micnow 17.05.10, 15:28 zmiataj muzealny flustracie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ktoś Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:32 Poczytajcie, co się działo w Barcelonie, a docenicie nikłą skalę strat w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.net.stream.pl 17.05.10, 17:04 www.WYBORCZAPINOKIO.pl KIBOLE, Lecha będą z własnej kieszeni pokrywać koszty. I co komunistyczna gazeto na to ? Śmiech na sali. JGW n a 100% Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak trafan wypowiedź 17.05.10, 21:54 Problemem nie są dziesiątki tysięcy cieszących się w sercu swego miasta kibice, ale brak organizacji. No i wykorzystanie kibiców do celów politycznych, a wskutek braku porządku zwalenie na nich wściekłości innych Poznaniaków za zniszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xoxo Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:43 Ale o jaką organizację niby chodzi? Przecież to nie była żadna zatwierdzona miejska impreza tylko spontaniczne zebranie się ludzi na płycie starego rynku...Miasto nie było żadnym organizatorem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k0les Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 15:51 Jakie spontaniczne?? Chyba nie wiesz co piszesz!!! A zmiany w komunikacji to same sie zrobily?? Spontanicznie?? Przeciez juz od piatku mowiono o zmianach w organizacji ruchu z racji przejscia kibicow...wiec ktos to organizowal!!! A ze bylo to podobne do spedu bydla to inna kwestia.. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmomolec idealna FETA wg Wyborczej 17.05.10, 21:56 Drodzy kibice, trzeba było iść na rynek parami po chodniku, a na miejscu ustawiać się, zachowując odstępy między grupkami. To byłaby feta, która zachwyciłaby redaktorów GW. Mimo dzikiego tłumu nie doszło do rozrób i większych aktów wandalizmu. Większość zniszczeń podczas sobotniej nocy wyniknęła ze ścisku i głupoty niewielkiej liczby osób. Nawet poznańska policja przyznaje, że jest zdziwiona, że sobotnia noc minęła tak spokojnie, jak na takie tabuny ludzi. Wszyscy, którzy wiedzą, jak takie fety wyglądają w innych miastach w Polsce i Europie, są pod wrażeniem, że w Poznaniu umieją się bawić z umiarem. Tylko dziennikarze Gazety Wyborczej próbują nas przekonać, że oto w sobotę kibole Kolejorza niemalże dokonali zamachu stanu. Ponieważ żaden kibic za nic nie kuma, o co chodzi dziennikarzom GW, przedstawiam ich wyobrażenie wzorowej fety kibiców: Godz. 18.56: Ostatni gwizdek w meczu Lech – Zagłębie oznacza, że Kolejorz zostaje mistrzem Polski. Kulturalni kibice wychowani na „Gazecie Wyborczej” burzą oklasków nagradzają wyczyn piłkarze. Gdzieniegdzie na trybunach kilku nieco bardziej szalonych młodych fanów zaczyna krzyczeć „Hip, hip hurra!”, ale wzrok zgorszenia starszych kibiców wystarczy, aby uciszyć te hałasy. Godz. 19.30: Tysiące kibiców opuszczają trybuny, ale to jeszcze nie koniec wielkiego święta. Kibice zamierzają teraz przejść na Stary Rynek, aby wspólnie cieszyć się sukcesem. - Szybko panowie, ustawiamy się parami na chodniku – nawołuje Duży Cyfer, który z racji postury cieszy się wielkim autorytetem wśród kibicowskiej braci. - Druhu, druhu! – odzywa się jeden z kiboli. - Co się stało? - Chciałem wyrzucić butelkę po tymbarku do kosza, ale spójrz, jest już pełen! - Chciałeś wyrzucić szkło do kosza? – Duży Cyfer nie wierzy własnym uszom. – Oszalałeś? Jak pójdziemy Grunwaldzką, to skręcisz w Marszałkowską, 200 metrów dalej jest pojemnik na szkło białe i kolorowe. Ludzie, sukces sukcesem, ale nie zachowujmy się jak bydło! Wszyscy ustawiają się parami i ruszają w wielkim pochodzie w kierunku Starego Rynku. Całe 13 tysięcy ludzi idzie chodnikiem, aby nie utrudniać ruchu kierowców. Wszyscy idą w milczeniu, aby hałas nie zakłócał sobotniego odpoczynku poznańskich rodzin, które mieszkają przy mijanych ulicach. Godz. 22.48: Tłum zbliża się już do Starego Rynku. Trochę to zajęło czasu, bo jednak za każdym razem trzeba było zatrzymywać się na czerwonym świetle. 13 tysięcy kibiców miało też problemy ze znalezieniem pustych koszy i pojemników na śmieci, które wypełniały kartoniki i butelki po soczkach oraz opakowania po chipsach i gumach do żucia. Godz. 22.54: Kibice docierają na rynek. Okazuje się, że 15 tysięcy innych kibiców, którzy mecz oglądali w pubach, jest już na płycie rynku. Wszyscy starają się zachowywać cicho, aby nie psuć wieczoru osobom siedzącym w ogródkach i kawiarniach. - Kochani kibice, postarajcie się ustawić tak, aby można było swobodnie poruszać się po rynku. Proponuję, abyśmy wszyscy utworzyli małe kwadratowe sektory o wymiarach 8 na 8 metrów z dwumetrowymi odstępami – apeluje Duży Cyfer i zaraz przeprasza za podniesienie głosu. 23.12: Okazuje się, że ludzi jest za dużo i nie wszyscy się mieszczą na rynku. - Kochani kibice, wiem, że wszyscy jesteśmy kontenci z mistrzostwa i pragniemy wspólnie się bawić, ale jest nas za dużo, dlatego kto nie ma miejsca, niech idzie do domu. 10 tysięcy ludzi spuszcza głowy, ale kiwa ze zrozumieniem i posłusznie jedzie do domu. Pozostali jednak zamierzają się bawić. - Słuchajcie, ponieważ picie alkoholu w miejscu publicznym jest niezgodne z prawem, proponuję, abyśmy wznosili toasty sokiem jabłkowym – rzuca Duży Cyfer. - Pyszny pomysł! – krzyczy kilka osób, ale szybko się uspokaja uciszana przez kibicowską starszyznę: - Ciszej, jest już po 23! – upominają zbyt krewkich fanów. 23.30: Na skutek spożytego soku kibice zaczynają szukać toalet, których jest jednak zbyt mało na samym rynku. Niektórzy w poszukiwaniu wolnego pisuaru docierają nawet na dworzec PKP. 23.45: Na rynek wjeżdża autokar z piłkarzami, którzy wywalczyli mistrzostwo. - Przepraszamy państwa bardzo, ale nasi panowie piłkarze zdobyli dziś mistrzostwo Polski i pragnęlibyśmy nagrodzić ich chociaż kilkunastosekundowymi oklaskami. Czy nie mają państwo nic przeciwko temu? – pytają klientów ogródków kibice z oczami pełnymi nadziei. Gdy otrzymują przyzwolenie, burza oklasków rozlega się na rynku. - Prawie jak na „Traviacie”! – ekscytuje się jeden z kiboli. 00.05: Zakończenie fety – aby nie robić zamieszania, kibice wychodzą z rynku tak, jak przyszli, czyli parami po chodniku. To był wieczór, który zapamiętają do końca życia... Widzicie, kibice? Można się bawić kulturalnie? Można. Czytajcie „Gazetę Wyborczą”, w przyszłym roku na pewno wydadzą dodatek specjalny „Jak się bawić po zdobyciu mistrzostwa Polski?” Odpowiedz Link Zgłoś
hildark Re: idealna FETA wg Wyborczej 19.05.10, 21:13 Idź precz człowieku z takim "świętowaniem"!!!! To już na stypie potrafi być weselej i bardziej żywiołowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj.plank Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 17.05.10, 15:53 gazeto!? Czy naprawdę wydrukujesz każdą bzdurę, byle tylko przyłożyć Lechowi? I ta bezkompromisowa odwaga Macieja K. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Nikt nie przykłada Lechowi. Lech mistrzem jest! 17.05.10, 16:29 Gazeta tylko wydrukowała wypowiedź słusznie krytykującą brak przygotowania porządkowego, choćby namiastki oraz inne przykłady łamania prawa. I nie o kibiców tu chodzi. Przecież impreza była szykowana od wtorku. I wszyscy się na nią cieszyli. Szkoda, że Ci, którzy tam byli nie powstrzymali przed zniszczeniami innych, którzy też tam byli. Ale tak na prawdę to rola władz. Co innego, jeśli to byłoby czysto spontaniczne przejście kibiców. Ale nie ze wszystkim się zgadzam z autorem. Z 20 tys. ludzi, którzy tam byli, założyć można, że Policja jest wrogiem dla kilku setek. Najwyżej dla tylu. Kibice poznańscy to ponoć, i to od dawna, najbardziej normalna grupa kibiców w Polsce. Sęk w tym, że wśród nich nie zawsze wszyscy są czyści, więc nie można być obojętnym na nieprawidłowości. Aczkolwiek do publikacji z końca rundy jesiennej 2008 mam duże zastrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fyi Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.10, 16:33 Bzdurę...? Przecież to są fakty. Gazeta wymyśliła sobie zniszczenia, oszczane ulice i pijanych troglodytów? Ja rozumiem, że jest sukces i trzeba świętować, ale za jaką cenę...? Lech zdobył mistrzostwo, więc wara od negatywnych głosów w tej sprawie? zamiećmy wszystko pod dywan...? Śmieszy mnie ten lament, że jak ktoś powie coś złego to podnosi rękę na Lecha, największą świętość itd. Otóż nie dla każdego LECH i piłka nożna są całym życiem i jedyną miłością. I postarajcie się to panowie kibice uszanować. Nikt nie odbiera Wam prawa do świętowania, okazywania radości i dumy z klubu, Tylko róbcie to tak, żeby nie było syfu dookoła. Sorry, ale to co pokazaliście w sobotni wieczór na starym, to normalna chamówa i buractwo. I jeszcze Grobelny podpisał się pod tym. Żenada. Miasto tradycyjnie dało d****y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BAX ŁAZARZ Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 21:22 Słuchaj BURAKU byłem na starym więc do mnie też pijesz - jesteś gnidą, jak odwaga Ci pozwoli to powiedz mi to w cztery oczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p pogadamy po juwenaliach IP: 95.108.12.* 17.05.10, 21:27 Kiedy studenci (w przeciwieństwie do kibiców Lecha - bez żadnego konkretnego powodu) będą się zachowywać tak samo, szczać gdzie się da i śmiecić na ulicach. Chyba że tym razem ktoś pomyśli i zorganizuje odpowiednią do ilości ludzi ilość toi-toi i kontenerów na śmieci. Ale o to już chyba nie do kibiców pretensje, co? Zapytaj też tych wielce pokrzywdzonych restauratorów i okolicznych mieszkańców jeszcze wyciągnąć, ile śmieci co weekend wywożą służby z okolic Starego i ile kamienic jest oszczanych, i ile razy musi interweniować pogotowie, a okaże się, że proporcjonalnie do ilości ludzi może było nawet lepiej niż zazwyczaj. > Gazeta wymyśliła sobie zniszczenia, oszczane ulice > i pijanych troglodytów? Gazeta wyolbrzymia co się da, i jak ognia unika zestawienia ilości szkód z ilością ludzi na przepełnionym do granic możliwości Starym, bo okazałoby się że było zadziwiająco spokojnie (co widać w komentarzach policji). A to właściwie kłamstwo. Nie widzę też w tym artykule nawet wzmianki o tym, że Wiara Lecha (choć nie była organizatorem fety na Starym) zobowiązała się pokryć koszty renowacji uszkodzonych rzeźb. Kolejne "przypadkowe" przemilczenie zahaczające o kłamstwo. Dziesiątki tysięcy ludzi uczestniczyły w co tym by nie pisać radosnym wydarzeniu, widziały wszystko na własne oczy, 10x tyle widziało to samo w TV, po czym po fakcie od dziennikarzy GW wszyscy dowiadują się że uczestniczyli w bez mała regularnej bitwie. Nic dziwnego, że człowiek zadaje sobie pytanie ile jeszcze wydarzeń zostało w GW w tak skrzywiony sposób opisanych, i potem nie chce sięgać do informacji z takiej gazety. > Śmieszy mnie ten lament, że jak ktoś powie coś złego to podnosi > rękę na Lecha, największą świętość itd. Śmieszy cię? Bo nie zadałeś sobie trudu wysłuchać drugiej strony. Brawo. Kiedy to "coś złego" poparte jest racjonalnymi argumentami to nikt nie lamentuje. Ale gdybyś przeczytał w poczytnej gazecie serię artykułów niedwuznacznie sugerujących że twoja córka jest dziwką (przy czym dowodem byłoby to, że w zeszły piątek szła za rękę z kolegą z klasy, a anonimowa koleżanka z przedszkola widziała podobną blondynkę wsiadającą do sportowego samochodu), to też by ci się przysłowiowy nóż w kieszeni otwierał. A niestety wiele produktów "wytwórców treści" GW (bo dziennikarzami ich nazwać to obraza dla tych ostatnich) bazuje na takim schemacie. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: pogadamy po juwenaliach 17.05.10, 21:47 Gość portalu: p napisał(a): > że proporcjonalnie do ilości ludzi może było nawet lepiej niż zazwyczaj. > > > Gazeta wymyśliła sobie zniszczenia, oszczane ulice > > i pijanych troglodytów? > > Gazeta wyolbrzymia co się da, i jak ognia unika zestawienia ilości szkód z > ilością ludzi na przepełnionym do granic możliwości Starym, bo okazałoby się że > było zadziwiająco spokojnie (co widać w komentarzach policji). A to właściwie > kłamstwo. Myślę kolego literka, że masz rację. Na tę dozę braku organizacji i taki tłum, impreza nie może zostać oceniona negatywnie. Szkoda, że zabrakło samokontroli wśród imprezujących, którzy mogli powstrzymać tych niszczących. Ale Rynek to zdecydowanie miejsce na taką imprezę z takiej okazji. Jednak artykuł nie do tego się odnosi, lecz jest zarzutem wobec władz miasta. Dlatego wobec przedmówcy możesz napisać, że nie zrozumiał tego co czytał. A tak wychodzi na to, że Ty nie zrozumiałeś tego co przeczytałeś. > Nie widzę też w tym artykule nawet wzmianki o tym, że Wiara Lecha (choć nie był > a > organizatorem fety na Starym) zobowiązała się pokryć koszty renowacji > uszkodzonych rzeźb. > Kolejne "przypadkowe" przemilczenie zahaczające o kłamstwo. Jest temu poświęcony osobny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k0les Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 15:53 A ty co..pewnie jestes jednym z tych debili co to wymachujac szalikiem z piwskiem w reku mysli ze mu wszystko wolno co... to byl sped bydla i tyle!!! Swietowac zwyciestwo to jedno..ale demolowac i niszczyc wszystko po drodze to co innego..niestety to i podobne sytuacje pokazuja kim sa kibice..a przynajmniej pewna czesc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 16:11 Ale konkretnie, jakie wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:54 Część kiboli pokazała kim są tak naprawdę.Zwykłą dziczą,dewastującą zabytki swego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Czy prokuratura się tym zajmie z urzędu ??? IP: 195.20.110.* 17.05.10, 15:58 Dokładnie tak jak w artykule - prokuratura Z URZĘDU powinna się zając tym, że w wyniku zaniedbań władz miasta doszło do zagrożenia zdrowia i życia uczestników tej (nie)zorganizowanej fety. Oczywiście również całą resztą przestępstw (choćby niszczenie pomników i zabytków). Czy prokurator postawi zarzuty Grobelnemu? Bo powinien !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walnij se lufę Re: Czy prokuratura się tym zajmie z urzędu ??? IP: 95.108.25.* 17.05.10, 22:00 Idz sie człowieku leczyć Odpowiedz Link Zgłoś
szmecierecie Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 17.05.10, 16:04 Ze strony "Wiary Lecha": "# Nie niszczymy mienia prywatnego jak i publicznego. # Potrzeby fizjologiczne załatwiamy w miejscach przeznaczonych ku temu. Nie zabrudzamy NASZEGO miasta. # Pamiętajcie, że dla nas barwy są najważniejsze. Jeśli ktoś ma już dość, niech idzie spać do domu. Żadnego tarzania się po ziemi. Pilnujcie też swoich szali. # Przypominamy również o uszanowaniu osób, które przyjadą dziś do Poznania na Noc Muzeów. Pokażmy przyjezdnym, jak bawią się kibole Lecha Poznań." Brzmi ładnie, szkoda że nie wyszło. Oby pokrycie strat wyszło bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.pbg-sa.pl 17.05.10, 16:10 Ciekawe ilu z tych co niszczyli na rynku pamięta co w ogóle robiło w czasie świętowania i czy poczuwają się do tego, żeby dorzucić się do odbudowy rzeźby i fontanny. Odpowiedz Link Zgłoś
jermaczek brawo Maciej 17.05.10, 16:06 Dokładnie tak. Rozumiem, sport, emocje, wygrana, wszystko pięknie, ale czy to usprawiedliwia szaleństwo hordy pijanych wandali na Starym Rynku? Tak się oburzano niewielkim graffiti zrobionym przez anarchistów na elewacji Urzędu Miasta - a kibicom wolno bezkarnie demolować zabytki? Zakaz Marszu Równości uzasadniano obawą o bezpieczeństwo ludzi i mienia - co z publicznym i prywatnym mieniem wokół Starego Rynku, co z bezpieczeństwem ludzi którzy przyszli choćby wziąć udział w Nocy Muzeów? Pamiętam te zbroje, tarcze, pałki, konie, butle z gazem - a teraz "policja zaogniłaby sytuację"? A może zakłóciłaby święto, w końcu Kolejorz Mistrzem Polski, więc trzeba demolować, wrzeszczeć, chlać i w mordę dać każdemu, kto nie chce się przyłączyć. Barbarzyństwo i średniowiecze! Aż strach sobie wyobrażać, co będzie się działo podczas Euro. Może w ogóle policję wyprowadzić na ten czas z miasta, żeby nie zaogniała sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: brawo Maciej IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 16:16 No właśnie co z bezpieczeństwem - jakieś konkrety. Może powiesz, kto się czuł zagrożony? Jak na 100 tys. ludzi i 30 tys. tych, którzy wzięli udział w Nocy Muzeów 40 osób poszkodowanych (i to na własne życzenie) to niewiele. Oczywiście te 40 to o 40 za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: brawo Maciej 17.05.10, 16:52 > 40 osób poszkodowanych (i to na własne życzenie) to niewiele Tak... po co się pchali bez tulipana w ręce? Przecież wiadomo było, że będzie świętowanie. Napisz, gdzie mieszkasz. Moim zdaniem kilkadziesiąt metrów kw. spalonej to żadna strata, za to miasto będzie mi wdzięczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: brawo Maciej IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 19:11 Po pierwsze 40 to o 40 za dużo (ostatnie zdanie) Po drugie nikt z ludzi na Starym Rynku nie napadał na innych (poszkodowani to świętujący kibice) Po trzecie nikt z tych, co byli na Starym Rynku nie chciał nikogo spalić. Różnisz się czymś od tych, których chcesz piętnować? Chyba, że przeszkodzili Ci w Nocy Muzeów? Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: brawo Maciej 17.05.10, 16:35 Wiara Lecha postepuje w bardzo szlachetny sposob. W ich szeregach jest 1000 osob, a wezma odpowiedzialnosc finansowa za cale 100000 ludzi, ktorzy byli na Starym Rynku. A swolocz, ktora wymalowala i zniszczyla budynek urzedy miasta w ogole nie poczuwa sie do naprawy tego, co zepsuli. Marsze Rownosci sa czyms chorym - idzie garstka pedalow, i chronic ich musi kilkuset policjantow. Na Rynku bawilo sie 100000 osob i umialo sie bawic bez udzialu policji. A moze wlasnie dzieki temu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: brawo Maciej IP: *.trzebinia.mm.pl 17.05.10, 16:56 Chroni ich przed takimi obszczymurami z łysymi głowami w niebieskich szalikach. Jakby nie patrzeć zawsze wina Lecha, tfu, Amiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: brawo Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 17:18 > Marsze Rownosci sa czyms chorym - idzie garstka pedalow, i chronic ich musi > kilkuset policjantow. Tylko przed kim musi ich bronić? > Na Rynku bawilo sie 100000 osob i umialo sie bawic bez > udzialu policji. Hehe, faktycznie umiało się bawić. Świetna zabawa była, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziękuje Macieju Re: brawo Maciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 18:54 za to że nazwałeś brak wyobraźni Grobelnego i podległych mu urzedasów. Z własnej (wcale niemałej ) pensji powinien pokryć straty i koszty zniszczeń. Gdyby mały rozumek nie zawiódł - Wiara Lecha nie musiałaby składać się na koszty - bo by ich nie było. Bardzo podoba mi się reakcja Wiary Lecha - pokazuje odpowiedzialność za Miasto kilkakrotnie większą niż wykazuje gospodarz Miasta zwany Rychem Odpowiedz Link Zgłoś
weszpolak Re: Tak się oburzano niewielkim graffiti 17.05.10, 19:09 I słusznie się oburzano - durny anarchista i durny kibol są dokładnie siebie warci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.pbg-sa.pl 17.05.10, 16:09 Temu że kibice zachowywali się jak dzicz nie da się zaprzeczyć (nie wszyscy oczywiście), niestety przykro jest patrzeć, że zamiast kulturalnie świętować kibice musieli się spić i narobić wstydu miastu. W całej Polsce wszyscy dowiedzieli się jak "kulturalnie" świętowali kibice Kolejorza. Niestety alkohol tak wpływa na puszczanie wszelkich hamulców. Osobiście jestem kibicem Lecha i jestem przerażony ilością pijanych kibiców na stadionie i pod stadionem. Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 17.05.10, 16:39 Media klamia i dlatego mamy zly obraz w innych miastach. A jak jest sylwester to niby jest mniej pijanych? A w juwenalia? Niestety, nawet w poznanskiej redakcji GWna pracuja Warszawiacy i nas oczerniaja - dowodem moze byc to, ze w relacji z fetowania pisali o marszu na jakas STAROWKE - gdyby debile byli z Poznania, wiedzieliby, ze nie mamy starowki, a Stary Rynek. I to ci sami ludzie klamia, oczerniaja i wyrzadzaja krzywde kazdemu, kto prezentuje niekoszerne myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
irenamu Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 17.05.10, 16:22 Nie wstyd Wam doskakiwac sobie do oczu,wiadc ze nie macie innych problemow,tylko wypisywac bzdury!! Tez jestem poznanianka i ubolewam na dewastacja jaka miala miejsce na Starym Rynku ale zaraz straszyc Prezydenta prokuratura to mala przesada. Wszystko idzie naprawic a swietowac bylo co!!!!!!!!!!!w koncu to nasz klub wygral i jest Mistrzem Polski i jestem z tego bardzo dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: regnak Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 16:33 Prawo jest prawem. Nie ma nigdzie zapisu, że po zdobyciu mistrzostwa przez piłkarzy można dewastować zabytki, pic w miejscach publicznych, sikać po bramach. Nie mogłem być na starym rynku w ostatnią sobotę, może powinienem wybrać się w tym tygodniu i świętować. Poskacze sobie trochę po pomnikach i fontannach, zdemoluje jakiś ogródek, będę pił gdzie mi się podoba i załatwię się w jakiejś bramie. W końcu nie świętowałem jeszcze mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
anteuszb Zwykła dzicz i pierwotniaki, żadni kibice 17.05.10, 16:34 Kibic to ktoś kto dopinguje, a nie demoluje i naraża na utratę życia oraz zdrowia osoby znajdujące się w bliższym czy dalszym otoczeniu. Niestety tych pierwszych jest mniej, co było widoczne w sobotę w centrum miasta. Zastanawia szczególnie beztroskie podejście władz miasta i prezydenta, bo można było przewidzieć, że niezaleznie od wyniku bedzie się działo. Poza tym kto z wyobraźnią dopuszcza, żeby taka feta odbywała się w centrum miasta. Jest parking przystadionowy, są Łęgi Dębińskie. Otoczyc kordonem postrzelać z szampana i wystawić kramy z grilowanymi kiełbasami, piwem, to by było świętowanie. A tak proponuje może obciążyć odpowiedzialnych stratami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwiazdka31 Re: Zwykła dzicz i pierwotniaki, żadni kibice IP: *.tdi.tktelekom.pl 17.05.10, 18:07 Masz racje, tyle ze u nas wiekszosc usprawiedliwia wandalizm i mozna jeszcze zdrowo oberwac. tak slownie, jak i cielesnie, jezeli wychylisz sie z odmienna opinia. Ja tez uwazam, ze mozna sie kulturalnie bawic i miasto, ktore dysponuje odpowiednimi srodkami na to, moglo taka zabawe zorganizowac, tak jest np. w Niemczch, ale u nas brakuje w wiekszosci wypadkow swiadomosci. Kulturalna zabawa to mniejsze koszty niz demolka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc chodzi o doszukiwanie sie potkniec IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 16:38 nie o rzetelne dziennikarstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www niestety dla kiboli i antypoznaniaków IP: *.173.30.91.tesatnet.pl 17.05.10, 16:44 Pan Maciej Kucharski ma rację, prawo jest dla wszystkich jednakie, ja też cieszę się z Mistrza i z Mistrzem ale nie mam zamiaru niczego demolować, tłumaczenie czyjegoś wandalizmu, głupoty, bezmyślności, pijaństwa i chamstwa, zdobyciem mistrzostwa to przejaw ignorancji i bezmózgowia totalnego, "godnego" tylko kibola, przykre jest i to że nasze władze zachowują się jak pospolici kibole, czas na wielkie zmiany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walnij se lufę Re: niestety dla kiboli i antypoznaniaków IP: 95.108.25.* 17.05.10, 22:11 Kucharski to żaden PAN ino zwykły chłystek piszący za pieniądze zamówione artykuły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x walnij się w lufę i milcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:44 kibolu Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: byłem na pielgrzymce do Częstochowy 17.05.10, 16:55 nie wyobrażacie sobie jak daleko w las trzeba było iść za potrzebą. Zgadnijcie dlaczego? Podobnie usłyszałem o okolicach "kolejki" do Pałacu W Warszawie, okolica ol..a w "szczytnym celu". Ludzie są ludźmi, czasem muszą a jak jest ich x tysięcy to już prawie jak szarańcza. Tak, Wy też. A. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo666.malpa.onet.eu Zaginął portfel 17.05.10, 17:08 A'PROPOS gdyby ktoś w okolicach rynku znalazł portfel (albo dokumenty) prosił bym o kontakt z nemo666@onet.eu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witch ludzie ogarnijcie się IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 17:17 Przepraszam bardzo ale jak waszym zdaniem miał wyglądać stary rynek po spontanicznej radości 30tys osób? Nie przesadzajmy z tymi zniszczeniami, zresztą kibice podobno poczówają się do pokrycia szkód. A z tym łamaniem prawa poprzez picie piwa na ulicach to Pan redaktor przebił wszystko - raz na 17 lat dzieje się coś takiego a Pan czepia się takich detali. Barcelońskie ulice Pan widział po zdobyci mistrzostwa???? To co działo się w Poznaniu nie przekraczało żadnych ogólnie przyjętych standardów. Rozumiem, że nie interesuje się PAn piłką i gardzi tzw kibolami ale litości chyba stać pana na ciekawsze podejście do tematu niż te wypociny powyżej. No proszę aż żal czytać takie bzdury. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek651 Re: ludzie ogarnijcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 17:43 W ogóle nie wiem po co ta dyskusja.Przecież GW i rzetelność dziennikarska to różne rzeczy .I nie tylko w sprawie Lecha ale w każdej i to w całym kraju.Nie kupować szmaty i tyle.A tak na marginesie ogromne brawa dla kibiców na Starym za drogę dla karetki pogotowia.Czegoś takiego nie widziałem nigdy.Tłum rozstąpił się w kilka sekund.BRAWO. Nielicznych wandali wyeliminujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
garfee Re: ludzie ogarnijcie się 17.05.10, 17:54 Więc następnym razem organizujcie sobie tę spontaniczne zbydlęcenie na waszym pięknym stadionie który został właśnie dla takiego bydła zbudowany również za moje pieniądze. I cieszcie się że kilku dupków robi z was frajerów podniecających się "wynikami" i "sportem" a oni tymczasem zarabiając więcej przez rok niż wy przez całe życie pojechało sobie do bukmacherów odebrać premie. Naiwniacy. I jeszcze "oddajcie życie za nasz klub" i tych lalusiów którzy teraz z was leją. A oni jak się znudzą to spakują bejmy i pojadą w cholerę a "wasz klub, wasz honor" zlikwidują albo połączą z "Bojowi" Pipidówa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlx Re: ludzie ogarnijcie się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 18:08 Ulżyło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walnij se lufę Re: ludzie ogarnijcie się IP: 95.108.25.* 17.05.10, 22:03 Idz debilu do lekarza . Bydłem to nazywaj swoją rodzinę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 17:56 zanim coś napiszesz- sprawdź w słowniku, czy się przypadkiem nie ośmieszysz... micnow napisał: > zmiataj muzealny flustracie Odpowiedz Link Zgłoś
gregman77 do oburzonych tym pismem 17.05.10, 18:02 mozecie konkretnie wskazac gdzie napisano nieprawde? przeciez juz sam tytul mowi- chodzi o organizacje, nie o zakaz... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasss.w Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 17.05.10, 19:02 Kibice mistrza Hiszpanii byli jednak bardziej krewcy, niż poznaniacy. Fani "Blaugrany" tradycyjnie fetowali w centrum miasta przy fontannie na Las Ramblas. Feta zakończyła się regularnymi starciami z policją. Służby porządkowe użyły gumowych kul, a 120 osób, w tym 32 policjantów zostało rannych. Nie obyło się bez aresztowań... Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso Apeluję o odrobinę pomyślunku... 17.05.10, 19:03 Obrażanie wszystkich będących na Starym Rynku w sobotę bydłem, dziczą itd. to przesada. Takie samo bydło kłębi się codziennie w marketach, pod dziekanatami, na kolei, w tramwajach... także w kolejkach do muzeów, żeby akurat koniecznie w ten dzień, bo za darmo, zobaczyć sobie ekspozycję. Zostać "kulturalnym"... Ot, nasze społeczeństwo... Na muzea są pozostałe 364 dni w roku, wizyta kosztuje parę złotych, a tak trudno tym "kulturalnym" pozwolić kibicom, a także szerzej- różnym fanom piłki nożnej, cieszyć się tym JEDYNYM, jedynym dniem, którego (ok, przynajmniej w teorii...) nie można sobie kupić??? Czy wyście ludzie powariowali? Feta się kibicom NIEWĄTPLIWIE należała, można było się do niej przygotować? Jak można być tak ograniczonym, żeby sobie planować na ten moment wizytę w Ratuszu albo romantyczną kolację w ogródku? No jak??? Pozostał syf (fuj! ile tam musiało być uryny... ale toi-toi widziałem kilka...) oraz, co by nie mówić, stosunkowo nieduże zniszczenia (bez przesady, naprawdę...). Koszty tego będą niemałe, ale też bez przesady. Ale wiecie co? One i tak powinny być dużo większe!!! Na organizację... Będąc na Starym Rynku nie dopatrzyłem się choćby śladu jakiejkolwiek myśli organizacyjnej związanej z tą imprezą (która powtarzam, się należała i być musiała)! A że najprawdopodobniej impreza się odbędzie to było rzeczywiście wiadomo od wtorku... O tym, żeby się pokazać władze miasta pamiętały i to sobie przygotowały - a co poza tym? NIC! Totalny żywioł!!! I w tym kontekście muszę przyznać, że faktycznie praktycznie nie stało się nic złego i było w miarę bezpiecznie - zdecydowana większość ludzi sprawiała wrażenie stosunkowo normalnych. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu, dodam. Kończąc, bo już chyba za długo. Kibice egzamin zdali na 4-, za to władze miasta, Klub, restauratorzy - na 1!!! Zero wyobraźni, zero pomyślunku. Jak zwykle w tym kraju z wydarzenia, z którego mogło wyniknąć coś fajnego, wyszedł wielki zawód. I to bynajmniej nie jest wina pijanych bardziej lub mniej kibiców - ich można było i należało się spodziewać, w każdej szerokości geograficznej na świecie w takiej sytuacji... I tak samo w każdym zakątku globu przy takiej masie ludzi musi się trafić odsetek oszołomów! W grupie - w większości - podchmielonych, szczęśliwych samców należało się spodziewać z resztą ich większego odsetka. Większy wstyd i hańba dotyczą tych, którzy powinni byli to wszystko przewidzieć, przygotować się do tego, i wycisnąć z tego wszystkiego maksymalne korzyści minimalizując najbardziej jak się da szeroko rozumiane koszty. U nas nie zrobiono NIC... Pewien potencjał po raz kolejny został zmarnowany... A teraz co? Jak w polityce - znów mamy zaciekle walczące między sobą obozy... I ja, przepraszam, co? Mam pomiędzy nimi wybierać? Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek mogło wyniknąć coś fajnego 17.05.10, 19:17 no właśnie. Mój osobisty idol w zarządzaniu przestrzenią na swoim blogu stwierdza"Jednak na pewno jednym z wniosków dla nas płynących jest brak miejsca do organizacji wielkich imprez w centrum. Na razie tego nie przeskoczymy." Świadczy to o tym, że nie umie zarządzać miastem skoro nie ma takiego miejsca, albo nie wierzył w Lecha, skoro tylko on może porwać tłumy. Przed lokalami są bramkarze i nawet oni są wstanie dostrzec tłok w lokalu i nie wpuszczać gdy ktoś nie wyjdzie. Ba nawet każdy z nas robiąc imprezę bierze pod uwagę fakt, że ścian z gumy nie ma. Zawiodłem się na moim idolu, oj oj, oj ty ty! Myślę, że nie jestem jedynym, który z rozsądku nie poszedł na Stary, chętnie bym się pocieszył gdzie indziej z kupią wiary, gdzie wiadomo że zawsze jakiś chlewmistrz się znajdzie. No o ile w ogóle niedzielny kibic jest mile widziany, wśród KIBOLI... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Apeluję o odrobinę pomyślunku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 19:51 Jedno wyjaśnienie w sprawie muzeów: To nie tak, ze "kulturalni" porwali sie do muzeów właśnie wtedy, żeby zaoszczędzić 3 złote na bilecie. Muzea - otwarte cały rok - mają cały rok tę samą ekspozycję. I tylko w trakcie nocy muzeów są tam dodatkowe prelekcje, warsztaty, pokazy i koncerty. Noc muzeów jest imprezą międzynarodową, na całym świecie odbywa się w tym samym dniu. Faktem jest, ze poznańscy muzealnicy powinni byli przesunąć imprezę o dzień/tydzień, prawdopodobnie nie spodziewali się AŻ TAKIEJ fety. Odnośnie zniszczeń: Naprawdę nie są problemem puszki, butelki - ile by ich nie było, wszystko da się wywieźć, nie będzie śladu. Obsikana brama do domu, klatka schodowa - jest ochydna, będzie cuchnąć do czerwca, ale da sie to jakoś przeżyć. Urwana ręka Prozerpiny już na zawsze pozostanie urwana. Konserwatorzy przyczepią i będziemy mieli "Prozerpinę z urwaną i dosztukowaną ręką". Nie wiem, dlaczego nie da się zabezpieczyć zabytków na czas imprez masowych - przecież wiadomo było, co się będzie działio na rynku. Naprawdę nie można jakoś osłonić, odgrodzić rzeźb, poza tym ustawić odpowiedniej liczby toi toi na każdej pierzei? (koniecznie zabezpieczonych, już widziałam zabawy w rozkołysanie i przewracanie toi-toi z człowiekiem w środku). Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Apeluję o odrobinę pomyślunku... 17.05.10, 19:57 Moja ocena kibiców: 3+. Ten plus za chęć pokrycia - choćby w części - strat, i potraktowanie karetki. Reszta dość przeciętnie, ale z ukierunkowaniem na wzrost. Niestety miasto organizacyjnie poległo. Kolejna porażka - całkowity brak policji. Mam żal do tej części normalnych kibiców, wokół których miały miejsce demolki, że wcale nie reagowali. Oczywiście, niemała część strat to efekt obecności gigantycznego tłumu, a nie celowej dewastacji, ale jest też wiele innych przykładów. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Apeluję o odrobinę pomyślunku... 17.05.10, 21:13 Poza pierwszym akapitem o Muzeach i odwiedzających je, a także minimalizowaniu dewastacji, to się zgadzam. Ta okazja została medialnie wykorzystana przez prezydenta. Ale nie zrobił tego co powinien dla ochrony tych kilku wrażliwych zabytków. I wcale nie uważam, że Stary Rynek jest złym miejscem na tego typu spotkania. To najcentralniejsze centrum miasta, miejsce gdzie Poznaniacy chcą być razem ciesząc się. Słowa żalu do bawiących się i nie dewastujących już wyraziłem wyżej. Można było strat uniknąć stosując zbiorową samokontrolę, jak to się dzieje choćby na meczach. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetatochuje Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 17.05.10, 21:02 gazeta jak zwykle jedzie na Lecha, to normalne w ich przypadku, same negatywy a żadnych pozytywów nie widzą, zdobylismy mistrzostwo i to sie liczy, a nie jakaś urwana ręka i takie tam drobnostki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: 195.24.248.* 17.05.10, 23:44 Naprawdę tak trudno przeczytać artykuł? Gazeta pisze w tym artykule że prezydent miasta zorganizował imprezę masową na zasadzie sprowadzenia dużej ilości osób w jedno miejsce i nie zapewnił rzeczy które na imprezach masowych są wymagane. O tym jest ten artykuł. Nie o kibolach, kibicach itp. Wiem że wy już wszędzie chcecie widzieć ze Gazeta was nienawidzi ale przeczytajcie chociaż artykuł zanim zaczniecie się wypowiadać. Jest oczywiście wzmianka o zniszczeniach, ale nie skupia się na tym że źli kibice zrobili rozpierduchę tylko że została zorganizowana impreza masowa bez zabezpieczenia i przy takiej ilości ludzi straty i tak są małe. Ale kibice przestali zauważać że z ich strony nie zawsze jest wszystko tak cudownie jakby to chcieli przedstawiać co nie zmienia faktu że za szkody odpowiedzialny jest w tym wypadku nie bawiący się tłum tylko człowiek który tą imprezę zorganizował. Poza tym całkiem realne jest że jeśli Lech awansuje do fazy grupowej LM, to przez zastrzyk finansowy będzie mógł z roku na rok coraz bardziej odstawać od reszty klubów w Polsce. Więc jeśli co roku tak będziecie świętować to za parę lat będziecie mieć ładne reprodukcje zabytków. Odpowiedz Link Zgłoś
arielka2 Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy 18.05.10, 08:34 To był świetny pomysł, młodzi ludzie mieli możliwość wykrzyczeć swoją radość, nie było burd jestem jak najbardziej za... sama jestem matką i już mam dorastającego wnuka i myślę,że jak takie imprezy będą pod dyskretną kontrolą a zarazem okaże się wyrozumiałość dla kibiców to będzie zawsze świetnie...ci co tak pomstują chyba zapomnieli jak byli młodzi i też w nich wrzała krew... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yaja Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.opera-mini.net 18.05.10, 16:16 Gazietka jak zawsze wali scieme...najpierw byl anonimowy funkcjonariusz cba który mowil jacy to kibole sa bee bo jedzą tatara. A teraz niby dają list czytelnika...ta Maciej Kucharski anonimowy :) znaleźli frajera który firmuje kolejny paszkwil na kibicow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny poznaniak Re: Po fecie: chodzi o organizację, nie o zakazy IP: *.icpnet.pl 19.05.10, 02:34 Nie obchodzi mnie, czy gromadzi się 500 osób czy 500 tysięcy, ani czy są to kibice cieszący się wygraną, wyładowujący frustracje po klęsce (ciekawe, jak by się wtedy zachowywali i jak służby miejskie były na to przygotowane), anarchiści, narodowcy, czy uczestnicy pielgrzymki. Od każdej z takich grup oczekuję (fakt, nieco naiwnie) takiej samej elementarnej kultury, poszanowania prawa, odróżniania spontanicznej zabawy od chamstwa, wulgarności, bezczelności i nieodpowiedzialności. Sam świętuję rozmaite okazje w granicach akceptowanych przez otoczenie i zazwyczaj nie przeszkadza mi to świetnie się bawić, a jeśli nawet przeszkadza - to szukam stosownego miejsca i form, by się naprawdę wyszaleć bez szkody dla innych. Przy okazji imprez masowych (nie "zgromadzeń") od władz mojego miasta oczekuję przede wszystkim sprawności, odpowiedzialności, przyzwoitego choćby przygotowania na to co przewidywalne i stosownego reagowania na nieprzewidywalne. Że o profesjonalizmie, legalizmie i nierobieniu mi wody z mózgu po fakcie nie wspomnę. Jak ktoś tego nie potrafi, niech lepiej odda władzę, nie bierze się za to czego nie potrafi (a co grozi ofiarami w ludziach i znacznymi stratami we wspólnym majątku) i niech nie liczy na mój głos. Cieszą mnie i zwycięstwa sportowców z mojego miasta (np. krajowe mistrzostwo Lecha), i atrakcyjne imprezy w poznańskich muzeach (np. udział w europejskim cyklu Nocy Muzeów). Jedne i drugie mogą czynić życie bogatszym i radośniejszym, sprawiać, że "tu warto żyć" - pod warunkiem, że Ktoś kto za to w moim mieście odpowiada (i bierze za to naszą kasę) będzie robił to, co do niego należy, to co obiecał i to czego wymagają okoliczności. W "Noc Muzeów" pracowałem w jednej z miejskich placówek kulturalnych, by ludzie którzy tego dnia znaleźli czas na kulturę (być może obok sportu) czuli się usatysfakcjonowani, a nie rozczarowani, zażenowani, czy wręcz "olani", jak wielu na Starym Rynku i w jego okolicach). Po pracy liczyłem na powrót do domu "okolicznościowym" tramwajem "M" po 23:00. I na odrobinę z atmosfery radosnej ulicznej fiesty. To co ujrzałem nie było może kataklizmem, ale też daleko odbiegało od moich oczekiwań. Do tego pustawy tramwaj "M" dwa kolejne przystanki (na drugi biegłem) w zatłoczonym centrum przejechał bez zatrzymywania się. Jedyny autobus miejski, który przejechał w pobliżu przed północą, zapchany był do pełna kibicami. Do domu - w pobliżu stadionu Lecha - wracałem pieszo. Czułem wszystko, tylko nie radość... Odpowiedz Link Zgłoś