mrmarchpane
01.10.10, 12:35
Ja tam widze przejaskrawienie sytuacji...
Konduktor niby stoi na poczatku skladu na stacji... wiec mogl poprostu nie widziec nieotwartych jednych drzwi, gdzies dalej w skladzie. A skoro nie widzial tego na stacji to jak niby mial wstrzymac odjazd pociagu? Mogl tez to olac, widzac, ze nikt sie z drzwiami nie szarpie.
W tekscie o fajtlapach tez nie widze nic zlego o ile byli tam jacys mlodzi faceci. Wkoncu kazdy wie, ze takie drzwi prosto otworzyc nawet jak sa zamkniete. Nieraz jak jezdzilem zdarzaly sie sytuacje, ze drzwi sie nie otwieraly i trzeba bylo im pomoc.