budaj
11.03.02, 16:38
jak co piątek wybrałem się z przyjaciółmi na maraton po knajpach,zawitaliśmy
również do STAREGO KINA na Nowowiejskiego,jest tam bardzo dobry klimat,DJ na
żywo,dobra klubowa muzyka itp.Wszystko byłoby ok gdyby nie....o godzinie 3 przy
pełnej bawiących się ludzi sali i co myślę ważne przy pełnym zamawiających
ludzi BARZE(!!) SZANOWNY PAN DJ WYŁĄCZYŁ NAGLE MUZE I POWIEDZIAŁ THE END!!!Ja
rozumiem,że żyjemy w purytańskim mieście ale żeby do tego stopnia??!!Pomijając
oczywisty dla właścicieli aspekt EKONOMICZNY(!)to chyba nie fair dla
wypęłnionej po brzegi,bawiącej się w najlepsze sali?A to jeszcze nie koniec
rewelacji...gdy muzyka ucichła,mimo głośnych protestów imprezowiczów, przestano
nawet sprzedawać alkohol w barze!!!Jeśli właściciele mieli zamysł zamykania
swojego lokalu o 22,to powinni otworzyć filie KOCIAKA,a nie pub z pożal sie
Boże ambicjami...To chyba tyle.PS.POZDRAWIAM WSZYSTKICH WŁAŚCICIELI KRAKOWSKICH
KNAJP KTÓRYM OBCY JEST POZNAŃSKI (BEZ)DUSZNY KLIMAT.Z poważaniem eks stary
klient "STAREGO KINA"