Dodaj do ulubionych

Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka!

31.08.11, 22:05
Zmienić prezydenta. Pozamykać bandytów. Rozebrać ich plac zabaw za 800 milionów. Sprzedać na złom, a pieniądze zainwestować w miasto (które nie jest korporacją) i biednych.
Obserwuj wątek
    • Gość: DD Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.11, 22:17
      Pani Burak parkuje na deptaku na kartę niepełnosprawnej, a pan Burak parkuje na miejscu inwalidy przy centrum Greenpoint na Hetmańskiej przy ZUS-ie.

      Pan Burak inwalida jest tam często widywany, jak idzie pomachać sztangą w pobliskiej siłowni, bo pan Burak to inwalida do kwadratu.

      Pozdrawiam Warciane Buractwo!!

      :)
      • Gość: poznaniak Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.icpnet.pl 31.08.11, 22:58
        ja pozdrawiam mafie z Wronek,a tak na serio Buraku z WL Państwo P ma prawo tam parkować bo tam się znajduje ich miejsce pracy i mają takie samo prawo jak inni parkujący na ulicy Półwiejskiej dojeżdzając do pracy, a smarkata redaktorka usiłuje na siłę zaistnieć...
        • Gość: RAUBER Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.11, 23:30
          ty chyba całą zimę za ciasną czapeczkę nosiłeś albo za ciasno wiążesz sobie na szyi szaliczek i krew do mózgu Ci nie dopływa.

          Cytuję:
          "Państwo P ma prawo tam parkować bo tam się znajduje ich miejsce pracy i mają takie samo prawo jak inn i parkujący na ulicy Półwiejskiej dojeżdzając do pracy, a smarkata redaktorka usiłuje na siłę zaistnieć..."

          Półwiejska to deptak a nie parking. Deptak jest dla ludzi a nie dla samochodów, jak się to komuś nie podoba to niech zmieni sobie lokalizację biura albo dojeżdża do pracy na rowerze lub komunikacją miejską.
          Zrozumiałbym jakby tam dosłownie na chwilę wjeżdżał ktoś bez nogi i musiał sobie do domu wnieść zakupy, ale ktoś kto wjeżdża na deptak z powodu przeszczepu nerki przegina i w sposób ordynarny nagina prawo.

          Bez pozdrowień
          Warciarz od ponad ćwierćwiecza
        • Gość: KIEPSKI Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 01.09.11, 09:36
          debil to mało powiedziane
      • Gość: RAUBER Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.11, 23:16
        Mógłbyś łaskawie zauważyć że wielu Warciarzami było zanim do klubu przyszli ci państwo i mógłbyś nie obrażać wieloletnich pracowników, zawodników i kibiców?

        Były wieloletni center Miami Heat Alonso Mourning też miał przeszczep nerki i po nim grał w NBA, któryś z zawodników San Antonio Spurs także. Saleta bez jednej nerki w ringu pokonał "boksera" Najmana (ale jego pokonałaby babcia Kiepska).
        Wykręcanie się przeszczepem jest gruba przesadą. Na siłownię w tym stanie można chodzić, łopatą na budowie machać, a z samochodu do biura podejść nie można? No gratuluję klasy.
      • Gość: case Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.11, 01:48
        Ładne auto ma pani Łukomska. Rejestracja PO 001SG.
    • Gość: .. Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.11, 22:26
      myślę,że państwo P. jako pierwsi mieliby tą 'specjalną kartę' uprawniającą do wjazdu przez te opuszczające się słupki
    • Gość: mkrs Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.11, 22:27
      A może po prostu trzeba zacząć edukować buractwo naklejkami z "karnym k..tasem za ch..jowe parkowanie" ? Dwie naklejki na przedniej szybie na wysokości oczu i sprawa załatwiona - kierowca ma z głowy dobre pół godziny życia, żeby się tego pozbyć.

      Skoro do chamstwa nie docierają rzeczowe argumenty, to najwidoczniej trzeba z chamstwem po chamsku...
      • Gość: dd Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.11, 22:55
        Od razu mi się skojarzyli Pyżalscy z byznesmenami lat 90-tych w białych skarpetkach..

        :)

        Jak ktoś ma pusto we łbie to nie jest inwalidą, a jedynie półgłówkiem!! :)
    • Gość: antyrowerek a cykliści to co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.11, 23:00
      bo kierowcy samochodów przynajmniej jeżdżą bardzo powoli i ustępują pieszym a cykliści zapie...ją jak idioci nie uważając na nikogo.
      • Gość: mkrs Re: a cykliści to co? IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 06:07
        Kierowcy na Półwiejskiej ostrożni? To jakieś novum.

        Co do rowerzystów - sprawa jest prosta. Trzeba karać za nieostrożną jazdę tak samo, jak kierowców. Czy ktoś tutaj proponował cokolwiek innego?
      • Gość: M Re: a cykliści to co? IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 01.09.11, 12:53
        Cykliści, w przeciwieństwie do samochodów, mają prawo jeździć Półwiejską. W wolnej chwili przejdź się tam i popatrz na znaki. Owszem, powinni jeździć ostrożniej - nie wszyscy tak robią, i to jest naganne. Niemniej jednak osoby wjeżdżające tam autem po pierwsze nie mają prawa się tam w ogóle znajdować, a po drugie wcale pieszym nie ustępują. Pozdrawiam i życze wyleczenia się z nienawiści do ludzi, którzy nie zawsze jeżdżą po mieście autem.
    • Gość: kama Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.play-internet.pl 31.08.11, 23:14
      >Kazimierz Skałecki, z-ca dyrektora ZDM: - Analizujemy sprawę i chcemy, aby słupki stanęły na Półwiejskiej. Trudno powiedzieć, czy uda się je zamontować w przyszłym roku, bo będzie to zależało od finansów.

      Radni debatują, ZDM analizuje i jest szansa, że w 2013 będzie decyzja. Zawrotne tempo, jak na kilka słupków.
    • Gość: max 2h Centrum, to nie parking - max 2h IP: *.icpnet.pl 31.08.11, 23:16
      A może wystarczy poustawiać znaki zakazu postoju/zakazu zatrzymywania i je po prostu egzekwować?
      Swoją drogą - całe centrum miasta, ograniczone byłą czerwoną strefą parkowania powinno być wolne od aut długotrwale parkujących.
      Po pierwsze na ten obszar nie powinny być wydawane karty preferencyjnego parkowania za 10zł/m-c.
      Po drugie parkomaty powinny wypluwać kwitki ważne max 2 godziny.
      Po trzecie - po 20:00 powinien obowiązywać bezwzględny zakaz postoju (do 5 min).

      Obecnie wielkie gadanie o tworzeniu deptaków za wielkie pieniądze, gdy można zrobić coś fajnego, o większym zakresie, ale za mniejsze pieniądze.
      • Gość: mieszkaniec kpina IP: *.icpnet.pl 31.08.11, 23:56
        Szkoda tylko, że nikt nie myśli o tych co mieszkają na Półwiejskiej- ja mam wjazd na podwórze zablokowany, bo właściciele kamienicy nie zgadzają się na udostępnianie podwórza właścicielom aut. Nie wyobrażam sobie bym miał zapieprzać np. z parkingu w Starym Browarze z siatami zakupów (bo na uliczkach często miejsca nie ma), bo radni sobie wymyślili.. a może by tak radnym zamontować blokadę przed wjazdem do ich domostw? Poza tym- co z Półwiejskiej za deptak ja się pytam?? Reprezentacyjna ulica wypełniona niezadbanymi, obsikanymi podwórzami, obdartymi kamienicami, żebrzącymi wielbicielami rozbratu, menelami z socjali i pseudobiznesmenami.. no.. ma się Poznań czym szczycić na tej ulicy, nie ma co..
        • Gość: mkrs Re: kpina IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 06:10
          > Nie wyobrażam sobie bym miał zapieprzać np. z parkingu w Starym Browarze z siatami zakupów

          Ooo raaanyyyy, jaaak daleeekoooo! Po prostu zgon w połowie drogi gwarantowany. Biedactwo moje :( Chciałbym jeszcze usłyszeć narzekanie na to, jak bardzo jesteś pokrzywdzony, bo nie możesz sobie zrobić ogródka (albo jeszcze lepiej, basenu!) od frontu kamienicy.
          • Gość: mieszkaniec Re: kpina IP: *.pkobp.pl 01.09.11, 08:19
            Jak się jest na chlebie i maśle, to się pisze takie rzeczy jak mkrs. Faktycznie, jak bym był na twoim miejscu to bym się nie przemęczył.:]
            Jak będziesz mieć małe dzieci, będziesz musiał płacić za parking oddalony o 500 metrów i będziesz musiał latać do tego samochodu 2, 3 razy- wtedy się wypowiedz w tym wątku, bo jak narazie zrobiłeś z siebie idiotę. Nieobecni nie mają racji- tyle w temacie.
            • Gość: pawelek12 Re: kpina IP: 109.232.26.* 01.09.11, 08:34
              "mieszkaniec", a Ty w ogole jestes normalny? Jesli mieszkasz np. na osiedlu blokowisku, to myslisz, ze tez zawsze parkujesz centralnie pod blokiem? czesto miejsce znajdziesz dopiero na osiedlu obok! obudz sie! to, ze mieszkasz na polwiejskiej nie czyni z Ciebie swietej krowy!!!!
            • lukask73 Re: kpina 01.09.11, 10:57
              > Jak będziesz mieć małe dzieci, będziesz musiał płacić za parking

              Każdy jakoś tam płaci za miejsce na samochód. Tylko cwaniaki, które mieszkają na starych osiedlach, myślą, że wszystko się należy i to za darmo.

              Samochód to wygoda, która kosztuje. Kosztem jest nie tylko kwota, jaką widzimy w ogłoszeniu „sprowadzę z zagranicy tanio”.
              • Gość: mieszkaniec Re: kpina IP: *.pkobp.pl 01.09.11, 11:29
                Mieszkacie w czerwonej strefie? Ile płacicie za czynsz- 300, 400 zł? Nie porównujcie mieszkania na osiedlach, do mieszkania w centrum, bo to nawet śmieszne nie jest. Nie piszcie też czasem, że jak mi się nie podoba to mam się wyprowadzić- gdybym mógł, to bym już to zrobił.
                Nikt tu nie mówi o byciu świętą krową ale nikt mi też nie może zabronić zaparkowania auta na chwilę pod własnym domem. Nie mówiąc o tym, że Półwiejska pod wieloma wzlędami jest przereklamowana i na deptak w tej chwili się nie nadaje o czym już pisałem wcześniej.
                • Gość: M Re: kpina IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 01.09.11, 12:56
                  > Nikt tu nie mówi o byciu świętą krową ale nikt mi też nie może zabronić zaparkowania auta na chwilę pod własnym domem

                  Jedno przeczy drugiemu - prawo do parkowania pod własnym domem nie jest nigdzie zagwarantowane, tak więc domaganie się dla siebie specjalnych praw (to nic, że deptak, mnie się należy) jest niestety przejawem chęci bycia "świętą krową". Kupując samochód wypadałoby zapewnić sobie też miejsce parkingowe, tak jest w cywilizowanych krajach.
            • Gość: mkrs Re: kpina IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 17:06
              Co do zarobków, myślę, że mógłbyś się mocno zdziwić. Tyle, że mnie na szczęście pieniądze nie wypłukały do reszty rozumu i pamiętam o tym, że w społeczeństwie istnieją jeszcze pewne normy. Trochę mi przykro, że nie mogę tego samego powiedzieć o Tobie :(
    • l.george.l Sposób na blond glonojada 31.08.11, 23:40
      Rozwiązanie problemu jest banalnie proste. Karta inwalidzka w żadnym wypadku nie może dawać przywilejów bez ograniczeń, bo - jak widać - przez ludzi ze słomą wyłażącą ze szpilek będzie nadużywana. Po pierwsze zaparkowanie samochodu przez inwalidę czy osobę podwożącą inwalidę może się odbyć tylko i wyłącznie w miejscach wyznaczonych, po drugie może trwać jedynie przez określony czas. Do identyfikatorów należy dołączyć coś w rodzaju zegarka, na którym ustawia się godzinę rozpoczęcia parkowania. Nie odkrywam Ameryki. Z proponowanym rozwiązaniem spotkałem się na Jersey. Należy też wprowadzić bardzo wysokie kary za nieuzasadnione korzystanie z przywilejów.
      • wlodzimierz_nowak parking strategiczny 01.09.11, 00:17
        .george.l napisał:
        > fikatorów należy dołączyć coś w rodzaju zegarka, na którym ustawia się godzinę
        > rozpoczęcia parkowania. Nie odkrywam Ameryki. Z proponowanym rozwiązaniem spotk

        Nie odkrywasz. Ograniczone uprawnienia parkowania to jedna z najbardziej normalnych praktyk w większości krajów Europy. Za Odrę przejeżdżasz i wszędzie masz zegarki w samochodach za szybą. To normalne. A obok masz miejsca z samochodami bez zegarków. I tam jest napisane Nur für Einwohner. To tyw. segregacja parkingowa. ZDM dostaje spazmów na samo wspomnienie. Nie wiem dlaczego, mogę się tylko domyślać.

        Kończymy konsultacje z ZDM w sprawie pilotażowego T30 w centrum.

        www.epoznan.pl/news-news-25271-Jak_poprawic_centrum_jeszcze_w_te_wakacje
        Czy myślisz, że największym problemem były protesty mieszkańców, że o 5% ubędzie miejsc parkingowych, pieniądze na nasze postulaty usprawnienia tej strefy, wnioski o zmniejszenie prędkości przejazdu? Skądże! Największa batalia, ostatecznie przegrana, stoczona została o kilka kopert parkingowych na południowej pierzei pl. Wolności. Nie do pomyślenia było przesunięcie ich na północną stronę tej samej jezdni pod płytę placu, co jednocześnie pozwoliłoby uniknąć samochodów jeżdżących po torach tramwajowych, zwiększyłoby bezpieczeństwo, pozwoliło przekazać cały chodnik pieszym. Nie dało się. Ktoś był hamulcowym. Ktoś "strategiczny" tak bardzo, że nie mógł przechodzić przez jezdnię, by nie wspomnieć dojścia z parkingu podziemnego po drugiej stronie placu...
        • piter_wlkp Ciekawy wątek 01.09.11, 00:53
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > Skądże! Największa batalia, ostateczn
          > ie przegrana, stoczona została o kilka kopert parkingowych na południowej pierz
          > ei pl. Wolności. Nie do pomyślenia było przesunięcie ich na północną stronę tej
          > samej jezdni pod płytę placu, co jednocześnie pozwoliłoby uniknąć samochodów j
          > eżdżących po torach tramwajowych, zwiększyłoby bezpieczeństwo, pozwoliło przeka
          > zać cały chodnik pieszym. Nie dało się. Ktoś był hamulcowym. Ktoś "strategiczny
          > " tak bardzo, że nie mógł przechodzić przez jezdnię, by nie wspomnieć dojścia z
          > parkingu podziemnego po drugiej stronie placu...

          Zapewne chodziło o koperty bankowe. W końcu w tym próżnym dyrektorskim światku nic tak nie podkreśla prestiżu banku jak dyrektorska limuzyna tuż przed głównym wejściem. To że bankowym dyrektorom nie chce się przespacerować kawałek do podziemnego parkingu to jeszcze mogę zrozumieć, ale w jaki sposób ich lenistwo znalazło zrozumienie u decydentów, tego zrozumieć nie mogę ...
          • Gość: grom Re: Ciekawy wątek IP: *.icpnet.pl 01.09.11, 01:12
            Nie limuzyny a SUVy. Dyrektor oddziału banku PKO Placu Wolności mieszka na południe od Poznania na skraju lasu gdzie nie dociera droga asfaltowa. Także buractwo trzyma się w Poznaniu mocno.
        • lukask73 dlaczego jest opór 01.09.11, 10:59
          > Ktoś "strategiczny
          > " tak bardzo, że nie mógł przechodzić przez jezdnię, by nie wspomnieć dojścia z
          > parkingu podziemnego po drugiej stronie placu...

          Fakt faktem, że wejście pod ziemię zorganizowali w takim miejscu, że tylko urzędasom jest blisko. Poza tym nikt tam nie chodzi.
          • ksmx Re: dlaczego jest opór 01.09.11, 23:18
            lukask73 napisał:

            > Fakt faktem, że wejście pod ziemię zorganizowali w takim miejscu, że tylko urzę
            > dasom jest blisko. Poza tym nikt tam nie chodzi.

            Wjeżdżałeś tam kiedyś samochodem? Tam rzadko kiedy jest miejsce.
            • wlodzimierz_nowak Re: dlaczego jest opór 02.09.11, 12:39
              Ile razy tam jestem (przed 2 tygodniami ostatnio) to jest pustawo. Dlatego daję wiarę twierdzeniom, że dzienne obłożenie wynosi 50%.
    • Gość: zenek Miasto nie jest firmą, niestety... IP: 95.108.93.* 31.08.11, 23:46
      W prywatnej firmie za takie marnotrawstwo i indolencję, jakie wykazują poznańscy urzędnicy wylatuje się na zbity pysk z wilczym biletem.
      W urzędniczym, wicie rozumiecie, świecie wydaje się cudzą kasę bez żadnej odpowiedzialności, tylko po to żeby odfajkować kolejny punkt w rocznym sprawozdaniu.
      W firmie jest też klient, który wymaga a jak nie dostaje tego co chce albo jest źle obsługiwany, idzie do innej firmy. Mieszkańcy miast nie mają niestety takiej możliwości.

      Miasto nie jest firmą, niestety...
    • Gość: RAUBER Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.11, 23:51
      1. Słupki chowane na pilota z czytnikami numerów rejestracyjnych pojazdu. Takie czytniki są na parkingu na Okęciu i sprawdzają rejestrację zanim pojazd będzie wpuszczony na parking.

      2. Weryfikacja niepełnosprawnych i "niepełnosprawnych", tak żeby na deptak mogli na 10 min wjechać faktycznie niepełnosprawni i wnieść do mieszkania np zgrzewkę wody a potem zejść i odstawić auto.
      Po powiedzmy 12 min jakby słupki nie zarejestrowały wyjeżdżającego auta byłaby ściągana SM z lawetą i delikwent dostawałby mandat oraz rachunek za wywózkę auta i parking policyjny niezależnie od stopnia niepełnosprawności.


      Dodatkowo:
      Deptak na Półwiejskiej jest obecnie jedną z najbrudniejszych przestrzeni w Poznaniu. Jest tam koszmarny syf i wolna amerykanka. Obawiam się że plam po oleju długo nie da rady wyczyścić, gumy do żucia wdeptane w nawierzchnię też nie są łatwe do usunięcia.
      Miasto musi zadbać o takie miejsca z większą uwagą, nawierzchnia na takiej ulicy musi być umyta i wyskrobana z gum do żucia. Straż miejska musi wlepiać mandaty za przeklinanie, śmiecenie i plucie (zwłaszcza gumami do żucia), cholera, porządek na mieście musi być utrzymany.

      Miasto powinno zakupić dla SM 10-15 radiowozów-lawet które będą wywozić niewłaściwie parkujących. Te pojazdy powinny patrolować miasto i wywozić na podmiejski parking policyjny KAŻDY napotkany nieprawidłowo parkujący pojazd. Warto przemyśleć opcję gdzie tak jak np w Monachium podpisze się współpracę z właścicielami lawet którzy interwencyjnie na wezwanie będą wywozić pojazdy i będą mieć od tego płacone prowizje z wyegzekwowanego mandatu.
      • Gość: mkrs Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 06:15
        > "Weryfikacja niepełnosprawnych i "niepełnosprawnych"

        Pomysł szlachetny, ale niestety może się okazać, że nierealny. Wspomniany w artykule pan P. jest dobrym przykładem - teoretycznie inwalida z kompletem uprawnień (wszak facet po przeszczepie), a śmiga na siłownię i ma się co najmniej dobrze. Pytanie brzmi w tej sytuacji, czy władze Poznania mają prawo ograniczyć uprawnienia człowiekowi, który w myśl głupiego prawa ogólnokrajowego jest inwalidą. Moim zdaniem niestety nie.

        Co do pozostałych punktów - pełna zgoda. Nie mam też nic przeciwko temu, żeby miasto zarabiało na osobach mających w poważaniu porządek publiczny.
        • Gość: RAUBER Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 09:32
          Przez kilka lat też byłem inwalidą, miałem II grupę. Stanąłem raz pod uczelnią na miejscu dla niepełnosprawnych i dostałem mandat bo nie miałem naklejki. No to idę na SM sprawę wyjaśnić i pokazuję legitymację inwalidy. A oni na to, ok, ale co z tego że pan ma legitymację skoro porusza się pan o własnych siłach? To jest miejsce dla osób na wózkach, chodzących o kulach itd. Powyższe wskazuje że albo strażnicy podziałali kierując się logiką, albo są na to przepisy które określają kto jest jakim inwalidą.

      • lukask73 Następny mroczny mściciel 01.09.11, 11:03
        > delikwent dostawałby mandat oraz rachunek za wywózkę auta i parking policyjny
        Dlaczego nie od razu karę śmierci? To rozwiązałoby problem definitywnie.

        Wywózka auta na parking ma sens, gdy właściciela nie ma, a auto stoi w miejscu, w którym przeszkadza innym. Jeśli ktoś zaparkował na trawniku, w zupełności wystarczy blokada i mandat proporcjonalny do czasu postoju. Jeśli w czasie zakładania blokady pojawia się właściciel, jedynym logicznym i humanitarnym rozwiązaniem jest uzależnienie jej ściągnięcia od przyjęcia mandatu skalkulowanego jw.
        • Gość: RAUBER Re: Następny mroczny mściciel IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 11:12
          Wywózka auta ma znaczenie edukacyjne, właściciel musi się trochę potrudzić żeby auto odzyskać. Ustalić na którym parkingu stoi, dotrzeć tam, ponieść koszty. Taka dawka emocji która w dodatku jest odczuwalna w portfelu na pewno zapadnie w pamięć i zniechęci do powtórzenia podobnego wybryku.
          • lukask73 Wywózka 02.09.11, 11:34
            Niech tam, jeśli kierowca jest nieuchwytny, a samochód blokuje tory, niech wywożą. Ale jeśli właściciel się znalazł na miejscu, priorytetem jest odblokowanie drogi. W takiej sytuacji, wywózka za miasto może się kojarzyć tylko z metodami mafijnymi (wywózka do lasu i przywiązanie do drzewa).

            A może jeszcze bardziej edukacyjne byłoby komisyjne wrzucenie samochodu do Warty?
            • Gość: RAUBER Re: Wywózka IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.11, 12:28
              to miałaby być taka mała atrakcja dla płetwonurków ? ;)

              jak się kilku cwaniakom wywiezie auta to poważnie podejdą do problemu, pół roku takich działań i na ulicy zapanuje dyscyplina


              • emissarius Re: Wywózka 02.09.11, 14:11
                Gość portalu: RAUBER napisał(a):

                > jak się kilku cwaniakom wywiezie auta to poważnie podejdą do problemu, pół roku
                > takich działań i na ulicy zapanuje dyscyplina

                No tak, no tak... Wywózka auta na parking to być może fantastyczny pomysł. Jest tylko jeden drobiazg - Poznań nie dorobił się dotąd żadnego dużego policyjnego parkingu z prawdziwego zdarzenia, więc auta wywożone są przez komercyjne firmy na płatne parkingi. Przygoda taka może kosztować właściciela od 400 do 1000PLN, w zależności od rodzaju auta, zaangażowanego sprzętu i czasu przechowywania. Jeśli jednak właściciel z sobie tylko znanych powodów nie zechce odebrać pojazdu - za całą operację zapłacą... podatnicy. Nie są to wcale rzadkie sytuacje.

                Obawiam się też, że takie brutalne zaprowadzanie dyscypliny bez dawania ludziom alternatyw w postaci parkingów buforowych i skutecznej komunikacji - może doprowadzić do sytuacji, w której liczba mieszkańców Poznania spadnie w 2030 roku - nie do poziomu poniżej 0,5 mln jak oszacował GUS, ale jeszcze niżej. Ludzie mają dziś sporo alternatyw, a korzyści z zameldowania w Poznaniu są wysoce mizerne - praca, dobre warunki socjalno bytowe, przedszkola, żłobki, opieka zdrowotna - wszystko to znajdziesz w sąsiednich gminach i to w znacznie lepszym wydaniu.

                Oczywiście będzie to oznaczało rozłożenie coraz wyższych kosztów utrzymania miasta - na znacznie mniejszą ilość mieszkańców, do tego dojdzie spadek wpływów z podatków, biletów, opłat - a wszystko to razem będzie oznaczało - PODWYŻKI - co z kolei jeszcze bardziej skłoni ludzi do ucieczki. Aby na pewno tego chcemy?
                • Gość: RAUBER Re: Wywózka IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.11, 19:20
                  Właśnie o to chodzi że sankcja była bolesna, wtedy ludzie uważają żeby nie łamać przepisów. Cała operacja zwiezienia auta, przechowania, mandatu powinna się zaczynać od ok 800 zł (200 Euro). To jest kwota dająca do myślenia nawet obcokrajowcowi i ma swój ciężar edukacyjny. A jeżeli właściciel nie odbierze auta na czas i rachunek przekroczy jego wartość to licytacja a jeżeli ona nie wypali złomowanie.
                  Myślę też, że budowa parkingów szybko się zwróci patrząc jak tu się parkuje i jeździ.

                  Nie zgadzam się z tym że jak się dociśnie śrubę z pilnowaniem porządku to spadnie liczba mieszkańców. Tu od razu osiągnie się efekt w postaci przejezdności dla tramwajów, przepisowego parkowania czyli nagle szerszych chodników. To zauważalna poprawa jakości życia obok której nie będzie można przejść obojętnie. Jeszcze do tego wyegzekwować utrzymanie czystości wokół posesji oraz ich widocznych części i jest dobrze.
                  • emissarius Re: Wywózka 02.09.11, 20:52
                    Cóż, ja bardzo chętnie zgodzę się z Twoim postulatem pryncypialnego egzekwowania zasad zachowania zarówno w kontekście szeroko rozumianego "porządku", jak i parkowania. Rozumiem korzyści jakie odniesie z tego tytułu społeczność miejska, jak i samo miasto. Byłbym nawet skłonny zgodzić się z postulatem całkowitego i bezwzględnego zakazu parkowania na chodnikach, które przecież nie są konstruowane z myślą o ruchu kołowym, dlatego znajdują się w tak kiepskim stanie. Wszyscy na tym tracimy, to jasne.

                    Różnimy się chyba tylko tym, że ja jestem zwolennikiem stwarzania ludziom alternatywy. Pokazywania, że można inaczej, wcale nie gorzej, a nawet znacząco lepiej. Innymi słowy - najpierw parking dzielnicowy, choćby nawet prosty, nie musi to być wielopoziomowy betonowy moloch. Potem egzekwujemy zasady parkowania. Najpierw budujemy parkingi buforowe, a potem wprowadzamy strefy parkowania i stopniowo "wypieramy" auta z miejsc, w których pojawiać się nie muszą.

                    Przykład pierwszy z brzegu: wjazd do miasta od strony wschodniej.

                    Pierwszego września (wczoraj) korek przed rondem Rataje na ulicy Krzywoustego ciągnął się na przestrzeni 2 km. Nie lepiej było na ulicy Baraniaka. Jednocześnie estakada na Krzywoustego wymaga kapitalnego remontu, co w praktyce oznacza konieczność jej wyburzenia i postawienia od nowa. W tym samym czasie realizujemy gigantyczną inwestycję w postaci linii tramwajowej do zajezdni na Franowo. Następna taka inwestycja nieprędko nam się przydarzy, zważywszy na koszty. W związku z powyższym moje pytanie brzmi:

                    Czy słyszałeś może o koncepcji budowy wygodnego parkingu buforowego w związku z nową linią? Przecież z nowej pętli by dojechać do ścisłego centrum wystarczy bilet 15 min. Nawet nie pytam o realizacje, tylko czy ktoś pomyślał jak zatrzymać przy tej okazji część pojazdów na obrzeżach miasta? To przecież naprawdę niepowtarzalna okazja. Nawet, gdyby pozwolić tym ludziom zaparkować i dojechać za darmo do centrum - to i tak byłoby to z korzyścią dla miasta. Czy ktoś zwrócił uwagę, ile osób codziennie dojeżdża od strony Nowej Wsi, także autobusami miejskimi? Wszyscy oni powinni mieć możliwość łatwej przesiadki na tramwaj i pozostawienia auta na rogatkach. Niewiele trzeba. Kolejna zmarnowana szansa - cała trasa PST.

                    Krótko mówiąc - dajmy ludziom alternatywę, przekonujmy, a dopiero potem stosujmy represje.
                    • Gość: RAUBER Re: Wywózka IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.11, 23:52
                      O parkingach buforowych nie mówił nikt z decydentów, na pewno nie w formie planu a raczej jako o elemencie wstydliwej wizji. O parkingach buforowych i o PiJ (P&R) rozmawiamy na poziomach stowarzyszeń. One są bardzo potrzebne bo dzięki buforowym mieszkańcy centrum już nie będą musieli się tłoczyć pod domami tylko po wypakowaniu zakupów spokojnie odstawią autka na buforowy i mają św spokój a przechodnie luz a nawet będzie można obsadzić miasto zielenią na której każdy chętnie zahaczy oko.

                      Ciekawe od których powinniśmy zacząć od PiJ na wjazdach czy od buforowych?
                      Obstawiam najpierw PiJ bo to wyeliminuje potrzebę wjeżdżania przez przyjezdnych, stworzy bardziej komfortowe warunki dla mieszkańców (podniesie ich ilość) a potem da możliwość parkowania na parkingach buforowych i przestrzeń się jeszcze polepszy.

                      Problemy z sypiącymi się wiaduktami i nagłą zmianą warunków jeżdżenia nie są jakimś wielkim zaskoczeniem. Ale tu znów to co wydaje się oczywiste na poziomie miejskich stowarzyszeń jest traktowane przez grobelozaury jako mrzonka i wydziwiania kosmitów w dredach przemieszczających się rowerami. Błędne jest traktowanie Poznania jako tylko miasta, jeszcze głupsze jest myślenie o mieście że jest z gumy i pomieści wjeżdżające auta które będą wjeżdżać w sposób płynny po przepustowych drogach. Inwestycyjnie się krztusimy bo nie da się tego wszystkiego na raz uciągnąć, sypie się Katowicka, sypie się wschodni wiadukt Górczyński rozbabrany jest węzeł na Antoninku. Nagle jest jakaś wariacka kumulacja inwestycji, tylko gdyby przyjąć zasadę budowania rocznie przynajmniej 20 km sieci tramwajowej i budowę S-Bahnu to podmiejscy nie mieliby konieczności wjazdu do nas samochodem bo i po co? Pociągiem mogliby x razy szybciej dotrzeć w dany rejon. To jest straszne ile szans zmarnował Grobelny i spółka na to żeby zaspokajać "wyborcze potrzeby" dyktowane populizmem i przypodobaniem się tłumom. Chleba i igrzysk, ten sam model wałkujemy od czasów Imperium Romanum. Wolę nie wiedzieć ile moglibyśmy kupić tramwajów albo pociągów za 800 mln zł które zostały utopione w megalomański stadion, albo w wiadukty podsypane ziemią bo komuś się tam ubzdurała III Rama (może tam kolej będzie?).

                      Zgadzam się że musimy dać ludziom alternatywę. Ona już w sporym stopniu istnieje.
                      Mamy niezłą komunikację miejską która już jest poważną alternatywą. Pętle na których łączą się ZTM i PKP mamy na Górczynie, Dębcu, Starołęce, za chwilę na Franowie, pewne możliwości na Garbarach i wreszcie na Głównym. Gdyby jeszcze kolej jeździła częściej. Dalej, jak bardzo potrzebujemy parkingów dla przyjezdnych w mieście? Ograniczyłbym pojemność parkingów w mieście i dokonałbym podziału na te dla przyjezdnych i te przydzielane do mieszkania na których na wyłączność parkowałby zgłoszony przez mieszkańca pojazd. Liczę na to że jak nie będzie możliwości wjazdu to nie będzie wjazdów, bo po co się męczyć autem którego nie da się zaparkować?
                      Dawajmy alternatywę ale przede wszystkim twórzmy potrzeby i warunki do ich spełniania. Dopiero na tym polu można pogodzić interesy miasta jako organizmu i interesy gup mieszkańców jakie chce się ściągnąć do centrum.


                      resztę pozwolisz dopiszę później, padam na pysk i powoli przestaję funkcjonować a rano muszę grzać do W-wy :/
                  • lukask73 Sankcja sancja 07.09.11, 12:39
                    > Właśnie o to chodzi że sankcja była bolesna, wtedy ludzie uważają żeby nie łama
                    > ć przepisów. Cała operacja zwiezienia auta, przechowania, mandatu powinna się z
                    > aczynać od ok 800 zł

                    Cały czas nie widzę uzasadnienia, dlaczego wywózka za miasto i dlaczego 800 zł.
                    A może wywózka powinna być do innego województwa? A może 8000 zł? A może zabrać delikwentowi też komórkę, a jeśli jest niepełnosprawny — kule? Można też zabrać prawo jazdy i kazać zdawać ponownie albo wyrzucić go z lokalu komunalnego. Zaraz, zaraz. A dlaczego tylko za nieprawidłowe parkowanie? Przecież samochód można zjuchcić również pod pretekstem jazdy bez pasów albo niepotrzebnego świecenia świateł przecimgielnych, że nie wspomnę o przekraczaniu prędkości i przejeżdżaniu na czerwonym. Pomysłów jest wiele, tylko że... wszystkie mają jedną wadę: represje są niewspółmierne do przewinienia.

                    Nie od dziś wiadomo, że to nie wysokość kary a jej nieuchronność (albo chociaż duże prawdopodobieństwo) działają mobilizująco. Szansa na zostanie ukaranym z powodu nieposprzątania psiej kupy jest pomijalna, więc wszyscy ten obowiązek ignorują. A czy gdyby zamiast mandatu (w praktyce hipotetycznego) groziło wywiezienie psa do lasu, coś by się zmieniło?

                    Poza tym nie wyobrażam sobie, że można zabrać samochód z chodnika lub trawnika w obecności właściciela wbrew jego woli. Jeśli tak się dzieje, prawdopodobnie sceny są podobne jak w przypadku zarekwirowania przez państwo dziecka wyrokiem jakiegoś urządasa z kuratorium. Czy tego chcesz? Czy jesteś pewien, że sztab ludzi ma być angażowany w wykonywanie fikcyjnej, nikomu niepotrzebnej pracy (aparat przymusu, lawety, parkingi, biurokracja)? Gdyby zajęli się oni produkcją PKB, wszystkim nam byłoby lepiej.
    • wlodzimierz_nowak co to za żarty... 01.09.11, 00:05
      W 2001 czy 2002 roku Wrocław zamontował wysuwane słupki przy wjeżdzie na rynek i Świdnicką. W Poznaniu tego nie zrobiono. Dlaczego? Ponieważ nie było to potrzebne. Wówczas po rynku nie jeździły samochody bez upoważnień. A teraz? Miłego spaceru porannego wśród samochodów dostawczych.

      Tak samo jest na Półwiejskiej. Samochodów jest więcej niż przed kilku laty nie dlatego, że Straż Miejska zajmuje się rowerzystami jeżdżącymi po pustych chodnikach wzdłuż ul. Grunwaldzkiej gdzie prędkości samochodów dochodzą do 100 km/h, a pasów rowerowych brakuje (ostatnio niemal nie została przewrócona rowerzystka, którą dzielny strażnik ścigał by wylegitymować). A tymczasem tuż obok samochody bezkarnie parkują niszcząc trawniki. Strażnik zobaczy kawałek zniszczonego trawnika i stwierdza, że to klepisko, więc parkować można... Podoba Wam się takie miasto? Nic na to nie poradzę, tylko mi smutno, że to coraz mniej już Poznań...
      • Gość: Poznaniak Re: co to za żarty... IP: 150.254.212.* 01.09.11, 07:21
        Panie Nowak naprawdę chcialbym żeby tacy ludzie jak Pan objęli władzę w miescie. Niekoniecznie w Poznaniu. Wtedy zobaczy Pan jaką mizerią finansową może poszczycić się WŁADZA. Ale jest szansa - przy nastepnych wyborach samorządowych. Liczę, ze będzie więcej strazników na ulicach, lepiej pracujących, przedszkola będą tańsze, żłobki też, ulice czyste, a miasto juz po remontach. Kamienice będzie się stawiać a nie wyburzać, a urzędnicy będą funkcjonować jak w zegarku. Powodzenia, ale nie w Poznaniu. Tutaj raczej panują inne realia, ktorych Pan nie zna. A w kwestii deptaku: w kwietniu jak radni spacerowali po centrum to juz padlo haslo n.t. słupków. I co ? I nic ... Miasto tnie wydatki, dlatego wszystkiego będzie mniej... A Państwo P. ? Jesli uzyskali zezwolenie na wjazd za zakaz ruchu (np. mają kartę dla osoby niepełnosprawnej) to żadna domorosła dziennikareczka nic nie wskóra. Zrobi artykulik, weźmie kase i za tydzień będzie po krzyku. Pozdrawiam.
        • Gość: RAUBER Re: co to za żarty... IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 09:39
          Nawet mając mizerię finansową w finansach publicznych i różne obowiązki nawtykane przez centralkę można kreatywnie miastem zarządzać. Tyle że do tego trzeba mieć wolę uczenia się i obserwacji miast ze "starej Unii" i tych będących gwiazdami i tych porównywalnych z nami. Można podpatrywać B. Johnsona z Londynu, prof. Gehla z Kopenhagi, podpatrywać rozwiązania które już się tam sprawdzają a których boją się grobelozaury takie jak rowerostrady, buspasy, parki miejskie z prawdziwego zdarzenia, czy S-BAHN.
        • Gość: M Re: co to za żarty... IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 01.09.11, 13:05
          Panie Poznaniak, a do egzekwowania obowiązującego prawa to rzeczywiście są potrzebne jakieś gigantyczne środki finansowe? Nie wydaje mi się. Zresztą, gdyby wziąć się w końcu za ściganie (i karanie) buraków tarasujących chodniki SUVami, to pieniądze na zaprowadzanie porządku szybko by się znalazły. Niestety, prawda jest taka, że władze miasta czapkują przed chamstwem samochodowym, więc podległe im służby siłą rzeczy prawa nie egzekwują. Za to rzeczywiście ścigają rowerzystów, jadących chodnikiem w miejscach, gdzie przepisowa jazda jezdnią grozi śmiercią z rąk chamstwa jadącego po mieście 100km/h.

          Tak na marginesie, czy ktoś orientuje się, jaka kara spotkała gościa z BMW, który 1.04.2010 jadąc z nadmierną prędkością śmiertelnie potrącił rowerzystkę jadącą przepisowo jezdnią? Nie słyszałem nic o tym, więc wnioskuję, że żadna. Widziałem za to wielokrotnie patrole policji, polujące na Moście Dworcowym na rowerzystów jadących chodnikiem (przypomnę: w tym samym miejscu, gdzie doszło do tragedii na jezdni) i pieszych przechodzących przez jezdnię na czerwonym świetle. Oto Poznań, miasto know-how!

          Pana Włodzimierza Nowaka podziwiam za jego chęć zmiany istniejącego stanu rzeczy. Ja ze smutkiem stwierdziłem, że zmarnowałem 10 lat życia na Poznań. Tu już chyba nic nigdy się nie zmieni, zawsze chamstwo będzie górą :(
          • Gość: ccc Re: co to za żarty... IP: *.cable.net-inotel.pl 01.09.11, 19:33
            Też podziwiam, ale dużo wody upłynie jeszcze w Warcie nim zmieni się władza w tym mieście i sposób myślenia. Jak policja i inne słuzby zaczną wreszcie traktować na poważnie swoją pracę to może wzrośnie zaufanie do władz miasta. Do tego czasu to większość internautów będzie już sędziwymi dziadkami ... Poza tym łatwo się wytyka błedy innym nie znając tak naprawdę realiów WŁADZY....
    • wlodzimierz_nowak Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 00:07
      W 2001 czy 2002 roku Wrocław zamontował wysuwane słupki przy wjeżdzie na rynek i Świdnicką. W Poznaniu tego nie zrobiono. Dlaczego? Ponieważ nie było to potrzebne. Wówczas po rynku nie jeździły samochody bez upoważnień. A teraz? Miłego spaceru porannego wśród samochodów dostawczych.

      Tak samo jest na Półwiejskiej. Samochodów jest więcej niż przed kilku laty nie dlatego, że nagle wzrosła liczba samochodów w mieście. Straż Miejska zajmuje się teraz rowerzystami jeżdżącymi po pustych chodnikach wzdłuż ul. Grunwaldzkiej gdzie prędkości samochodów dochodzą do 100 km/h, a pasów rowerowych brakuje (ostatnio niemal nie została przewrócona rowerzystka, którą dzielny strażnik ścigał by wylegitymować). A tymczasem tuż obok samochody bezkarnie parkują niszcząc trawniki. Strażnik zobaczy kawałek zniszczonego trawnika i stwierdza, że to klepisko, więc parkować można... Podoba Wam się takie miasto? Nic na to nie poradzę, tylko mi smutno, że to coraz mniej już Poznań...
      • Gość: finskie.tango Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 00:42
        Włodek na prezydenta! (Każ Grobelnemu oddać nam 800 mln).
      • Gość: luce_dal_tessino Za Gróbelasa jedz, pij i popuszczaj pasa! IP: *.icpnet.pl 01.09.11, 07:02
    • dr.europa Jedne kmioty okupuja um, inne zasrywaja ulice. 01.09.11, 00:49
      Taki nowy, poznanski zbiorowy uklad wsiowy. To miasto juz od wielu lat jest na rowni pochylej wiec w sumie nic nowego, ale zawsze jakos szkoda. Poznania niestety juz nic dobrego nie czeka a grobelny to chyba do grobowej deski chce "zarzadzac" miastem. Idzie juz w ch... jebane, urzednicze umyslowe karły! Siooo precz!
    • ann.oyed Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 01:12
      Przecież Poznań a raczej jego zarząd know how, wie jak wyremontować deptak, który po kilku latach odpycha brudem i syfem, tak że już Stary Browar nie jest w stanie odmienić tego miejsca, wie jak sobie poradzić z nielegalnie parkującymi samochodami, tak że wszyscy znajomi królika są zadowoleni, bo im wolno parkować jak im wygodnie, i tylko nie wie jak z porządnego jak na komunistyczne czasy miasta, zrobić miasto, przez które chciałoby się chociaż przespacerować.
    • covboy3219 Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 07:01
      Żyję dopiero 62 lata i od pewnego czasu obserwuje swoje miasto i rządzących którzy na nic nie mają pieniędzy.Niema na stadion żużlowy a teraz niema na słupki.A może by tak,jak za komune,
      zamontować te słupki w czynie społecznym.Miasto dostarczyłoby narzędzia a mieszkańcy poznania zrobiliby resztę.ja mieszkam na Łazarzu,ale chętnie pójdę i popracuję dla swojego miasta.
      • xnols I wtedy by się naprawdę okazało, z czego niedasizm 01.09.11, 10:57
        poznański wynika ...
        Jestem ZA!
    • ubiar Przeszczep nerki nie jest podstawą do wydania 01.09.11, 07:25
      karty inwalidzkiej. Karta taka przysługuje osobom z upośledzeniem narządów ruchu... więc ktoś tu mocno ściemnia... albo poznańscy urzędnicy są baaaaardzo uczynni.
    • mayrah1 Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 08:13
      Oczywiście zgadzam się z potrzeba usunięcia samochodów z Półwiejskiej. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie.

      Otóż wzdłuż ul. Półwiejskiej zlokalizowanych jest sporo mieszkań, rozumiem, że zakaz poruszania się samochodami po Półwiejskiej nie dotyczyłby mieszkańców dojeżdżających do swoich posesji, podobnie samochodów dostarczających towar do licznych sklepów, restauracji, kawiarni itp. Bez tych miejsc, do których dostarczany jest niemal codziennie, nie byłoby deptaka, bo po co?

      Inna rzecz.


      Każdy lokal, hostel, sklep, przy nowo-powstaniu musi wykazać się minimalna liczbą miejsc parkingowych zapewnionych dla pracowników oraz klientów - bez tego ani hostel, ani, sklep ani kawiarnia czy restauracja/pizzeria/pub nie powstaną.

      Moim zdaniem problem zostanie zlikwidowany dopiero wtedy, gdy w bezpośrednim sąsiedztwie ul. Półwiejskiej powstanie wielopoziomowy parking. Kilka dni temu przechodziłam ulicami Berlina i zdziwiły mnie znaki informujące uwaga parking zamknięty przez stara kamienicą. Okazało się, ze tonie kamienica tylko 7 poziomowy parking wciśnięty elegancko między inne kamienice. Parking zamknięty na czas remontu, a lokalizacja? 2 ulice od Bramy Brandenburskiej.

      Moim zdaniem zakazy nic nie wniosą dopóki nie znajdzie się ujścia dla potrzeb parkujących, których jest coraz więcej. Komunikacja miejska jest w Poznaniu i ostatnio coraz gorsza, nie ma co się dziwić, że ludzie coraz częściej na Stare Miasto przyjeżdżają samochodami.

      Jestem za zakazem parkowania na Półwiejskiej przy jednoczesnym znalezieniu rozsądnych miejsc parkingowych w sąsiedztwie - tak jest w innych miastach!

      Parkingów trzeba a nie kolejnych zakazów.
      • Gość: RAUBER Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 10:22
        Dostawy można zrobić w godzinach porannych 5-6:30 i wieczornych 18-21 jak nie ma ruchu. Do tego wcale nie trzeba na Półwiejską i inne ulice przeznaczone na deptaki wjeżdżać. Po coś wynaleziono wózki którymi towar można dowieźć.

        W zachodniej Europie już dawno zrozumiano że nieuniknione jest wyparcie samochodów z miast. My zamiast się do tego podłączyć i korzystać z tamtejszych doświadczeń, wciąż walczymy o to, żeby w mieście żyło się lepiej. Pamiętam czasy z dzieciństwa jak w domu nie było samochodu i żyliśmy, dopiero jak miałem 7 lat to pojawił się pierwszy kaszlak. Dziś samochód to synonim jakiegoś sukcesu, ale ilość samochodów w przeliczeniu na mieszkańca w miastach niemieckich, holenderskich czy duńskich jest mniejsza niż w polskich. Można powiedzieć ok, ale nie mamy aż takiej komunikacji miejskiej. No tak, nie mamy bo grobelozaury nie zważając na to że ponad 50% podróży po mieście odbywa się komunikacją publiczną ładuje 80% kasy przeznaczonej na transport w drogi dla samochodów. A wiara jeszcze na nich głosuje mimo że ci indolenci niszczą miasto już czwartą kadencję.

        Fakt, parkingi buforowe są potrzebne przy dzisiejszej filozofii użytkowania samochodów gdzie twierdzi się że są niezbędne do odkorkowania miasta. Ja uważam że stymulowanie zmiany przyzwyczajeń mieszkańców centrum spowoduje wzrost ilości mieszkańców i spadek ilości pojazdów.
        1. Wjazd do centrum miasta (wnętrze II ramy) powinien być płatny - 20 PLN za jeden wjazd.
        2. Całe wnętrze II ramy powinno być objęte czerwoną strefą parkowania, drogą - min 10 PLN za godzinę postoju o zmniejszonej iloci miejsc.
        3. Mieszkańcy. Każdy pierwszy samochód w rodzinie (na mieszkanie) może mieć wykupiony roczny abonament na wjazd i przypisane miejsce parkingowe. Preferencyjne 250 PLN rocznie. Drugi samochód to już wydatek dziesięciokrotnie większy. Trzeci tak jak mieszkający poza strefą. Powyższe oczywiście dotyczy miejsc parkingowych na ulicy, ale niektóre budynki mają czy mogą mieć parkingi podziemne, czyli istnieje wyjątek - można samochód parkować pod budynkiem i przypisać go do zarejestrowanego i przypisanego mu miejsca, czyli objąć go abonamentem rocznym 100 PLN.
        4. Dostawcy. Abonament roczny 200 PLN. Aktywny w godzinach dostaw 5:00-6:30, 18:00-21:00. Niezmieszczenie się w czasie - opłata 500 PLN.
        5. Rowerostrady, kontrpasy to oczywistość.
        6. Inwestycja w zieleń i miejską architekturę, wymuszenie utrzymania porządku przez właścicieli posesji (przysłowiowy mandat "za brudnego psa").

        Jaki będzie tego efekt?

        - Dla mieszkających tam emerytów sytuacja finansowa wiele się nie zmieni więc zostaną tam gdzie mieszkają.
        - Zamieszkają w centrum studenci którzy nie potrzebują samochodów, poruszają się komunikacją miejską i rowerami. (grupa kreatywna, wesoła, tworząca życie i klimat, proponuję akademiki w Alfie i pozostałych kikutach na św Marcinie zamiast biur)
        - Pojawią się artyści mający inne podejście do życia, estetyki itd. (grupa kreatywna, tworząca klimat)
        - Teren stanie się atrakcyjny dla bogatszych osób które zechcą wrócić do centrum a które pozwolą sobie na posiadanie i utrzymanie w tym miejscu nawet dwóch i więcej aut. (grupa kreatywna o większej sile nabywczej)
        - Wyniosą się banki bo nie będzie chętnych żeby pod nie podjeżdżać (i blokować ruch tramwajom)
        - Pojawią się tradycyjne sklepy, księgarnie, kafejki, galerie, piekarnie, restauracje, normalny ruch miejski i normalne miejskie życie

        Można? Można.
        • lukask73 wyparcie samochodów - tak! 01.09.11, 11:12
          No to umówcie się z Włodkiem i szturmem na Kolegiacki.

          W razie czego mogę się podpisać pod jakąś petycją.
          • Gość: RAUBER Re: wyparcie samochodów - tak! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.11, 11:37
            Chętnie skorzystamy z podpisu :)
        • Gość: m Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: 31.61.90.* 04.09.11, 14:29
          Takie propozycje wyrzucenia ludzi z centrum mnie przerażają. Mieszkam w obrębie czerwonej strefy - rozumiem, że chcesz mnie i mi podobnych ludzi wyrzucić z miasta? Bo mam samochód? Jestem przez to gorszy od rowerzysty-terrorysty? Bo autkiem do pracy jadę 15 minut, a komunikacją miejską 80 min.? Gdzie sens, gdzie logika panie rauber?
          • Gość: RAUBER Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.11, 22:17
            a co ja napisałem w pkt 3 o mieszkańcach? tani abonament na wjazdy i parkowanie na dedykowanych miejscach to coś co zniechęca do mieszkania?
      • emissarius Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 10:25


        Ja bym zaczął od solidnego pozamiatania tej ulicy, zmycia wodą kostki, usunięcia zapachu moczu z okolic niektórych bram. Dodatkowo ustawienie odpowiedniej ilości koszy na śmieci i opróżnianie ich w zależności od potrzeb (to się podobno właśnie realizuje). No i ławeczki nie tylko przy SB.

        Dodatkowo rozwiązanie problemu pokracznego i wysoce kompromitującego ogrodzenia na narożniku Półwiejska - Krysiewicza. Ultimatum dla właściciela - albo w ciągu miesiąca rozpoczynacie inwestycje, albo porządkujecie teren, likwidujecie to ohydne ogrodzenie i siejecie piękną, zieloną trawkę. W przeciwnym razie miasto stawia naprzeciw wielki baner z podziękowaniem dla firmy, która tak wspaniale upiększa nam miasto. By każdy przechodzień wiedział, komu to zawdzięczamy, oraz by nazwa tej firmy kojarzyła się z takim koszmarnym ogrodzeniem i śmietnikiem.

        Ale rozumiem, że tego rodzaju działania nie są tak bardzo "nośne medialnie" jak nagonka na parkujących. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jaką należałoby w tej sprawie zrobić - powinno być sprawdzenie, kto i na jakiej podstawie wydał tym ludziom identyfikatory. Bo to nie oni są "winni" że je mają, tylko urząd miasta, który im je wydał.


        Wysuwane słupki uniemożliwiające wjazd - jak sądzę - skrajny idiotyzm. Albo mamy specjalną, miejską służbę do takich zadań, na którą łożymy niemałe kwoty, albo te idiotyczne słupki. W tej chwili mamy i jedno, i drugie - stać nas - przypomnę tylko, system słupków na Starym Rynku kosztował nas bagatela - 700 tys PLN. Dodatkowo mamy jeszcze ignorowane zasady prawne. Wszystkie te trzy rzeczy - system słupków, specjalna służba i zakazy - działają tak samo "skutecznie". Pomijam kwestie estetyki tych okropnych, czarnych skrzyń ustawionych opodal słupków.

        W mojej piwnicy nie wolno mi ustawić pustego kartonu po odbiorniku TV w ślepym korytarzu, który donikąd nie prowadzi. Grozi za to mandat, bo karton mógłby utrudnić akcję ratunkową. Tymczasem ścisłe centrum półmilionowego miasta można zastawić słupkami i betonowymi kwietnikami. Tylko patrzeć, jak zaczniemy kopać specjalne rowy tam, gdzie ustawiono znaki całkowicie zakazujące ruchu. Nadal nie wiem, jak zadziałają słupki w przypadku braku zasilania, a doświadczony kierowca wielkiego ambulansu z lekarzem (rzadkość w naszym mieście) - zapytany o słupki odpowiedział mi, że nie ma żadnej karty i zielonego pojęcia o tym, jak w takiej sytuacji wjechać na płytę Starego Rynku. Brawo!
        • wlodzimierz_nowak Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 12:37
          Tak jak napisałem wyżej. Przed 10 laty słupki nie były potrzebne. Kierowcy wiedzieli, że z konsekwencjami niepożądanych zachowań należy się liczyć. A może mniej zezwoleń wydawano? Może nie wystarczyło mieć mieszkania na wynajem by mieć tytuł do przywilejów?

          Do zadań na deptaku dodaj szorowanie ładnej, drogiej za nasze pieniądze kostki z plam oleju z samochodów tam jeżdżących...
          • emissarius Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 13:42
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > Do zadań na deptaku dodaj szorowanie ładnej, drogiej za nasze pieniądze kostki
            > z plam oleju z samochodów tam jeżdżących...

            Zgoda, czemu nie... Jeśli takie szorowanie Aquanetką jest zbyt drogie i nieekologiczne - niech sobie nałapią deszczówki.

            Ja się nawet zgadzam co do tego, że tych pojazdów nie powinno tam być. To nie jest miejsce na parking. Ale dlaczego jednak są? Bo z jednej strony mają identyfikatory które dostali w UM, a z drugiej - wjeżdżają nielegalnie. W tym drugim przypadku - ciekawi mnie jakim cudem jest to możliwe, skoro mamy miejski monitoring. Każde auto, które wjeżdża na tę ulice powinno natychmiast stać się przedmiotem zainteresowania operatora monitoringu. Ten powiadamia drogą radiową odpowiedni patrol Straży, który cztery minuty później pojawia się przy zaparkowanym aucie. Dlaczego dziś nie jest to możliwe, czego brakuje?

            Nie podoba mi się tylko wylewanie dziecka z kąpielą - kosztowne słupki i radykalne ograniczenie ruchu. Pomijając kwestie bezpieczeństwa - przecież tam także mieszkają ludzie. Czy powinni teraz w ofercie sprzedaży swoich mieszkań dopisać "brak swobodnej możliwości dotarcia autem"? Jak to wpłynie na ich ceny? Kto kupi takie mieszkanie w sytuacji, gdy w pobliżu nie ma sensownego parkingu i każde większe zakupy będzie musiał dźwigać ręcznie? Dziwicie się potem, że centrum pustoszeje.
            • mayrah1 Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 14:52
              Zgadzam się w 100 %. Dodam tylko, że więcej niż plam od oleju silnikowego jest petów i gum do żucia i (o zgrozo!) psich i nie tylko kupek.

              Z Półwiejskiej nie jest żaden deptak - ot, zwykła obskurna ulica z gaciami i tanimi butami w witrynach. Niestety status deptaka wymaga od ulicy pewnego standardu, prestiżu i zadbania.
              Nie jest winą samochodów ani kierowców, że brak jest tam ławek, niezapełnionych śmietników czy ładnego otoczenia.

              Parkingi będą - mniej będzie na Półwiejskiej samochodów, a mówienie o tym, że lata temu nie było samochodów... cóż..lata temu nie było tylu ludzi, a żeby towar dowozić na wózkach? Absurd zwłaszcza dla spożywczaków czy restauracji, do których produkty gastronomiczne trafiają wprost z lodówek. I gdzie miałyby te dostawczaki zaparkować, żeby z nich wózkami dowieźć towar? Jak będą jeździć o 5.30 to mieszkańcy będą marudzić. Poza tym nie wszystkie sklepy/restauracje są czynne od wczesnego rana.

              Wszystko powinno odbywać się w ramach rozsądku i możliwości, bez wykorzystywania sytuacji.

              Co do kosztów wjazdu samochodami do poszczególnych stref.
              Chyba pomysłodawca nie korzysta z samochodu :-)

              Strefy to dobre pomysły tylko przy obecności parkingów buforowych !!

              Green Zone w Berlinie otaczają setki parkingów buforowych, często nawet darmowych dla tych, którzy korzystają z komunikacji miejskiej - bilet dzienny 6,3 Euro !!!

              Jeśli wprowadza się ograniczenia, należy równorzędnie wprowadzić udogodnienia. Inaczej to miasto skiśnie we własnym niezorganizowaniu i polityce antyspołecznej.



              Zapraszam do artykułu sprzed 1,5 roku, który nie przestał być aktualny: www.fotoarchitektura.pl/blog.php/?p=123
              • emissarius Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 17:54
                To wszystko prawda. Sam bym tego lepiej nie wyraził...

                Jeśli uznać deptak za swego rodzaju odzwierciedlenie stanu miasta - trzeba przyznać, że nasz deptak jest aż nadto reprezentatywny. Jak dla mnie - jedna gwiazdka.
                • wlodzimierz_nowak Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 23:10
                  Mogę się tylko podpisać pod tym co napisaliście. Odnośnie dostaw do restauracji. W krajach cywilizowanych rozwiązano to bardzo prosto - są po 18tej. Większość drastyczna ludzi jada w południe i wieczorem, ale tych drugich jest więcej i posiłki są większe. Drudzy mają świeże dowiezione, a pierwsi doniesione. Być może są inne regulacje, można podpatrzeć, podpytać. Telefon do urzędu regulacji ruchu samochodowego w zaprzyjaźnionych Hanowerze, Frankfurcie, Assen, Rennes zajmuje maksimum 15 minut, kosztuje 100 PLN. Trzeba tylko znać języki i chcieć gdy się pracuje w ZDM. Dostawy dla wózków? Jakiż to dylemat. Rezerwacja po 1-2 miejsc parkingowych u każdego z 4 wylotów Półwiejskiej na takie dostawy, zależnie od aktualnego popytu (najemców) i koordynacja tych najemców między sobą. Dla kogoś kto organizuje procesy logistyczne to błachostka. Można do kilkunastu takich miejsc zatrudnić jednego człowieka plus jeden telefon.
                • wlodzimierz_nowak Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 23:10
                  Mogę się tylko podpisać pod tym co napisaliście. Odnośnie dostaw do restauracji. W krajach cywilizowanych rozwiązano to bardzo prosto - są po 18tej. Większość drastyczna ludzi jada w południe i wieczorem, ale tych drugich jest więcej i posiłki są większe. Drudzy mają świeże dowiezione, a pierwsi doniesione. Być może są inne regulacje, można podpatrzeć, podpytać. Telefon do urzędu regulacji ruchu samochodowego w zaprzyjaźnionych Hanowerze, Frankfurcie, Assen, Rennes zajmuje maksimum 15 minut, kosztuje 100 PLN. Trzeba tylko znać języki i chcieć gdy się pracuje w ZDM. Dostawy dla wózków? Jakiż to dylemat. Rezerwacja po 1-2 miejsc parkingowych u każdego z 4 wylotów Półwiejskiej na takie dostawy, zależnie od aktualnego popytu (najemców) i koordynacja tych najemców między sobą. Dla kogoś kto organizuje procesy logistyczne to błahostka. Można do kilkunastu takich miejsc zatrudnić jednego człowieka plus jeden telefon.
    • india.wr Przerasta radnych i prezydenta 01.09.11, 08:35
      Wyjątkowo kiepscy sa nasi radni, nie wspominając o prezydencie. To zadanie przerasta ich.
      Zresztą Półwiejska jest tak wstrętną ulicą, z paskudnie opłotowanym początkiem, że nic jej nie pomoże. A radni jakoś od lat nie widzą straszydła w centrum miasta.
      Półwiejska wspaniale komponuje się z prymitywnym parkingiem na skwerze obok i budą z kurczakami koło Kupca. Ja tam bym nic nie zmieniał,... i tak tam nie chodze.
      • Gość: poz Re: Przerasta radnych i prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.11, 10:01
        Samochody to jedno, a chinskie papcie lezace na kartonach i sprzedawane na srodku półwiejskiej to niby piękny widok ?
    • shedows1969 Samochody, znajomych prezydenta sio z deptaka! 01.09.11, 10:18
      Jest wśród nich Izabella Łukomska-Pyżalska, czyli nadal działa przysłowie " chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa prawie nigdy ", a małżonek po przeszczepie to ma być zdrowy , po to są właśnie przeszczepy. To są takie nowobogackie polskie "elyty"
    • Gość: binio Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.11, 10:40
      >Wrocław, Gdańsk czy Toruń poradziły sobie z problemem zastawiania deptaków samochodami

      Długi Targ to odpowiednik naszego Starego Rynku, chyba mniejszy powierzchniowo ;) a co do Wrocławia to poniższy link przedstawia zdanie mieszkańców na temat funkcjonowanie deptaków :D
      www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=83386868&postcount=17867
      • Gość: steinbock Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.11, 20:10
        Nie porownywalbym tamtejszej Szewskiej z Polwiejska, mimo wszystko. :)
        • Gość: binio Re: Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.11, 15:10
          Gość portalu: steinbock napisał(a):

          > Nie porownywalbym tamtejszej Szewskiej z Polwiejska, mimo wszystko. :)

          Ponieważ... ;)
    • magnifyingglass Ulica Półwiejska: samochody, sio z deptaka! 01.09.11, 11:00
      Jak już miasto "poważnie" się zastanawia nad problemami komunikacyjnymi, to ja mam skromne życzenie, żeby od czasu do czasu (tzn. przynajmniej raz na 10 lat:) ) puścić Półwiejską samochód ze szczotą i polewaczką do usunięcia piachu, plam po płynach technicznych, produktach spożywczych, wymiocinach i plwocinach oraz innego brudu.
    • Gość: Riczard Znasz Ryśka? Jak znasz, to możesz wszystko. IP: *.182.71.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.09.11, 12:10
      Kupno ziemi? Prywatny ślub? A może karta inwalidy? Te - i inne rzeczy - dostępne tylko dla znajomych Ryśka. Bo wszystkie Ryśki to porządne chłopy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka