Dodaj do ulubionych

Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda

01.04.11, 23:04
Jest różnica pomiędzy poszukiwaniem prawdy a desperackim poszukiwaniem dziur w wizerunku. Poznań może i nie jest święty, ale jest dokładnie taki jak inne miasta w Polsce, tylko dziennikarzy mamy wrednych. Powiem wprost - brakuje Wam patriotyzmu lokalnego, bo w Poznaniu dzieje się tyle dobrego, że można by książkę napisać.

Swoją drogą kilka lat temu pisałem do was w sprawie nieprawidłowości przy przyjmowaniu studentów na uczelnię - a byłem świadkiem - nie zainteresowaliście się tematem. Chyba nie dlatego, że sprawa dotyczyła wydziału, który kończył każdy poznański dziennikarz?
Obserwuj wątek
    • podszyta_wiatrem Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda 01.04.11, 23:41
      Może nie potrafię spojrzeć na moje miasto obiektywnie, ale nieodmiennie mam wrażenie, że z wszystkiego, co się dzieję źle w Poznaniu, robi się od razu afera na skalę krajową.
      • Gość: jan a.p. wieczorek Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 23:57
        mowienie prawdy jest, oczywiscie, czyms wspanialym, ale w przypadku GW w Poznaniu mamy do czynienia z ustawicznym nadmuchiwaniem kazdego zlego newsa do rozmiarow zeppelina. Poza tym, red. Kompowski, wie pan dobrze, ze nie tylko wazne jest co sie mowi, ale tez jak sie mowi. Jesli przedstawia pan wydarzenia w takim sosie, kondensujac tylko zle rzeczy, nie przedstawiajac racji innych stron, poza my-poznaniacy, to pan klamie. Rzeczywistosc jest inna i dobrze o tym wiecie. Jeszcze troche i Grobelny bedzie noszony na rekach, jako jedyny obronca dobrego imienia miasta, walczacy z takimi pseudodziennikarzami jak wy. Nie czytaja was tylko merglery i rozbraty, i pewnie niedlugo ci czytelnicy dadza sobie spokoj z taka smarkateria i pismactwem rzucajac gazete do kosza. Czy to jest nietolerancja? To jest sprzeciw przeciw propagandzie, bo z dziennikarstwem juz dawno macie malo wspolnego.
        • Gość: gosc Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 02.04.11, 19:17
          facet ty bredzisz
          • Gość: vos90 Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: 79.173.0.* 02.04.11, 20:46
            oj ale dużo wniosłeś do dyskusji.... pffff brudas
          • Gość: jan a.p. wieczorek Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 21:21
            @gosc Jesli ja bredze, to co mozna powiedziec o red. Kompowskim? Zawsze zastanawialem sie, co upowaznia takich ludzi jak on do uzywania moralizatorskiego tonu, prawie biblijnego. Wiedza? Doswiadczenie? Talent? NIc takiego z jego tekstow nie przebija, co wiecej, to same kalki i banaly. Jesli uznaje sie za wojownika prawdy o Poznaniu, prawdy, ktora nas wyzwoli, oczywiscie, dlaczego nie przyzna sie do tego, ze on i jego koledzy bardzo selektywnie podchodza do podawanych "prawd". Wiemy, ze jest "prawda z Czerskiej", czyli zmieniajace sie jak w kalejdoskopie stanowisko, np w sprawie OFE, slynne juz mieszanie komentarza z informacja i tzw dziennikarstwo sledcze, ktore lamie oskarzonym w GW zycie, po czym okazuje sie, ze to byly wydmuszki, np. korupcja w poznanskiej policji ze Smolarkiem w tle. To samo mamy w przypadku serii rewelacji o Poznaniu. Jesli skupienie sie na kilku negatywach w sposob niesamowicie natezony, pelne oskarzen i insynuacji ma byc oddawaniem zycia miasta, wyeksponowanie negatywnej roli Grobelnego jako winnego calemu zlu, zbawczej misji M-P etc, to, wybaczcie, ale nie jest to dziennikarstwo i warto czasem spojrzec nie tylko na rece wladz, ale takze wlasne.
        • cegla000 Faktycznie bywa w tym troche przesady, ale 03.04.11, 08:19
          to co odwalają rządzący Poznaniem woła o pomstę do nieba.
          A może bardziej to, czego nie robią.
      • wlodzimierz_nowak strachy i straszki 02.04.11, 00:19
        good_vibrations:
        > Jest różnica pomiędzy poszukiwaniem prawdy a desperackim poszukiwaniem dziur w
        > wizerunku. Poznań może i nie jest święty, ale jest dokładnie taki jak inne miasta w Polsce

        Skąd takie spiskowe spoglądanie na rzeczywistość? Dlaczego założenie o intencji psucia wizerunku pod pretekstem pisania prawdy, zamiast bardziej naturalnego (gdy fakty są i bolą), że pisząc prawdę chcą dziennikarze poszukiwać rozwiązań? Czy wolałbyś mieć w Poznaniu wrocławską redakcję GW, która nieustannie podbija patriotyzm wrocławski, a o problemach o których piszą mieszkańcy na forum w Gazecie nie czytuje? To miałby być wzorzec dla rzetelnego Poznania?

        podszyta_wiatrem napisała:
        > Może nie potrafię spojrzeć na moje miasto obiektywnie, ale nieodmiennie mam wra
        > żenie, że z wszystkiego, co się dzieję źle w Poznaniu, robi się od razu afera n
        > a skalę krajową.

        Zauważ może, że na publikacje w prasie lokalnej nie było reakcji rządzącej ekipy. Kilka artykułów psujących rządzącym wizerunek w oczach ich kolegów wywołało już reakcję.

        Dlatego proponuję wyciszyć zszargane nerwy i bez emocji przyglądnąć się zarzutom w demokratycznym duchu. Przyzwyczailiśmy się w ostatnich kilku latach w Poznaniu, że ktoś nas do Wrocławia porównuje, czy innego miasta. Ale istotą takich porównać jest porównanie dokonań, kierunków rozwoju, skuteczności w ściąganiu inwestorów, aktywności miejskiej w rozwoju inicjatyw kulturalnych, wielkości sum i wielkości udziałów pozyskiwanych środków unijnych, trendów w ocenach naszej edukacji z innymi.

        Tymczasem przyjęło się myślenie, być może narzucone przez media, a może przez ludzi rządzących Poznaniem, że problem porównań z innymi miastami to tak naprawdę problem promocji. I tak good vibrations pierwsze o czym pisze to o utracie wizerunku. Dla wizerunku żyjemy? Czy dla wartości fundamentalnych? Każdy prawdziwy marketing by uzyskać trwały efekt w percepcji człowieka musi opierać się na fundamentalnych wartościach (Kotler). Nie wypromujemy szamba jako perfumerii i fuszerki nie można określać czymś olśniewającym. Radość z fuszerek, które się pojawią zostawmy społecznościom innych miast. W Poznaniu kierujmy się autentycznymi i konkretnymi wartościami.

        Poznań cierpi na chorobę swych władz, na wieloletni zastój, na zamknięcie, na brak wizji, na permanentne zaprzeczanie poznańskim wartościom. Mowa o tym jest od lat. I od lat ruch w temacie niewielki. Ale wystarczyła zaczepka z zewnątrz, by temat stał się gorący. Trzeba zatem uznać, że dobrze, gdyż nic nieprawdziwego nie zostało napisane poza uogólnieniami z poznańskich władz i różnorakich elit, na całą społeczność, co oczywiście jest wielką przesadą (o czym parę razy w ostatnich dwóch tygodniach już pisałem).

        I mam nadzieję, że zanim przeczytam kolejne patriotyczne wezwania do obrony Poznania przed obcymi, część z Was pofatyguje się poczyta trochę i samodzielnie i krytycznie się odniesie odrzucając strach. Dyskusja jest fundamentem demokracji. Powstrzymywanie dyskusji w imię "nie kalania gniazda" to podcinanie skrzydeł demokracji. Jeśli mamy kieszenie pełne błota, to trzeba wyprać spodnie. Nie ma od tego odwrotu.

        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/rozwoj-przestrzenny/46-opracowania/515-polskie-miasta-poza-europa
        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/poznan-spolka-z-oo/277-poznan-rozwoj-czy-odcinanie-kuponow-przeszlosci?
        poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,9307300,Mergler__w_Poznaniu_obnizyly_sie_standardy.html
        poznan.gazeta.pl/poznan/1,36036,9198991,To_Poznan_jest_naszym_gniazdem__a_nie_stadion.html
        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/rozwoj-przestrzenny/46-opracowania/145-polskie-miasta-marnuja-swoja-szanse-
        forum.gazeta.pl/forum/w,67,121314021,121332550,poznanskie_wartosci.html

        adam.kompowski:
        > Nie znoszę jednej jedynej cechy, która tu występuje stukrotnie chyba częściej, niż gdzie
        > indziej w Polsce. Chodzi o to zadufanie na pograniczu ksenofobii, poczucie wyższości,

        Zastanowiło mnie tylko to. Czy aby w Krakowie tego zadufania nie ma więcej?
        -
        www.facebook.com/wlodek.nowak i www.my-poznaniacy.org
        • podszyta_wiatrem Re: strachy i straszki 02.04.11, 14:43
          Nie do końca mogę się z Panem zgodzić. Oczywiście w Poznaniu mamy do czynienia z przestojem władzy. Tutaj trzeba dodać, że wynika to z naszej mentalności - Grobelny nie wygrywa, bo jest dobrym prezydentem, tylko dlatego, że "ogólnie w Poznaniu nie jest źle". A skoro nie jest źle, to ludzie nie wyczuwają potrzeby zmiany. Osobiście właśnie dlatego poprałam w wyborach inicjatywę "My Poznaniacy" - bo to, że nie jest źle, nie oznacza, że jest dobrze, a już na pewno - że nie może być lepiej! No, ale wybory to już przeszłość i nie do tego zmierzam.
          Jako studentka siłą rzeczy co dziennie przebywam z ludźmi z różnych części kraju. Na moim kierunku Poznaniacy stanowią zdecydowaną mniejszość - ba, więcej jest ludzi spoza wielkopolski niż "naszych". I dziwnym trafem wszyscy czują się tu świetnie, nikt nie widzi tego zadufania w sobie i zamknięcia na nie-poznaniaków. Jasne, młodzi ludzie z natury są bardziej otwarci. Ale naprawdę warto się nad tym trochę zastanowić, a nie szerzyć stereotypy.
          Druga sprawa - nawiązując do mojego poprzedniego posta, podam dość jaskrawy przykład. Prawie każda afera związana z pseudokibicami Lecha od razu pojawia się w wydaniu krajowym Wyborczej. Nie mam zamiaru tego potępiać, z chamstwem/przemocą/rasizmem na stadionach trzeba walczyć. Zastanawia mnie jednak dlaczego, ani słowa nie napisano o zdemolowaniu autobusów, czy zatrzymaniu pociągów w Kostrzynie Wielkopolskim przez kibiców (bodajże Widzewa, ale głowy nie dam) wracających z meczu w Poznaniu?
          Problem dziennikarzy Gazety Wyborczej polega na tym, że patrzą na Poznaniaków przez pryzmat Ryszarda Grobelnego i Wiary Lecha - a ponieważ zarówno z prezydentem, jak i z stowarzyszeniem są w konflikcie, trudno, żeby otrzymany obraz był obiektywny.
        • Gość: emikrant Re: strachy i straszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 19:11
          Drogi Panie. Powoływanie się na Kotlera jest takie sobie. Jeśli chodzi o PR to bardzo ładnym przykładem jest kampania, w wyniku której Amerykanie poparli wojnę o Kuwejt. Operowała "wyłuskanymi" prawdami, półprawdami i czasem maleńkimi kłamstwami. No i z trzydziestu paru procent "za" zrobiło się koło siedemdziesięciu. Wystarczyło pół roku. A przecież sam Pan pisze, że następuje takie "małe uogólnienie" i przylepianie wad władzy całej społeczności. Półprawda to czy tylko maleńkie kłamstwo? Chcecie "uwalić" Grobelnego? No to pokażcie sensowny program (ale nie tylko we waszym mniemaniu) i znajdźcie dobrych kandydatów. Oczywiście Poznaniacy to specyficzny narodek i potrafią mnie doprowadzić do wściekłości (czasami) a jestem rodowitym i to nie w pierwszym pokoleniu. Ale da się ich przekonać - różnią się od reszty kraju taką prostą racjonalnością. Sposób na nich można znaleźć przypominając sobie opowieści tych co się urodzili jeszcze w XIX wieku. Wtedy się dowiecie "co wiedzą Poznaniacy, jak to wiedzą i jak kombinują". Proste? Inna sprawa, że ten "ogon historyczny" ciągnie się również za innymi miastami. Wspomniany Wrocław to swego rodzaju replika Kresów. Podobnie jest z innymi miastami zaludnionymi Kresowiakami. To też specyficzna nacja i będzie szła swoją drogą - inną niż poznańska. O Ślązakach nie wspomnę, bo to jeszcze inny narodek. Jedno co mnie dziwi to jednak zaciętość GW w kwestii wad Poznania i mieszkańców. I bezsilność w zrozumieniu mentalności. Być może jest z tym jak z umiejętnością noszenia fraka. Trzeba go nosić. Przez 3 pokolenia. Więcej luzu, Panie i Panowie. No i oprócz tego w naszym kraju jeździ się tylko "DO" 2 regionów. Do reszty jeździ się "NA". Czujecie bluesa? Z tym zdaje się Warszawa ma problem.
        • Gość: wml Re: strachy i straszki IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.11, 01:37
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > Poznań cierpi na chorobę swych władz, na wieloletni zastój, na zamknięcie, na b
          > rak wizji, na permanentne zaprzeczanie poznańskim wartościom. Mowa o tym jest o
          > d lat. I od lat ruch w temacie niewielki. Ale wystarczyła zaczepka z zewnątrz,
          > by temat stał się gorący. Trzeba zatem uznać, że dobrze, gdyż nic nieprawdziweg
          > o nie zostało napisane poza uogólnieniami z poznańskich władz i różnorakich eli
          > t, na całą społeczność, co oczywiście jest wielką przesadą (o czym parę razy w
          > ostatnich dwóch tygodniach już pisałem).
          >
          > I mam nadzieję, że zanim przeczytam kolejne patriotyczne wezwania do obrony Poz
          > nania przed obcymi, część z Was pofatyguje się poczyta trochę i samodzielnie i
          > krytycznie się odniesie odrzucając strach. Dyskusja jest fundamentem demokracji
          > . Powstrzymywanie dyskusji w imię "nie kalania gniazda" to podcinanie skrzydeł
          > demokracji. Jeśli mamy kieszenie pełne błota, to trzeba wyprać spodnie. Nie ma
          > od tego odwrotu.

          Mieszkam tu od 10 lat... I za ChRL nie rozumiem tego "mówienia prawdy, która Poznań wyzwoli". Mieszkałem również w Toruniu i Bydgoszczy, znam nieźle Warszawę. Trochę gorzej - Wrocław, Kraków.

          1. Komunikacja miejska w Poznaniu jest NAJLEPSZA w Polsce bez dwóch zdań. W aspekcie taryf, taboru, rozległości sieci tramwajowej, PUNKTUALNOŚCI. Nie jest idealnie, ale jest najlepiej w PL.
          2. Autostrada, drogi ekspresowe. W całej Polsce leżą, tutaj budowy idą z rozmachem.
          3. Stadion. Nigdzie nie ma, a tu jest. Pewnikiem nie jest idealny, ale ja jako kibic-piknikowy raczej, niż prawdziwy kibol, idę tam z przyjemnośćią. Nie znam szczegółów technicznych, nie znam opisywanych bolączek, po prostu jest OK! Jako mieszkaniec Torunia w latach młodości, kibic żużlowy ówczas, straszony chuliganami Elany, nie mam żadnych obaw aby iść na ten obiekt z żoną i dzieckiem i świetnie się bawić, obserwując prawdziwych kiboli, a nie zjadaczy popcornu. Takiego porządku na stadionie nie ma nigdzie indziej w Polsce.
          4. Stary Browar i podobne "afery". Jest, stoi, cieszy oko, przyciąga mnóstwo ludzi. Jeśli były nieprawidłowości - złożyć doniesienie do prokuratury i nie męczyć tematu w prasie.
          5. Ludzie. Nigdy nie zaobserwowałem ksenofobii. Jako napływowy, źle się czułem w Bydgoszczy, źle się czułem w Warszawie, w Poznaniu czuję się jak ryba w wodzie. Uśmiechnięci, uczynni, na pewno nie skąpi, dobrze ubrani - tacy są w mojej ocenie Poznaniacy.

          jest wiele, wiele atutów Poznania. Siła spokoju, która powoduje że prezydent Grobelny wciąż jest prezydentem... być może nie najlepszym, ale stabilnym, który zdążył zgromadzić zaplecze i coś robić. I nawet jak połowę sp.eprzy, to zostanie jeszcze połowa. I kibole, których ZA WZÓR stawiają angielskie gazety, robiąc za darmo gigantyczną reklamę. I spokojna, zimno-profesjonalna strategia Miasta Know-How, która jest dopracowana aż do gwiazdek przyklejanych na samochodach, które jeżdzą po całej Polsce.

          GWno i inne media, partyjki polityczne i kandydaci na radnych - powinni nauczyć się krytykować pozytywnie. Nie podoba się coś - zaproponować rozwiązania lepsze, zamiast pastwić się na błędach z przeszłości. Nie ma sensu debata jaki stadion mógłby być, bo on już stoi. Nie ma sensu debata, czy kibole mogą jeść popcorn zamiast kiełbasy - nie mogą, bo od zawsze lubią kiełbasę.

          Patrząc na Poznań okiem "obcego" - sporo wpadek, ale świetny całokształt. Dużo materiału, którym można się chwalić. Wciąż wiele tematów do zagospodarowania: jak przyciągnąć kolejnych inwestorów zagranicznych, u których średnia płaca jest lepsza niż u krajowych. Gdzie i jaka Ławica za 20 lat, bo w obecnym miejscu możliwości się skończą. Czy w Poznaniu powstanie pierwsza prywatna uczelnia techniczna, z ambicją bycia polskim MIT? jest tu parę nazwisk, które możnaby do tego namówić, pp. Kulczyk, p. Smorawiński... Tematów, które powinny być poruszane zamiast znęcania się nad udanymi lub nie, zakończonymi projektami. Tematów, które można i należy wałkować 500 razy, bo jest na to czas PRZED ich wejściem w życie.


          • good_vibrations Re: strachy i straszki 03.04.11, 09:56
            Brawo WML, dla mnie to jest właśnie esencja bycia Poznaniakiem. Jak widać, można się stać Poznaniakiem i to nie przez urodzenie.
          • Gość: cehaem Re: strachy i straszki IP: 79.173.46.* 03.04.11, 13:17
            > 1. Komunikacja miejska w Poznaniu jest NAJLEPSZA w Polsce bez dwóch zdań. W asp
            > ekcie taryf, taboru, rozległości sieci tramwajowej, PUNKTUALNOŚCI. Nie jest ide
            > alnie, ale jest najlepiej w PL.

            Wiec malo jezdzisz. To, ze mamy nowoczesne autobusy, to fakt. Ale z drugiej strony mamy gruchoty na krzywych szynach, ktore w niektorych miejscach poruszaja sie z predkoscia zolwia. Nie mamy wciaz tramwaju na Naramowice (polecam wycieczke w te rejony w godzinach szczytu). Do tego bole, w ktorych rodzila sie poleczenie pestki z Dworcem. Za to bedziemy miec tramwaj na Franowo. Na Euro....sancta simplicitas....

            > 2. Autostrada, drogi ekspresowe. W całej Polsce leżą, tutaj budowy idą z rozmac
            > hem.

            To akurat w znikomej czesci sprawa miasta. Grobelny do niedawna chcial nas uszczesliwic rama. Dopiero teraz na skutek masowego ataku zaczal powoli wracac do rozsadku.

            > 3. Stadion. Nigdzie nie ma, a tu jest. Pewnikiem nie jest idealny, ale ja jako
            > kibic-piknikowy raczej, niż prawdziwy kibol, idę tam z przyjemnośćią. Nie znam
            > szczegółów technicznych, nie znam opisywanych bolączek, po prostu jest OK!

            Stadion jest za duzy i za drogi. I powie to Tobie co drugi kibic Lecha.

            > 4. Stary Browar i podobne "afery". Jest, stoi, cieszy oko, przyciąga mnóstwo lu
            > dzi. Jeśli były nieprawidłowości - złożyć doniesienie do prokuratury i nie męcz
            > yć tematu w prasie.

            Sprawa juz dawno w sadzie jest. I tematu by nie bylo, gdyby GW o tym nie napisala, ze w naszym miescie sa rowni i rowniejsi. Podczas gdy gangsterzy prowadza knajpy nie placac za wynajem a poznanski biznesmen dostaje teren za pol darmo UM upiera sie przy tym, aby kasowac od wszystkich najemcow powierzchni handlowych w centrum te same, wolnorynkowe ceny.
            • Gość: wml Re: strachy i straszki IP: *.icpnet.pl 04.04.11, 00:50
              Gość portalu: cehaem napisał(a):
              > Wiec malo jezdzisz. To, ze mamy nowoczesne autobusy, to fakt. Ale z drugiej str
              > ony mamy gruchoty na krzywych szynach, ktore w niektorych miejscach poruszaja s
              > ie z predkoscia zolwia. Nie mamy wciaz tramwaju na Naramowice (polecam wycieczk
              > e w te rejony w godzinach szczytu). Do tego bole, w ktorych rodzila sie polecze
              > nie pestki z Dworcem. Za to bedziemy miec tramwaj na Franowo. Na Euro....sancta
              > simplicitas....

              Jezdze duzo. Kazde miasto ma jakies problemy ze zbiorkomem. Nie twierdze, ze Poznan ich nie ma. Twierdze, ze _relatywnie_ do innych miast jest tutaj naprawde niezle.

              > To akurat w znikomej czesci sprawa miasta. Grobelny do niedawna chcial nas uszc
              > zesliwic rama. Dopiero teraz na skutek masowego ataku zaczal powoli wracac do r
              > ozsadku.
              S5 i S11 sie buduja. Czy udzial miasta w tym projekcie jest znikomy, czy znaczny, to mniej istotne.

              > Stadion jest za duzy i za drogi. I powie to Tobie co drugi kibic Lecha.
              Ale to nie zmieni faktu, ze A) jest B) przyjemnie mi sie z niego korzysta C) szkoda roztrzasac tematu bo on jest JUZ zbudowany,

              > Sprawa juz dawno w sadzie jest. I tematu by nie bylo, gdyby GW o tym nie napisa
              > la, ze w naszym miescie sa rowni i rowniejsi. Podczas gdy gangsterzy prowadza k
              > najpy nie placac za wynajem a poznanski biznesmen dostaje teren za pol darmo UM
              > upiera sie przy tym, aby kasowac od wszystkich najemcow powierzchni handlowych
              > w centrum te same, wolnorynkowe ceny.
              Alez ja wiem, ze jest w sadzie, i bardzo mnie to cieszy (jestem legalista), nie rozumiem tylko prania kilku przeterminowanych tematow, skoro tyle ciekawych wyzwan PRZED nami. SB, stadion miejski, przetarg jeden z drugim to nie historia starozytnego Egiptu, zeby to tak walkowac. Opisac, doniesc, i nie zawracac wiecej gitary, bo nudne to jest.
        • Gość: XXL KOLEJORZ Re: strachy i straszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 01:52
          adam.kompowski:
          > Nie znoszę jednej jedynej cechy, która tu występuje stukrotnie chyba częściej, niż gdzie
          > indziej w Polsce. Chodzi o to zadufanie na pograniczu ksenofobii, poczucie wyższości,

          W całej tej zadymie od artykułów Gazety po wypociny Środy denerwujące jest jedno co wydarzy się złego w Poznaniu jest złe "po poznańsku" i tylko poznańskie.
          Aby sprawiedliwości stało się zadość - nie głosowałem na Rysia i mam całą długą listę zażaleń do tego gościa. O sprawach miejsko-rysiowych mam takie samo zdanie jak GW.
          Ale .... sprawa Romów - są jacy są - niestety upierdliwi - jeśli z restauracji wypraszają ich właściciele lub odmawiają obsługi .... no cóż takie ich prawo, gdyby z restauracji wypędzali ich współbiesiadujący mieszkańcy Poznania o to wtedy jest problem i to olbrzymi ... całej sprawie smaczku nadaje istotny szczegół o którym już nikt nie wspomniał ot rzetelność dziennikarska ? Właścicielką klubu (Cuba Libre) do którego nie wpuszczono Romów jest Klaudia Lopez, pół Kubanka urodzona w Polsce !!!!!!!!
          Dla wiadomości redakcji oraz Pani Środy ostatni pogrom, zaznaczam pogrom Romów miał miejsce w Mławie woj. mazowieckie !!!!! Ale to mazowieckie tam żyją fajni ludzie, szczególnie kibice np. Legii - najlepsi kibice w Polsce - rok 2002 "Najlepsi kibice po zdobyciu mistrzostwa przez najlepszy zespół pokazali całej Polsce, że potrafią się najlepiej bawić i w jak najlepszych intencjach zniszczyli najlepszą część swojego najlepszego miasta co jest najlepszym dowodem na to, że rzeczywiście są najlepsi :-)" przez centrum Wawy przeszło kibicowskie tsunami ..... zniszczenia były olbrzymie. Nie wspomnę o zadymie podczas wręczania medali za zdobycie Pucharu Polski w Warszawie dla piłkarzy Kolejorza ... wstyd i hańba ... ale karać za taki wybryk ????
          Jak mówimy o kibicach to stołeczne miasto Kraków świetne miasto no cud malina .... kibice Wisły zabili kibica Cracovii ... ale co tam fajny Kraków fajni ludzie ......
          EURO 2012 - miasto Poznań chyba najbardziej zaangażowane w sprawę, pierwsze buduje za własne pieniądze stadion .... wawa decyduje 4 miasta organizatorzy ... ale Poznań jest tylko miastem zapasowym ....
          Miasta budują stadiony na Euro 2012 ... Poznań już mimo wszystko jest w czwórce organizatorów ale tylko Wawa ma stadion za free ...... tam sa fajniejsi ludzie.
          Jak Pani Środa ... no to musi być o gejach i lesbijkach czyli marsz równości .... no tak Poznań zły bo były problemy z pozwoleniem na przemarsz ... ale jak prezydentem wawy był ten mały jeden z braci to było wszystko Ok ??????? Nie no Wawa to fajni ludzie ....

          A co Środa pisze na temat zaangażowania kibiców w sprawę kultywowania rocznicy Powstania Wielkopolskiego ... jedynego wygranego powstania w historii RP.

          No i teraz : adam.kompowski:
          > Nie znoszę jednej jedynej cechy, która tu występuje stukrotnie chyba częściej, niż gdzie
          > indziej w Polsce. Chodzi o to zadufanie na pograniczu ksenofobii, poczucie wyższości,

          To nie ksenofobia ani poczucie wyższości powoduje takie, a nie inne nasze zachowanie ... to zwyczajne niedocenianie naszej roli, to ciągłe pomijanie nas i naszych osiągnięć, to ciągłe wyciąganie brudów, doszukiwanie się zła ale tylko u nas (seria artykułów o Lechu kilka miesięcy temu - jeszcze przed aferą "spluwaczkową") Bo kto się za nami wstawi, kto uwypukli nasze osiągnięcia ....
          A nie jesteśmy pomijani ? A zobacz jakie mecze zorganizuje nam PZPN .. mecze reprezentacji ... a z kim przyjdzie, przyszło nam grać w Poznaniu a jakie reprezentacje zagraja na nowych stadionach w Wawie, Wrocławiu .. Gdańsku
          i tak można bez końca ... tematów jest cała masa ....

          Adamie jako były pracownik gazety proszę o rzetelne i szersze spojrzenie na tą sprawę ... chętnie podyskutuję na te tematy ....
          a tak między nami wiesz, że gazeta powinna się mocno ... diabelnie mocno walnąć w piersi ... Ty już wiesz za co ....;)

          Pozdrawiam

          Jerzy Z.
          • cegla000 super tekst! :) 03.04.11, 08:21
          • Gość: oko Re: strachy i straszki IP: *.icpnet.pl 03.04.11, 12:42
            Ale to jest hit:
            W Warszawie kibice opluli piłkarzy i uderzony w twarz został Rzeźniczak przy biernej postawie ochrony!
            Więc poznaniacy nie dajcie sobie wmówić, że w Poznaniu jest tak źle, że tylko u nas plują.
            Jest to nieprawda!
            Za Śląskiem Wrocław przyjechało 3 bandziorów ściaganych listami gończymi, kilkunastu zatrzymano za rozboje, to nie w Poznaniu jest tak źle, to warszawskie media starają się to nam wmówić. A swoją drogą czy wyborcza napisze teraz kilkase artykułów o tym że bandyci opluli piłkarzy i pobili jednego z nich?
            • Gość: oko Re: strachy i straszki IP: *.icpnet.pl 03.04.11, 13:06
              I gdyby wczoraj Wieszczycki tego nie podał w Lidze + w Canale to by wyborcza to zamiotła pod dywan bo oni tak jak i te informacje wszystkie czerpią z forum, więc jak macie coś złego na Poznań czy poznaniaków to piszcie jutro będzie to w wyborczej.
      • Gość: kamill Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 13:42
        nie tylko robi sie ze wszystkiego taaaaaka afere, ale zawsze po pierwszej salwie nastepuje kazanie kolegi redaktora z sasiedniego biurka. Ostatnio w roli Jezusa wystepuje wielki nauczyciel Kompowski. Brawa! To nawet jest ciekawe, bo komentarz jest nieodmiennie jalowy, mialki i ma jeden cel - usprawiedliwianie tego czarnego pr, ktory strasznie sie w Poznaniu rozpanoszyl. Bo przeciez nie my, pismacy, wymyslamy fakty, my je tylko dobieramy, cyzelujemy i podlewamy sosikiem. Nastepnie serwujemy w ogromnej ilosci, tak, by widac bylo tylko ciemne barwy. Jesli to nie jest manipulacja, to znaczy, ze to slowo nic nie znaczy.
      • Gość: oko Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 02.04.11, 16:59
        A napisanie setki artykułów o dokładnie 7 wymienionych sprawach które się wydarzyły na przestrzeni iluś lat to już jest specjalność warszawskich gazet.
        Żaden poznaniak by tego nie potrafił bo to nie jest poznańska mentalność.
        A w każdej dużej społeczności przez ileś lat się wydarzy kilka niechlubnych spraw, to nie jest nic nadzwyczajnego.
    • Gość: ania Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 10:52
      ... a ja urodziłam się w Poznaniu. Mieszkam tu prawie 50 lat a więc jestem poznanianką. Odkąd pamięcią siegnę zawsze był problem z nadmiernie rozbuchanym poczuciem wyższości i lokalnym patiotyzmem i nigdy (naprawdę nigdy) tego nie lubiłam. Tak to właśnie wygląda - ludzie dopytują się czy, aby na pewno jesteś poznanianką?? Na szczęście mam ten komfort, że poznaniakami - rdzennymi - nie są moi rodzice. Dlatego może tyle krytycyzmu i dystansu mam do "poznańskiej rzetelności i odpowiedzialności". Poznaniacy powiedzieć przy Was, że Trójmiasto czy Warszawa ładniejsze, ciekawsze, bardziej zadbane, więcej tam kultury to tak jakby kolejną wojnę chcieć wywołać. Trzeba mieć jakiś impuls to pozwala na róznorodność. Mniej nabożeństwa do siebie więcej chęci do zmian i otwartości.
      • wlodzimierz_nowak Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 02.04.11, 11:22
        Gość portalu: ania napisał(a):
        > ... a ja urodziłam się w Poznaniu. Mieszkam tu prawie 50 lat a więc jestem pozn
        > anianką. Odkąd pamięcią siegnę zawsze był problem z nadmiernie rozbuchanym pocz
        > uciem wyższości i lokalnym patiotyzmem i nigdy (naprawdę nigdy) tego nie lubiła
        > m. Tak to właśnie wygląda - ludzie dopytują się czy, aby na pewno jesteś poznan
        > ianką?? Na szczęście mam ten komfort, że poznaniakami - rdzennymi - nie są moi
        > rodzice. Dlatego może tyle krytycyzmu i dystansu mam do "poznańskiej rzetelnośc
        > i i odpowiedzialności". Poznaniacy powiedzieć przy Was, że Trójmiasto czy Warsz
        > awa ładniejsze, ciekawsze, bardziej zadbane, więcej tam kultury to tak jakby ko
        > lejną wojnę chcieć wywołać. Trzeba mieć jakiś impuls to pozwala na róznorodność
        > . Mniej nabożeństwa do siebie więcej chęci do zmian i otwartości.

        Aniu! Pod tym podpiszę się oburącz jako poznański patriota. Te pytania, czy ty aby na pewno poznaniak są żenujące. Odsyłam do wikipedi, gdzie poznaniak i Poznaniak to dwa pojęcia. I o to chodzi. Uwielbiam Poznaniaków, którzy sprowadzili się tu z przekonaniem np. jako studenci i swoim życiem i postawą wobec innych pokazują, że Poznańskość jest dla nich czymś z czym się identyfikują. Ta niepewność ludzi kryjących się za pytaniem o bycie poznaniakiem jest czymś zaiste MAŁO poznańskim.
        • Gość: mm Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 02.04.11, 20:29
          wszystko ok ale czy ci którzy was pytali o to czy jesteście poznaniakami mieli kiedykolwiek do czynienia z rodowitymi poznaniakami czy tylko ze stereotypami zasłysznymi. Podróżuję dużo po kraju i ludzie którzy nigdy nie byli w Poznaniu wypowiadają się o poznaniakach na podstawie spotkanych jednostkach.
      • Gość: J.J-P. Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 03.04.11, 00:40
        Jestem z krwi i kości Poznaniakiem i Wielkopolaninem, nie wywyższam się, ale też nie mam kompleksów. Jestem demokratą, liberałem, patriotą i żyję jak wolny człowiek.
        Mam poczucie swojej wartości i wartości swej pracy.
        Nie boję się, podobnie jak moi przodkowie, ani Szwabów, ani Bambrów, ani niemieckich Żydów, Bułgarów, Greków, Romów, czy Wilniaków mieć za sąsiada i konkurenta.
        Wszystkich przyjęliśmy w Poznaniu.
        Potrafię ich pracę ocenić i docenić.
        Co jest korzystne to adaptuję, co nie, niekoniecznie, bo i po co.
        Nie znoszę cwaniactwa i picu, (pijaru , nierzetelnych, niekompetentnych dziennikarzy) i błękitnokrwistych naciągaczy.
        Jak wchodzę do knajpy, to nie da się ukryć, że jestem z Poznania, i nie mam z tym problemu, (podobnie jak Teksańczycy w USA).
        Po paru zdaniach, po paru minutach, wiadomo że jestem z Poznania, Wielkopolski.
        Bardzo nie lubię, jak ktoś na mnie żeruje i jeszcze stawia mi zarzuty, że powinienem żyć tak ,
        a tak.
        Nie biorą mnie, ani pochwały, ani nagany jako elementy wciskania kitu i skubania kasy.
        Co do Starówek Poznania, Gdańska , czy Wrocławia to każda jest inna.
        Nasza jest najmniejsza i najskromniejsza, ale ma swój klimat i urok, doceniany nawet przez przyjezdnych.
        To proste, Poznań nie był tak bagaty jak Wrocław czy Gdańsk.
        Do 1945 roku Wrocław był niemiecki, a Gdańsk był "Wolnym miastem".
        Tylko Poznań był, w jak zawsze, polski.
        W końcu jak sama nazwa wskazuje to stolica Wielkopolski, korzenie Polski.
        To powstańcy wielkopolscy (jedyne zwycięzkie) wywalczyli sobie niepodległość w 1918r.
        To Wielkopolska sfinansowała Piłsudskiego i jego wojny o wschodnie rubieże II RP.
        To Wielkopolska finansowała rozwój COP-u.
        To Wielkopolska została jako Kraj Nadwarciański wcielona do Rzeszy, a Wielkopolanie wysiedleni do GG i do Raichu (jako niewolnicy-robole), a w 1945r. została ograbiona przez sovietów (jako poniemieckie mienie).
        To Poznań był stolicą Województwa Zachodniego (po Odrę i Bałtyk).
        To Wielkopolska odbudowywała stolicę.
        To tu był 56r, bo było gorzej niż za Niemca, (porównajcie sobie kartki na żarcie i stawki godz).
        To Wielkopolska przez 56 lat dotuje tzw. Ścianę Wschodnią.
        To Wielkopolska walczyła z centralizmem Warszawy (obroniono Związek Hokeja na trawie, zielone tramwaje). Broniła się przed "zrzutami miernot" i "teczkami" Warszawki.
        Niestety poległa - wprowadzono kupę województw, (49).
        Do dziś walczymy z centralizmem Warszawy .
        Śmiesznie brzmi twój apel o otwartość w świetle powyższego.
        Zawsze byliśmy otwarci, ale trzeba uważać na zagrożenia, (można stracić tożsamość i podstawy bytu materialnego).
        Nie będzie otwartości naszego porflela na chłam z zewnątrz, na nierobów, na kit, na pic.
        Co do Warszawy i jej Starego Miasta to porównywanie go ze starówkami w.wymienionych miast jest bezsensowne. To są inne bajki (historia, architektura i kultura).
        ======
        Tak na marginesie : we Wrocławiu są "Germanalia" czy "Lwowalia"?
        w Warszawie są "Kaziuki"?
        Na jakich meczach rzucano "bananami" na boiska ?
        Na którym stadionie były transparenty "Żydzi do gazu"?
        Gdzie, kto, za ile, za czyje i po co buduje Stadion Narodowy?
    • Gość: kąty Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.11, 15:38
      moim zdaniem niesamowite jest to jak Konsola i MY Poznaniacy chcą objąć władzę w Poznaniu, powoli stanowisko po stanowisku...A że mają za sobą cały Kongres Kobiet w nim p. Środę to od razu poparcie większe. Tylko drogie Panie zastanówcie się jakim kosztem i dajcie już spokój, bo robicie Poznaniowi wiecej złego.
      A do tego bardzo mi się nie podoba ze taka fajna inicjatywa jak stowarzyszenia dla kobiet, zamiast walczyć pozytywnymi metoda, robić przydatne akcje, wykorzystuje kobiety do popierania ich planów dostania się do władzy fuj!
    • Gość: oko Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 02.04.11, 17:12
      Napisano już setki artykułów o tych wydarzeniach ile by trzeba napisać by taki tepy człowiek jak ty uznał, że poznaniacy nie chcą zamieść czegoś pod dywan? O tych wydarzeniach jest już conajmniej 1 artykuł dziennie? Mało ci? Zdaje sobie sprawę, że ci tolerancyjni warszawiacy by poświęcili cały nakład wyborczej by się dowartościować jak jest źle w Poznaniu i jacy tu źli ludzie mieszkają. To własnie dlatego że ci warszawiacy są tak ksenofobiczni powstaje tyle artykułów, ale ty nigdy tego nie zrozumiesz.
    • Gość: anka Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 22:14
      w poznańskim dodatku Wyborczej chyba pracuje element napływowy.
      • Gość: adadad Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.echostar.pl 02.04.11, 22:57
        No i proszę, kolejny bezmyślnie głupi i chamski komentarz o "napływowych". To właśnie takie smrody jak anka powyżej 'kalają własne gniazdo' swoimi chorymi wiejskimi poglądami. Wypad wszelkie prymitywy z Poznania, razem z Grobelnym!!!
        • good_vibrations Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 03.04.11, 09:59
          Taki jesteś tolerancyjny dla "napływowych" a mówisz "wypad"... oj,oj!
          • Gość: adadad Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.echostar.pl 03.04.11, 10:42
            Otóż jestem nietolerancyjny dla chamstwa i wszelkiej ciężkiej głupoty!
            • Gość: xyz Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 16:41
              Tolerancję masz wybiórczą za Środą pewnie.
      • Gość: Eco_Osholom Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 22:58
        No nie ma to jak rdzenny poznaniak Grobelny... coby nie wywinął, czego nie zmarnował albo nie popsuł, to jest jednak NASZ, więc wybaczymy... choćby to jedno zdanie potwierdza, że Kompowski ma dużo racji..

        W gruncie rzeczy jest jednak w Poznaniu cały szereg o wiele poważniejszych problemów niż Romowie, geje i Wiara Lecha, o których media nie piszą a magistrat albo je ukrywa albo udaje, że ich nie ma: kryzys finansów, który za chwilę nas pogrąży, rosnące bezrobocie, zwłaszcza wśród młodych ludzi i związane z tym rozwarstwienie (czyli bieda), coraz niższy poziom edukacji w poznańskich szkołach, upadek inwestycyjny Poznania, czyli nie-wiadomo-na-co-poszły długi itd. Prof. Środa mało co o tym wie, a to są realne ogromne poznańskie problemy, tylko mało efektowne, wobec których Grobelny jest bezradny jak pijane dziecko..
        • good_vibrations Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 03.04.11, 10:02
          Masz rację. Pytanie tylko w jakim stopniu te rozdmuchane problemy są zasłoną dymną?
    • pyra011 bezstronne spojrzenie na moje miasto.. polecam 02.04.11, 23:06
      poznannielal.blox.pl/html
    • magda2grzegorz2 Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda 03.04.11, 06:27
      Nie potrafie pojąć jednej rzeczy..jak Poznań jest taki zły...niedobry..nacjonalistyczny i ogólnie "bee"to po jakie licho ci ludzie chcą w nim mieszkac?:) niech sie wyprowadzą do jakiejś innej miejscowości i po krzyku.:)Ja to miasto bardzo lubie razem z wszystkimi jego wadami i zaletami a podróżuje i mam porównanie do innych miast w a Polsce i na swiecie:)
      • adellante12 Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 03.04.11, 12:41
        magda2grzegorz2 napisał:
        to po jakie licho ci ludzie chcą w nim mieszkac?:) niech sie wyprowadzą do jakiejś innej miejscowości i po krzyku

        I to jest najczęściej spotykana odpowiedż poznańskiego KSENOFOBA!!!
        Bierz pod uwagę ze wielu z nas nie mieszka tu z wyboru lecz z KONIECZNOŚCI!!
        Spójrz ograniczony człowieku na roczniki statystyczne a przekonasz się że w ciągu niespełna 10 lat poznań stracił prawie 120 TYSIĘCY mieszkańców!!! Stracił, wiec to oznacza ze jak dalej bedzie trwała migracja w takim tempie to za pół wieku statystycznie poznań zamieni się w wyludniona wieś!!
        Gdybys podrózował i POZNAWAŁ a nie tylko jeździł do kurortów nazywajac to podróżowaniem, to wiedziałbyś jak Was poznaniaków postrzegają, jak beznadziejnym społeczeństwem jesteści.

        Ja to miasto bardzo lubie razem z wszystkimi jego wadami i zaletami

        To kolejne poznańskie idiotyczne podejscie. Dzieki takiej postawie to miasto nie tylko się nie rozwija , ale wręcz cofa sie w rozwoju. Wszystko co było dobre i rozwojowe juz padło bo poznaniacy nie odważą się na zmiany, bo arogancja i zadufanie w sobie nie pozwala dostrzec wad i ich naprawaiać. A tak naprawdę , poznaniacy to straszliwi tchórze którzy BOJĄ SIĘ ZMIAN. I dlatego są ślepi na wszystko co nowe , i inne. Już od dawna ciągniecie się w ogonie jesli chodzi o rozwój gospodarczy czy infrastrukturalny..


        Pozdrawiam - Mieszkaniec Wlkp a kiedyś Poznania - na szczęście juz udało mi się wyrwać z tego fatalnego miasta.
        • Gość: Do adellante 12 Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.versanet.de 03.04.11, 13:17
          Brawo ! Bardzo dobrze POstawiona ocena stanu faktycznego i jak to stwierdza ironicznie do swojej kolezanki "Sz.kolega Kiks" nic dodac nic ujac ! POzdrawiam
        • Gość: oko Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 03.04.11, 17:22
          Jaki ty głupi jesteś własnie dlatego że w Poznaniu jest taki rozwój gospodarczy razem z Warszawa mamy najpieksze PKB na mieszkańca to tylu poznaniaków się wybudowało. I bardzo dobrze, że wyjechałeś nie potrzebujemy takich młotków w tym mieście
          • Gość: jacel Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.izacom.pl 03.04.11, 20:06
            Jasne, że nie potrzebujecie. O czym tu rozmawiać z kimś, kto ma w życiu wyższe ambicje niż żłopanie piwska i popisywanie się, kto ma lepszą furę?
          • adellante12 OKO.... 04.04.11, 22:10
            oko napisał(a):
            w Poznaniu jest taki rozwój gospodarczy razem z Warszawa mamy najpieksze PKB na mieszkańca

            Biedny niedouczony ale jakšze poznańsko zadufany człowieczku... Nie odeślę cie do Wikipedii bo obawiam się ze mozesz jej nie znaleźć dlatego zacytuję:

            Produkt Krajowy Brutto (PKB, ang. GDP – Gross Domestic Product) – pojęcie ekonomiczne, oznaczające jeden z podstawowych mierników dochodu narodowego stosowanych w rachunkach narodowych. PKB opisuje zagregowaną wartość dóbr i usług finalnych wytworzonych na terenie danego kraju w określonej jednostce czasu (najczęściej w ciągu roku).Kryterium geograficzne jest jedyne i rozstrzygające. Nie ma znaczenia np. pochodzenie kapitału, własność firmy itp

            Teraz przemyśl jeszcze raz swoje załosne wypociny. Nie ma czegoś takiego jak "poznański PKB" pomyliłeś z Pekabexem moze??? ;))
            Dalsza polemika z kimś kto pisze co wie, lecz nie wie co pisze nie ma sensu.
            • Gość: XXL KOLEJORZ adellante12 skąd się urwałeś ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 00:11
              www.wielkopolska-region.pl/index.php?aid=1208854230480da6d6b1c31
              adellante 12 napisał:
              > Biedny niedouczony ale jakšze poznańsko zadufany człowieczku... Nie odeślę cie
              > do Wikipedii bo obawiam się ze mozesz jej nie znaleźć dlatego zacytuję:
              >
              > Teraz przemyśl jeszcze raz swoje załosne wypociny. Nie ma czegoś takiego jak "p
              > oznański PKB" pomyliłeś z Pekabexem moze??? ;))
              > Dalsza polemika z kimś kto pisze co wie, lecz nie wie co pisze nie ma sensu.

              adellante12 skąd jesteś ? .... idź i nie wracaj i odwal się od Poznaniaka ....
              faktycznie dalsza polemika z kimś kto pisze co wie, lecz nie wie co pisze nie ma sensu ....
              nałykał się mądrości z wikipedii i błyszczy .....;)
              • adellante12 Re: adellante12 skąd się urwałeś ...... 05.04.11, 14:54
                Wielkopolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości Sp. z o.o.
                Coto za pojecie "dynamika PKB"? O czym swiadczy? Np o tym o czym napisałem..
                Co to jest Produkt krajowy Brutto dotyczacy Poznania????? Nie znasz metody jego mierzenia to nie chrzań. Moze chodzi o PKB per capita? Jesli stracisz 120 tys mieszkańców to co osiągniesz? Wzrost na głowę... Logika misiu logika... Statystyka to takie fajne narzedzie które niedouczonym pozwala wcisnąć każdy kit... Jak widać na załączonym obrazku.

                A skad jestem? Co za różnica. Moze z Warszawy, moze z Łodzi a moze z Wrocławia?? Zgaduj...
        • magda2grzegorz2 Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 06.04.11, 12:32
          Musiał cie ten Poznań bardzo skrzywdzic że już nawet nie potrafisz odpowiadac rozsądnie tylko atakujesz z zalożenia:)nie miej pretensji do wszystkich że nie potrafiles/las sie w tym mieście "zaklimatyzowac".Po pierwsze nikt z koniecznosci nie mieszka w mieście bo każdy wie ze ceny nieruchomosci sa tu wyższe a jesli sie ktoś wyprowadza to na przedmiescia bo za cene mieszkania w Poznaniu niejednokrotnie można kupic dom co nie znaczy ze ktos robi to bo nienawidzi Poznania :)po drugie ci co sie wyprowadzaja wiekszosci nadal pracuja w Poznaniu bo jest tu najlepszy rynek pracy.Po trzecie jesli ilosc ludzi tak w tym miescie maleje to dlaczego buduje sie tyle mieszkan?Na samych Ratajach niema gdzie juz palca wcisnac nawet o parki trzeba toczyc bitwy z deweloperami.I ostatnia rzecz ...nie kieruj sie TYLKO wikipedia bo bedziesz uchodzic za malo rozgarnieta osobe :)poczytaj troszke ksiażek..wyjdz do ludzi naprawde warto a zobaczysz ze nie taki "Poznań"zly jak go malujesz:)
        • magda2grzegorz2 Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 06.04.11, 12:50
          ..acha i nie pisz na każdego KSENOFOB bo moim zdaniem napisanie komuś że jak mu sie nie podoba to może przeniesć sie gdzie indziej nie jest niczym wrogim i ksenofobicznym tylko rozsadnym :)Mieszka sie tam gdzie sie chce mieszkac nikt nikogo nie zmusza by mieszkal w Poznaniu tym bardziej ze jak juz bylo wyzej napisane to miasto nie nalezy do najtanszych i mozna wiele tansze miejsca znalesc na mapie...albo miejsca o innym klimacie ktory bardziej danej osobie odpowiada.:)I nie mam zamiaru przepraszac za swoje wlasne zdanie ze POZNAN JEST SUPER:)
    • real-janosik1 Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda 03.04.11, 09:49
      Prawda w oczy koli - juz My Polacy jestesmy tacy
      Poczucie wyzszosci to zaleta wszystkich polakow.

      rodzony Poznaniak
    • emkaja Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda 03.04.11, 09:55
      Człowieku, nie doczytałeś tego, co napisała Środa. Najlepsze są artykuły, których tezą jest jedno zdanie wyciągnięte z kontekstu. Dziennikarstwo 1szej klasy.
    • absolutebeginners zgoda.. ale jak Żydzi ..plują nam w twarz........ 03.04.11, 15:48
      też piszcie o tym zgodnie z prawdą ..a Wy . nawet nie dopuszczacie komentarzy... i nie jestem jakimś .. antysemitom, ... krytyka... jest prosta .. i łatwa użytkowaniu... weźcie się za zarządzanie, miastem, klubem, osiedlem....... wtedy "pojmiecie o czym "piszę...
      • Gość: Zbyszek Nie jesteś antysemitą tylko analfabetą IP: *.cable.net-inotel.pl 03.04.11, 18:27
        bo żeby nie wiedzieć jak się pisze "antysemitą" to trzeba nie ukończyć 3. klasy szkoły podstawowej. Dobrze, że chociaż bezbłędnie odróżniasz Żydów od Polaków - widać starą nazistowską szkołę. Zrobiłbyś wielką karierę u Helmutów a tutaj, cóż - jeżeli będzie Ci się pogłębiać - miejsce w Dziekance czeka.
    • absolutebeginners Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd 03.04.11, 16:09
      dla mediów..liczy się.. medialna wrzawa, a nie merytoryczna dyskusja.... dlatego .. mam ich powli dość.... pozwalam sobie na komentarze od czasu do czas, ale to bez sensu ... politycy skrajnych partii.. w południe zażarcie ze sobą walczą, a wieczorem piją wódę .. bo nieważne
      • Gość: kape Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 16:44
        Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
        Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?

        Prezydencie, czytaj Norwida!
        • Gość: Do kape Re: Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala IP: *.versanet.de 03.04.11, 16:53
          A czy Ty myslisz ,ze on wie kto to jest ? W "bulu" wszystko sie zapomina ! Hihi :-)))
          • Gość: Zbyszek To nie o tego prezydenta chodzi IP: *.cable.net-inotel.pl 03.04.11, 18:18
            Nasz poznański prezydent raczej zna polską ortografię.
    • po-chwa_lony Środa nie powiedziała prawdy... 03.04.11, 23:04
      Środa po prostu obsrała Poznań swoim wielkim szerokim tyłkiem. A klakierzy z gazety koszernej klaszczą dynamicznie temu procesowi oddawania kału na Poznań.
    • mrezler Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda 04.04.11, 08:32
      Czytam, czytam i patrzę z boku. Nie jestem rodowitym poznaniakiem i się nim nie czuję. Mam inny charakter, inny punkt widzenia niż ten, jaki tu dominuje. Uważam się nie za poznaniaka czy Wielkopolanina, lecz za lojalnego wobec regionu, w którym się wykształciłem i w którym pracuję. Czasami może nawet bywam lojalniejszy niż niejeden rodowity poznaniak ...;))) Rzecz w tym, że mimo wszystko wśród mieszkańców Poznania, zwłaszcza "starej gwardii" wciąż dominuje duch swoistego izolacjonizmu i rzeczywiście przekonanie o swej wyższości wobec mieszkańców innych części kraju. Czytam wyżej wypowiedzi wypominające komuś, że chyba nie jest poznaniakiem, skoro takie sprawy wywleka, albo: jeśli ci się tu nie podoba - to droga wolna. Tak nie można, to marsz po najmniejszej linii oporu. Jesteśmy doskonali, zmieniać się nie musimy.

      A pospolitość skrzeczy. Przede wszystkim od szeregu lat nie widać WIZJI miasta. Takiej, jaką przed wojną miał Cyryl Ratajski, a po wojnie Andrzej Wituski. Wszystko toczy się na zasadzie inercji. Pojedyncze inwestycje tu i tam oceny tej nie zmienią,. Z gigantycznym stadionem już teraz są ogromne kłopoty, na nic nie ma pieniędzy (ale to akurat cecha ogólnokrajowa) i coraz bardziej symbolem miasta stają sie obecna Kaponiera, umierający Święty Marcin i wolne tory. W centrum miasta! I nie ma wytłumaczenia, że w Warszawie jest nielepiej. Skoro tu ma być idealnie, to niech takich kwiatuszków nie będzie wcale. Zaściankowość myślenia powoduje, że władze boją się tknąć kiboli, bo to tysiące głosów w kolejnych wyborach. Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest klęska w w rywalizacji do miasta stolicy kulturalnej. Jak długo można jechać na Ratuszu, Koziołkach i Festiwalu Malta? Siła Targów to już tylko wspomnienie. Obchody 750-lecia lokacji miasta były nieporozumieniem, ich symbolem stała się osławiona fontanna na jeziorze Maltańskim ;)) To efekt właśnie owego braku wizji i przede wszystkim fantazji, wyobraźni, odrobiny szaleństwa. Kto chce w kraju naprawdę coś osiągnąć, musi stąd uciekać. Było tak przed wojną, jest tak i dziś. Bo pracować i to ciężko a skutecznie, tutaj można, lecz tworzyć w Poznaniu się nie da. Nie ze wzgledu na zwalczanie czy ciężki pomyślunek - lecz obojętność, która artystów zabija. Wiem, że teraz w niektórych krągach może się zagotować. Ale czasami warto spojrzeć bardziej z boku, z dystansem, nie tylko przez pryzmat swych ambicji i swego ja. Nie można stosować Wałęsowskiej zasady: "Stłucz pan termometr - nie będziesz pan miał gorączki".

      A tak w ogóle - to spokojnie mi się tu pracuje, choć czasami miałoby się ochotę kimś potrząsnąć, poderwać do góry, powiedzieć: człowieku, rusz się, pomyśl inaczej, pogłówkuj, nie patrz na innych, a spróbuj sam, oryginalnie, nie bój się odejść od schematu - zaszalej! To pomaga.

      I największy grzech poznaniaków: nieumiejętność reklamowania swoich osiągnięć. Owe przeklęte "Pokora niebosa przebija", "Siedź w kącie, znajdą cię", "Przydałoby się trochę skromności".Co dobre w domu, w rodzinie, to jest niszczące w przypadku osiągnięć miasta czy danej okolicy. Gdy się o czymś nie mówi, to tego czegoś nie ma. Poznaniacy nie znają swojej przeszłości. Brak wiedzy zaś owocuje idiotycznymi sloganami w rodzaju "jedynego zwycięskiego" powstania wielkopolskiego 1918 - 1919. A były zwycięskie... cztery. Tylko kto o tym wie? Ptrzyszłość jest nie w błogim samozadowoleniu, nie w zamiataniu spraw pod dywan, nie w wyciszaniu gadających - lecz w otwartości i rozmachu jest przyszłość. Nie zamykanie się w kręgu własnej doskonałości (jak "załatwiła" Poznań przed wojną endecja), lecz w rozmachu , impecie i rywalizacji. Poszedł na to choćby Wrocław, który ostro Poznań zdystansował. A kiedyś było odwrotnie...
      • Gość: J.J-P. Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 05.04.11, 10:03
        Czy Wrocław zdystansował Poznań ? Może parę konkretów, a mniej propagandy.
        PKB na łepka, średnie wynagrodzenie w przedziałach kwalifikacji, ilość firm i rzemiosła, obroty,
        dochód.
        Ilość miejsc pracy ogółem/mieszkańca i ilość miejsc pracy dla wykształconych /mieszkańca.
        Liczba mieszkań, izb, mkw. /mieszkańca.
        Długość linii tramwajowych, autobusowych/mieszkańca i na mkw pow. miasta.
        Średni wiek taboru komunikacji miejskiej.
        Co do konkurencji drogi Panie to już przerabialiśmy to za Komuny, kiedy niemiecki pośrednik wykupił wózki kolejowe z PAFAWAGU , a HCP musiał je kupować za dewizy i z marżą niemieckiego pośrednika. MYSLEĆ - myślenie ma przyszłość.
        Wrocław i Poznań mają potencjał rozwojowy (Wrocław jest młodszy demograficznie), Wrocław jest wielokulturowy (mieszanka nacji), Poznań jest bardziej jednorodny kulturowo, Wrocław bardziej świeci nad zdołowanym Dolnym Śląskiem, Poznań nie błyszczy tak, na tle rozwiniętej Wielkopolski, oba mają dobre połączenia z Berlinem, (lepsze niż z Warszawą) tylko kiepskie pomiędzy sobą. A to już jest IDIOTYZM.
        Wrocławianie narzekają na miasto, że ściągnęło kapitał zagraniczny dało mu ulgi i stworzyło miejsca pracy za 900 zł na ręke za 180 godz w miesiącu. + 60 godz. dojazdu (5 zł/godz.)
        Narzekają, że Siemens to ściema i właściwie pośrednik dla wywozu informatyków do Niemiec dla prac nie tyle twórczych, co odtwórczych, do klepania linijek, czy wprowadzania danych statystycznych zamiast tworzenia algorytmów i struktur, że TOYOTA wielkie halo, ale same automaty i miejsca pracy na wóżku widłowym (dla przyuczonych). To samo z wytwórniami elektoniki (mechaniczne składanie telewizorów i wkładanie do kartonów).
        Nie ma biur konstrukcyjncyh , ani laboratoriów badawczych. Niemiecki kapitał to właściwie handel i wejście na rynek polski z niemieckimi wyrobami lub przez niemieckiego pośrednika z wyrobami firm światowych.
        Co do wrocławskiego stadionu to jeszcze nie skrzeczy, bo go nie ma. Jak będzie to zobaczymy?
        Nie znaczy to wcale , ze nie mamy naszego poprawić, polepszyć (może dach) udoskonalić, dotychczasową stratę zamienić w dochód miasta.
        Czekam na inicjatywy, konkrety i to nie od władz tylko mieszkańców Poznania, tych młodych, wykształconych. Róbcie na min dochodowe !!! światowe imprezy, widowiska, inventy.
        Ściągnijcie widzów z Berlina, Pragi, Londynu, Szczecina, Wrocławia, Warszawy czy Śląska.
        Pokażcie i zrealizujcie te wizje, jak zrobić interesy na kulturze i propagandzie.
        Tylko bilans i dola dla miasta za stadion 35-45 mln zł rocznie.
        Nie jesteśmy doskonali, ale narzekanie bez konkretnych analiz, i nowych propozycji działań nic oprócz kłótni, smrodu i kaca, nie wnosi.
        A co się proponuje : wizje ? nie. Propagandę ? Tak, warunkowo jak miasto zapłaci za nią?
        Wolne tory to PKP, a nie Poznań, (jeszcze chcieli Poznań na kasę naciagnąć szantażem, że dworca na EURO nie będzie).
        ====
        Drogi Panie " kochajmy się jak bracia, a liczmy jak żydzi."
        Poznań to nie jest pępek świata, to średnie, garnizonowe, dość bogate miasto, dość pracowitych, dość mądrych i samodzielnych ludzi.
        Nieźle się tu żyje (pewnie można lepiej), choć jest drogo.
        Jego zaletą była zieleń, porządek, czystość i komfort spokojnego życia.
        I tego należy się trzymać , konsekwentnie by nie powiedzieć z uporem maniaka, bez szaleństw.
        A co do wizji, to mam już dość płacenia za wizje Pana Prezesa Kaczyńskiego.
        Man własne i je lepiej lub gorzej , za własne , realizuję.
        Na Koziołkach, Ratuszu (nie jest miejski) i Malcie mogę jechać choćby do końca świata, byle nie obniżały lotów i nie generowały kolejnych kosztów. Mogę stopniowo, na ile mnie stać dołączyć Stadion, Browar, Gazownię, Cytadelę, Św. Marcin, wolne tory i tory kolejowe, Arenę.
        A MTP (to firma państwowa) to już nie komunistyczna propaganda, ale interes przynoszący miastu i jego mieszkańcom (firmom) określone profity. (Miasto winno MTP przejąć w całości).
        =====
        Ostatnio za mocno dmuchnęliśmy UAM (generalnie szkolnictwo wyższe). To błąd, bo odbyło się to kosztem jakości i morale (kultury pracy). Zachwiało równowagę, strukturę regionu.
        Okręg jest za biedny, by utrzymać (dać zatrudnienie takim rzeszom humanistów, artystów) tylu absolwentów. Ich prace trzeba sprzedawać na zewnątrz.
        Dziwne, że nie wracają do siebie z kagankiem oświaty, lub z wizjami rozwoju nie jadą na ścianę wschodnią, (taka kolonizacja).
        Nie jesteśmy doskonali, mocno stąpamy po ziemi, cenimy wolność i płacimy za nią.
        (Ostatnie xx lat wolnej Polski - proszę sprawdzić jak Warszawa (centrum) doiło Wielkopolskę).
        Za komuny nie było inaczej, w II RP też nie było inaczej (finansowaliśmy COP i wojaczki Marszałka).
        Jesteśmy ostrożnie otwarci. Mamy Kaziuki i Bamberki, jest nasz plyndz i gzica z pyrą , Jarmark Świętojański z Maltą, piwem i teatrem, Strefa tańca oraz made in Chicago.
        =====
        Szanowny Panie nie bronię odrobiny szaleństwa, wizji, fantazji. Droga wolna.
        Proszę bardzo, ale na własny rachunek.
        A wówczas zrozumiesz, że rachunek musi wyjść na zero - to minimum bo zbankrutujesz.
        Kultura, sztuka to interes jak każdy inny, no może trochę ładniejszy i milszy niż robienie w śmieciach czy produktach. Ale jedno i drugie dla równowagi życia jest niezbędne.
        • Gość: mrezler Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.11, 20:57
          Częściowo się zgadzam, częściowo nie. Czy kupując koszulę w sklepie, albo bułkę w piekarni, zastanawiamy się nad kooperantami i wysiłkiem bieliźniarza i piekarza? Kupujemy gotowy produkt i reszta nas nie interesuje - poza jakością i ceną. I tak być powinno.l Zatem nie interesuje mnie, czyją własnością są np. wolne tory. Osoba przyjeżdżająca do Poznania nie zastanawia się czy Ratusz, albo owe wolne tory należą do miasta czy też do Muzeum Narodowego (na garnuszku Min. Kultury), albo do PKP. Oceniamy to, co widzimy. Pertraktacje w tej sprawie to "kuchnia" załatwiania takich spraw, a jeśli ich nie załatwiono, to znaczy, że ktoś jest nieudolny. Niezależnie od strony. Kaziuki, święto Kresów Południowo-Wschodnich - to imprezy środowiskowe, lokalne, po kilku dniach mało kto je pamięta. Targi przynoszą podobno zysk miastu - ale gdzie ich rozmach jeszcze choćby z czasów parszywej podobno komuny? Nawet główne wejście zoistało przesłonięte idiotycznym akwarium, w gruncie rzeczy nie wiadomo, do czego służącym.

          Wizja wcale nie musi oznaczać idiotyzmu i szaleństwa. To umiejętność ujrzenia miasta, jakim być może za 20 - 50 lat, jaką rolę może odgrywać w regionie i w kontaktach z sąsiadami - także tymi zza Odry. A tutaj są plany - choćby tramwaj na Franowo, doprowadzenie linii Pestki do Dworca Zachodniego, a może i na Dębiec, przebudowa Kaponiery, by nie budziła obrzydzenia i rechotu pępka... itd. To w takiej skali są drobiazgi - ale zaraz po uchwaleniu i ustaleniu zaczyna się obcinanie, z braku pieniędzy. Wrocław niby ciągle ciągnie na debecie, a ludzie padają tam z głodu, bo pensje cieniutkie. Ale coś się dzieje, jest ruch, powstaje infrastruktura, która pozwoli w przyszłości na rozwinięcie. A gdzie u nas rozmach sprzed PeWuKi? Tak, były wielkie kredyty, na których przejechano Ratajskiego. Ale to stoi do dziś i budzi podziw! A niby od lat rządzą Poznaniem typowi technokraci. I oni sobie nie potrafią poradić?
          • Gość: J.J-P. Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 06.04.11, 02:26
            Niestety nie mogę się zgodzić.
            Po co rozmach ? A PWK ? Jak długo ją Poznań spłacał? Po co ruch dla ruchu?
            Co do akwarium (chyba Sipińskiego), zasłania symbol miasta.
            Ale żaden problem, podniosę halę z iglicą nad akwarium.
            Połóż na stół dokumentację hali i kasę, a będzie zrobione.
            Symbol Poznania zostanie odsłonięty.
            Co do czystości szyb akwarium, to też można zastosować tzw. samomyjące.
            =====
            Co do wyglądu Poznania za 20-30 lat, to ja mam wizję . Może Ty też. I co z tego?
            Sam jej nie zrealizuję, czy mieszkańcy Poznania ją podzielą, zaakceptują czy odrzucą.
            Najpierw muszę ją usystematyzować, i przedstawić. A muszę to zrobić sam i na własny koszt.
            Dopiero jak wizja zachwyci i mieszkańcy poprzez swych radnych podejmą decyzję, to znajdzie się i dla mnie pieniądz. Moje ryzyko. Może zamiast kasy być śmiech.
            Szkoda energii na jałowe ruchy, na ruch dla ruchu.
            ====
            Co do ceny w sklepie, to też nie podzielam Twojego punktu widzenia.
            Przyłowiowa zupka "K" może być 50% tańsza, gdy zrezygnujemy z reklamy tv.
            Czy sprzedaż spadnie ? Osobiście watpię. Czy zyski zmaleją ? Niby dlaczego ?
            Z badaniem skuteczności reklamy, to dziś trochę jak z tymi funduszami, bankami i ratingami.
            Czysta spekulacja, za którą klient kupujący wyrób płaci niewiedząc nawet ile.
            Sama zupka jest najtańsza, potem "tytka", dystrybucja i reklama w tv.
            ====
            Proszę Cię nie rób mi wykładów, co może, lub nie może oznaczać wizja.
            Przedstaw swoją wizję, jak ją wogóle masz.
            Pokaż sposób jej realizacji, finansowania tej realizacji.
            Ostatnia wizja, inwestycja w UAM (szkolnictwo) właśnie się sypie w zderzeniu z realem.
            Poziom nauczania niski, osiągnięć naukowych delikatnie brak, rozrost niebotyczny kadry i pracowników, tabuny studentów w kolejce po jakąkolwiek pracę, (powodzeniem cieszą się kursy na wózek widłowy). Uderzenie w starych fachowców.
            Stary dyplom z technikum na Dębcu więcej wart niż mgr inż. dzisiejszej polibudy.
            Właściwie nigdy przepowiednie, prognozy, wizje naukowców się nie sprawdzały.
            Po latach wywołują tylko kupę śmiechu.
            =====
            Niewiele mnie obchodzi co przyjezdny sobie pomyśli o wolnych torach.
            Dla spokoju mogę sfinasować tablicę informującą,
            " że to teren PKP + zdjęcie zarządu i nr telefonu do prezesa PKP."
            To nie jest wina miasta (Grobelnego), to wina PKP.
            Dlaczego dziennikarze nie atakują PKP, tylko włodarzy Poznania, miasto Poznań?
            Bo łatwiej ? Dla siana?
            =====
            Co do Kaponiery i przedłużenia Pestki. Dobrze, ze wstrzymano. Bo to tylko hasła, wizje.
            Przecież nie ma kompletnego projektu. Jak nie ma projektu, to jak określić koszty ?
            Jak mozna budować, co budować bez projektu?
            =====
            Zamiast wizji, na dziś proponuję wycieczkę na ul Rolną.
            Idąc od Hetmańskiej prawą stroną na rogu z ul. Sportową jest kamienica. Parę lat temu ocieplona, ale pozostawiono niej tablice bodajże z 33 roku.
            Przeczytaj ją sobie i wrócimy do rozmowy o inwestycjach o ich prowadzeniu.
            Na leczenie kaca proponuję spacer trochę dalej do Wspólnej. Skręcamy w prawo i dochodzimy do Hutniczej skręcamu w nią i idąc ulicą wychodzimy bramą na 28 Czerwca 1956r. Tak projektowano i budowano w latach 20-30 dla biednych robotników Zakładów Cegielskiego. Dla odmiany proponuję zaglądnąć do bramy (klatki schodowej) kamienicy przy Wyspiańskiego narożnik Chełmońskiego, lub obok, (powinny być jeszcze freski na ścianach).
            ========
            Co do infrastruktury. U nas też jej przybywa, choć nie rzuca się w oczy.
            Zamiast fantazjować z wizjami lepiej poprawić technologię, przemyśleć projekty, przeprowadzić optymalizację, by obniżyć koszty tych inwestycji.
            =====
            Co do miejsca Poznania i kontaktów z sąsiadami z za Odry.
            Co Poznań może zaproponować Berlińczykom?
            Może coś z kultury ? zapłacą? da się sprzedać ? Czy ja (Poznań) mam to im finansować?
            Do wojaży Opery dopłacamy sporo, do orkiestry A.D. też, choć znacznie mniej.
            Może coś z przemysłu ? Tak, pójdą Solarisy, bo są niezawodne (ale bez polskich silników).
            Może usługi : medyczne, kosmetyczne ? Tylko, jak będą bardzo tanie.
            ======
            Że coś zostało po PWK.
            Po EURO Stadion zostanie. Jest inny niż w Warszawie, Gdańsku czy Wrocławiu.
            Tylko skończmy go budować. (Diabeł tkwi w szczegółach).
            Jest lepszy niż ten przedwojenny przy Dolnej Widzie, Bema.
            Tamten się walił, chyba już w dniu otwarcia. <:-o)))
            ======
            Ile można, by pobudować za kasę, która poszła na edukację akademicką tysięcy tzw. humanistów, na ich staże, na ich zasiłki dla bezrobotnych ?
            Studia dla przyjemności ? kosztują !!! Szkoda, że ja musiałem (muszę) za to płacić.
            A mam wizję, dobrze wiem w co mogłoby powstać za taką wielką kasę.
            A tak tylko podatki, bieda i niezrozumienie wśród nadreprezentacji, niedoszkałconych sfrustrowanych humanistów, (pijarowców, dziennikarzy, politologów, historyków, histeryków itd. itp).
            • Gość: mrezler Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.gpsk.am.poznan.pl 06.04.11, 08:02
              Jestem w wielkim kłopocie. Co akapit, to możliwość odpowiedzi - i to bez większego trudu. Ale wtedy jeden post zająłby kilka stron. Co innego spojrzenie w szczegółach, co innego oglądanie całościowe. Jedno nie powinno przesłonić lub zamazywać (albo kamuflować) drugiego.

              Podstawowy błąd, to wyskoczenie z jakimś pomysłem, rozgrzebanie go, a potem zostawienie, bo nagle forsy zabrakło. Wielokrotnie przypominana Kaponiera jest tego doskonałym przykładem. Planowano rozpoczęcie prac, święta data 2012 miała być światłem i drogowskazem. Niczego tam nie remontowano, wyprowadzono większość handlujących - a potem nagle kicha - teraz przejście podpierane jest kołkami i klajstrowane prawie plastrami, by na głowy nie ciekło i żeby tramwaj nie wpadł do środka. To wcześniej tego nie przewidywano? Nie liczono sie z tym, że zamkniecie Kaponiery to paralić większości linii tramwajowych w tej części miasta?

              Rozumiem, że podnoszenie iglicy i pucowanie szyb akwarium to był żart? Nawiasem mówiąc, owa iglica jest wcale sympatyczna, przed wojną w tym miejscu była ohydna Wieża Górnośląska.

              Postawienie wielkiego napisu "Własność PKP" nad wolnymi torami, to nie rozwiązanie. Kolej jest w centrum miasta, którego zarząd też ma coś do powiedzenia. Nie w spychaniu winy i asekuranctwie sprawa, lecz w nieumiejętności dogadania się.

              Jeszcze nigdy tak nie bylo, żeby kredyty zostały spłacone już, teraz, natychmiast, po realizacji inwestycji. Po PeWuce Poznań jeszcze długo je spłacał - ale jak je wykorzystano! Poza tym kredytowy bat został przez Warszawę wykorzystany jako pretekst do wykończenia Ratajskiego. Stadion na Wildzie rzeczywiście, od samego początku był potwornie sknocony. I chyba dobrze, że już właściwie nie istnieje. Ale czy to usprawiedliwia pozostawienie jego resztek w takim stanie - no i uroczego targowiska w centrum miasta? To Warszawa mogła zrobić porządek na dawnym placu Defilad, a Poznań nie? Ciągle się słyszy o rozmowach, petraktacjach - i trwa to całymi latami. PeWuKa powstała w dwa lata, a jej pozostalości trwają do dziś. Miasto, zamiast właśnie: mieć ową wizję i zdecydowanie wkraczać, miota się między interesami różnych lobbies i grup nacisku. Efekt: p. Grobelny jest JEDYNYM prezydentem w dziejach Poznania, który otarł się o paragrafy. Kiedy rozebrano budynek "Bałtyku"? A co się w ciągu ostatnich paru lat dzieje na posesji obok Sheratona? Kiedy ogrodzono posesję na narożniku Słowackiego i Rossevelta i co tam się dzieje? Wędrówka od bramy do bramy na Wildzie i Dębcu na te pytania nie odpowie. Zaraz obok, na Świętym Marcinie co rusz mamy oklejone witryny pustych lokali. A to wszystko jest ścisłe centrum miasta.

              Padła tu wypowiedź w stylu: jak takiś mądry - to powiedz, co byś zrobił? Proszę bardzo: w pierwszej kolejności skoncentrowałbym się na uporządkowaniu centrum i usprawnieniu ruchu w mieście. Przerwałbym dziki kontredans interesów różnych grup nacisku, skończył z panikowaniem, że jak poprę Kowalskiego, to Maćkowiak sie wkurzy - i podjął konkretne decyzje dotyczące miejsc, o których tu ciągle wspominamy. W następnej kolejności doprowadziłbym wreszcie do budowy obwodnicy. Itd, itd. I proszę mi tu nie mówić, że się wymądrzam, że gadam, jak ślepy o kolorach. Wszystko jest możliwe do uporządkowania, do ustawienia w określonej kolejności. Trzeba tylko chcieć i mieć własne zdanie. Na razie jest totalny bałagan.
              • Gość: J.J-P. Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 06.04.11, 09:56
                Co do wyskoków z pomysłami to pełna zgoda. Wg mnie to własnie wizje, a nie przemyślane propozycje. Takie chciejstwo i pospolite ruszenie "budujemy na Euro". Dobrym przykładem, to chciejstwo ilustrującym, jest własnie Kaponiera i przedłużenie Pestki.
                Dlatego od razu proponuję rozwiązanie :
                zakaz organizowania przetargów na całość inwestycji,
                konieczny wymóg podziału inwestycji (przetargów) na ;
                1- konkurs na koncepcję,
                2- założenia projektowe (dyskusja otwarta) na podstawie koncepcji, decyzja rady
                3- projekt (konstrukcyjny-wykonawczy, technologia, kalkulacja z projektu),
                4- wykonawstwo (budowa i odbiór).
                Chodzi o budowonie tego co chcemy, a nie tego co wyszło.
                poprawne wykonanie punktów 1-3, gwarantuje najniższe koszty inwestycji, jako całości
                i powodzenie całości inwestycji.
                =======
                Co do gry grup interesów, to też zgoda. Ale właśnie cała sztuka zarządzania polega na takim ustawieniu tej gry, aby były z niej pożytki, a nie blokada. Na takie gierki najlepsza jest pełna jawność, ale od niej wszyscy uczestnicy gry, łącznie z dziennikarzami uciekają.
                Niestety słowo "przerwałbym" mnie nie wystarcza. To nie jest proste. Powiedz jak, dokładnie.
                Albo nie gadaj, tylko przerwij skutecznie i zostań Prezydentem i co ? Zobaczymy co zrealizujesz z pozycji Prezydenta.
                Miasto to mieszkańcy, ludzie, a to nie wódz prezydent. Oni muszą to miasto budować.
                To ich miasto. I to robią lepiej lub gorzej.
                =====
                Co do płotów to one są ilustracją źle przygotowanych inwestycji, złego procesu.
                Zastanawiam się czy nie powinniśmy wprowadzić ustawowego zakazu rozpoczynania prac budowlanych na obiekcie , gdy na wyodrębnionym koncie inwestor nie ulokuje środków na całą inwestycję.
                Dzisiaj proces inwestycyjny można sprowadzić do :
                dorwać działkę, temat , zlecenie rozpocząć i jakoś to będzie. A nie będzie. Już nie te czasy.
                =====
                Co do kiepskiej jakości prac remontowych, pełna zgoda.
                Proponuję uciekać od remontów na rzecz nowych obiektów. Przy remontach zawsze jest podejrzenie przekrętu (opóźnienie terminu, zmiana zakresu, odpowiedzialnosc za brak jakości itp) i z reguły jest przekęt, (bo jest dużo ogólników).
                W ogóle trzeba wprowadzić 5-15 letnie kaucje (kwoty) gwarancyjne, dodatkowo wekslowane przez zarząd firmy wykonawcy.
                =====
                Podnoszenie iglicy to nie był żart. To też nie wizja. Nie starcza wyobraźni?
                Od strony technicznej nie powinno być z tym problemu.
                Co do szyb tzw. samomyjących to są one już znane, stosowane i produkowane w Polsce,
                (dwie różne technologie). Jest jeszcze możliwość stosowania automatu-robota myjącego pernamentnie lub wg potrzeb elewacje szklane, okna.
                Pierwszy raz stosowałem je w kraju w 2000 roku. Robot też już myje, niestety za Odrą.
                Wydaje mi się, że są nad wejściem do hotelu, tego niedokończonego, przy Bukowskiej. ======
                Co do powolnego zgonu śródmieścia (Św. Marcina) to to jest normalny proces ekonomiczny.
                Za parę lat, jak mentalnie dojrzeją, bogaci emigranci z Poznania, to wrócą ze swoich wiosek, i zrewitalizują centrum. Po co ja, podatnik mam to robić. Śmierć ulicy to właśnie skutek wizji i ekonomii. Nic na siłę i przeciwko naturze (ekonomii).
                Taniej postawić nowy Stary Browar niż wskrzeszać Śródmieście. Dopóki stoi to spoko.
                Jak się rozleci, to będzie niższy koszt rozbiórki i mniejsze lokalne interesy i konflikty.
                =====
                Mam już dosyć haseł "uporządkował bym centrum ". To słowa klucze, wytrychy, by nie powiedzieć pustosłowie. Każdy rozumie to, jak chce. Czas na konkrety.
                ====
                Drogi Panie, jak tak spojrzeć do tyłu, to konsekwentnie (mniej lub bardziej) realizujemy ciągle ten sam ogólny program dla miasta od lat 68-70, (pomimo, że powiat, świat się zmienił).
                Obwodnica, uporządkowanie centrum, komunikacja, rozbicie koterii i interesów.
                To czysta polityka. Szkoda czasu.
                I niezmiennie od lat, w UM przy Placu Kolegiackim, na każdych drzwiach DYREKTOR lub SEKRETARIAT, a pracowników merytorycznych ani widu, ani słychu.
                I niezmiennie od lat brak planów zagospodarowania , bo po co sobie ręce wiązać.
                Wolę rozmowy projektantów, wizjonerów, etnografów, twórców, po prostu fachowców .
                Trudno się dyskutuje o estetyce, to trochę jak o babskich ciuchach.
                I tu dyskusja się kończy i decyduje kasa. Trzeba wypracować kompromis.
                =====
                Co do ustawiania kolejności to też zgoda, ale wpierw trzeba wiedzieć co chcemy robić (konkrety), same hasła (obwodnica) nie wystarczą. Trzeba mieć dobre, pełne, szczegółowe społecznie uzgodnione, jawne, dostępne dla obywateli i prasy, projekty.
                Trzeba mieć merytorycznych dziennikarzy, a nie specjalistów od newsa i pijaru.
                I tak można by w kółko : wizja, porządek, obwodnica, Kaponiera, grupy interesów.
                I co z tego wynika ?.
                Drogi Panie sądze, że w wielu konkretnych sprawach się zgodzimy.
                Że byłbym wstanie Panie przekonać.
                Może zdecyduję się tupnąć i wstrząsnę tym towarzystwem wzajemnej adoracji i interesów.
                Może podejmę działania, skuteczne działania, (małego czołgu) by dokonać zmian.
                Teraz już kończę.
                Dziękując za dyskusję.
                Wracam do konkretów, do realu.

            • Gość: mrezler Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.gpsk.am.poznan.pl 06.04.11, 08:13
              I tak można jeszcze dłuuugo. Akurat jakość kształcenia to nie poznańska specjalność, lecz ogólnopolska. Umasowienie studiów, nagłe podniesienie liczby studentów przy niewiele zwiększonej ilości kadry nauczającej, podkopało dość skutecznie jakość kształcenia. Ci ludzie po prostu nie są w stanie porządnie ich poprowadzić. Stopień naukowy swoim znaczeniem i jakością zjechał w dół. Dzisiejszy dokotorat rangą równy jest przedwojennej magisterce, habilitacja doktoratowi itd. To jest efekt kształcenia asekuranckiego, braku twarzy o znaczących nazwiskach, upadku szkół związanych z konkretnym uczonym. Bo i przez dziesięciolecia profesorowi nie opłacało się mieć zdolnych asystentów; co bystrzejszych, zamiast hołubić - utrącano jeszcze w czasie studiów i zaraz po ich ukończeniu, by uniknąć konkurencji. I ta praktyka jest kontynuowana.
              • Gość: J.J-P. Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.icpnet.pl 06.04.11, 10:13
                Jako ciekowastkę, odnosżacą się do poziomu wykształcenia, podaję (z pamięci ):
                Trzech inżynierów (może nawet nie magistrów), siedmiu techników i ponad setka podkarpackich chłopów analfabetów z furmankami , w dobie bez komputerów, komórek,
                w ciągu 9- miesięcy w COP (w Rzeszowie) postawiło i uruchomiło fabrykę Cegielskiego.
                Produkcja tego oddziału wartościowo i ilościowo przewyższała wartośc produkcji oddziału poznańskiego. Był to bodajże w roku 1937, może 37-38.
                Była tak dobra pod względem projektu, organizacji produkcji i wyposażenia, że hitlerowcy ją przenieśli do Poznania.
                Nadmieniam : przedwojenna Wyższa Szkoła Budowy Maszyn (polibuda)
                nie miała prawa nadawania magistra. Studia mgr najczęściej robiło się się w Berlinie, Gdańsku lub Warszawie.
                I co na to "Orły nauki poskiej" ? Okna mogą być szeroko otwarte. Nikt nie wyfrunie.
                I co budowniczowie wielkiego, światowego Poznania z k-n ?
                Więcej pokory, więcej pracy, pracy u podstaw.
                Co z tego, że facet ma wyższe wykształcenie i tytuł doktora, jak mu brakuje wykształcenia podstawowego ?
                • Gość: mrezler Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.gpsk.am.poznan.pl 07.04.11, 06:59
                  Stuprocentowa zgoda:) Niestety...

                  Co do poprzedniego tematu, to z Panem się zgadzam. Najwidoczniej rozmawiam tu z fachowcem od zarządzania. który (mam nadzieję) fachowo też się za to wszystko weźmie ;). W szczegółach jeszcze moglibyśmy podyskutować. Ale jako szary dreptacz chodnikowy mogę oceniać tylko to co widzę i co mi w miarę zdrowy rozsądek podpowiada. Jako historyk muszę się skrzywić na pomysł podniesienia iglicy. Budując akwarium - idiotyczne moim zdaniem, niepotrzebne i pasujące do tego miejsca jak pięść do nosa, naruszono proporcje i zamazano efekt głównego wejścia na Targi; teraz tym wejściem de facto stała się brama od strony Grunwaldzkiej. Żeby przełamać dominantę akwarium iglica musiałaby przybrać wielkość niemal Empire State Building i wyglądałaby karykaturalnie na tle mikroskopijnych w porównaniu z nią, terenów targowych.

                  Również mi było miło, dołączam uklony.:)
                  • Gość: mrezler Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.gpsk.am.poznan.pl 07.04.11, 07:47
                    Bezradność miasta widać też choćby w braku zdecydowania i umiejętności rozmowy z osobami o specyficznej mentalności. "Święte prawo własności" stało się dogmatem, który jest w stanie uzasadnić każdy nonsens i sparaliżować wiele inicjatyw, czasami nawet dochodzi do groteski. Widać to choćby po wylocie ulicy Wodnej w Garbary. Kupiec Poznański wygląda jak tort z wyciętym jednym kawałkiem. Na szczęście udało się wywalczyć odblokowanie możliwości poprowadzenia linii tramwajowej na Rataje. Niedawno dowiedzieliśmy się, że jednak ma przy Kupcu stanąć "kamienica". Ogromnie jestem ciekaw, jak będzie wyglądała. Obawiam się, że będzie kolejna "atrakcja" Poznania, jak dziś obskurna buda z kurczakami i handlarskie stragany, które są w tym miejscu. Dalej: rozwalona posesja przy placu Wiosny Ludów, w miejscu dawnego kościoła św. Piotra, Zaczęto, rozgrzebano - kicha. Jest płot. Oczywiście, dopiero teraz sobie przypomniano o czyjejś własności. Zaraz obok - prześliczny parking i budy handlowe, w miejscu przedwojennego ciągu kamienic. Oszałamiające urodą miejsce w samym centrum miasta.

                    Parę miesięcy temu podobna sytuacja była podczas ocieplania jednego z bloków na osiedlu Bolesława Chrobrego. Jeden lokator (jeden!) już w trakcie trwającej pracy przypomniał sobie, że nie było referendum wśród mieszkańców na temat kolorystyki. Prace stanęły, rozpisano ankietę - ostatecznie pozostawiono kolor taki, jak planowano. Ale prace przy ocieplaniu stanęły na trzy tygodnie, potem przyszły mrozy i rusztowania stoją tam już 7 miesięcy! Z winy jednej osoby. Pan brat sobie przypomniał, że od niego wiele zależy i postanowił pokazać swoje "ja". Żona hałasuje, dzieciaki nie słuchają - to choć tu pokażę, że coś znaczę. Szlachecka, staropolska mentalność w Poznaniu też czasem daje znać o sobie. Naturalnie prawnicy natychmiast zasypią nas stosem paragrafów, które to i owo regulują, a jeszcze częściej zaciemniają. Ale chodzi o mentalność ludzi, o świadomność, o poczucie nadrzędności interesu miasta i chęci dojścia do porozumienia.
                    • Gość: mrezler Re: Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazd IP: *.gpsk.am.poznan.pl 07.04.11, 11:06
                      Zapomniałem o jeszcze jednym przypadku: o pałacu Mielżyńskich, na narożniku ulicy Wronieckiej i Starego Rynku. Niegdyś piękny, tętniący życiem Dom Turysty, od kilku lat stoi pusty, stopniowo niszczeje i kompromituje miasto. W miejscu turystycznie newralgicznym, pokazywanym na starcie, jak Ostrów Tumski! Bo "święte prawo własności"... Czy rzeczywiście nie ma sposobu załatwienia tej sprawy, dojścia do porozumienia z właścicielem? Tylko proszę mi tu nie cytować połowy kodeksów. W ogromnej mierze to zależy od dobrej woli i chęci obydwu stron. I takich przypadków w mieście jest multum.
    • lenkaa4 Mówienie prawdy to nie kalanie swojego gniazda 04.04.11, 11:28
      Zgadzam się w 100%! Prawda jest jedna, a uczciwość popłaca! Zreszta katolicy winni o tym wiedzieć najlepiej, prawda Panie Prezydencie?
    • mama_myszkina napiszcie jeszcze o uniwerku w Poznaniu 24.04.11, 00:48
      i o tym,ze na niektorych wydzialach humanistycznych na studia doktoranckie dostaja sie wylacznie osoby o okreslonych pogladach (czyt. gorliwi katolicy)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka