wlodzimierz_nowak
10.03.11, 10:06
Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne, że ok. 2020 w Polsce będzie brakowało 1,3 mln pracowników. A gospodarka rośnie i rosnąć musi (w końcu zadłużamy się nieustannie z takim założeniem), więc pracowników będziemy potrzebowali więcej, a nie mniej. Trochę się uzupełni podaż pracowników wydłużeniem wieku emerytalnego. Ale nie wszystko.
Tymczasem jesteśmy społeczeństwem zamkniętym, ksenofobicznym, "nie mam problemu z innymi, biedniejszymi nacjami, byle nie koło mnie", byle zostali u siebie. To współczesna forma rasizmu ex definitiae A jeśli imigrant jest muzułmaninem...? Lęki w Polsce należą do najsilniejszych w Europie. Twierdzę tak w oparciu o jeden z najsilniejszych sprzeciwów wobec członkostwa Turcji w UE w polskim społeczeństwie.
W Polsce piszemy sobie o brudzących Cyganach, o niewpuszczaniu "czarnych" do lokali, o islamskiej zarazie. Wielu ludzi to burzy, ale wielu to aprobuje. Lubimy leczyć nasze kompleksy na innych.
Jednak jeśli już dzisiaj nie zaczniemy równocześnie pracy nad naszą tolerancją i przygotowania programów adaptacyjnych dla imigrantów, to nie uda się około 2040 (w drugim pokoleniu imigrantów) uniknąć scenariusza paryskich przedmieść. Obserwowałem to mieszkając jako dziecko i chodząc do szkoły, a później pracując na Zachodzie łącznie 8 lat życia.
I dzisiaj właśnie dowiedzieliśmy się, że to nie nastąpi za 10 lat, ale wkrótce. Wczoraj dowiedziałem się, że mój znajomy obecny na tym forum założył firmę i masowo rekrutuje chińskich robotników do prostej produkcji fizycznej. To już się zaczęło i jest nieuniknione! Myślmy jak wyciągnąć pozytywne wnioski z doświadczeń Zachodu. Po postawie rządu PO widać, że nic nie zamierzają robić, ustawa wejdzie po cichu do Sejmu, imigranci zaczną napływać po chichu, nie będzie żadnej edukacji. Po prostu Europa Zachodnia lat 60-tych. Minister Miller mówił o ściąganiu specjalistów, wykwalifikowanych itd. Tam też tak myślano. A rzeczywistość była prosta - na stanowiska lepiej kwalifikowano pracodawcy woleli zatrudnić "swojego" o niedoskonałych kwalifikacjach, niż ściągać imigranta. I tak imigranci uzupełnili lukę w najtańszych miejscach pracy. 30 lat to działało, ale dzieci i wnuki imigrantów zbuntowały się przeciw traktowaniu ich jak przedmioty, zaczęli się buntować, tworzyć własny świat, propagować agresję w obronie przeciw agresji silniejszych białych, na to wchodzi ekstremizm islamski, który takich warunków potrzebuje jak bakteria osłabionego organizmu. Polska 2040? Nie dziękuję. Skończcie z aprobatą dla dyskryminacji. Z tym trzeba aktywnie walczyć. Od dziś!
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9229806,_Chcemy_sie_bardziej_otworzyc_na_imigrantow____Jerzy.html