Dodaj do ulubionych

Poznań ma już dość zalewanych ulic

09.08.10, 23:21
A co do jasnej anielki z ul. Umultowską - jedynym utwardzonym wyjazdem z
kampusu Morasko i os Rózany Potok?? o tym żaden decydent nie pomyśli? Co do
tamtych ulic, to można je objechać, ominąć.. a tu nie można wogóle wyjechać!!
To zakrawa na super szyderę, aby w XXI wieku część wielkiego miasta po każdym
większym deszczu była odcięta od świata... i to część , gdzie znajdują się
budynki największego "zakładu pracy" w tym mieście...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ryszart Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.08.10, 23:36
      A co z ulicą Strzelecką? Kamienice przy niej są regularnie zalewane.
      Sudzienki na ulicy nie są regularnie czyszczone. Trzeba solidarnie
      protestować to może Aquanet - spółka z miastem zacznie w końcu
      wypełniać swoje obowiązki. Albo przy następnych wyborach lokalnych
      zagłosujemy na kogos innego.
      • makoshika Kobylepole - dramat. Obejrzyjcie: 10.08.10, 23:52
        www.youtube.com/watch?v=oMQjeUCD_XE
    • Gość: zenek Do listy trzeba dodać Szydłowską IP: 95.108.69.* 10.08.10, 00:09
      na odcinku Wołyńska - Lazurowa (okolice z rzadka używanego postoju Taxi).
      Ten krótki odcinek to jedyny dojazd na Bonin, a podczas silnych ulew samochody
      muszą jeździć po trawniku przed Uniwersytetem Przyrodniczym, bo ulicą się nie da.
      Centralnie pod tworzącym się jeziorem jest kratka burzowa, ale albo jest
      zapchana albo nie daje sobie dary z odprowadzaniem rzeki, która płynie z
      Lazurowej, Błękitnej i Szydłowskiej (wszystkie mają spadek w tym rejonie).
    • Gość: Poznaniak Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 00:25
      Hurra !!! dzięki za tekst Gazeto !!! w takich chwilach jestem z Was dumny, bo to
      w takich prostych i niby błahych sprawach jest wiele do zrobienia w Poznaniu. To
      prewencja, by w przyszłości na Baraniaka czy Katowickiej nie było drugiej
      Bogatynii, bo na ulewy musimy się wcześniej przygotowywać tak, by ludzie na
      tracili majątku, a ulice były przejezdne. Przydałoby się także wstrząsnąć firmom
      Ataner, której garaże przy Katowickiej tonęły w tym roku kilkukrotnie i to
      (ponoć) pomimo zainstalowania klap zwrotnych w kanalizacji. Czy to prawda, że
      wszystkiemu winien jest brak prawobrzeżnego kolektora (właśnie under
      constraction)? Czy to tylko wygodna wymówka, by nie remontować źle wykonanej
      kanalizacji (różnice wysokości sprawiające, że jedne garaże są zalane a inne
      nie, w jednych kratki pracują normalnie, a z innych wybija woda w tym samym
      czasie). Może ktoś w końcu tym się na poważnie zajmie zanim kilka bloków podmyje
      tak, że będziemy mieć katastrofę budowlaną a la Bogatynia czy Lanckrona !!!
    • piter_wlkp Po każdej ulewie pracownicy ZDM powinni 10.08.10, 00:29
      ruszyć w teren i sprawdzić gdzie woda nie odpływa z ulic. Jest tyle
      miejsc regularnie zalewanych po każdej ulewie, tyle odcinków ulic ,
      gdzie tworzą się wielkie kałuże, ale czy ktoś się tym interesuje ...
    • pawel250111 Czy to aby nie pomyłka w adresie winnych ? 10.08.10, 08:42
      A co robi Aquanet ? Czy to nie do nich należy dbałość o sieć
      kanalizacji ? Przecież dopiero wywalczyli opłatę za deszczówkę.
      Tymczasem zamiast zająć się Poznaniem to czytam,że ta spółka miejska
      kupiła udziały w przedsiębiorstwie wod-kan w .... Pniewach ! Czy po
      to aby kreować kolejne inwestycje , na podstawie których podnoszone
      są co roku opłaty za wodę i ścieki ? Może wreszczie ktoś
      zainteresuje się dlaczego miejska spółka nie spełnia miejskiej roli
      tylko myśli o ekspansji i akwizycji ? Popatrzcie po mieści czy widać
      wozy czyszczące studzienki i rury . Głogowska zapada się średnio raz
      na miesiąc ( pomimo gruntownego remontu-tak przynajmniej zapewniano)
      chyba w latach 1998-1999 a panowie prezesi przy akompaniamencie
      radnych-bezradnych bawią się w politykę mocarstwową. Weźcie się do
      roboty bo macie służyć miastu i jego mieszkańcom a nie gminom.
      Chyba,że macie ochotę na zmianę pracy na Pniewy,Buk czy inne
      misteczko.
      • makoshika Pora przewietrzyć Aquanet. Sami kumple, 10.08.10, 23:55
        a rączka rączkę myje.
    • tomashec Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 09:15
      Za te zalania, szczególnie przy Malcie to drogowcy powinni z płaskiej dostac
      od każdego poznaniaka. Co za tandeciarze, co za amatorzy, gdzie oni się
      uczyli? Na wspaniałej polibudzie? Co można myśleć zatem o kadrze dydaktycznej?
      Pateroki i tyle, nie umieją nawet drogi zrobić
      • piter_wlkp A co ma do tego politechnika ? 10.08.10, 09:38
        Możesz ukończyć najlepszą politechnikę na świecie, a podejmując
        pracę szybko uzmysłowisz sobie, że budżet , terminy i zdanie pana
        prezesa są ważniejsze niż mądrości które zdobyłeś na uczelni
    • gall.anonim.pn Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 09:40
      Wydaje mi się że przyczyny są trzy, na co dam przykłady:

      - osoby odpowiedzialne za konstrukcje ulic to dupy wołowe. Jeśli
      przed remontem ulicy Baraniaka i budową centrum handlowego ulica nie
      była zalewana a obecnie jest, to oznacza że ktoś coś maksymalnie
      spaprał. Zadaniem chyba prokuratora jest zbadanie kto (bo to
      stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym), choć jak znam naszych
      włodarzy miasta to pewnie orzekną że w takich wypadkach ma
      zastosowanie prawo o żegludze śródlądowej.

      - osoby odpowiedzialne za budowę ulic mają dwie lewe ręce. Na ulicy
      Wojska Polskiego, na odcinku od ulicy Dojazd do Podolańskiej tworzyły
      się kałuże które były utrapieniem pieszych, bo na tej ulicy samochody
      musiały rozbryzgiwać wodę (wąska ulica z intensywnym ruchem, więc
      samochody nie mają się jak minąć). Niedawno zrobiono tam remont,
      położono nową nawierzchnię, tyle że pofalowaną i bez spadu, więc
      samochody znów widowiskowo rozbryzgują pióropusze wody.

      - Aquanet to śmierdzące lenie. Jak sobie przypominam za Gierka i za
      Jaruzela czyszczono guliki i to chyba trzy razy w roku. Mieszkałem
      wtedy na Łazarzu i pamiętam czyszczenie na Kasprzaka (przy zbiegu z
      Matejki). Trwało to kilkanaście minut i było niemałym wydarzeniem dla
      pobliskiej dzieciarni :-) A obecnie? Nie przypominam sobie kiedy
      ostatnio kiedykolwiek widziałem ich czyszczenie (podobnie jak nie widzę już polewaczek czy samochodów ze szczotkami czyszczącymi
      pobocze ulic). Widocznie w mieście know-how czegoś takiego robić już
      nie trzeba.
      • emissarius Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 10:29
        gall.anonim.pn napisał:

        > Jeśli
        > przed remontem ulicy Baraniaka i budową centrum handlowego ulica nie
        > była zalewana a obecnie jest

        Przebijałem się przez zalaną ulicę Baraniaka wtedy, kiedy nie było tam jeszcze centrum handlowego, tylko jednostka wojskowa i skład drewna, a sama ulica nazywała się Majakowskiego. Zalewanie tego obszaru to już zwyczaj, taka nowa świecka tradycja.

        Podobnie zwyczajowo - już od lat, po każdej większej ulewie - widowiskowo wybijają studzienki na Dolnej Wildzie. Tak samo czymś "naturalnym" jest zalane przejście podziemne na dworcu PKP, i wiele innych miejsc w Poznaniu, które wszyscy znamy. To takie nasze miejskie barometry wskazujące, że naprawdę solidnie lało.

        > czyszczono guliki i to chyba trzy razy w roku. Mieszkałem
        > wtedy na Łazarzu i pamiętam czyszczenie na Kasprzaka

        Teraz również studzienki są "czyszczone", ale tylko prądem spływającej wody deszczowej. Podobnie koryto rzeki jest przeglądane dopiero po powodzi.
        • marek.es Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 12:38
          Tylko,że wtedy okolica była wolna od betonu i woda miała w co
          wsiąkać.Widziałeś żeby zalało np. os.Piastowskie, albo os.Przyjaźni?
          Woda zalała jedynie nowe osiedle Atanera, które oddzieliło się
          muurem (czyli zbudowali tamę) od położonego wyżej os.Pod
          lipami.Tylko,że wg. obecnych standardów to co tam jest, to po prostu
          marnotrawstwo terenu.Nową tradycją Poznania staje się budowanie
          gigantycznych centrów handlowych, osiedli i stawianie na to,że jakoś
          to będzie. Zwolennikiem takich rozwiązań jest ulubieniec władz
          miasta dr Krych. Parę lat temu na pytanie, czy CH Malta nie
          zablokuje ruchu na JP II, odpowiedział błyskotliwie: mam nadzieję,że
          nie! Dodatkowo polityka Poznania w dziedzinie zarządzania gruntami
          poszła w dziwnym kierunku. Zamiast uzbroić teren, skomunikować go
          linią tramwajową z resztą miasta, wyznaczyć siatkę ulic, a dopiero
          potem wystawić działki na sprzedaż, miasto poszło na inne
          rozwiązanie. Sprzedaje teren deweloperowi. Ten buduje tam blok lub
          osiedle, nie przejmując się koniecznością zapewnienia 1,5 miejsca
          parkingowego na mieszkanie (norma w cywilizowanych krajach-u nas to
          chyba zalecenie). Najważniejsze,żeby w zgodzie z przepisami
          odległość między budynkami była większa niż 10 m. Nie ma miejsca na
          ulicę, chodnik? Straż pożarna nie może podjechać pod palące się
          mieszkanie (Naramowice)? Wyjazd z osiedla trwa godzinę? Coż,
          widziały gały co brały!
          • emissarius Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 13:57
            Najogólniej - nie sposób nie zgodzić się z Twoimi argumentami.

            Dodam tylko na marginesie:

            Nowe inwestycje w rejonie Baraniaka i Katowickiej oczywiście jeszcze bardziej pogorszyły istniejącą tam sytuację, która wcześniej też nie była najlepsza - zdarzały się podtopienia.

            Zgoda co do deweloperów i centrów handlowych, jednak przyznajmy uczciwie, że nie jest rolą dewelopera dbanie o właściwe skomunikowanie nowego osiedla, czy też budowa dróg dojazdowych.

            Wszystko to są obowiązki miasta, i to ono jest za to odpowiedzialne - już na etapie wydawania decyzji i pozwoleń. Już wówczas powinno się rozważyć wpływ inwestycji na okoliczną infrastrukturę, komunikację, transport, zieleń, kanalizację, zrównoważony rozwój przestrzenny i wreszcie - bezpieczeństwo.

            Tymczasem w naszym mieście oferuje się deweloperowi teren, co do którego nie ma jasnych planów zagospodarowania, a jego część figuruje w planach jako... park. Kiedy zaś powstaje osiedle - zaczyna się walka o drogę, komunikację, niwelowanie społecznych konfliktów itp. To stanowczo zbyt późno.

            I jeszcze w temacie kanalizacji:

            O ile mi wiadomo [nie jestem ekspertem] - nie istnieje skuteczna sieć, która potrafiłaby odprowadzić taką ilość wody, z jaką mieliśmy do czynienia ostatnio. Lokalne podtopienia z całą pewnością będą się zdarzały. Jednak...

            Znając od lat słabe punkty naszej sieci - powinniśmy starać się stopniowo je eliminować. Tymczasem mam wrażenie, że po każdej większej ulewie, naprawieniu ewentualnych szkód i usprawiedliwieniu indolencji - nasze działania ograniczają się głównie do złudnej nadziei, że to się więcej nie powtórzy.

            Rację miał też gall.anonim.pn - wyżej, że najpewniej kiepsko dba się o już istniejącą infrastrukturę kanalizacyjną, skoro deszcze obnażają jej zaskakującą niewydolność.
            • marek.es Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 18:59
              Ciekawe,że problemy są widoczne dla poznaniaków-forumowiczów. Ba!
              Mają na nie czasami proste rozwiązania.Tylko nasi dzielni włodarze
              ich nie dostrzegają. Mało tego, nasze problemy wydają się być dla
              nich zaskoczeniem! Są projekty, których miasto broni jak
              niepodległości(zabudowa parku Wodziczki - ewentualnym mieszkańcom
              gratuluję drugiej Wenecji), lecz wiele jest takich, do których
              urzędnicy serca nie mają (np.przebicie drugiego oczka w wiadukcie
              Kościelna-nad Wierzbakiem).Wracając do zalewania tych samych
              fragmentów Poznania.Przykład z Warszawy. Czy słyszałeś o zalaniu
              tamtejszego śródmieścia? Bo ja nie. Zalewa im zawsze jakieś
              wygwizdowa i peryferie. Centrum jakoś nie. System kanalizacyjny
              zaprojektowany i wykonany na przełomie XIX i XX wieku ciągle działa!
              Powstańcy warszawscy z niego korzystali.Dlaczego? Bo projektanci
              byli dalekowzroczni.100 lat i działa! Układ kanalizacyjny Poznania
              pochodzi z czasów pruskich. Wtedy Wilda,Łazarz,Jeżyce i inne to były
              wioski pod miastem.Jak widać to, co prusacy zrealizowalli 100 lat
              temu ciągle działa. Nasze pętle tramwajowe są wyznacznikiem końca
              myślenia o Poznaniu. To myśl z lat 50-70. Dalej już typowa
              partyzantka.Czas najwyższy na ludzi, którzy widzą Poznań za lat 50
              lub 100, a nie w 4-letnich kadencjach!
              • emissarius Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic 10.08.10, 23:28
                Po raz kolejny nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Chociaż Warszawę ostatnio nieźle podtapia, a już Złote Tarasy mają taką atrakcję w standardzie. No, ale to przecież nie starówka, zgoda.

                marek.es napisał:

                > Ciekawe,że problemy są widoczne dla poznaniaków-forumowiczów. Ba!
                > Mają na nie czasami proste rozwiązania.Tylko nasi dzielni włodarze
                > ich nie dostrzegają. Mało tego, nasze problemy wydają się być dla
                > nich zaskoczeniem!

                Jeśli jesteś uważnym obserwatorem - bez wielkiego trudu zauważysz, że tego rodzaju fora jednak czytają nie tylko dziennikarze, co naturalne, ale także nasi wybrańcy - w tym niektórzy samorządowcy. Czy wyciągają z tego wnioski? Dziennikarze wykorzystują niektóre tezy z forów podczas konstruowania nowych tekstów. Ba, ukazują się czasem artykuły "na zamówienie", których celem jest także wywołanie dyskusji np. na temat określonego projektu.

                Problem w tym, że nasze forumowe "bajania" rzadko schodzą poniżej dość wysokiego poziomu generalizowania, abstrahowania, fantazjowania a czasem - zwykłej ignorancji. To także jest potrzebne. Rzeczywistość jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Tu nawet najwspanialsze wizje i projekty muszą stawić czoła argumentom natury ekonomicznej, prawnej, organizacyjnej, i skazane są na porażkę, jeśli tylko ich realizatorzy nie wykażą się odpowiednią dozą determinacji, wiedzy i organizacyjnego sprytu. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze argumenty natury nieformalnej, ambicje i układy. Bo przecież sama wizja, czy projekt to dopiero początek drogi. Jednak bez tej wizji - nie można racjonalnie podróżować, ani tym bardziej odpowiedzialnie aranżować przestrzeni miejskiej, to jasne.

                I nie chodzi tu o wizje 4 letnią, jak słusznie zauważyłeś, tylko o znacznie szerszą perspektywę.
    • imanust zrzut wód z ulic do jeziora 10.08.10, 10:48
      pamietam takie haslo z jednej z manif: kaczor do wora,a wor do jeziora!
      teraz mozna by podstawic dowolne nazwisko decydenta i skandowac pod zdm czy urzedem.
      jak sadze p. skalecki reprezentuje poziom swiadomosci ekologicznej myjacych na plazach swoje samochody. z wypowiedzi wynika, ze dla niego zrzut bezposredni sciekow deszczowych z ruchliwej ulicy oraz okolicznej infrastruktury drogowej, a zapewne przy okazji i innych zrodel, do jeziora malta nie stanowi problemu.
      po prostu wzorem zatoki meksykanskiej czy wod Chin bedziemy zbierac paleczkami rope i oleje z powierzchni Malty. najlepiej w czynie spolecznym. i jeszcze miasto sie wykaze zaangazowaniem ekologicznym :P

    • lukask73 A propos Bogdanki 10.08.10, 14:05
      Czy ktoś ma lub wie, gdzie można uzyskać jakiekolwiek materiały
      dotyczące cieków podziemnych, głównie sztucznych na terenie miasta?
      Przykładowo chodzi o dolny odcinek Bogdanki, Wierzbaka, Piaśnicę itp.
    • Gość: Kurcz Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic IP: 109.243.25.* 10.08.10, 14:36
      > A co do jasnej anielki z ul. Umultowską - jedynym utwardzonym
      > wyjazdem z kampusu Morasko i os Rózany Potok?? o tym żaden decydent
      > nie pomyśli?
      Myśleć myślą, ale są ustawione osoby protestujące przeciw takiej ekstrawagancji.
      Byle nie tramwaj czy równy asfalt aby motłoch bez terenówek mógł się dostać na
      świetlane osiedle
      • Gość: ataman Re: Poznań ma już dość zalewanych ulic IP: *.man.poznan.pl 11.08.10, 08:45
        To nie tak.
        Umultowska jest zalewana na odcinku od os. Batorego do torów kolejowych, a ci
        nawiedzeni chcą mieć dzicz na wysokości osiedla Różany Potok, czyli protestują
        przeciwko utwardzeniu odcinka Umultowskiej, który teraz jest polną drogą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka