Dodaj do ulubionych

Nie wchodzić! Tu byli bezdomni!

09.07.12, 21:58
Marne szukanie problemu; osoby bezdomne zazwyczaj nie mają gdzie się myć - to nie dziwi. Przebywają w różnych miejscach i parają się różnymi rzeczami, po których niekoniecznie mogą gdzie umyć ręce - to również fakt. Duża część osób bezdomnych nie myje się przez długi okres czasu - można to łatwo poczuć choćby w autobusie, w którym taki bezdomny czasem jedzie.

Nie chodzi o to, że źle, że myją się tam osoby bezdomne. Chodzi o to, że myje się tam ktokolwiek, w tym bezdomni - którzy z definicji nie mają gdzie tego zrobić, a z tego tytułu często tego nie robią.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tom Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 22:43
      Idąc tokiem myślenia Autorki, nie wolno uważać, że szczur z kanałów powoduje większe zagrożenie bakteriologiczne niż szczur hodowany jako zwierzątko domowe przez dbającego o niego właściciela...
    • Gość: fan Pucka Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 22:45
      Oj Natalka, Natalka....
      Chyba nie przekroczyłaś "trzydziestki"?
      Przeczytaj swój artykuł one more time i zastanów się troszkę, please!
      Ludzie, bezdomni, zwierzęta, humanizm, empatia.... To wszystko bardzo fajnie, ale nie o takie zestawienia tu chodzi!
      Bezdomni winni się pluskać w ogólnodostępnych łazienkach UM na Pl. Kolegiackim, albo na Rozbracie!
      • Gość: janek Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! IP: *.pl 10.07.12, 08:35
        poprawność polityczna autorki do przesady... niby racja, bla,bla,bla bo to niby depcze godność ludzką, bla,bla,bla... ta, moja siostrzyczka też chciała kiedyś pomagać ludziom i zajmować się pijakami ;) Pani Natalio, proponuje samemu zająć się tym "śmierdzącym problemem", a nie uzewnętrzniać się, że ludzi traktuje się "niegodnie". Raz takiego miałem na klatce. Legowisko sobie znalazł (ostatnia kondygnacja, przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, a poprzedni właściciel rzadko bywał w domu) pod drzwiami. Waliło tak, że po kilkugodzinnym pobycie tego gościa przez tydzień nie szło pozbyć się zapachu tego brudasa. Tak, brudasa, bo jak się nie myjesz, to jesteś brudas. Policja to nawet nie chciała go dotknąć (wcale się nie dziwię) i na parę metrów od niego szli. Jeśli taka osoba, która za przeproszeniem sra i szcza pod siebie weszłaby do fontanny to wiadomo co by się stało z tą wodą. Przecież to jedno wielkie siedlisko zarazków, chorób itp.. Jest jak jest, a poprawność polityczna (no przecież nie można tak niepostępowo myśleć!) wcale tego faktu nie zmieni. Cóż, każdy jest odpowiedzialny za swoje życie. A jak stanowi zagrożenie dla otoczenia, to można, a nawet trzeba o tym pisać! Sanepid nie jest od uprawiania pięknej polityki wspaniałego świata poprawności politycznej i stwierdzania tego, że wszystko jest super, a ludzie są cudowni, wspaniali i nie ma żadnych zagrożeń, a tym bardziej chorób. Poza tym, akurat ten argument, że kąpią się tam bezdomni do znacznej części społeczeństwa trafi (jest brutalny, ale prawdziwy). Także o skuteczność tutaj chodzi.
    • Gość: zenek A po co w ogóle myć ręce po wypiciu wynalazków? IP: 95.108.105.* 09.07.12, 23:06
      > Marne szukanie problemu; osoby bezdomne zazwyczaj nie mają gdzie się myć - to nie dziwi. > Przebywają w różnych miejscach i parają się różnymi rzeczami, po których niekoniecznie
      > mogą gdzie umyć ręce

      Bezdomnych których widuję kilka razy dziennie w mojej dzielnicy, chyba takie rzeczy jak mycie nie interesują wcale. Ważne jest chodzić od rana naprutym wynalazkami (czasami noszą ze sobą dziwne butelki bez etykiet z żywo kolorowymi "napojami") a potem żebrać pod sklepem "kierowniku, na bułkę".

      W Barce z tego co mi wiadomo, można się i wykąpać i wyprać.
      Ale kto by tam chciał do Barki, jak tam chlać nie można?!

      Zdaję sobie sprawę, że przynajmniej cześć ludzi bezdomności sobie nie wybrała.
      I takim społeczeństwo powinno pomagać wyjść z doła.
      Także pomóc wyjść z alkoholizmu, jeśli to jest powód bezdomności.

      Natomiast tych co wolą wesołe i śmierdzące życie pod chmurką w oparach różnego typu substancji niespożywczych i chłodniczych, należało by jeszcze za przeproszeniem kopnąć w d..ę.
      • emissarius Re: A po co w ogóle myć ręce po wypiciu wynalazkó 09.07.12, 23:41

        Jednak chyba nie do końca o tym traktuje artykuł.


        Gość portalu: zenek napisał(a):

        > Ale kto by tam chciał do Barki, jak tam chlać nie można?!

        Tylko w ciągu jednego weekendu w Polsce Policja "odławia" blisko 2 tys osób prowadzących pod wpływem, a Medical Tribune w majowym wydaniu podaje za prof. Gruszczyńskim, że w naszym kraju z problemem uzależnienia boryka się nawet 20% ogółu lekarzy, w sumie 30 tys osób.

        Napisać taki artykuł w Poznaniu i to jeszcze pod własnym nazwiskiem - spore ryzyko. Ale główną tezę popieram.
    • skttrbrain Natalia Mazur ma podstawowe problemy z logiką 10.07.12, 03:19
      więc niech odpuści sobie pisanie czegokolwiek poza ogłoszeniami. Choć i tego nie jestem pewien czy powinna robić.
    • rak1963 To właśnie niektórzy bezdomni swoim trybem życia i 10.07.12, 08:01
      wyglądem oraz brudem i smrodem stawiają się nie na równi z psami i ptakami ale znacznie poniżej ich poziomu Pani Natalio Mazur. I nikt tu tych bezdomnych nie poniża bo to oni sami się poniżają swoim postępowaniem. Miejsc w schroniskach dla bezdomnych i ciepłej wody i mydła jest tam wystarczająco dużo, ale im to nie odpowiada - wolą żyć na ulicy tak jak żyją.
      • miroo racja. bardzo celny komentarz. 10.07.12, 09:25

      • emissarius Re: To właśnie niektórzy bezdomni swoim trybem ży 10.07.12, 10:37
        rak1963 napisał:

        > Miejsc w schroniskach dla bezdomnych i ciepłej wody i mydła jest tam wystarczająco dużo,
        > ale im to nie odpowiada - wolą żyć na ulicy tak jak żyją.

        Jak widzę temat ten jest Tobie mało znany... Na miejsce w schronisku zazwyczaj się czeka, a znane mi są przypadki odmowy przyjęcia z powodu braku miejsc - mimo mrozu. Widziałem też kilka przypadków cudownego nawrócenia, gdzie człowiek maksymalnie upodlony zgłaszał się do ośrodka (albo szpitala) z chęcią poprawy i deklaracją całkowitego podporządkowania, także w sensie odwyku, by po kilku godzinach bezczynnego oczekiwania na krześle dowiedzieć się, że nie jest nikomu do niczego potrzebny. Z podobnym problemem borykają się szpitale, kiedy muszą wypisać bezdomnego ze szpitala - nikt ich nie chce.

        Teza o tym, że bezdomność to tylko ekstrawagancki styl życia - od pewnego czasu lansowana jest przez władze naszego pięknego miasta. Miasta, gdzie wydaje się 37 publicznych tysięcy na bankiet z okazji podpisania umowy z operatorem stadionu, a publiczny, samorządowy dom dziecka musi żebrać o żywność, środki czystości i odzież dla dzieciaków.

        O tym, jak łatwo stać się bezdomnym najlepiej świadczy fakt, że swego czasu w Poznaniu doświadczył tego... lekarz.
      • Gość: ahbdg Re: To właśnie niektórzy bezdomni swoim trybem ży IP: *.cable.net-inotel.pl 10.07.12, 14:33
        Jeżeli założenie jest takie, że wszyscy bezdomni śmierdzą, to ja bym na równi z nimi postawiła właścicieli psów. Nikt mi nie powie, że właściciel psa, który nie potrafi po nim posprzątać nie powoduje smrodu. Mi to przeszkadza tak samo. Jeżeli już uogólniamy i każdy bezdomny jest gorszym człowiekiem, to dla mnie każdy właściciel psa również jest gorszym człowiekiem.
        • annateresa2 Re: To właśnie niektórzy bezdomni swoim trybem ży 10.07.12, 18:50
          Zgoda w 100%. Niedawno 6-letnie dziecko moich znajomych, będąc w Bydgoszczy, ze zdumieniem oznajmiło: "Mamo, ta pani zabrała kupę!!!" Przerażające jest to, że to dziecko NIGDY nie widziało takiego zjawiska w swoim mieście. A więc: Postuluję zabronić właścicielom psów zbliżania się do miejskiej fontanny, a nawet spoglądania na nią z odległości mniejszej niż 20 m. Z wyjątkiem gości przyjeżdżających z Bydgoszczy, oczywiście.
    • rak1963 Ps.Nie poniżajmy psów i ptaków takimi porównaniami 10.07.12, 08:06
      - pani Natalio.
    • miroo Słuszna uwaga o tych bezdomnych !!! Pani Natalio! 10.07.12, 09:19
      Wystarczy spojrzeć na niektórych (wielu) z nich - pod dworcem albo kręcących się na mieście - grzybica, mocz, śmierdzą na odległość, ropa na ranach itp.

      Oburzony dziennikarzyna (dziennikarka) żyje w innym świecie... nie zdaje sobie sprawy... nie widział zaniedbanego bezdomnego na oczy w realu... taki dziennikarz teoretyk...
      niech wyjdzie z tego swojego biura sprzed komputera na dwór i rozejrzy się po świecie..
      • piekniekpieknie Re: Słuszna uwaga o tych bezdomnych !!! Pani Nata 10.07.12, 12:12
        "Wystarczy spojrzeć na niektórych (wielu) z nich - pod dworcem albo kręcących się na mieście - grzybica, mocz, śmierdzą na odległość, ropa na ranach itp. "

        Dokładnie tak. Znajomy sanitariusz opowiadał mi o interwencjach wśród bezdomnych na dworcu PKP - niektórzy z nich mieli zaawansowaną gangrenę albo takie wynalazki jak larwy much pełzające pod skórą...
    • aptos Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 09:33
      Prawdę mówiąc ręce opadają na takie dziennikarstwo i próby opiniotwócze. To przykład, gdy jakaś urażona osobista wrażliwość wykorzystuje możliwość wyrażenia publicznej opinii (bo latem na szpaltach więcej miejsca do zapełnienia?). Pomijam już kwestie merytoryczne sprawy - chodzi oczywiście, prosto mówiąc, o kał i mocz w fontannie, a nie brak mieszkania czy brudne nogi. Ale czy inspektorzy wystawili taką publiczną tablicę przed fontanną? Czy Pani redaktor dostała wewnętrznego e-maila do sporządzenia notatki prasowej?
    • Gość: stara śpiewka GazWyb na tropie kolejnej dyskryminacji IP: 62.29.160.* 10.07.12, 09:57
      a że wierszówka przy okazji wpadnie, to tym lepiej. aż dziwne, że nie było tu nić o kościele (złym), innych orientacjach (dobrych, ale dyskryminowanych), PiS (złym), kobietach (dobrych, ale dyskryminowanych), mężczyznach (złych) i naszych starszych braciach w wierze (dobrych, ale dyskryminowanych).
    • Gość: bhrt Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! IP: *.icpnet.pl 10.07.12, 12:02
      Czym różni się autostopowicz od osoby bezdomnej?
      Podejrzewam, choć nie mam pewności, że choćby poziomem higieny po wyjściu z toalety. Podejrzewam że zdarzają się sytuacje kiedy to osoba bezdomna nie ma gdzie umyć rąk po załatwieniu potrzeb fizjologicznych. Autostopowicz zapewne skorzysta z toalety choćby na stacjach paliw.
      A w takim przypadku ostrzeżenie o ewentualnych bakteriach coli w fontannach jest dla mnie słusznym ostrzeżeniem. Temat jest drażliwy, ale ostrzeżenie jak najbardziej słuszne.
      • Gość: ja Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! IP: *.cable.net-inotel.pl 10.07.12, 14:23
        Nie byłabym taka pewna co do tego, czy ludzie mający dom potrafią utrzymywać odpowiedni poziom higieny. Kiedyś zbadano, że orzeszki wystawione w pubach na barze zawierają mocznik co znaczy, że nie wszyscy myją ręce, poza tym spotkałam w swoim życiu osoby mające dom, pracę, a śmierdzące na kilometr np. nauczyciele przed którymi uciekało się na koniec sali. Nie powinno się uogólniać, bo jeśli są ludzie tacy i inni to podejrzewam, że to, że ktoś nie ma domu też jeszcze o niczym nie świadczy.
        • nazikomunista_back Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 18:34
          Chodzi głównie o długoterminowe stanie i szczanie pod siebie. Takie hobby ludziom mieszkającym w domach zdarzają się raczej sporadycznie. Śmierdziuch to jedno, a sprowadzenie fontanny do poziomu muszli klozetowej (niemytej) to coś zupełnie innego.
    • piekniekpieknie Re: Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 12:10
      Mało który pies, czy kot stanowi bezpośrednie zagrożenie epidemiologiczne i bakteriologiczne, w przeciwieństwie do większości bezdomnych...
    • bd-75 Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 17:14
      Bo co właściwie brudzi wodę: mycie się w niej, czy to, że myjący się nie ma domu? Czy bezdomny zanieczyści wodę bardziej, niż - powiedzmy - autostopowicz w szalonej podróży przez Europę, który nie mył się od wielu dni i teraz płucze nogi (albo i co innego) w fontannie? A może bezdomni są nosicielami jakichś specjalnych bakterii, które znikają wyłącznie w atmosferze własnego M? Nie sądzę.

      Boś kobiecino, upośledzona na węchu lub umyśle. Proponuję poszukać jakiegoś bezdomnego i w ramach solidarności wyściskać i wycałować go siarczyście. Politpoprawność, która wypaliła mózg skuteczniej od najmocniejszej denatury, z pewnością uchroni przed wszami, świerzbem, grzybicą i gruźlicą.
    • piciu67 Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 17:19
      www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1520000,2,kloszarda-znalezc-umyc-wyleczyc.read
    • nazikomunista_back Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 18:28
      Nie obrażajmy psów i ptaków stawiając je w jednym rzędzie z ludźmi, OK?
    • 22billabil33 Nie znam sie na fontannach, ale... 10.07.12, 18:48
      Nie znam się na fontannach, ale obieg zamknięty nie usprawiedliwia gospodarza fontann. Do każdej fontanny wodę można wpuścić i wypuścić, stąd też chyba w okresie upałów i wzmożonej turystyki można by w tych kilku czy kilkunastu miejskich fontannach zmieniać wodę raz na dzień. To chyba nie jest taki wielki koszt. Powtarzam - raz na dzień. Woda nie zmieniana, stojąca, w miejskich fontannach to chyba jakaś paranoja i obrzydlistwo.
      Znam miasta w Europie, gdzie są "poidełka" dla ludzi czynne w okresie upalów. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby poznańskim włodarzom taki pomysł przyszedł do głowy - mielibyśmy obieg zamknięty.
      • emissarius Re: Nie znam sie na fontannach, ale... 11.07.12, 11:07
        22billabil33 napisała:

        > Powtarzam - raz na dzień. /.../

        Hmm... Pomysł przedni, ale... To chyba by nas zrujnowało - mimo, że Aquanet to spółka miejska. Przypominam, że ustawienie jednej kurtyny wodnej w czasie upałów kosztuje ponad 750PLN/8h. Może taka woda w fontannach powinna być skuteczniej filtrowana, a zmieniana np. raz na tydzień? W połączeniu z czyszczeniem zbiornika?

        Kiedy Aquanet rutynowo "płucze sieć" spuszczając wodę do kanalizacji (przez trzy tygodnie - u. Pułaskiego) - nie ma mowy o żadnych kosztach. Podobnie w przypadku licznych awarii. Ale już zmieniać w fontannach nie można - bo za droga. Tym bardziej zmywać chodników czy jezdni w mieście, nawet deszczówką czy wodą z fontann. Ciekawe jak często będzie zmieniana woda w naszej luksusowej Fontannie Wolności.

        > Woda nie zmieniana, stojąca, w miejskich fontannach to chyba jakaś paranoja i obrzydlistwo.

        No tak, to ściek. Ja bym w tym głowy nie zamoczył.

        > Znam miasta w Europie, gdzie są "poidełka" dla ludzi czynne w okresie upalów.

        W naszych warunkach niewykonalne - inwestycja okazałaby się potwornie droga i podatna na dewastacje.

        Na marginesie - ciekawe jak często zmieniana jest woda w naszych "termach" w których również stosuje się wodę z wodociągów (to taka nasza poznańska wersja term). Nie zdziwiłbym się, gdyby była stosowana w obiegu zamkniętym, filtrowana, uzupełniana i chlorowana.
    • 22billabil33 Paradny Sanepid! 10.07.12, 18:50
      I jeszcze jedna uwaga: najbardziej paradny jest Sanepid, który nie domaga się częstej wymiany wody, ale rad by postawić przy fontannach wielkie tablice: Uwaga! Woda skażona brudem!
      Ktoś w Sanepidzie powinien walnąć się w makówę!
    • naszage13 Nie wchodzić! Tu byli bezdomni! 10.07.12, 21:38
      Komentarz pani Natalii stawia pod znakiem zapytania poziom dziennikarstwa Gazety. I infantylne to, i egzaltowane, poziomu językowego nie wypominając. A tak na marginesie, nie wiem, czy Autorka ma świadomość, że broniąc bezdomnych, obraziła otyłych komentarzem o brudnych nogach tych, którzy nie mogą ich umyć z powodu dużego brzucha. Jak widać, doświadczenie dziennikarki jest wszechstronne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka