starveling
20.07.11, 18:30
Przepraszam za brutalność, ale po cholerę wysyłać im MMS'a, skoro nie reagują na jawne łamanie prawa widziane przez nich podczas spacerków?
Kilka dni temu na odcinku ul. 28 Czerwca między Czechosłowacka a pętlą autobusową, zagadałam dwie strażniczki (jedna w 'sierżanckiej' szarży), dlaczego nie reagują na widok samochodów stojących na tym odcinku na trawnikach. Odpowiedziały mi, że to nie jest trawnik, bo akurat tam, gdzie stoją samochody trawy nie ma. Zgoda - pod samochodami nie, ale pomiędzy nimi a chodnikiem - tak. Na pytanie, dlaczego w takim razie teren ten - podobno nie będący trawnikiem - jest systematycznie koszony, odpowiedzieć nie umiały. Prawie obraziły się, gdy im powiedziałam, że stan trawnika jest rezultatem ich (i ich kolegów) bezczynnych spacerków, którzy nigdy nie reagowali jak należy, tj. nie reagowali wcale na widok dewastacji niedawno zrekultywowanych trawników (przy okazji remontu sieci energetycznej). Problem jest tym większy, że samochody stoją w taki sposób, iż zasłaniają widoczność z/na przejście dla pieszych znajdujące się na łuku. WPS (Wielmożne Panie Strażniczki) stwierdziły również, że samochody mogą stać 10 m od przejęcia, ale dziwnym trafem nie zauważyły 4 wozów stojących na samym przejściu i na podejściu pieszych.
Pytam więc: jeśli takie ... są w Straży Miejskiej, co nam da wysłany MMS? - odpowiedź jest prosta: tylko koszty. A może SM weszła w spółki z operatorami komórkowymi? Jak dla mnie SM powoli staje się czymś gorszym od ORMO, bo tam były przynajmniej osoby, które mojego ojca i jego kolegów w ich latach szczenięcych wpuszczały na mecze rozgrywane na dębieckim, a potem dolnowildeckim stadionie.