję się pod
                > słowami Andreasa Billerta w tej sprawie.

                Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Nic nie musimy proponować,
                zresztą nie ma szans na porozumienie bo ich postawa to "się należy".
                Ty chcesz to sankcjonować? Zrób to za swoje pieniądze.
                A.
    • cfalek rzetelnosc zarzadzania - warto poprzec 08.05.10, 14:42
      moim zdaniem warto poprzec, nie mozna w taki sposob ignorowac zdania
      spolecznosci lokalnej, szeregu instytucji.

      ja nie wnikam co tam ma byc, a co nie - ale kwestionuje sposob dochodzenia do
      podjecia decyzji, polegajacy na nieliczeniu sie ze zdaniem osob, ktore sie
      reprezentuje i nieumiejetnosci odpowiedzenia argumentami.
      • nonsomabulik jest juz za pozno 08.05.10, 14:51
        moim zdaniem najlepsza rzecz jaka moga zrobic przezorni mieszkancy Solacza to
        przeniesc sie w lepsze miejsca np na Cytadele przy parku - swietna okolica i nie
        ma tej solackiej wilgoci z niecki
        • Gość: Wowgin Re: jest juz za pozno IP: *.icpnet.pl 08.05.10, 17:35
          A co? Ktoś kupił działki i będzie sprzedawał?
          • nonsomabulik Re: jest juz za pozno 08.05.10, 17:41
            nie, takie numery to raczej na Solaczu wiadomo kto robi

            Cytadela to po prostu jedyne porownywalne miejsce z Solaczem w Poznaniu,
            natomiast z dzialkami jest kiepsko ale probowac mozna
    • mimbla.londyn Przepiękny Park Sołacki będący ozdobą Poznania ... 08.05.10, 14:49

      11 maja br poznańscy radni być może przegłosują usunięcie 11
      hektarów terenów zielonych z mapy Poznania.

      Przepiękny Park Sołacki będący ozdobą Poznania od ponad 100 lat
      może zostać zniszczony.


      Tak napisano na stronie obroncow parku, nie mieszkam w Poznaniu, ale
      zastanawiam sie czy nie zal Wam, mieszkancom, 11 hektarow zieleni ?
      Ogolnodostepnych ?
      • Gość: x y z Re: Przepiękny Park Sołacki będący ozdobą Poznani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.10, 15:17
        na tym polega manipulacja faktami na stronie solacz.info. Park sołacki ma
        pozostać nienaruszony, natomiast okoliczni mieszkańcy chcieliby, aby tereny
        obok parku zamienić na park. Tereny te są w większości prywatną
        własnością. W wypadku przeznaczenia tych terenów na park, trzeba je wykupić od
        właścicieli i sfinansować założenie parku. To wszystko za publiczne pieniądze.
        Tymczasem propozycja planu zakłada tam domy jednorodzinne w zieleni na działkach
        o powierzchni minimum 900 m.
        • mimbla.londyn Re: Przepiękny Park Sołacki - hmm ... ? 08.05.10, 18:35
          Faktycznie sprawa nabiera innego wydzwieku.
          Przejrzalam zdjecia w necie - "tereny zielone" lekko koszmarnie sie
          prezentuja, cos jak mini wysypiska, zaniedbane, rozkopane, itp.
          Znalazlam kilka linkow(na goldenie toczy sie dyskusja), moze Was
          zainteresuja - przestrzenne zagospodarowania i te sprawy ...

          www.mpu.pl/repozytorium/71_So_uchwala.pdf
          www.poznanskie-nieruchomosci.pl/index.php?itemid=1501&catid=9
          www.mpu.pl/plany.php?s=6&p=71

          Przyznam,ze ze zdjec tych terenow wynika,ze potencjal olbrzymi ma to
          miejsce, bardzo szkoda,ze tak niewykorzystany ...

          Doczytalam tez,ze plany zagospodarowania siegaja daleko w
          przeszlosc, od czasow/projektow Stubena dla tych terenow (przerwane
          przez I wojne swiatowa).
          • mimbla.londyn To jest ten park ? Czy nie ? 08.05.10, 18:47

            No kurcze, to jest ten park w koncu tam czy nie ?
            Na stronach miasta wyglada jak pobojowisko, a przed chwila maila
            forumowiczka mi napisala, ze kazdego lata w parku tym odpoczywaja,
            opalaja sie Poznaniacy, nawet z malymi dziecmi...

            Strona miasta dezinformuje ???
            • Gość: bamber Re: To jest ten park ? Czy nie ? IP: *.icpnet.pl 08.05.10, 20:17
              Teraz są tam tzw. chęchy ;)

              Właściwy park to ta wąska kiszka wokół stawów; sporny teren jest zakreślony kółkiem na mapkach po lewej stronie

              www.solacz.info/images/mapkizielzabud.jpg
              • Gość: Anq26 Re: To jest ten park ? Czy nie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 00:57
                Sporny teren nie dotyczy parków!!!!! Parki będą nietknięte! Dzisiaj byłam
                sprawdzić te tereny i to jakieś chaszcze i zdemolowane ogródki działkowe z
                dzikimi wysypiskami i domostwami bezdomnych...a nie żadna ogólnodostępna zieleń!


                "moim zdaniem warto poprzec, nie mozna w taki sposob ignorowac zdania
                spolecznosci lokalnej" Ludność lokalna ma dzielnicę gdzie zieleń to chyba 80%
                całej dzielnicy, 2 parki, kawałek dalej Bogdanka...centrum 5 minut...żyją jak
                pączki w maśle...do tego to mieszkańcy Sołacza to w większości ludzie zbyt
                zajęci i zbyt bogaci żeby chodzić na spacery do parku...oni żeby odpocząć kilka
                razy w roku lecą na egzotyczne wakacje...
                • wlodzimierz_nowak dziwny ciąg wypowiedzi 10.05.10, 01:18
                  Cała ta wymiana poglądów wygląda jak ustawiana manipulacja. Nie zadziwia Was
                  może fakt, że lista radnych w komisjach rozkłada się niemal pół na pół? Za są
                  Radni w większości z partii rządzącej. Co mają zrobić, gdy polska polityka to
                  wiązanie rąk wybranym. Ale niemal połowa jest przeciw. Co nimi kieruje? Niechęć
                  do rządzących? Obsesyjny obstrukcjonizm? A może po prostu wystarczy więcej poczytać?
                  • nonsomabulik Popieram przedmowce to zydowski spisek 10.05.10, 01:37
                    Popieram mojego szanownego przedmowce, cala sprawa jest grubymi nicmi szyta,
                    czuc reke syjonistow!
                  • Gość: kartograf Wypowiedzi przestałyby być dziwne gdyby IP: *.icpnet.pl 15.05.10, 19:49
                    a) każdy dyskutant podawał link do dokładnej mapki terenu, o którym się wypowiada

                    b) każdy dyskutant podawał link do konkretnego planu zabudowy (sam widziałem w necie conajmniej dwa różne - a to pewnie jeszcze nie są wszystkie)
    • wlodzimierz_nowak głucho wszędzie , cicho wszędzie, a rektor UAM ... 10.05.10, 01:36
      a rektor UAM sobie przędzie...

      Teoretycznie wszystko jest ładnie, miasto musi rozsądnie zabudowywać tereny w
      obrębie II ramy by tworzyć miasto krótkich dystansów, zabudowa ma całkiem
      cywilizowany charakter, mieszkańcy mają zieleni pod dostatkiem w Parku Sołackim
      i na Golęcinie.

      Jednak całość jest fuszerką w niepoznańskim stylu (przynajmniej wbrew dawnym,
      tradycyjnym poznańskim obyczajom), robioną w pośpiechu, z tak wieloma wadami i
      wątpliwościami, że aż zadziwiającą. Komuś się po prostu mocno spieszy. Typowe
      dla rządów prezydenta Grobelnego.

      Nie mają znaczenia niżej wymienione głosy przeciw dzisiejszemu niechlujstwu
      urbanistycznemu. Nie mają znaczenia podpisy 10 tysięcy Poznaniaków (aż tylu
      mieszkańców tam nie mieszka, więc nie o prywatę chodzi).

      cytat ze strony Solacz.info (a wypowiedzi wyżej przedstawiałem wrażenia ze
      strony My Poznaniacy):
      "1. Pismo rektora Uniwersytetu Przyrodniczego do członków komisji (może nie
      byłem na tej lekcji polskiego ale słowo Przyroda kojarzy mi się nieodłącznie z
      „Ochrona Środowiska”)

      2. Negatywna opinia Wojewody Wielkopolskiego w sprawie Miejscowego Planu
      Zagospodarowania Przestrzennego dla Sołacza

      3. Apel profesora Janusza Kapuścińskiego,

      4. Opracowanie prof. Aleksandra Grygorowicza

      5. Apel wybitnej pani prof. Małgorzaty Mańko z Uniwersytetu Przyrodniczego;

      6. Badania WIOŚ wskazujące na znaczne przekroczenie dopuszczonych w Unii
      Europejskiej norm hałasu, które projekt planu ignoruje;

      7. Niezależne analizy ukazujące wyraźny negatywny wpływ na środowisko naszego miasta

      8. Analizy wykazujące brak rozwiązań komunikacyjnych;

      9. Analizy historyczne wskazujące na fakt, że jedna z najstarszych w Polsce
      dzielnic zbudowanych wg koncepcji miasta-ogrodu nie może zostać w sposób
      nieuregulowany zabudowana

      10. W sumie prawie 10 tysięcy podpisów pod petycjami do Prezydenta i innych
      decydentów przeciw zabudowie Sołacza;

      11. Bardzo dokładne wykazanie szeregu błędów merytorycznych w projekcie planu
      zagospodarowania przestrzennego, jednoznaczne wykazanie, że MPU karmi radnych
      nieprawdziwymi informacjami

      12. I wiele, wiele innych.

      I co z tego?
      NIC. Naprawdę NIC. Prawie nikt tego nie słuchał, prezydent układał pasjans, a
      wpatrzeni w laptopy radni, rozmawiający ze sobą, znudzeni, czekali tylko na
      zakończenie tej farsy, oddanie głosu wg linii list wyborczych i pójście do domu.
      Jak to jest, że w kuluarach, ktoś mówi, że jest całkowicie za zmianą planu, a
      dwie godziny później głosuje inaczej odwracając wzrok?

      Tak jak napisałem na początku: nie jestem radnym, chociaż chciałbym nim być, bo
      wierzę mimo wszystko, że są ludzie, którzy myślą naprawdę interesami miasta i
      mieszkańców, a nie list wyborczych i deweloperów. Mam z takimi ludźmi do
      czynienia i jestem pełen uznania dla nich dlatego że się nie ugięli i nie
      kierują się wygodą, ale bezinteresownie, motywowani uczciwością i zdrowym
      rozsądkiem walczą o dobro wspólne.

      Apeluję do radnych. Dajcie wyraz swojej dobrej woli, zdrowego rozsądku i nie
      uchwalajcie złego planu zagospodarowania przestrzennego 11 maja 2010. W tym dniu
      naprawdę możecie spisać na straty jeden z najcenniejszych zakątków Poznania."

      Natomiast jakby tego wszystkiego było mało, jutro Jego Magnificencja zaprosił do
      siebie niektórych Radnych by z nimi porozmawiać o poparciu dla uchwalenia planu.
      Autorytet naukowy w obronie merytorycznie słabego planu, tworzonego w pośpiechu,
      niosącego duże nie rozważone ryzyko, wbrew opiniom innych poznańskich naukowców.
      I w imię czego? W imię świętej własności gruntów i dobrych relacji z włodarzami.
      Czy to jest dzisiejsza idea universitas?
      • Gość: x y z Re: głucho wszędzie , cicho wszędzie, a rektor UA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 07:53
        Trochę za dużo emocji i półprawd, Włodku.
        Pierwsze z brzegu: piszesz o pośpiechu, a praca nad planem trwała kilka lat, a
        dyskusja w komisji prawie rok - czy to jest pospiech?
        powołujesz sie na kilkanascie pism w tym uniwersyteckie. Istnieje tyle samo pism
        popierających plan, w tym pismo rektora UAM. Jemu odbierasz akademicki tytuł?
        Po prostu są na ten temat rozbieżne opinie i rada miasta jutro rozstrzygnie.
        • wlodzimierz_nowak Re: głucho wszędzie , cicho wszędzie, a rektor UA 10.05.10, 10:22
          Gość portalu: x y z napisał(a):
          > piszesz o pośpiechu, a praca nad planem trwała kilka lat, a
          > dyskusja w komisji prawie rok - czy to jest pospiech?

          Dyskusja w komisji. Natomiast jest to dyskusja między politykami, nie ma
          dyskusji z naukowcami, z zastrzeżeniami, które są ignorowane. Piszesz o 7
          latach. Co robiono przez tak długi czas? Według mojej wiedzy nie konsultowano
          się przez ten czas z mieszkańcami. Ani nie szukano ekspertyz w środowiskach
          naukowych. Zatem co i z kim uzgadniano w tym czasie? To nadzwyczaj długi czas na
          procedowanie. W sam raz by odczekać jak się ułożą zmiany własności gruntów w tym
          czasie.

          Ten plan to działanie pod interes grup właścicieli gruntu, a nie interes miasta.
          Do tego dochodzi kilka istotnych fuszerek. Jeśli chcesz podyskutować o
          szczegółach, odnieś się do mojej wypowiedzi na górze wątku.

          > powołujesz sie na kilkanascie pism w tym uniwersyteckie. Istnieje tyle samo pis
          > m
          > popierających plan, w tym pismo rektora UAM. Jemu odbierasz akademicki tytuł?
          > Po prostu są na ten temat rozbieżne opinie i rada miasta jutro rozstrzygnie.

          Przepraszam, ale tak naciągasz, że nie wiem, jak można to zrobić w dobrej
          wierze. Prof. Marciniak jest fotochemikiem. Czy serio imputujesz rektorowi, że
          mógłby chcieć jako fotochemik ingerować w opinię naukowców z dziedzin, którzy są
          władni do oceny sytuacji hydrologicznej niecki w Dolinie Bogdanki? Chyba nie
          znasz idei uniwersytetu i roli władz uczelni. Takie działanie (hierarchiczne
          narzucanie swego autorytetu) uchodzi w partii politycznej, a i to niestety fakt,
          choć barbarzyństwo nie mające nic wspólnego z merytokracją, jednak uniwersytet
          to nie jest wojsko z żołnierzami w stopniu profesora, którzy kiwają głową na
          słowa rektora nie znającego się na rzeczy. To co napisałeś ośmieszałoby Rektora
          Marciniaka. A jest przecież naukowcem godnym uznania.
          • Gość: Anq26 Re: głucho wszędzie , cicho wszędzie, a rektor UA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 13:58
            Sprawą sporną są też podpisy pod petycją...niemal większość osób podpisała się
            będąc wprowadzonymi w błąd...bo łapanka na emerytów i przyjezdnych do Poznania
            studentów, którzy nigdy nie byli nawet w tych parkach i wciskanie im kitu, że
            mają likwidować park to jakieś nieporozumienie...
            Teksty o powiększeniu parku też są głupawe...przez 5 lat codziennie
            przechodziłam przez park Wodziczki i często żywej duszy tam nie było...czasami
            jacyś ludzie opalają się nad rzeczką (ale ten tern nie ma być nawet ruszony)no i
            nie wydaje mi się by centrum miasta było miejscem gdzie można w samej bieliźnie
            leżeć i się opalać...
    • Gość: abc Re: Ratujmy Sołacz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 01:12
      Szanowni Państwo!

      W głośnej sprawie protestów co do miejscowego planu zagospodarowania
      przestrzennego Sołacza, nie można nie zauważyć kilku istotnych kwestii.

      SŁOWNE NADUŻYCIE – projekt planu nie likwiduje żadnego parku: Park Sołacki i
      Park Wodziczki zostają w swoich granicach. Mało tego - wynika, że zostaną one
      nieco powiększone. Pozostaje więc zapytać dlaczego mówi się o likwidacji tych
      parków? Rozumiemy, że protestującym zależy na terenach zielonych, jednak nie
      powinno się wprowadzać innych w błąd.

      Wokół planu dla Sołacza narosło wiele mitów, funkcjonujących głównie w
      internecie. Często możemy przeczytać o osiedlu, które powstanie, jeżeli nie na
      terenie samego parku to już na pewno w jego pobliżu.
      Tymczasem uchwała jest bardzo restrykcyjna, pielęgnuje willowy charakter
      dzielnicy i nawiązuje do koncepcji Josepha Stübbena. Na większości obszaru
      będzie to budownictwo jednorodzinne (jasnobrązowy kolor na rysunku MPZP).

      Jakie są FAKTY, czyli najważniejsze punkty projektu to:
      - minimalna powierzchnia działki 900 mkw.
      - powierzchnia zabudowy na działce do 25% maksymalnie 210 mkw. (garaż lub
      budynek gospodarczy max. 40 mkw.)
      - powierzchnia biologicznie czynna na działce nie mniejsza niż 50% (60% dla
      działek większych niż 900 mkw.)
      - maksymalna wysokość domu 7,0 m do 8,0 m dla dachu płaskiego lub od
      8,0 m do 10,0 m dla dachu stromego
      - zakaz lokalizacji więcej niż jednego mieszkania w domu jednorodzinnym

      Bardzo ważne jest, że w planie zapisano wymagania zapobiegające zmianie
      stosunków gruntowo-wodnych otoczenia, czyli "dopuszczenie realizacji kondygnacji
      i konstrukcji podziemnych, pod warunkiem, że ich budowa nie doprowadzi do
      destabilizacji stosunków wodnych i gruntowych" oraz "ze względu na trudne
      warunki gruntowo – wodne, dla określenia możliwości posadowienia budynków,
      konieczność wykonania wcześniejszych badań geotechnicznych gruntu."

      Uchwała porządkuje też bardzo ważne kwestie natury ekologicznej, czyli
      wykorzystanie do celów grzewczych czystych źródeł energii.

      Równie ważna jest dbałość o estetykę przestrzeni, dzięki zakazie lokalizacji
      "urządzeń reklamowych i wolno stojących szyldów" oraz przebudowie napowietrznej
      linii elektroenergetycznej 110 kV i ciepłociągu na instalacje podziemne.

      Co mamy do wyboru?
      Na pewno nie zostawienie status quo – czyli niezagospodarowanego obszaru na
      pastwę przypadkowych osób z groźbą wszelkich patologii przestrzennych (przede
      wszystkim przypadkowej zabudowy). Perspektywy są dwie: zajęcie tych terenów pod
      park lub pod willową zabudowę (dokończenie planów Stübbena). MPZP to nie tylko
      przyzwolenie na zabudowę na danych terenach ale to także, tym samym,
      ograniczenie jej formy, sprecyzowanie warunków, na jakich może powstać. Jego
      brak, powoduje zdecydowanie większą swobodę dla potencjalnych inwestorów co może
      zaoowocować zwiększeniem powierzchni i kubatury zabudowy na pobliskich terenach.

      Zapytajmy jeszcze o koszty?
      Czy stać nas na wykup tego terenu pod park i doprowadzenie go do porządnego
      stanu? Koszty są ogromne, a Sołacz ma relatywnie dużo zieleni. Tymczasem jest
      wiele innych dzielnic w mieście, których mieszkańcy nie mają ani skrawka parku,
      czy nawet jakiegoś przyzwoitego skwerku. Należy przy tym pamiętać, że urządzanie
      i utrzymanie terenów zieleni to kolejne koszty, a Poznań ma dużo różnych,
      ważnych wydatków. Może lepiej te pieniądze zainwestować w parki, ale w obszarach
      kompletnie pozbawionych zieleni?
      Cokolwiek Państwo zdecydujecie, prosimy o całkowite odsunięcie na bok demagogii.
      Wszyscy korzystamy z miasta i płacimy za jego funkcjonowanie. W podejmowaniu
      decyzji, należy brać pod uwagę konsekwencje swoich poczynań, także finansowe.
      Może warto zaprosić inwestora do partycypacji w tych kosztach, nie „wylewając”
      przysłowiowego „dziecka z kąpielą”?

      Szanowni Radni – dysponujecie losem naszych pieniędzy. Nie możemy sobie pozwolić
      na lekkomyślność. Obserwują Was dzisiaj zwyczajni Poznaniacy, którzy nie poddają
      się naciskom żadnej ze stron.
      Prosimy, bądźcie rozsądni w swoich wyborach, czego Wam serdecznie życzymy!

      P.S. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawą prezentacją:
      www.slideshare.net/tombaks/solacz-4042088

      Z wyrazami szacunku w imieniu członków stowarzyszenia „Inwestycje dla Poznania”

      Zarząd stowarzyszenia w składzie:

      Arkadiusz Borkowski, Jarosław Nehring, Tomasz Owczarczak, Paweł Sowa, Kamil
      Żmijewski
    • tomaszlacki Re: Ratujmy Sołacz! 13.05.10, 22:17
      Park zostanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka