kazek200 10.04.12, 22:39 Progi to idiotyzm. Kto zapłaci za większe zużycie zawieszenia? Może lepiej zrobić przejazd podniesiony, tak jak na Zachodzie czasem robi się z przejściami dla pieszych? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fackir większość znanych mi przejazdów jest fatalnie 11.04.12, 00:07 fatalnie umiejscowiona. nie ma na nich żadnej widoczności czy jedzie ciuchcia czy nie. właściwie to nie ma się co rozglądać bo żeby zobaczyć trzeba być w połowie przejazdu. jedyne co można robić to likwidować przejazdy. wiadukty, nasypu, tunele ... Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz Kolejny idiotyzm... 11.04.12, 08:28 Wypadki na przejazdach zdarzają się dlatego, że są.... W jakim innym cywilizowanym kraju jest tyle przejazdów na ta kuczęśżczanych trasach? Bo te główne, z mostami są nieprzejezdne.... I nie chcę kolejnego ograniczacza prędkości z prostej przyczyny: używam tych bocznych dróg jako głównych tras komunikacyjnych..... Nie dość, że zrobiliście zupełny burdel w drogownictwie, to jeszcze opętani idiotyzmem "bezpieczeństwa" zmieniacie drogi w Tory Przeszkód, na których kierowca w ogóle nie może się znaleźć i zamiast normalnie jechać uważa na te wszystkie przeszkody i ograniczenia, jeszcze do tego z nosem na prędkościomierzu.... Mam to gdzieś!.... . Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 nic nie robić; problem jest samorozwiązywalny 11.04.12, 10:35 fackir napisał: > fatalnie umiejscowiona. nie ma na nich żadnej widoczności > jedyne co można robić to likwidować przejazdy. wiadukty, nasypu, tunele... Poprawa widoczności to podstawa. Niestety budynki dochodzące do skrajni torowiska są w naszym kraju normą. * * * Uważam, że problem kierowców, którzy pakują się pod pociąg, jest marginalny w porównaniu z ogólną mizerią polskich kolei. Jeśli jakaś drobna część kierowców nie dba o swoje życie, dajmy im wolną rękę. W 99,9% przypadków nie jest to specjalnie groźne dla pasażerów pociągu. Ubezpieczyciel zapłaci za odmalowanie i przegląd lokomotywy. Jedynie straconego czasu się nie odrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Jak poprawić bezpieczeństwo na przejazdach kole... 11.04.12, 09:17 Poprawić bezpieczeństwo można w bardzo prosty sposób - po prostu kierowca powinien się zatrzymać przed przejazdem i rozejrzeć. Jeśli tego nie robi - ponosi konsekwencje swojego wyboru. Postawmy również progi spowalniające przed każdej drodze podporządkowanej ze znakiem "stop" bo przecież też ktoś może się nie zatrzymać a w starciu z ciężarówką samochód również nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER przejazdy bezkolizyjne IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.12, 09:24 Co do zasady przejazdy kolejowe powinny być bezkolizyjne, wokół aglomeracji potrzebne są wiadukty tak żeby w maksymalnym stopniu zminimalizować ryzyko że jakiś cholerny samochodzik wjedzie pod pociąg. Jak się to robi? Polecam wycieczkę do Berlina. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 bezkolizyjne 11.04.12, 10:14 Kiedy Niemcy instalowali kolej w Poznaniu, już o tym wiedzieli i zrobili dokładnie tak jak mówisz. Ale tylko w granicach miasta i bezpośrednim sąsiedztwie. Plewiska czy Golęcin były wtedy daleko za miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
manissa Re: przejazdy bezkolizyjne 07.05.12, 10:11 Zgoda. Wiadukty i tunele to jedyny sposób na poprawę bezpieczeństwa a przy okazji płynności ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: przejazdy bezkolizyjne IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.12, 12:13 Spoko :) Zawsze można zrobić przejazd pod wiaduktem na tyle wąski żeby był tam ruch naprzemienny tak jak pod wiaduktem nad Kościelną pomiędzy Jeżycami a Sołaczem :) Odpowiedz Link Zgłoś
manissa Re: przejazdy bezkolizyjne 07.05.12, 12:37 Wiadukt na Kościelnej z wahadłowym ruhem, powinien zostać przebudowany i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: przejazdy bezkolizyjne IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.12, 12:59 Nie da rady, to zabytek, pod nim powinien być chodnik i droga rowerowa, obok potrzeba drugiego wiaduktu pod którym zmieszczą się dwie jezdnie po jednym pasie ruchu w każdą stronę rozdzielone torowiskiem tramwajowym. Na górze, nad wiaduktem potrzebna jest stacja S-Bahnu. I to obawiam się że zabytek by nie wytrzymał, bo przy takiej małej liczbie szyn nie da się puścić S-Bahnu kursującego tam samo często jak w Berlinie. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 podniesiony przejazd 11.04.12, 10:29 kazek200 napisała: > Progi to idiotyzm. Kto zapłaci za większe zużycie zawieszenia? Może lepiej zrob > ić przejazd podniesiony, tak jak na Zachodzie czasem robi się z przejściami dla > pieszych? Święte słowa. Przez analogię do przejść (są takie też w Poznaniu), silniejszy uczestnik ruchu powinien zwolnić, czyli w tym wypadku pociąg powinien mieć ograniczenie do 15 lub próg lub szykanę. Nota bene takie rozwiązanie jest stosowane gdzieniegdzie w Polsce: tnij.org/szkl15 A na poważnie, to nie wiem, jak wyobrażasz sobie podniesiony przejazd kolejowy. Pionowe łuki profilu torowiska są takie duże, że trzeba by przebudowywać torowisko na odległości kilkuset metrów po każdej stronie, aby zachować prędkość maksymalną 160 km/h. Niestety pociąg nie może jechać po szynach zagłębionych w jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
mankut400 Jak poprawić bezpieczeństwo na przejazdach kole... 11.04.12, 10:54 ...jowych? Po pierwsze: zlikwidować dróżników, wprowadzić automatykę Po drugie: dbać o automatykę, by działała (nieraz "kwitłem" po 10-15 minut pod lokalnym przejazdem z półrogatkami i ŻADEN pociąg nie jechał - telefon na 112 i z drugiej strony komentarz "co mamy zrobić, widocznie ZNOWU się popsuło". Oczywiście miejscowi omijali mnie patrząc jak na idiotę) Po trzecie: DOKOŃCZYĆ WRESZCIE Lutycką (wiadukt nad linią do Piły, pod linią do Szczecina) Po czwarte: kolejarze mogliby sobie odświeżyć pojęcie "trójkąt widoczności" A pomysł "progów zwalniających"? Chyba rodem z Tworek. Odpowiedz Link Zgłoś
mankut400 Re: Jak poprawić bezpieczeństwo na przejazdach ko 07.05.12, 09:54 mankut400 napisał: > Po drugie: dbać o automatykę, by działała Wydawało się, że kolej w Polsce idzie ku lepszemu. Niestety, to tylko złudzenia :( Miesiąc temu jechałem autem przez Bolechowo, na przejeździe tabliczka "rogatka uszkodzona". No cóż, zdarza się. Ale wczoraj ponownie przejeżdżam przez Bolechowo - a ta tabliczka ciągle tam wisi! Na niedawno zmodernizowanej linii kolejowej JUŻ są uszkodzone rogatki!? Ile czasu można je naprawiać!!! Przecież jest to sprzęt objęty gwarancją producenta! Odpowiedz Link Zgłoś
mandanara Progi spowalniające przed przejazdami kolejowymi? 11.04.12, 12:00 Chyba jednak lepiej będzie wyciąć chaszcze i automatyczne półzapory postawić, a kto wjeżdża pod pociąg bez rozglądania się no cóż... choroby już nie regulują jakości genów w populacji bo medycyna zaszła zbyt daleko więc potrzebna nam jest jakaś metoda doboru naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Progi spowalniające przed przejazdami kolejowymi? 11.04.12, 13:25 Powycinac krzaki ograniczajace widocznosc, dojazdy poprowadzic prostopadle do torow, zlikwidowac znaki STOP przy nieczynnych torach... No i ograniczyc stanie pod barierkami do 1 minuty... A progi to wystarczy, ze macie we lbach.. Odpowiedz Link Zgłoś
viveleroi Progi spowalniające przed przejazdami kolejowymi? 11.04.12, 15:38 Dlaczego to kolej odpowiada za bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych? W większości przypadków linie kolejowe są starsze, niż krzyżujące się z nimi drogi. Trzeba było budować tunele i wiadukty, a nie zrzucać na kolej odpowiedzialność za tanie, nieprzystające do natężenia ruchu rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: Progi spowalniające przed przejazdami kolejow IP: *.icpnet.pl 11.04.12, 18:21 viveleroi napisał: > Dlaczego to kolej odpowiada za bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych? W więk > szości przypadków linie kolejowe są starsze, niż krzyżujące się z nimi drogi. Mylisz się. W większości przypadków to kolej przecięła odwieczne trakty i gościńce. Niezły jest fragment z artykułu, gdzie p. Łukasz Więcek wypowiada się: > Przed niestrzeżonym przejazdem jest znak, krzyż św. Andrzeja. Przepisy mówią > wyraźnie: trzeba się zatrzymać i rozejrzeć. Wielu tego nie robi. To po prostu > ignorowanie prawa. Jeżeli p. Więcek ma prawo jazdy, to zalecałbym natychmiastowy egzamin sprawdzający wiedzę tego Pana z PoRD! Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Jak poprawić bezpieczeństwo na przejazdach ko 12.04.12, 09:38 Ja tam się nie znam, ale zastanawia mnie, dlaczego w cywilizowanych krajach przejazd jest zamykany na pół minuty przed przejazdem pociągu i wszystko gra, a w Polsce, gdzie bezpieczeństwo zawsze jest utożsamiane z kolejnymi przepisami, przejazd zamyka się 7 minut przed pociągiem (autentyk), a otwiera 2 minuty po jego przejeździe (po co? cofnie się nagle???), dzięki czemu na bocznej drodze kierowcy jadą w korku klnąc na cały świat, co zapewne nie poprawia ich koncentracji. Po co kolejarze zamykają te przejazdy z takim wyprzedzeniem? Progi zwalniające? Sam nie wiem. Gdyby było tak, jak w cywilizacji - że są one na tyle niskie, by nie rozwalić zawieszenia (a jednak zwolnić), że można przejechać (wolno) jeżeli ustawić auto w przerwach między nimi - może... Ale jeżeli ma być tak, jak w Wolsce - że te progi to chyba wyraz frustracji nieuka, którego nie stać na kupno samochodu, ich wysokość każe nie zwolnić, ale przekraczać je z najwyższą uwagą i nieomal zerową prędkością, a i tak niszczy się zawieszenie, a umieszcza się je na przelotowej ulicy co 20 metrów - to jestem przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś