hauserova
23.08.10, 11:51
Wiem, wiem, to niekoniecznie moralne. Jeszcze się nie zdecydowałam, ale
rozważam taką możliwość, pomna nieprzyjemnych doświadczeń z poprzedniego
porodu - może uda mi się uniknąć nerwicy szpitalnej. No więc bardzo proszę o
informację, ile aktualnie wkłada się do koperty (o ile to w ogóle przebiega na
zasadzie wręczania koperty...) położnej, którą prosi się o bycie przy
porodzie, a ona akurat nie ma dyżuru. I jak takie umawianie się i opłacanie
przebiega? Będę bardzo wdzięczna za wiadomości!