Gość: piko
IP: *.krobia.sdi.tpnet.pl
23.02.02, 14:28
Ostatnio kupiłem Fruxy(czipsy) w markecie Real a w nich oprócz zwykłej
zawartości były mysie odchody ( to nie żart ) Jak się okazało paczka była
nagryziona przez myszki. Kiedy poinformowałem o tym obsługe marketu, to
najpierw było coś w rodzaju przedstawienia cyrkowego, panie uśmiały się prawie
do łez ( mi wcale nie było do śmiechu ) a potem wytłumaczone mi , żebym spływał
bo u nich w markecie takich stwożonek nie ma...